Reklama

Edytorial

edytorial

Prawe ramię Kościoła

2018-10-10 11:16

Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Ostatnio miałam okazję znaleźć się pośród zgromadzonej na Jasnej Górze licznej rzeszy członków Zakonu Rycerzy Kolumba – największej światowej braterskiej organizacji katolików świeckich, skupiającej prawie dwa miliony mężczyzn. Zakon powstał jako wyłom, jako potrzeba chwili w konkretnym momencie – w roku 1882, w którym Friedrich Nietzsche zdecydowanie stwierdził: „Bóg umarł”. Niejako w odpowiedzi Nietzschemu ks. Michael J. McGivney – młody proboszcz z New Haven w Stanach Zjednoczonych – w podziemiach swojego kościoła założył Zakon Rycerzy Kolumba, praktykujących chrześcijańskie cnoty, otaczających troską rodzinę, bardzo konkretnie wspierających parafie. Zasadami, którymi kierują się Rycerze Kolumba, są: miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm, a ich bronią jest Różaniec. Każdy mężczyzna wstępujący do Zakonu otrzymuje różaniec, który zawsze ma przy sobie. Obecnie Rycerze Kolumba działają w kilkunastu krajach świata. Od 2006 r. są również w Polsce, w liczbie ponad pięciu tysięcy członków. Na ich przybycie do naszej Ojczyzny miał wpływ Ojciec Święty Jan Paweł II, który osobiście znał Carla Andersona – Najwyższego Rycerza Zakonu Rycerzy Kolumba, doradcę dwóch prezydentów Stanów Zjednoczonych, członka albo konsultora różnych dykasterii watykańskich, m.in. Papieskiej Rady ds. Rodziny i Papieskiej Akademii Życia. Rycerze Kolumba są nam dzisiaj bardzo potrzebni nie tylko ze względu na swoją służbę jednemu i służbę wszystkim. Są potrzebni jako świadkowie Chrystusa właśnie teraz, gdy próbuje się urządzać świat bez Boga.

Zobacz także: Prawe ramię Kościoła

Najwyższy Rycerz Zakonu Rycerzy Kolumba twierdzi, że Polska może dać Europie nową nadzieję, jeśli zachowa tożsamość i duchową suwerenność. Razem z silnym prawym ramieniem Kościoła, które stanowią Rycerze Kolumba, możemy iść pod prąd ateizacji i laicyzacji. Marzy mi się, aby w każdej polskiej parafii działali Rycerze Kolumba jako formacja wspierająca kapłanów. Pewnie również dla żon, matek czy córek Rycerzy Kolumba jest miejsce w przestrzeni parafii, u ich boku, bo czego mężczyźni nie dodziałają, to kobiety domodlą. Podczas naszego jasnogórskiego spotkania pięknie wybrzmiała sprawa obecności kobiet w męskiej misji Rycerzy Kolumba. W eleganckim stylu, na stojąco, mężczyźni złożyli hołd żonom, podziękowali za wyrozumiałość i wsparcie w działaniach dobroczynnych.

Reklama

Miałam możliwość podzielenia się z Rycerzami Kolumba faktami z ostatnich dni. Właśnie wróciła z Belgii dziennikarka „Niedzieli”, która wraz z polskim księdzem była świadkiem „pogrzebu” kościoła w jednym z belgijskich miast. 30 września br. w miejscowości Diest zamknięto parafię pw. św. Jana Berchmansa. Na www.niedziela.pl można zobaczyć smutne zdjęcia, pokazujące, jak przedmioty stanowiące wyposażenie kościoła są ładowane na ciężarówki przed wyruszeniem do Polski. Przejmujący jest widok belgijskiego kapłana płaczącego na widok obnażonego ołtarza, z którego obrus już zwinięto i przekazano wraz z ołtarzem polskiemu proboszczowi z parafii również pod wezwaniem św. Jana Berchmansa. O instalacji tabernakulum, ołtarza, organów i innych sprzętów z belgijskiego kościoła w polskim kościele wkrótce napiszemy w „Niedzieli”. Natomiast obszerna relacja z Rodzinnej Pielgrzymki Rycerzy Kolumba na Jasną Górę ukaże się za tydzień. Warto wiedzieć, że 18 października br. Carl Anderson będzie przemawiał w Senacie RP na II Międzynarodowym Kongresie Ruchu „Europa Christi”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szukajmy tego, co łączy

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Mam wrażenie, że gdybyśmy bardziej dbali o dobre relacje na co dzień – te sąsiedzkie, zawodowe i prywatne – to nagle okazałoby się, że i ekumenizm jest nam bliższy.

Wybraliśmy ekumenizm jako temat bieżącego numeru nie tylko dlatego, że akurat w tym terminie przypada Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, lecz także dlatego, że – jestem o tym przekonany – warto ten temat możliwie często poruszać. Z kilku powodów. Przede wszystkim jest to kwestia stosunkowo rzadko poddawana refleksji. Zapewne inaczej dzieje się w społecznościach, w których współistnieją obok siebie dwa wyznania chrześcijańskie. Inaczej ekumenizm postrzegany jest w regionach, gdzie często zawierane są małżeństwa mieszane (o czym piszemy na str. 14-15). Tam ludzie doświadczają ekumenizmu na co dzień. Jednak dla większości Polaków to sprawa ciągle dość odległa, nieprzystająca do codzienności, przez co abstrakcyjna. Wynika to, w moim przekonaniu, w dużej mierze z nieświadomości tego, o co w ekumenizmie chodzi. Dlatego właśnie trzeba o nim pisać, mówić, przekonywać i namawiać do dialogu. W przeciwnym wypadku idee ekumenizmu – tak jak dzieje się to obecnie – pozostawiane będą wyłącznie „specjalistom od tematu”.

O tym, że dialog ekumeniczny ma zdecydowanie rys elitarny, mówi na naszych łamach bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady ds. Ekumenizmu KEP, w rozmowie, którą publikujemy na str. 10. Mojego rozmówcę także martwi ten brak zainteresowania ekumenizmem u tzw. przeciętnego katolika, który przez sposób życia i traktowania drugiego człowieka powinien być żywym przykładem otwartości Kościoła na różnorodność.

Wydaje się, że nie tylko w kwestii przynależności do Kościoła brakuje nam otwartości i chęci dialogu. Jesteśmy, niestety, podzieleni i mimo teoretycznie dobrych intencji chętniej szukamy tego, co dzieli, niż tego, co łączy. Choć oficjalnie deklarujemy chęć dążenia do jedności z innymi w codziennym życiu, ich odmienność momentalnie generuje w naszych głowach lawinę porównań, wartościowanie, które często stawia nas samych w lepszym świetle niż drugą stronę...

A gdyby tak spróbować postępować odwrotnie? Zamiast porównywać, oceniać, wartościować – poszukać tego, co nas łączy? Nie teoretycznie, lecz naprawdę, szczerze, z przekonaniem. O ile łatwiej byłoby wtedy dostrzec, jak wielką wartość ma różnorodność wśród ludzi wierzących w Chrystusa. Zobaczyć, że od naszych braci z innych Kościołów chrześcijańskich możemy się czegoś nauczyć, podobnie jak oni od nas.

Mam wrażenie, że gdybyśmy bardziej dbali o dobre relacje na co dzień – te sąsiedzkie, zawodowe i prywatne – jeżeliby drugi człowiek był dla nas naprawdę ważny – ale taki, jaki jest, bez nawyku kształtowania go po swojemu – to nagle okazałoby się, że i ekumenizm jest nam bliższy. Pamiętajmy, że ta idea, czyli wola Chrystusa: „abyśmy byli jedno”, powinna łączyć wszystkich chrześcijan. „Ekumenizm to sprawa wielkiej wagi” – powtarzał Benedykt XVI. „Musimy cierpliwie znosić istniejące podziały. Pan wie, dlaczego nas doświadcza i ćwiczy: żebyśmy dojrzewali i wzrastali w pokorze”.

Szukajmy tego, co nas łączy, z otwartością wymieniajmy się poglądami i doceniajmy to, że mamy siebie nawzajem – to sprawi, że elitarny ekumenizm zejdzie niżej, do zwyczajnego życia. I da nam wszystkim szansę na lepsze jutro, nie tylko Kościołom, lecz także całemu światu.

PS Drodzy Czytelnicy, w pierwszych numerach Niedzieli wydawanej w nowej szacie graficznej zastosowaliśmy pilotażowo także inny gatunek papieru. Spotkało się to z życzliwym przyjęciem ze strony dużej grupy naszych Czytelników, dlatego postanowiliśmy, że od 2 lutego br. Niedziela będzie drukowana na nowym papierze.

CZYTAJ DALEJ

Święta Agnieszka - dziewica i męczennica

Dzisiaj obchodzimy urodziny (dla nieba) dziewicy, trzeba więc mówić o dziewicach. (...) Urodziny dziewicy - naśladujmy niewinność; urodziny męczennicy - złóżmy ofiary. Niech z podziwem patrzą mężowie, a młodzi niech nie upadają na duchu. Niech się zdumiewają mężatki, a dziewice niech idą w ich ślady. (...) W dwunastym roku życia miała złożyć świadectwo krwi. (...) Ale jak wielka musiała być siła wiary, co nawet w takim wieku znalazła świadectwo...

Fragment przepięknej pochwały jaką św. Agnieszce złożył św. Ambroży w dzień jej dorocznego święta

21 stycznia Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Agnieszki Rzymskiej - dziewicy i męczennicy. Jej męczeńska śmierć, którą poniosła w wieku 12 lat, musiała być czymś niezwykłym, skoro piszą o niej św. Hieronim, św. Ambroży, św. Damazy, św. Grzegorz I Wielki i wielu, wielu innych. Należała ona też do najbardziej znanych i popularnych świętych w całym Kościele. Jednak mamy bardzo mało danych historycznych o Świętej. Nie znamy nawet dokładnej daty jej męczeństwa oraz rodzaju jej śmierci. Niektóre źródła podają, że śmierć męczeńską poniosła w Rzymie pod koniec III lub na początku IV w., mając zaledwie 12 lat. Swoją śmiercią dała świadectwo nie tylko o wierze, ale i czystości. Tradycja przekazuje nam, że 21 stycznia był jej dniem narodzin dla nieba. Według podania Agnieszka miała ponieść śmierć przy drodze Nomentańskiej. Potwierdzają to badania archeologiczne, gdyż w tym właśnie miejscu znajdował się kiedyś stadion cesarza Domicjana, gdzie mordowano chrześcijan. Na tym miejscu wystawiono też w późniejszym czasie kościół ku czci św. Agnieszki. Na miejscu, gdzie znajdował się jej grób, cesarz Konstantyn Wielki w IV w. wystawił wspaniałą bazylikę.
Artyści przedstawiają św. Agnieszką z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się od łacińskiego wyrazu agnus - baranek. Dlatego powstał piękny zwyczaj, że przy klasztorze, który znajduje się przy bazylice św. Agnieszki, zakonnice pielęgnują baranki, które poświęca się w dzień św. Agnieszki - 21 stycznia. Z ich wełny wyrabiane są paliusze, które Ojciec Święty rozsyła świeżo mianowanym metropolitom Kościoła katolickiego.
Dawniej w Polsce imię św. Agnieszki było bardzo popularne. Także i w literaturze polskiej imię to jest dość często spotykane. Potwierdzają to przysłowia dotyczące dnia jej święta: "Św. Agnieszka puszcza skowronka z mieszka", "Jak św. Agnieszka wypuści śnieg z mieszka, to go nie powstrzyma ani do Franciszka (24 stycznia)", "Agnieszka łaskawa, wkrótce w polu zabawa", "Jeśli na Agnieszkę pochmurno, to o len trudno, a jeśli jasno, to o len ciasno", "Na św. Agnieszkę wychodzi woda na ścieżkę".
Św. Agnieszka jest czczona jako patronka dzieci, panien i ogrodników.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Bądźmy współpracownikami Ducha Świętego na drogach jedności

2020-01-21 21:48

[ TEMATY ]

ekumenizm

Bożena Sztajner/Niedziela

– Bądźmy życzliwi. Bądźmy współpracownikami Ducha Świętego na drogach jedności, aby światło Chrystusa zajaśniało w nas na świadectwo innym – mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 21 stycznia przewodniczył w kościele rektorackim pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie Mszy św. o jedność chrześcijan. Eucharystia, na której byli obecni przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich, rozpoczęła częstochowskie obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

– W naszych czasach nie wystarczy już tylko wzajemne bycie obok siebie, wzajemna akceptacja. Jezus oczekuje od nas widzialnego znaku jedności, którym jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie dzisiaj wobec tak wyraźnej i frontalnej walki z chrześcijaństwem – mówił na początku Mszy św. ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i kierownik Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego, z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

– Ekumenizm jest stopniowym, ale wytrwałym dążeniem do znalezienia pełnej jedności w prawdzie – kontynuował ks. Grabowski.

W homilii abp Depo wskazał na „poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, który jest pierwszym i głównym sprawcą jedności tych, którzy wierzą w Jezusa i idą za Nim”. – Światło Ducha Świętego pozwala nam odróżniać prawdę od kłamstwa, od wszelkiego rodzaju drogi fałszu, i wzrastać w pokorze. Potrzebujemy mocy Ducha Świętego, abyśmy wypełnili hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan: „Bądźmy życzliwi” – mówił abp Depo.

– W tej postawie nie chodzi o jakiś synkretyzm religijny, aby zamazać granice tożsamości naszych wyznań, ale o otwartość na realizację wspólnej drogi modlitwy, przemiany serc, dialogu i chrześcijańskiego świadectwa – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „Słowo Boże wskazuje na właściwe rozumienie więzi osobowej z Bogiem i podejście do cnoty prawdziwej religijności”. – Bóg jest absolutnie wolny w swoim działaniu i wyborach konkretnych ludzi i sytuacji. Tylko On zna ludzkie serca i osądza je w duchu prawdy, nie mając względu na osoby – podkreślił.

– Przeżywając dzisiaj sprawę Jezusa z Nazaretu, prosimy Ducha Świętego, aby nieustannie uczył nas poruszania się po ścieżkach Bożej Prawdy – kontynuował arcybiskup i przypomniał, że Prawo jest streszczone w dwóch przykazaniach miłości Boga i bliźniego.

– Trzeba, aby wzajemna otwartość i życzliwość wobec siebie były rzeczywistą drogą do budowania jedności, a prawa spisane przez ludzi nie stanowiły przeszkody, będąc źródłem podziału – dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również pewną przypowieść o granicy między dniem a nocą. – Kiedy kończy się noc, a rozpoczyna dzień? – zapytał rabin pobożnego Izraelitę. – Może kiedy na niebie widoczny jest pierwszy promyk słońca albo kiedy da się rozróżnić człowieka od krzewu? – Nie – odpowiedział stary rabin – dzień rozpoczyna się wtedy, kiedy potrafimy w twarzy człowieka rozpoznać swojego brata i swoją siostrę. Dopóki tego w nas nie ma, panuje w nas jeszcze noc – mówił abp Depo.

Uczestnicy Eucharystii modlili się m. in. za Kościół, ojczyznę, prześladowanych chrześcijan, a także o łaskę zdrowia dla ks. Szczepana Rycharskiego z Kościoła polskokatolickiego.

Mszę św. zakończyło wspólne błogosławieństwo Aaronowe.

Eucharystię z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. ks. dr Jarosław Grabowski, ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. dr Kamil Zadrożny, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz arcybiskupa metropolity częstochowskiego.

We wspólnej modlitwie wzięli udział m.in. przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich: ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, ks. radca Krzysztof Michałek-Góral z parafii Kościoła ewangelicko-reformowanego w Kleszczowie, a także klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, wierni różnych wyznań chrześcijańskich i osoby życia konsekrowanego, w tym siostry brygidki.

– Hasło „Bądźcie życzliwi” jest wołaniem o konkret. Gdy myślimy o życzliwości, nie chodzi tylko o jakąś łaskawość wobec drugiego człowieka, ale przede wszystkim o to, abyśmy wiedzieli, komu dziękować za zbliżenie na drogach jedności. Naszym zadaniem jest: „Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście” – powiedział „Niedzieli” abp Depo.

W rozmowie z naszym tygodnikiem ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, nawiązując do hasła tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, podkreślił, że „wydaje się, że jest ono zrozumiałe i proste, ale trzeba z głębokim sercem podchodzić do tego, żeby być życzliwym wobec każdego napotkanego na swojej drodze człowieka”. – Często widząc otaczający świat, wydajemy swoje osądy, opinie. A Pismo Święte nawołuje nas do tego, abyśmy przede wszystkim patrzyli na duszę człowieka. Musimy starać się przemieniać ten świat dobrym postępowaniem, nauczaniem i przykładem – podkreślił ks. Drabiuk.

Natomiast ks. radca Krzysztof Michałek-Góral z parafii Kościoła ewangelicko-reformowanego w Kleszczowie przypomniał, że „spotykamy się na wspólnej modlitwie, aby dać świadectwo, że jesteśmy jednością”. – Mamy być dla siebie życzliwi nie tylko od święta. I nie tylko wtedy, kiedy spotykamy się na modlitwie o jedność, ale na co dzień. Pokazuje to nam historia pobytu św. Pawła i jego towarzyszy podróży na Malcie – powiedział „Niedzieli” ks. Góral.

W Częstochowie znajduje się parafia prawosławna ze świątynią pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, której przewodzi ks. mitrat Mirosław Drabiuk. Jest również parafia ewangelicko-augsburska, której proboszczem jest ks. Adam Glajcar, krajowy ewangelicki kapelan strażaków, a także parafia polskokatolicka Matki Bożej Królowej Apostołów, z duszpasterzem ks. Szczepanem Rycharskim.

W Gniazdowie k. Koziegłów znajduje się starokatolicka parafia mariawitów, istniejąca od 1906 r., a w Kleszczowie parafia ewangelicko-reformowana, której administratorem jest ks. radca Krzysztof Góral.

W ramach obchodów Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan 23 stycznia o godz. 12.00 w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Częstochowie odbędzie się ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego. Kazanie wygłosi ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zakończy się wspólnym kolędowaniem 26 stycznia o godz. 18.00 w Sali Jana Pawła II na Jasnej Górze, z udziałem zespołu Pastores & Przyjaciele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję