Reklama

Piękne biografie

2018-12-12 07:49

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 50/2018, str. VIII

Małgorzata Czekaj
Od lewej, z tyłu stoją Amelia Dunin, Józef Wieczorek, Antoni Wiatr, Jerzy Bukowski, Jarosław Szarek i Wojciech Zapała. Z przodu Wanda i Andrzej Półtawscy

W 188. rocznicę wybuchu powstania listopadowego zostały wręczone w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa nagrody honorowe – tytuły „Świadek Historii”. Wśród laureatów znaleźli się m.in. dr Wanda Półtawska oraz współpracownik „Niedzieli Małopolskiej” Józef Wieczorek

Nagrody przyznano również: Amelii Dunin (pochodzącej z rodziny ziemiańskiej, najstarszej, czynnej zawodowo przewodniczce turystycznej po Krakowie, troszczącej się o prawdziwy przekaz historii), dr. Jerzemu Bukowskiemu (zaangażowanemu m.in. w odnowę Kopca Józefa Piłsudskiego oraz troskę o dobre imię płk. Ryszarda Kuklińskiego, pośmiertnie awansowanego do stopnia generała brygady), Antoniemu Wiatrowi (działaczowi patriotycznemu, związanemu m.in. z „Solidarnością”, propagującemu trzeźwość narodu polskiego) oraz Wojciechowi Zapale (założycielowi Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. por. Stanisława Grabdy ps. Bem, zaangażowanemu w pomoc Biurze Poszukiwań i Identyfikacji IPN). Pamiątkowe medale wręczył prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. – To nagroda dla tych, którzy całym swoim życiem i działalnością przyczyniają się do tego, żeby Polska trwała. Istotne jest to szczególnie teraz, gdy obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości – mówił prezes IPN.

Przekazanie pałeczki

W imieniu nagrodzonych głos zabrała Wanda Półtawska, lekarz psychiatra i profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, dama Orderu Orła Białego, harcerka, działaczka pro-life, w czasie II wojny światowej łączniczka, więzień obozu Ravensbrück. – Nikt z nas nie wybrał czasu ani miejsca swojego urodzenia, ani okoliczności, które temu towarzyszyły. Stąd powstaje pewna niewiadoma: kim jest świadek? Każdy, przez sam fakt, że żyje. Chodzi o to, by nie tylko być świadkiem, ale żeby wziąć udział w tworzeniu tego, co się nazywa historią – zaznaczyła Wanda Półtawska. Dla niej samej oraz wszystkich laureatów przyznanie tytułu „Świadka Historii” stało się źródłem satysfakcji, a spotkanie, na którym (w wolnej Polsce) mogło odbyć się publiczne wręczenie nagród, prawdziwym powodem do radości. Wandę Półtawską cieszy również świadomość, że istnieją ludzie, którzy – odpowiedzialni za tę uroczystość – wciąż rozumieją ojczyznę tak samo, jak rozumiał ją św. Jan Paweł II: jako ukochaną Matkę. – I tylko chodzi o to, aby ta postawa obejmowała coraz większą liczbę Polaków – zaznaczyła przyjaciółka świętego papieża. Podkreślała, że program pracy dla ojczyzny nie może być jedynie deklaracją. Według dr. Półtawskiej bardzo ważne jest wychowanie młodzieży do wierności i świętości oraz odpowiednia formacja, aby młodzi mieli świadomość, kim są, szanowali dary otrzymane od Stwórcy, nie zaprzeczali naturze człowieka: kobiety ani mężczyzny i nie wstydzili się, że są Polakami.

Wanda Półtawska wspominała przy tym 70 lat swojej pracy z młodzieżą. – Zawsze mówię im prawdę w oczy: nie dajcie się ogłupić nowinkom; szukajcie prawdy w tym, kim jest człowiek; a jest on wspaniałą osobą, nie byle kim, ale dzieckiem samego Boga, obdarzonym przez Niego wspaniałą strukturą cielesną i duchową, a do tego perspektywą wspaniałego życia. Dr Półtawska zaapelowała do zebranych o przejęcie pałeczki wychowania następnych pokoleń, po czym, odnosząc się do grona nagrodzonych przez Instytut Pamięci Narodowej, zakończyła swe przemówienie: – Nie znam szczegółów życia pozostałych laureatów, ale domyślam się, że są to biografie piękne. Życie może być trudne, a nawet bardzo trudne, i zarazem bardzo piękne. I tego wszystkim państwu życzę.

Reklama

Dokumentowanie historii

Trudne z pewnością były momenty w zawodowym życiu Józefa Wieczorka. Choć zajmował się zupełnie nieideologicznym przedmiotem – geologią, jego poglądy w latach 70-80. ubiegłego stulecia nie spotkały się z przychylnością ówczesnych władz uczelni, co przesądziło o braku możliwości pracy naukowej na Uniwersytecie Warszawskim. Później, jako doktor wykładał geologię na Uniwersytecie Jagiellońskim (w Instytucie Nauk Geologicznych) i formował młode kadry naukowe. Związał się również z „Solidarnością” i organizował m.in. wykłady dla studentów w stanie wojennym, ukazujące prawdę o historii najnowszej. W 1986 r. w ramach politycznych czystek został usunięty z uczelni. – Do dziś nie wiem, z jakiego powodu, mogę tylko się domyślać – mówi Józef Wieczorek. I opowiada: – Uznano mnie za „wrogiego” systemowi, z czym się zgadzam, ponieważ uczyłem studentów umiejętności krytycznego myślenia, zadawania pytań, poszukiwania prawdy, nazywania rzeczy po imieniu. I dziś zależy mi na tym, żeby jak najwięcej osób znało i odkrywało prawdę o historii, szczególnie tej mi najbliższej, akademickiej.

Józef Wieczorek jest świetnym dokumentalistą i komentatorem bieżących wydarzeń politycznych, akademickich i patriotycznych. Swoje materiały publikuje w Internecie, m.in. na blogu (https://blogjw.wordpress.com/) oraz kanale youtube: Józef Wieczorek TV. O przyznanej mu nagrodzie laureat mówi: – To dla mnie ogromne wyróżnienie, że znalazłem się w tak szacownym gronie, a że dotychczas za moją działalność pro publico bono byłem karany, stąd ta radość jest jeszcze większa.

Tagi:
historia świadectwo

Reklama

Piękne świadectwo wiary trenera Liverpoolu

2019-06-02 14:01

Zespół wPolityce.pl

Do tej pory niemiecki trener Liverpoolu Jurgen Klopp nie miał szczęścia do finałów. Jednak sobotni mecz zmienił wszystko. Liverpool FC wygrał Ligę Mistrzów. W Madrycie pokonał Tottenham Hotspur Londyn 2:0. Klopp ma nie tylko niewiarygodny wręcz talent w budowie drużyny i wydobywania ze swoich piłkarzy największych cnót. On, jak sam mówił w pierwszym wywiadzie po objęciu dowodzenia nad Liverpoolem, zmienia niedowiarków w wierzących.

Дмитрий Голубович / pl.wikipedia.org

Jednak sukces w piłce nożnej nie jest najważniejszą rzeczą w jego życiu i już po zaledwie dwóch tygodniach jako nowy menedżer Liverpoolu Klopp wykazał gotowość do otwartej rozmowy o swojej wierze w wywiadzie dla BT Sports:

- Jestem chrześcijaninem, muszę to powiedzieć, i wierzę w Boga.

To właśnie hasło „we have to change from doubters to believers” jest swoistym podsumowaniem pracy, jaką w Liverpoolu wykonał Klopp. Po przegranym meczu z Barceloną trener powiedział do swoich piłkarzy w szatni: - Chłopcy, chłopcy, chłopcy! Nie jesteśmy najlepszą drużyną na świecie. Teraz zdajecie sobie z tego sprawę. Może oni są? Kto się tym przejmuje! Ciągle możemy pokonać najlepszą drużynę na świecie. Gramy dalej! - mówił, a zawodnicy zapewne musieli być w niezłym szoku, a nawet pomyśleć, że ich trener oszalał. Jednak te słowa zmotywowały piłkarzy Liverpoolu i drużyna tydzień później zwyciężyła na Anfield 4:0.

Skąd trener Klopp czerpie swój optymizm i energię? Kilka lat temu dziennikarz „Kickera” zapytał Kloppa o to, kto jego zdaniem jest najważniejszą osobą w historii.

- Jezus Chrystus - odpowiedział bez wahania niemiecki szkoleniowiec.

Pytany niedawno o tę sytuację, wspominał, że nie miał problemu z tym pytaniem, bo jest bardzo proste.

- Jezus przyszedł na świat i miał jasny cel, choć nie był to spacerek w parku. To nie jest tak, że pojawił się i powiedział: Okej, na początku muszę wszystkim udowodnić, że naprawdę istnieję, bo to nie jest w stu procentach pewne - przynajmniej nie dla wszystkich ludzi - wyjaśniał Klopp.

- On przyszedł i wziął na siebie wszystkie nasze grzechy, i pozwolił się przybić z nimi do krzyża - podkreślił trener.

- Dla mnie jako dla chrześcijanina to jasne, że to najważniejszy moment dziejów, który wszystko zmienił. Długo zajęło nim Dobra Nowina rozprzestrzeniła się po świecie, a po drodze popełniono pewne błędy, ale dla mnie dziś, gdy myślę o Jezusie, to była największa rzecz, jaką można było osiągnąć. Nie ma takiej możliwości, żebyśmy zrobili coś takiego jak On, ale i nie ma potrzeby, bo On już to zrobił za nas. To wielki, wielki komfort - powiedział Klopp, a wielu komentatorów określiło te słowa jako „najkrótsze rekolekcje świata z Jürgenem Kloppem”.

Zdaje się, że dla drużyny Liverpoolu, której mottem są słowa „Nigdy nie będziesz szedł sam”, niemiecki trener jest po prostu przeznaczeniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej życie nie powinno mieć miejsca

2019-06-24 16:57

lk / Warszawa (KAI)

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym - brzmi stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie, do którego doszło w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Poniżej tekst stanowiska:

Stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie w Szpitalu Dziecięcym w Warszawie przy ul. Niekłańskiej

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców sprzeciwia się działaniom lekarzy, którzy pozbawili rodziców Szymona Drabika prawa do decydowania o losie własnego dziecka w kwestii dotyczącej jego życia lub śmierci.

Sytuację znamy z bezpośredniej rozmowy z ojcem dziecka oraz oświadczeń przedstawicieli szpitala. Szymon trafił do warszawskiego szpitala przy ul. Niekłańskiej z zapaleniem mózgu, 22 stycznia br., w wieku sześciu miesięcy. Rodzice podkreślają, że było to dotąd zdrowe dziecko, które kilka dni wcześniej zostało zaszczepione przeciw pneumokokom. Krótko po przybyciu do szpitala lekarze przeprowadzili badanie w kierunku stwierdzenia śmierci mózgu. Wspólnie z rodzicami i pod ich naciskiem lekarze zdecydowali w końcu o pozostawieniu dziecka pod aparaturą podtrzymującą życie. Pozwoliło to na zachowanie prawidłowej pracy wszystkich innych organów. Rodzice zdołali zgromadzić środki na sprowadzenie eksperta ze Stanów Zjednoczonych, który miał ocenić czy jest szansa na uratowanie dziecka. Przedstawiciele szpitala zapewniali rodziców, również publicznie: „Powtarzamy, iż nie zachodzi obawa zaprzestania procesu leczenia (…) Personel Szpitala oświadcza, że nie sprzeniewierzy się najwyższym standardom etycznym.” (Oświadczenie z 10 czerwca)

Rodzice relacjonują, że na 18 czerwca zaproszono ich na komisję, która będzie decydować o losie ich dziecka. Złożyli wniosek o przeniesienie tego terminu na 19 czerwca, kiedy przybędzie ekspert z USA. Mimo to, stawili się na umówioną godzinę 18 czerwca i zostali poinformowani, że komisja już się odbyła. Otrzymali informację, że przed godziną ich dziecko zostało odłączone od aparatury i wszelkie funkcje życiowe zanikły. Głos zabrał Minister Zdrowia, który podkreślił, że lekarze postąpili prawidłowo.

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, stwierdzamy stanowczo, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Po konsultacji z trzema ekspertami medycznymi Fundacji rozumiemy zdanie lekarzy w ocenie medycznej stanu dziecka. Jednocześnie w tej trudnej sytuacji uszanowanie emocji rodziców i ich walki o życie dziecka powinno być najwyższym priorytetem.

Uważamy, że gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym. Decyzje muszą zapadać w wyniku porozumienia między lekarzami a rodzicami, a nie konfliktu czy sporu. Postulujemy, aby w podobnych sytuacjach obligatoryjnie uczestniczył w rozmowach między rodzicami a lekarzami mediator a rodzice mieli zagwarantowaną stałą pomoc psychologiczną. Zwracamy się do Ministra Zdrowia o podjęcie odpowiednich działań, które zapobiegną podobnemu potraktowaniu rodziców w przyszłości. Brak zbadania sprawy Szymona, brak odpowiedniej reakcji i wprowadzenia zmian w tym zakresie byłby błędem, który skutkowałby pogłębianiem nieufności rodziców małych dzieci do świata medycznego, zwłaszcza w kontekście obowiązkowego szczepienia, które stanowi tło historii Szymona.

Zarząd Fundacji Rzecznik Praw Rodziców

Warszawa; 24 czerwca 2018 r.

---

Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców wyrosło z akcji społecznej prowadzonej od maja 2008 na rzecz powstrzymania niekorzystnych dla rodzin i dzieci rozwiązań w edukacji. Rodzice i eksperci zaangażowani w akcję działali w sejmie, spotykali się z posłami, uczestniczyli jako strona społeczna w obradach Okrągłego Stołu Edukacyjnego zwołanego przez Prezydenta RP. Protest przyczynił się do zawetowania przez prezydenta ustawy o reformie oświaty, ale nowelizacja została przyjęta przez sejm, wprowadzając m.in. obniżenie wieku szkolnego do lat 6.

Głównym celem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców jest reprezentowanie spraw dotyczących rodziców wobec organów władzy i w przestrzeni publicznej, w tym wpływanie na instytucje i ustawodawstwo, aby działały z pożytkiem dla rodziców, oraz działanie na rzecz zwiększenia roli rodziców w życiu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: nie ma zgody na antychrześcijańskie działania

2019-06-25 21:15

eg / Garlino (KAI)

Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na antychrześcijańskie akty i działania – powiedział bp Mirosław Milewski w Garlinie w diecezji płockiej. Przewodniczył tam rocznicowej Eucharystii w 25. rocznicę zbudowania kaplicy w tej miejscowości.

episkopat.pl

Bp Mirosław Milewski w kazaniu powiedział, że każdy jubileusz, to czas spojrzenia wstecz, czas podsumowań, ale też potrzeba dziękczynienia i obietnica, że w kolejnych latach wierni będą w tej wspólnocie podtrzymywać swoją wiarę. Bo Jezus chce, aby iść Jego śladami. Dla kogoś, który na poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, to jedyna możliwa droga.

Biskup pomocniczy diecezji płockiej zwrócił też uwagę na potrzebę opamiętania w codziennym życiu. Dlatego w kościołach całej Polski śpiewano w niedzielę suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”, żeby przeprosić za zło: za znieważanie Najświętszego Sakramentu, kpiny z katolickiej Mszy św., za „tęczowe” aureole wokół Matki Bożej z Dzieciątkiem, za niszczenie krzyży i ołtarzy w kościołach, za przemoc fizyczną wobec księży.

- Te haniebne akty są coraz częstsze. Wydaje się, że ich celem jest zepchnięcie przestraszonych katolików do katakumb. Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na takie antychrześcijańskie akty i działania. Nigdy nie możemy godzić się na to, aby barbarzyńcy szargali nasze święte obrzędy i przedmioty. Módlmy się o opamiętanie za tych, których zdławiło zło, ale także w miarę naszych możliwości, protestujmy przeciwko aktom profanacji – zaapelował bp Milewski.

Parafia Grudusk prawdopodobnie powstała w XI wieku. Nosi wezwanie św. Apostołów Piotra i Pawła. Jej proboszczem jest ks. kan. Tadeusz Wołowiec. Kaplica pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Garlinie zbudowana została w tej parafii w latach 1990-1994.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem