Reklama

Nasi najmłodsi kapłani

2018-07-25 11:42

Jarosław Ciszek
Edycja sosnowiecka 30/2018, str. 6

Jarosław Ciszek
Bp Grzegorz Kaszak z neoprezbiterami

Mają od 25 do 30 lat. Święcenia kapłańskie przyjęli 19 maja, a miesiąc później odebrali od bp. Grzegorza Kaszaka dekrety kierujące ich do pierwszej pracy jako wikariusze (z dniem 26 sierpnia). Jednak już teraz możemy korzystać z ich posług – spowiadają w sosnowieckim stałym konfesjonale, przez kilka lub kilkanaście dni zastępują księży przebywających na urlopach i udzielają sakramentów. Jacy są najmłodsi stażem kapłani diecezji sosnowieckiej – Grzegorz Fudro, Kacper Górski, Krzysztof Jabłoński i Łukasz Wawrzyniak?

Wdzięczność za powołanie

Pytani o swoje powołanie i jego odkrywanie wymieniają dom rodzinny i wspólnotę parafialną. – Szczególną wdzięczność dotyczącą odkrycia i rozwijania mojego powołania winien jestem mojemu domowi rodzinnemu. Wspólnym pacierzom, odkąd tylko pamiętam, i temu, że wiara jest czymś naturalnym – jak oddychanie, że nie da się inaczej. Świętowaniu niedzieli w domu – mówił ks. Krzysztof Jabłoński. Wspominają swoich proboszczów, wikariuszy i katechetów – „kapłanów, którzy nie tylko pociągali do Boga, lecz także pozwalali poznać się jako ludzie wielkiego formatu”, jak określił ich ks. Grzegorz Fudro.

Wszyscy nowi kapłani byli w przeszłości ministrantami, co mocno odbiło się na ich formacji. Właśnie będąc blisko ołtarza, zapragnęli być jeszcze bliżej. – Tam uczyłem się, jak najgodniej przygotowywać Eucharystię oraz jak na wysokim poziomie dbać o wszystko, co było związane z Bogiem – mówi ks. Górski, który od urodzenia należy także do Wspólnoty Przymierza Rodzin Mamre.

Reklama

Neoprezbiterzy doceniają też czasy seminaryjne i wkład przełożonych w rozwój powołania, podkreślając, że seminaryjne lata były cennym doświadczeniem. – To właśnie w seminarium coraz bardziej zagłębiałem się w filozofię oraz teologię i uświadomiłem sobie, jak bardzo ważne jest wykształcenie dla kapłana. Oprócz tego na każdym roku odczuwałem coraz bliższy czas przyjęcia święceń. Podobnie ważnym było dla mnie zawiązywanie przyjaźni z klerykami, bo seminarium uczyło, jak ważna jest wspólnota klerycka, a później kapłańska – mówi ks. Kacper Górski. – Był to czas oddalenia od siebie, by przez zbliżenie do Boga poznać i przybliżyć sobie samego siebie i innych ludzi – dodaje ks. Fudro.

Orędownicy

Nowi księża wiedzą bardzo dobrze, jak cenne jest wstawiennictwo niebieskich orędowników. Nie bez powodu to właśnie Litania do Wszystkich Świętych w czasie święceń kapłańskich i diakonatu bezpośrednio poprzedza moment modlitwy konsekracyjnej. – Za szczególnych orędowników w niebie mojej kapłańskiej pracy uważam św. Jana Pawła II, ponieważ od niego mogę uczyć się miłości do ludzi, do których zostanę posłany; św. Józefa z Kupertynu, który wspierał mnie swym orędownictwem zwłaszcza w czasie sesji, oraz czcigodną sługę Bożą Matkę Teresę Janinę Kierocińską, o której wygłosiłem pierwsze swoje rozważanie w seminarium, a która to również posługiwała i swe życie poświęciła działaniom wśród osób w naszej diecezji – mówi ks. Łukasz Wawrzyniak. Wśród patronów wymieniają także św. Grzegorza i św. Ritę (ks. Fudro), św. Ambrożego, św. Jana Chryzostoma i św. Hieronima (ks. Górski), a także św. Krzysztofa i św. Szymona z Lipnicy (ks. Jabłoński).

Wzorce

Inspiracją i wzorem do pracy duszpasterskiej niewątpliwie są i będą dla nich parafie rodzinne i parafie praktyk diakońskich. Jakie wzorce chcieliby z nich zachować? – Miłość do Boga i bliźniego wyrażająca się w sumiennej modlitwie i pracy. To otwarcie na drugiego człowieka i przedłożenie Kościoła ponad własne potrzeby i zachcianki. To w końcu umiłowanie liturgii oraz bycie dla Boga i drugiego człowieka w każdym aspekcie życia, a zwłaszcza w świętych sakramentach – mówi ks. Fudro, jako priorytet w swojej pracy wskazuję ugruntowanie całej aktywności na modlitwie własnej, pięknie odprawionej Mszy św. i sprawowanych sakramentach. Wzorcem dla ks. Górskiego jest kapłan „otwarty na ludzi, który jest nie tylko działaczem, ale również rozmodlonym człowiekiem. W parafiach nauczyłem się bliskości z ludźmi oraz obecności na spotkaniach grup, które są w parafii. Zapytany o to ks. Jabłoński odpowiada: – Troska o każdego człowieka oraz wyjątkowy kult Najświętszej Maryi Panny.

Jaka zatem powinna być ich idealna parafia? – To miejsce, w którym ludzie się znają, mają prawdziwe relacje. Gdzie kazania mówi się do wspólnoty, a nie grupy indywiduów. To miejsce, gdzie jest dużo zieleni. To miejsce, gdzie trzyma mnie miłość do ludzi. To miejsce, skąd nie chce się odchodzić – mówi ks. Fudro. – Taka, w której dzięki wierze kapłanów i wiernych, będę mógł wzrastać samemu w świętości i być potrzebnym kapłanem dla wszystkich – odpowiada ks. Jabłoński.

Czas wolny

W wolnych chwilach nasi księża chcą rozwijać swoje pasje i spędzać czas aktywnie. Momenty wolne od obowiązków duszpasterskich wypełnią góry, żaglówki i… terrarystyka (ks. Fudro); lektura, muzyka i sport (ks. Górski); książki, piłka nożna, wędkarstwo i tenis stołowy (ks. Jabłoński) oraz akwarystyka, kajaki i odpoczynek na łonie natury (ks. Wawrzyniak).

Tagi:
kapłani

Reklama

Dobrych pasterzy rodzi modlitwa

2019-05-12 11:21

Agnieszka Bugała

pixabay
Ręce pasterza na zdjęciu pomarszczył czas i ciężka praca. Może na co dzień już powłóczy nogami? Może słaby wzrok nie pozwala mu dostrzec każdego niebezpieczeństwa, które czyha na stado – ale mimo to jego owce nie rozpierzchają, znają go i trzymają się blisko. Przez lata nauczyły się jego sposobu poruszania, zapachu, szelestu kroków. Jest im z nim dobrze.

Znamy takich pasterzy, znamy takich kapłanów. Jeden z nich, Jan Paweł II w 2005 r. w Wielki Piątek opierał się na krzyżu, jak na pasterskiej lasce. Znamy pasterzy, którzy nie śpią, bo spowiadają, odwiedzają chorych, prowadzą wspólnoty, nie zamykają drzwi plebanii.

A przecież bardzo trudno jest być dobrym pasterzem. Tym, który idzie na czele owczarni i prowadzi owce: do dobrego życia, do właściwych wyborów, do zbawienia wreszcie. Pasterz musi wiedzieć więcej, niż jego stado. Musi być czujny, bo „przeciwnik jego diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”. Musi być wierny, wciąż trzymać kurs. Musi umieć nakłonić do powrotu te, które chcą opuścić stado. Odszukać te, które już się zgubiły. Ale nade wszystko musi „znać swoje owce i musi mu na nich zależeć”.

„Wierni oczekują od kapłanów tylko jednej rzeczy: aby byli specjalistami w temacie spotkania człowieka z Bogiem. Od księdza nie wymaga się, aby był ekspertem w dziedzinie ekonomii, budownictwa czy polityki” – mówił Benedykt XVI w 2006 r. Wierni oczekują od kapłanów, by byli jak Jezus – dobrymi pasterzami.

Ale czy to jest możliwe, aby Twój i mój proboszcz, Twój i mój wikary, byli pasterzami dobrymi, jak Jezus?

Tak, to jest możliwe, ale nigdy nie stanie się to o własnych siłach. Twój i mój proboszcz potrzebują modlitwy – własnej i naszej. Św. Faustyna nieustanie namawia w „Dzienniczku” do modlitwy za kapłanów. Jezus odsłania jej zagrożenia i trudności, które piekielny Nieprzyjaciel spiętrza na drodze Jego wybranych – i nie pozostawia złudzeń: kapłani potrzebują naszej modlitwy.

Czy modlimy się za swoich proboszczów i wikarych? Czy ofiarowujemy w ich intencji dar postu? A może jesteśmy już tak zniechęceni, że nie wierzymy w moc naszej modlitwy za drugiego? Dziś, w Niedzielę Dobrego Pasterza, warto zrobić z tego rachunek sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jezuici reagują na oskarżenie o pedofilię

2019-05-20 13:00

mip (KAI) / Warszawa

"Relacja pani Magdy Gacyk jest dla ojca Prowincjała i dla nas wszystkich wstrząsem" - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży w Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Oświadczenie odnosi się do wspomnień dziennikarki zamieszczonych w mediach społecznościowych.

pixabay.com

"Odnosząc się do przytaczanej przez media historii pani Magdy Gacyk, która wyznaje na Facebooku, że była w dzieciństwie molestowana przez nieżyjącego już księdza jezuitę oraz wobec licznych zapytań mediów o tę sprawę oświadczam, że relacja pani Magdy Gacyk jest dla ojca Prowincjała i dla nas wszystkich wstrząsem" - napisał o. Wojciech Żmudziński SJ, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Duchowny wskazuje, że jeśli sprawcą był jezuita, "to ze wstydem i żalem przepraszamy za wyrządzoną krzywdę".

"Niestety podane przez panią Magdę Gacyk elementy informacji nie pozwalają odpowiedzialnie zidentyfikować sprawcę. Dlatego też, jeśli ktoś ma wiedzę, która pomogłaby dojść do prawdy i ustalić jednoznacznie jego tożsamość, prosimy o kontakt pod adresem: pma-socio@jezuici.pl" - czytamy w komunikacie. "Na ten adres prosimy także zgłaszać wszelkie inne sytuacje, w których mogło dojść do nadużyć seksualnych ze strony członków naszej Prowincji zakonnej" - mówi jezuita.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Noc węgierska w muzeum

2019-05-20 23:50

Krystyna Dolczewska

Gdzie mogliście się Państwo dowiedzieć, jak brzmi po węgiersku znane powiedzenie „Polak, Węgier, dwa bratanki… ? Gdzie zjeść smaczną potrawę z papryką z kociołka i poznać kuchnię węgierską ? Gdzie zobaczyć przepiękne hafty ludu Matyó ? Na wszystkie „Gdzie ?” jest jedna odpowiedź: Noc Muzeów w Muzeum Ziemi Lubuskiej, która odbyła się 18 maja w Zielonej Górze.

Krystyna Dolczewska
stroje ludu Matyó
Zobacz zdjęcia: Węgierska noc w Muzeum Ziemi Lubuskiej

W czasie nocy można było poznać węgierską muzykę ludową (Kapela Szabolcsa Szilágyiego) i rockową, węgierską sztukę ludową-wystawę i warsztaty, fotografie i filmy krótkometrażowe twórców węgierskich, a także wziąć udział w konkursie wiedzy o Węgrzech i poznać historię tego kraju.

W jakich sprawach i w którym wieku nasze drogi w historii połączyły się ? O tym opowiedzieli nam Ákos Engelmayer–historyk, w latach 1990–1995 ambasador w Polsce i János Tischler–historyk.

Filmy od 21.00 do 24.00 to ostatni punkt programu tej pięknej nocy z naszymi przyjaciółmi Węgrami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem