Reklama

48. Wrocławskie Dni Duszpasterskie

Wolność w Duchu Świętym

2018-09-04 13:45

Agata Iwanek, Anna Majowicz
Edycja wrocławska 36/2018, str. IV

Agata Iwanek
Wykłady w auli PWT

Każdego roku Kościół w Polsce ogłasza temat przewodni programu duszpasterskiego, który staje się na dany czas busolą dla osób duchownych. Dzięki temu duszpasterze wspólnot chrześcijańskich mogą przekazywać wybrane myśli i założenia w dialogu z wiernymi. Odpowiedzią na wezwanie Kościoła do pogłębienia wybranego tematu są Wrocławskie Dni Duszpasterskie (WDD) – najstarsze forum duszpastersko-dyskusyjne w Polsce. W tym roku upłynęły pod hasłem „W mocy Bożego Ducha – powołani do wolności”

We wtorek 28 sierpnia 48. Wrocławskie Dni Duszpasterskie rozpoczęła Msza św. w archikatedrze wrocławskiej. Przewodniczył jej abp Józef Kupny, a homilię wygłosił ks. Roman Chromy, sekretarz Komisji Duszpasterstwa KEP. – Spotykamy się w 5. rocznicę pontyfikatu papieża Franciszka, pragnę więc przytoczyć parę myśli z ostatniej adhortacji „Gaudete et exsultate” – mówił w homilii, która poruszała problem słabości ludzi Kościoła. – Papież mówi do nas w ten sposób: „Kiedy odczuwasz pokusę, by zaplątać się w swoją słabość, podnieś oczy ku Ukrzyżowanemu i powiedz: Panie, jestem biedakiem, ale Ty możesz dokonać cudu uczynienia mnie trochę lepszym”. Oczywiście, osobista przemiana nie może się w nas dokonać bez wolności i pomocy Ducha Świętego, który czyni nas zdolnymi do świętości – zaznaczał kapłan.

Dla kogo są Wrocławskie Dni Duszpasterskie?

Wrocławskie Dni Duszpasterskie wpisały się w tradycję Papieskiego Wydziału Teologicznego, który co roku zaprasza katechetów, duszpasterzy oraz wszystkich zatroskanych o sprawy Kościoła na wykłady i warsztaty poświęcone wybranemu tematowi. W tym roku wykłady w auli PWT w pierwszy dzień WDD poprowadził ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, rektor PWT, a gośćmi byli ks. dr hab. Jan Klinkowski, ks. Dariusz Kowalczyk oraz ks. dr Grzegorz Strzelczyk. W drugim dniu konferencję koordynował ks. dr hab. Sławomir Stasiak, profesor PWT, a prelegentami byli ks. prof. Paweł Bortkiewicz, ks. prof. Andrzej Zwoliński i prof. Stanisław Rosik, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego.

W ciągu tych dwóch dni prelegenci poruszyli tematy związane z mocą Bożego Ducha i powołaniu do wolności. Wrocławskie Dni Duszpasterskie pokazują, że duszpasterze chcą lepiej zrozumieć wiernych, szukać nowych dróg i kanałów dotarcia w komunikacji z ludźmi tworzącymi Kościół, w szczególności skupiając się na młodych, którzy dołączają do tej wspólnoty i chcą ją świadomie tworzyć.

Reklama

Konkrety dla katechety

Uczestnicy w ciekawej i atrakcyjnej formie warsztatowej (w każdym dniu WDD odbyła się popołudniowa seria warsztatów), dzięki Piotrowi Pieczątkiewiczowi z Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe w Warszawie, mogli dowiedzieć się, jak życie Jezusa koresponduje z metodami stosowanymi w katechezie. Do Wrocławia z warszawskiego centrum przyjechał także Krzysztof Durnaś, który opowiadał o technikach coachingowych w pracy katechety. Wrocławski dominikanin, o. Paweł Adamik, uświadamiał, jak należy mówić o wierze i jak ją przekazywać młodym. Agnieszka Lisiecka Bednarczyk z PWT podzieliła się świeżymi pomysłami na lekcje katechezy, a dr Mariusz Drozdowski zaproponował metodę dramy w pracy katechety z uczniami. Kolejny dzień warsztatowy wzbogacił ks. Zbigniew Kowal, który zaproponował katechetom misję „otwierania drzwi Jezusowi”, a także Daria Smoła i Justyna Pacholik prezentujące konspekt lekcji katechezy na temat miłosierdzia. Katecheci, którzy brali udział w spotkaniu, podkreślali, że warsztatowa propozycja organizatorów tegorocznych Dni Duszpasterskich jest konkretną pomocą w zadaniach, które czekają na nich w pracy z uczniami. Pomysłów na ciekawe ujęcie trudnych zagadnień teologicznych na lekcjach katechez nigdy dość – mówili w przerwie spotkania.

Centralny punkt Wrocławskich Dni Duszpasterskich

Mimo wielu atrakcji w postaci prelekcji i warsztatów, centralnym punktem spotkania była poranna Eucharystia oraz wieczorne nabożeństwa. Drugi dzień spotkania także rozpoczęła Eucharystia, której tym razem przewodniczył bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki. Po niej w auli PWT rozpoczęła się sesja wykładowa. Jako pierwszy przemawiał ks. prof. Paweł Bortkiewicz (UAM). W wykładzie „Wolność jako dar i zadanie w myśli św. Jana Pawła II” zwrócił uwagę na trzy podstawowe punkty w rozważaniach Ojca Świętego o wolności. Po pierwsze wolność, jako samostanowienie. Po drugie wolność, jawiąca się jako rzeczywistość związana z prawdą. – Ponieważ centralnym elementem tej prawdy jest bezinteresowny dar, czyli miłość, to, po trzecie, wreszcie wolność, która najpełniej realizuje się w miłości – tłumaczył. – Te względy filozofii Jan Paweł II przekładał na wymiar teologii życia społecznego w czasie swoich pielgrzymek do Polski, które za każdym razem były wielką lekcją wolności. Jan Paweł II pokazywał, że wolność musi być związana z prawdą, a prawda naszego narodu nieodłącznie związana jest z Chrystusem i chrześcijaństwem – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Drugi prelegent, ks. prof. Andrzej Zwoliński (UPJPII) mówił o zniewoleniu duchowym, jako problemie życia religijnego. Zaznaczył, że nasza droga życiowa, to droga pielgrzyma. – Nasza pielgrzymka często zamienia się w tułaczkę, nie wiemy dokąd nas poprowadzi, błądzimy i schodzimy z wytyczonego szlaku. Ważne jest, byśmy powrócili na drogę światła, która doprowadzi nas do zbawienia. Nie ma ważniejszego tematu w naszym życiu, niż zbawienie – zauważył ks. Zwoliński.

Jako ostatni z wykładem ,,Prawda historyczna i wolność” wystąpił ks. prof. Stanisław Rosik (UWr). 48. Wrocławskie Dni Duszpasterskie zakończyło Posłanie, które w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła poprowadził o. bp Jacek Kiciński.

Tagi:
dni duszpasterskie

Kupowanie sakramentów

2019-09-10 12:59

Bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Niedziela Ogólnopolska 37/2019, str. 24

W sakramentach nie chodzi o zwyczaj, tradycję czy towar. Sakramenty to najcenniejsze dary Bożej obecności

Bożena Sztajner/Niedziela

Są rzeczy, których kupić się nie da! Nie wszyscy w to wierzą, więc próbują kupować coś, co nie jest na sprzedaż. Ponoć w internecie można kupić zaświadczenia na ojca chrzestnego lub matkę chrzestną, o przyjętym sakramencie bierzmowania lub o wielkanocnej spowiedzi. Przed laty szczytem profanacji było wystawienie na sprzedaż w sklepie internetowym konsekrowanej Komunii św.! Kiedyś przyszedł do mnie młody człowiek, który na chwilę przed sakramentem małżeństwa chciał „załatwić” chrzest i bierzmowanie. Było mi go szkoda, kiedy szczerze wyznał, że myślał, iż sakramenty załatwia się tak samo jak inne sprawy w urzędach – wystarczy wypełnić formularz, wnieść odpowiednią opłatę i gotowe. Pewnie i my, księża, przykładamy do tego swoją rękę, kiedy sprowadzamy Mszę św. czy inne sakramenty do zwykłej transakcji handlowej, wystawiając konkretne cenniki albo modląc się w zależności od otrzymanego stypendium. Każda taka sytuacja jest jawną zdradą wiary i bolesnym sprowadzeniem Boga, obecnego w sakramentach św., do poziomu rzeczy (i to niekiedy sprzedawanej za całkiem niską cenę). Tak jak nie rozumiem kapłanów, którzy z odprawiania Mszy św. zrobili wyłącznie źródło dochodów, tak samo nie rozumiem ludzi świeckich, którzy deklarują wiarę, a oszukują Pana Boga „lewymi” zaświadczeniami lub zakłamanymi zapewnieniami o właściwej dyspozycji do udziału w rzeczach świętych. I jedni, i drudzy chyba przestali wierzyć w żywą obecność Boga i w to, że przecież Jego oszukać się nie da.

Nie można tej sytuacji uzdrowić tylko zewnętrznymi instrukcjami czy coraz ściślejszą kontrolą. Potrzebne są porządne nawrócenie i dobra katecheza. Nawrócenie potrzebne jest do tego, by zrozumieć, że w sakramentach nie chodzi o zwyczaj, tradycję czy towar, który mi się należy bez żadnych warunków. Katecheza potrzebna jest do tego, by sobie uświadomić, że sakramenty to najcenniejsze dary Bożej obecności, a tego, co cenne, nie daje się przecież komuś, kto tego docenić i przyjąć nie potrafi. Katechezy związane z przygotowaniem do przyjęcia sakramentów to nie tylko jedno z najważniejszych zadań duszpasterstwa, ale to również klucz do tego, żeby przyjęte sakramenty owocowały w życiu, a nie były tak często marnowane, nie mówiąc już o ich profanacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemiecki przedsiębiorca skazany za znieważanie Polaków

2019-12-13 18:18

Zespół wPolityce.pl

Na karę 20 tys. złotych grzywny Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał w piątek niemieckiego przedsiębiorcę Hansa G., oskarżonego o obelżywe znieważanie pięciu pracowników jego firmy działającej w Pomorskiem. Za groźby karalne wobec jednego z nich orzekł karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.

wPolityce.pl/YouTube/wPolsce.pl/Telewizja Republika
Natalia Nitek-Płażyńska. W tle niemiecki bisnesmen

Wygrałam w sądzie karnym z Niemcem nazistą! Hans G. jest uznany winnym znieważania mnie ze względu na moją narodowość oraz gróźb karalnych. Mówił, m. in., że zabiłby Polaków, udawał, że strzela. Pisałam tu już, że nie pozwolę na znieważanie Nas, dotrzymałam słowa - komentuje Natalia Nitek-Płażyńska.

Według prokuratury, oskarżony używał wobec pracowników takich zwrotów jak: „jesteście idioci”, „Polaczki”, „Scheisse Polaken”. Miało do tego dochodzić od czerwca 2015 do stycznia 2016 r. w Dębogórzu w siedzibie firmy Hansa G. Ponadto niemieckiemu biznesmenowi zarzucono grożenie jednej z pokrzywdzonych - Natalii Nitek - popełnieniem przestępstwa przeciwko życiu.

Sprawę nagłośniono w programie pt.: „Otwartym tekstem” w Telewizji Republika wyemitowanym 17 marca 2016 r. W audycji pokazano wykonane z ukrycia nagrania dokonane przez Natalię Nitek, na których niemiecki przedsiębiorca mówi m.in.: Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem.

Biznesmen miał również mówić: Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju (Polski - PAP), że taki jestem.

Na nagraniu słychać też: Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu.

Początkowo śledztwo dotyczyło publicznego propagowania ustroju faszystowskiego oraz publicznego znieważania grupy ludności lub pojedynczych osób z powodu ich przynależności narodowej. Ostatecznie prokuratura nie postawiła jednak Hansowi G. tych zarzutów, uznając, że do czynów tych nie dochodziło w miejscu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Budujmy Polskę na fundamencie Chrystusowej prawdy i miłości

2019-12-14 13:18

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Chcemy budować Polskę na fundamentach Chrystusowej prawdy i miłości. Wszystko po to, aby wreszcie można było kiedyś z ogromną wdzięcznością wobec Boga i ludzi powtórzyć słowa śpiewane przed laty przez tych wspaniałych i niezłomnych ludzi „A murów nie ma, nie ma, nie ma...” – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Na początku homilii arcybiskup stwierdził, że słowem-kluczem zawartym w czytaniach mszalnych jest „mur”. W księdze Izajasza Bóg chciał dać ludziom swe prawo, ale lud je lekceważył. Konsekwencją tego był brak pokoju, sprawiedliwości i błogosławieństwa Bożego, a także wymazanie imienia ludu Izraelskiego sprzed oblicza Boga. Stwórca nie ustawał jednak w wychodzeniu do ludzkości i zesłał Swego jednorodzonego Syna na świat. Ewangelia mówi o postawie Izraelitów, którzy kaprysili i byli infantylni. Między nimi a Chrystusem wyrósł mur, ponieważ brakowało im mądrości, z której rodziłyby się dobre czyny. Jezus poprzez swe cierpienie, śmierć na krzyżu, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie obalił mur dzielący Boga i ludzi. Św. Paweł pisał, że wszyscy, którzy byli daleko od Boga stali się mu bliscy przez krew Chrystusa. Zbawiciel pojednał ze sobą także ludzi „jest bowiem naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość” – pisał Apostoł Narodów.

Metropolita przywołał przesłanie Jana Pawła II z 22 października 1978 roku, w którym Ojciec Święty nawoływał: „Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju!”. Arcybiskup przypominał, że te słowa miały znaczenie polityczne, ponieważ Europa była wtedy podzielona żelaznym murem.

W 1978 roku Jacek Kaczmarski napisał balladę „Mury”, w której młody i natchniony poeta śpiewał: „Wyrwij murom zęby krat/ Zerwij kajdany, połam bat/ A mury runą, runą, runą/ I pogrzebią stary świat”. Jej zakończenie jest pesymistyczne, ponieważ mury zaczęły ponownie rosnąć, niewoląc ludzi. Po latach Jacek Kaczmarski mówił, że napisał tę pieśń jako utwór o nieufności wobec ruchów masowych. Artysta zostaje w niej pozbawiony swego dzieła, ponieważ ludzie je przechwytują. Tak stało się z tą balladą, śpiewano ją podczas strajków w stoczni oraz w stanie wojennym. Jej refren stał się sygnałem dźwiękowym Radia Solidarność, a ostatnią zwrotkę śpiewano, zmieniając słowa: „A murów nie ma”. Jan Paweł II w 1979 roku mówił na Placu Zwycięstwa, że człowiek ani naród nie jest w stanie się zrozumieć bez Chrystusa. W zakończeniu homilii papież prosił, by na tę ziemię zstąpił Duch Święty. Wiedział, że gdy ludzie otworzą serca dla Chrystusa, runą mury podziałów.

Metropolita stwierdził, że festiwal solidarności był zmaganiem, by zniknęły wszystkie mury. Usiłowano jednak burzyć tę międzyludzką solidarność – 13 grudnia 1981 roku wprowadzono stan wojenny. Wtedy wydawało się, że pesymistyczne zakończenie ballady Jacka Kaczmarskiego się spełniło. – To cośmy przeżyli wtedy, w latach 80., od 13 grudnia, przez cały stan wojenny, ale później jeszcze, przez kolejne lata, do 1989 roku, to rosnące poczucie ogromnej krzywdy i jawnej niesprawiedliwości – stwierdził metropolita. Przypomniał ofiarę górników z kopalni Wujek, a także księży, zamordowanych w 1989 roku: Stefana Niedzielaka, Stanisława Suchowolca, Sylwestra Zycha. Wbrew tym rosnącym murom ksiądz Jerzy Popiełuszko głosił: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

Metropolita wskazał, że to orędzie jest aktualne także dziś. Stwierdził, że należy pamiętać i modlić się za wszystkie ofiary stanu wojennego. Budując Polskę wolną i sprawiedliwą należy przeciwstawiać się antykulturze fake newsów, cynizmu, a wręcz medialnej przemocy. – Chcemy na przekór temu budować Polskę na fundamentach Chrystusowej prawdy i miłości. Wszystko po to, aby wreszcie można było kiedyś z ogromną wdzięcznością wobec Boga i ludzi powtórzyć słowa śpiewane przed laty przez tych wspaniałych i niezłomnych ludzi, którzy w czasie nocy stanu wojennego, na przekór wszystkiemu, głosili światu – zarówno swoim prześladowcom, jak i tym, co stracili nadzieję w lepszą przyszłość naszej Ojczyzny: „A murów nie ma, nie ma, nie ma…” – zakończył arcybiskup.

Po Eucharystii nastąpił przemarsz pod Krzyż Katyński, pod którym złożono kwiaty i zapalono znicze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem