Reklama

Polska – nadzieja dla Europy

Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. V

W 2005 r., po konsultacji ze św. Janem Pawłem II, Rycerze Kolumba rozpoczęli działalność w Polsce. Nie tylko dlatego, że wielu Amerykanów polskiego pochodzenia jest aktywnych w Zakonie Rycerzy Kolumba, ale również ze względu na znaczenie, które odgrywa Polska w odnowie chrześcijaństwa w naszych czasach.

Gdy przyjechaliśmy do Polski, punktem odniesienia była dla nas adhortacja apostolska św. Jana Pawła II „Ecclesia in Europa”. Dokument ten, być może bardziej niż jakikolwiek inny, jasno określa zasadę odwrócenia tego, co Jan Paweł II określił mianem „milczącej apostazji” w Europie. Jest to mapa drogowa dla reewangelizacji Europy.

Reklama

Zanim przygotowałem dzisiejsze przemówienie, przeczytałem jeszcze raz to, co św. Jan Paweł II powiedział Polakom mieszkającym w Stanach Zjednoczonych w 1987 r. Mówił o zadaniu stojącym przed Polonią w odniesieniu do różnorodności narodów, ras i kultur, które tworzą Amerykę. Powiedział Polonii amerykańskiej, że jej wkład w amerykańskie społeczeństwo najlepiej wyrażałby się w zachowaniu swojej własnej – polskiej tożsamości. Mówił o potrzebie dalszego wzrostu świadomości i dojrzałości wśród Polonii. Radził: „Im bardziej jesteś świadomy swojej tożsamości, swojej duchowości, swojej historii i kultury chrześcijańskiej, w której się wychowałeś, tym bardziej będziesz w stanie służyć swojemu krajowi i tym bardziej będziesz w stanie przyczyniać się do wspólnego dobra”. Św. Jan Paweł II odmówił zaakceptowania opinii, że integracja ze społeczeństwem powinna być okupiona rezygnacją z własnej tożsamości.

Podobny temat podjął w 1995 r. na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Mówił tam o nacjonalizmie i zasadniczej różnicy między niezdrową formą nacjonalizmu, która uczy pogardy dla innych narodów czy kultur, a patriotyzmem, który jest właściwą miłością do własnego kraju.

Ale tak jak istnieją granice nacjonalizmu, tak samo istnieją granice, jak powiedział, narodów działających we wspólnocie. „Nikt – ani państwo, ani inny naród, ani organizacja międzynarodowa – podkreślił – nie znajdzie uzasadnienia w twierdzeniu, że dany naród nie jest godzien istnienia”. „Każdy naród – powiedział – ma prawo do własnej kultury, przez którą wyraża i promuje swoją fundamentalną suwerenność duchową”. I każdy naród ma prawo „kształtować swoje życie według własnych tradycji”.

Reklama

Dziś przemówienie Papieża Polaka do Narodów Zjednoczonych z 1995 r. jest pamiętane przede wszystkim dlatego, iż powiedział, że organizacja wznosi się ponad to, że jest po prostu instytucją administracyjną, a zamiast tego staje się rodziną narodów. Ale to, czego tak dobrze nie pamiętamy, to warunek, który – jak powiedział – jest niezbędny, by ta transformacja mogła nastąpić. Powiedział, że musi istnieć ośrodek moralny odzwierciedlający wzajemne zaufanie, wsparcie i szacunek. I że musi on szanować duchowy wymiar ludzkiego doświadczenia, a ignorowanie tego mogłoby zaszkodzić sprawie wolności.

Jeżeli zastosujemy kryteria św. Jana Pawła II do dzisiejszej sytuacji w Europie, to czy nie znajdziemy tu podobnych wyzwań? W jaki sposób moglibyśmy powiedzieć: istnieje w Europie taki ośrodek moralny? W jaki sposób Europa chroni duchowy wymiar ludzkiego doświadczenia?

Obchodzimy 40. rocznicę wyboru św. Jana Pawła II i z pewnością przypominamy sobie jego słowa z pierwszej homilii: „Nie lękajcie się. Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie”.

Wielu z nas, którzy tego dnia usłyszeli te słowa, spoglądało na Wschód. Mieliśmy nadzieję, że nowy papież przemawia bezpośrednio do nich (w imieniu tych), którzy mieszkają za żelazną kurtyną.

10 lat wcześniej, na V Zjeździe Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Leonid Breżniew ogłosił, że podważanie sowieckiej hegemonii w ramach Układu Warszawskiego nie będzie tolerowane. I w razie potrzeby spotka się z taką samą siłą, jakiej Sowieci użyli w tym roku podczas Praskiej Wiosny. Gdy Stany Zjednoczone skoncentrowały się na wojnie w Wietnamie, wydawało się, że tzw. doktryna Breżniewa pozostanie niepodważalna. Jednak zaledwie trzy lata po wyborze Jana Pawła II doktryna ta rzeczywiście została podważona w czasie polskiego kryzysu z lat 1980-81 i ostatecznie została obalona w 1989 r., gdy Solidarność pokonała tę samą PZPR, do której Breżniew przemawiał wcześniej.

Z perspektywy czterech dekad można powiedzieć, że już w pierwszym dniu pontyfikatu św. Jan Paweł II ogłosił nową, własną doktrynę. Ponieważ Breżniew starał się zamknąć drzwi przed wpływami z zewnątrz, Jan Paweł II starał się otworzyć je na Ewangelię – zapoczątkował w ten sposób nową erę misyjnego uczniostwa, erę, w której odbył 104 podróże do krajów na całym świecie. (...)

Pytanie do Polski brzmi: Czy w Europie pozostanie miejsce na duchową suwerenność Polski i tradycję religijną Polski? W homilii wygłoszonej w 1979 r. podczas Mszy św. na placu Zwycięstwa w Warszawie Jan Paweł II powiedział: „Bez Chrystusa nie da się zrozumieć historii narodu polskiego”. Ale czy to samo możemy powiedzieć o przyszłości Polski? (...)

Polska może dać Europie nową nadzieję, jeżeli pozostanie zdeterminowana, by bronić własnej suwerenności duchowej. W przeszłości suwerenność ta była utrzymywana za ogromną cenę. W „Dziadach” Adam Mickiewicz pisze: „Polska od pół wieku przedstawia widok z jednej strony tak ciągłego, niezmordowanego i niezbłaganego okrucieństwa tyranów, z drugiej tak nieograniczonego poświęcenia się ludu i tak uporczywej wytrwałości, jakich nie było przykładu od czasu prześladowania chrześcijaństwa”. Tym, co zrobiło na mnie tak duże wrażenie w tym fragmencie, jest fakt, że mogło to być napisane o dowolnej sytuacji w Polsce XX wieku, ale jednak zostało napisane w 1832 r.

W odniesieniu do kwestii przyszłości Kościoła kard. Joseph Ratzinger napisał: „To, czego naprawdę potrzebujemy, to ludzie wewnętrznie przeniknięci przez chrześcijaństwo”.

Można powiedzieć, że historia Polski jest historią narodu wewnętrznie przenikniętego przez chrześcijaństwo. W swoim przemówieniu do Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych Jan Paweł II zacytował Stanisława Wyspiańskiego: „«Jest tyle sił w narodzie» (...) Spraw, byśmy poczuli siłę” („Wyzwolenie”). Siły, które pozwalają żyć mężczyznom i kobietom, nie mogą być narzucone z zewnątrz, ale mogą być niszczone od wewnątrz.

W przyszłym miesiącu będziemy obchodzić 100. rocznicę niepodległości współczesnej Polski. Niech będzie to również okazja do świętowania odnowionego oddania się duchowej suwerenności Polski. Jeśli tak się stanie, to możemy zobaczyć przyszłość Europy kształtowaną w coraz większym stopniu przez Polskę przyszłości. Wtedy za św. Janem Pawłem II możemy powiedzieć: „Spraw, byśmy poczuli siłę”.

Fragmenty wystąpienia Carla A. Andersona na sesji II Kongresu Ruchu „Europa Christi”, Senat RP, 18 października 2018 r.

2018-11-21 10:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja Katowicka: zmiany księży w parafiach

2021-06-10 13:55

[ TEMATY ]

zmiany

zmiany księży

zmiany personalne

Zmiany proboszczów

ks. Tomasz Wojtal

W katowickiej Kurii abp Wiktor Skworc wręczył dekrety dla proboszczów i administratorów.

Księża proboszczowie przeniesieni na inną parafię:

CZYTAJ DALEJ

Włoska prasa: dramat na żywo na mistrzostwach, Eriksen cudem uratowany

2021-06-13 14:14

[ TEMATY ]

Euro 2020

PAP

"Dramat na żywo na Mistrzostwach Europy", Christian Eriksen "cudem uratowany", "Czekamy ma Ciebie", "Chris, jesteśmy z Tobą"- to nagłówki włoskiej prasy w niedzielę po ataku serca duńskiego piłkarza i akcji ratunkowej na boisku w Kopenhadze.

"La Gazzetta dello Sport" opisuje sobotnią sekwencję zdarzeń na stadionie w stolicy Danii: "od dramatu do nadziei". Podkreśla, że macierzysty klub Eriksena, Inter Mediolan jest w stałym kontakcie z duńskimi lekarzami. Lekarz klubu Piero Volpi, cytowany na łamach dziennika, zapewnił: "Nigdy nie było żadnego epizodu, który nawet w najmniejszym stopniu mógłby wskazywać na problem; ani wtedy kiedy był w Tottenhamie, ani tym bardziej w Interze".

CZYTAJ DALEJ

Abyśmy w naszym życiu czuli zapach Chrystusa

2021-06-13 18:30

Marzena Cyfert

Tradycją jest poświęcenie lilii i chleba św. Antoniego

Tradycją jest poświęcenie lilii i chleba św. Antoniego

Św. Antoni jest tym świętym, który nas odnajduje w naszych przeróżnych historiach życia i wskazuje na jednego Boskiego lekarza, jakim jest Chrystus – mówił o. Radosław Kramarski, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i proboszcz parafii św. Karola Boromeusza we Wrocławiu podczas uroczystej Sumy odpustowej.

Św. Antoni z Padwy jest patronem krakowskiej prowincji Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (franciszkanów), do której należy placówka we Wrocławiu. Tradycją we wrocławskiej parafii jest poświęcenie w dzień jego święta lilii i chleba, które są nieodłącznymi atrybutami świętego. W homilii przełożony wspólnoty nawiązał do 13. dnia miesiąca, poświęconego Matce Bożej z Fatimy. – Jej wielkim czcicielem był patron dnia dzisiejszego, św. Antoni Padewski, który w swoim nauczaniu bardzo często wskazywał na Maryję jako na wzór doskonałości w naśladowaniu Jezusa ubogiego i pokornego. Mówił w jednym ze swoich kazań: „Naśladujmy zatem Chrystusa z radością, niosąc Jego krzyż, bo On sam zaprasza nas do naśladowania. Chrystus umierający na Kalwarii stał się jakby alabastrowym naczyniem pełnym balsamu, które po stłuczeniu napełniło cały świat swoim rozkosznym zapachem. Niech zatem naśladując Go, Jego uczniowie i wszyscy chrześcijanie biegną za zapachem Chrystusa”. Mówiąc o Chrystusie, św. Antoni nie skupiał uwagi na sobie, ale na swoim Mistrzu, centrum życia chrześcijańskiego, przepowiadania i spotkania w Eucharystii – mówił o. Kramarski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję