Reklama

Nowi diakoni diecezji

2018-12-12 07:49

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 50/2018, str. I

Kl. Tomasz Dragańczuk
Nowi diakoni naszej diecezji

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny była dniem szczególnie podniosłym dla wspólnoty Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Alumni z roku IV otrzymali posługę akolitatu, zaś ich starsi koledzy zostali przyjęci do grona kandydatów do święceń. Diecezja otrzymała także nowych diakonów

Sakrament święceń w stopniu diakonatu otrzymało dwóch alumnów. Mateusz Topolski i Rafał Lisicki. Al. Topolski święcenia diakonatu przyjął w sobotę 8 grudnia w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Paradyżu, zaś al. Lisicki – w kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji w Gubinie dzień później, czyli 9 grudnia.

Diakon, w tradycji Kościoła, to obok prezbiteratu i biskupstwa najniższy stopień sakramentu święceń. W kapłaństwie Jezusa Chrystusa uczestniczą dwa stopnie: czyli biskupstwo i prezbiterat. Diakon zaś jest święcony do pomocy kapłanom i służenia Kościołowi. Aby móc przyjąć święcenia diakonatu, alumni musieli przeżyć wymagane prawem kanonicznym rekolekcje. Odprawili je w odosobnieniu w dawnym klasztorze sióstr urszulanek w Paradyżu.

8 grudnia odbyły się jeszcze dwa inne obrzędy. Alumni roku V: Łukasz Bajcar, Dawid Klepusewicz, Paweł Mikołajczak, Wojciech Lisiewicz i Grzegorz Zajadlak zostali włączeni do grona kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. Dokonuje się to podczas tzw. kandydatury, czyli przyjęcia kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. – Obrzęd przyjęcia kandydatów do diakonatu i prezbiteratu odbywa się po stwierdzeniu, że decyzja przyjęcia święceń jest wystarczająco dojrzała i poparta niezbędnymi uzdolnieniami. Zamiar przyjęcia święceń ma być publicznie wyrażony przez kandydatów i publicznie przyjęty przez biskupa – wyjaśniają teksty liturgiczne.

Reklama

Ostatnim obrzędem sprawowanym w święto Matki Bożej w Paradyżu było udzielenie posługi akolitatu. Otrzymało go dwóch alumnów IV roku: Mateusz Dąbrowski i Konrad Jasiewicz.

Nowych diakonów oraz kandydatów do święceń i akolitów polecamy opiece Matki Bożej Ozdobie Paradyża.

Tagi:
diakonat

Reklama

Adwentowy Dzień Skupienia Diakonów Stałych na Jasnej Górze

2019-11-30 13:19

mir / Radio Jasna Góra (KAI)

Diakoni stali zgromadzili się dziś na Jasnej Górze na Adwentowym Dniu Skupienia. Służą w Kościele w Polsce od 2008 r. w 8 diecezjach. Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała z Opola. Na Jasnej Górze tuż przed rozpoczęciem adwentu diakoni stali spotykają się od 4 lat.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Diakon może sprawować wiele funkcji sakramentalnych i liturgicznych; głosić Słowo Boże, udzielać chrztu, przechowywać i rozdawać Komunię św., asystować i błogosławić w imieniu Kościoła związki małżeńskie, a także przewodniczyć obrzędom żałobnym i pogrzebowym. W odróżnieniu od kapłana nie może jednak sprawować Eucharystii, spowiadać i udzielać sakramentu namaszczenia chorych. Diakon stały, który przyjmuje święcenia, wchodzi do stanu duchownego.

Waldemar Rozynkowski z diecezji toruńskiej na co dzień jest mężem i ojcem, zawodowo pracuje jako profesor Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika. - Jesteśmy po święceniach diakonatu duchownymi, ale żyjącymi na 100 procent w świecie, czyli podejmującymi decyzję, pracującymi. Każdy ma zawód i profesję, którą wykonuje. Jednocześnie przeżywamy swoje powołanie będąc ojcami, bo z wyjątkiem jednego, na 31 diakonów w Polsce 30 ma swoje rodziny i dzieci – wyjaśnia.

Bp Rudolf Pierskała zwrócił uwagę na potrzebę posługi diakonów, zwłaszcza na polu charytatywnym - wśród chorych, samotnych, starszych. - Księża zwykle raz na miesiąc idą do chorych z Komunią Świętą, a diakoni mogą to czynić częściej, nawet w niedzielę. Mają za zadanie również pocieszać chorych, rozmawiać z nimi, mieć dla nich czas – podkreślił bp Pierskała.

Historia diakonatu stałego sięga czasów apostolskich. Diakoni zajmowali się przede wszystkim posługą charytatywną, zarządzaniem dobrami materialnymi, katechezą i w związku z tym musiał posiadać określone kwalifikacje moralne, które św. Paweł wymienia w Pierwszym Liście do Tymoteusza (1 Tym 3,1-13). Gdy diakonat stały zaniknął, działania te musieli przejąć prezbiterzy. Tę posługę w Kościele rzymskokatolickim po tysiącu latach przywrócił papież Paweł VI.

W ciągu trzyletniego okresu przygotowawczego kandydaci na diakonów stałych pogłębiają swoją duchowość, uczą się m.in. głoszenia kazań i śpiewu kościelnego. Podczas święceń diakonatu, których udziela im biskup przez nałożenie rąk na ich głowy, ślubują posłuszeństwo ordynariuszowi swojej diecezji i jego następcom. Zobowiązani są również, tak jak inne osoby duchowne, do codziennego odmawiania modlitwy brewiarzowej.

Według prawa kanonicznego kandydat do diakonatu stałego – mężczyzna nieżonaty i zobowiązujący się do celibatu – może przystąpić do święceń po ukończeniu 25. roku życia. Kandydat związany małżeństwem musi mieć ukończonych 35 lat i posiadać pisemną zgodę żony. Episkopaty danego kraju mogą wydać zarządzenie o podwyższeniu wieku kandydatów do diakonatu. Prawo kanoniczne nie wyznacza górnej granicy święceń. Zazwyczaj konferencje biskupie ustalają ten wiek na 50 lat dla mężczyzny, który całkowicie poświęca się posłudze diakonackiej oraz 55 lat dla tego, który oprócz diakonatu pracuje zawodowo.

Obecnie na świecie posługuje ponad 45 tys. stałych diakonów w prawie 130 krajach, w Polsce jest ich 31 w ośmiu diecezjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Zapal Światło Wolności” – IPN przypomina o ofiarach stanu wojennego

2019-12-10 18:01

ar, IPN / Warszawa (KAI)

IPN zachęca wszystkich do udziału w akcji „Zapal Światło Wolności”. W inicjatywie może wziąć udział każdy. Wystarczy 13 grudnia, o godz. 19:30, zapalić świeczkę w oknie lub wirtualnie na stronie swiatlowolnosci.ipn.gov.pl.

J. Żołnierkiewicz/pl.wikipedia.org

„Światło Wolności” zapłonie w oknach prezydenta RP Andrzeja Dudy, który objął akcję honorowym patronatem, abp. Celestino Migliore, nuncjusza apostolskiego w Polsce i abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Udział w kampanii zapowiedział również Prymas Polski Wojciech Polak.

Na Pl. Piłsudskiego w Warszawie, 13 grudnia o godz. 19.00, odbędzie się wspólna modlitwa za ofiary stanu wojennego, którą poprowadzi ks. Jan Sikorski.

W ramach akcji 9 grudnia, o godz. 11.00, został odsłonięty okolicznościowy mural na ścianie przy ul. Mariańskiej (okolice Ronda ONZ) w Warszawie, natomiast 13 grudnia wieczorem napis upamiętniający ofiary stanu wojennego zabłyśnie na Stadionie Narodowym.

Akcja „Zapal Światło Wolności” nawiązuje do gestu solidarności, jaki wobec Polaków żyjących w stanie wojennym, w Wigilię Bożego Narodzenia 1981 roku, wykonały rzesze mieszkańców ówczesnego wolnego świata. Na znak jedności z rodakami świecę w oknie Pałacu Apostolskiego w Watykanie zapalił papież Jan Paweł II. Do postawienia w oknach świec wezwał wówczas również prezydent USA Ronald Reagan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem