Reklama

Świątecznie w Bujakowie

2018-12-18 11:05

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 51/2018, str. VII

Facebook BJB
Bujakowski jarmark co roku cieszy się popularnością

Przez dwa dni na parkingu przy kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Bujakowie można było nabywać świąteczne przedmioty i pamiątki oraz oglądać różne występy wprowadzające w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Tam po raz czwarty odbył się Bujakowski Jarmark Bożona­ro­dze­niowy.

Jak podkreśla główny organizator, Rada Sołecka, w przygotowanie jarmarku włączają się wszystkie organizacje społeczne z Bujakowa. Co roku jest on organizowany w czasie przygotowań do świąt Bożego Narodzenia i w założeniu ma być okazją do spotkań i wzajemnego świętowania. Jarmark rozpoczął się w sobotni wieczór 15 grudnia śpiewem kolęd na parkingu przy kościele parafialnym. Następnego dnia w tym samym miejscu odbyła się oficjalna część imprezy.

Reklama

– Podziwialiśmy piękny występ pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Bujakowie, pełne ekspresji występy bujakowskich przedszkolaków, finezyjne pokazy taneczne w wykonaniu młodzieży Szkoły Podstawowej w Bujakowie, radosne śpiewanie scholi oraz występ chóru Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Con Fuoco z udziałem orkiestry kameralnej. Przybył do nas także św. Mikołaj Biskup. Barwny pokaz sztucznych ogni poprzedził „wręczenie świątecznych prezentów” przez wielokrotnego mistrza świata w szybownictwie pana Sebastiana Kawy. Liczne atrakcje, pokazy kulinarne, koncerty, występy, a przede wszystkim niepowtarzalna atmosfera jarmarku, jak co roku przyciągnęły do Bujakowa mieszkańców z całej okolicy – podkreślili organizatorzy. Podczas jarmarku można było oddać krew w Mobilnym Punkcie Poboru Krwi.

W tym roku organizatorzy dedykowali jarmark paniom z Koła Gospodyń Wiejskich w Bujakowie, podkreślając, że panie swoją pracą wspierają wszystkie imprezy organizowane w Bujakowie oraz poza nim. Wcześniejsze edycje skupiały się wokół profi­laktyki chorób nowotwo­rowych i cywili­za­cyjnych, edukacji dzieci i młodzieży z zakresu bezpie­czeństwa oraz ratow­nictwa medycznego.

Tagi:
święta

Komnata dla św. Bernadetty

2019-10-01 13:55

Ks. Wojciech Kałamarz CM
Edycja małopolska 40/2019, str. 6

Z okazji Roku św. Bernadetty w krakowskim kościele Najświętszej Maryi Panny z Lourdes (przy ul. Misjonarskiej) w poniedziałek 7 października, o godz. 18.30 zostanie poświęcony obraz Wizjonerki z Lourdes

Archiwum parafii
Twórcy uznali, że św. Bernadetta winna być rozpoznawana nie tylko z rysów twarzy, ale także z charakterystycznych atrybutów

Co jakiś czas parafianie dopytywali, dlaczego w naszym kościele nie ma obrazu św. Bernadetty Soubirous? Rzeczywiście, w kościołach, w sanktuariach poświęconych danemu objawieniu, zazwyczaj istnieje także figura, obraz lub chociaż witraż wizjonera lub wizjonerki. Tymczasem w naszej świątyni, dedykowanej Najświętszej Maryi Pannie z Lourdes, znajdują się różne wizerunki świętych, ale Bernadetty jak dotąd nie było, chociaż poczynione w ostatnim czasie prace konserwatorskie, przywracające blask dwóm obrazom, każą zrewidować to przekonanie...

Święta i jej atrybuty

Temat zaznaczenia obecności Wizjonerki z Lourdes w naszym kościele wracał w rozmowach między księżmi. W końcu proboszcz parafii, ks. Jacek Kuziel CM podjął decyzję, by zamówić obraz, co nastąpiło w 160. roku od objawień w Lourdes. O namalowanie wizerunku św. Bernadetty poproszono Teresę Śliwkę-Moskal i jej męża Piotra Moskala. Charakterystyczną cechą ich hagiograficznych obrazów jest umieszczanie na nich atrybutów świętych oraz miejsc związanych z ich życiem. Pani Teresa stwierdziła, że św. Bernadetta winna być rozpoznawana nie tylko z rysów twarzy, ale także z charakterystycznych wydarzeń, z atrybutów oraz z miejsca i formy objawienia.

Obraz ukazuje nastolatkę widoczną dla nas, ale wpatrzoną w nieziemskie zjawisko. Jej twarz, oświetlona ciepłym blaskiem świecy, odzwierciedla uczucie, jakie zrodziło się w jej prostym sercu na widok Najświętszej Panienki. Dziewczynka jest ubrana w płócienną koszulę, nakrytą szarą, z lekka zdobioną chustą (znaną ze zdjęć Bernadetty) i prosty czepek na głowie. W lewej dłoni trzyma świecę, zaś prawa jest niebezpiecznie blisko płomienia. Ten szczegół nawiązuje do jednego z cudów, kiedy dłoń Bernadetty w czasie wizji nie uległa poparzeniu. Widoczny jest także skromny różaniec Bernadetty – pamiętajmy, że to w trakcie odmawiania modlitwy różańcowej w grocie ukazywała się Najświętsza Panienka.

Symbolika i przesłanie

Świeca jest jednym z trzech źródeł światła na tym obrazie. Kolejne stanowi jasność dochodząca zza „Aquero” – jak o Zjawionej mówiła Bernadetta. Na obrazie postać Najświętszej Panienki jest żywa, idąca ku Bernadetcie. Odziana zgodnie z opisem św. Wizjonerki ukazuje twarz młodziutkiej, może szesnastoletniej dziewczyny – zgodnie z opisem Bernadetty. Trzecim źródłem światła jest słońce, które jeszcze nie wzeszło. Poprzedza je jutrzenka, czyli przedświt. To istotny, choć nie jedyny element symboliczny obrazu – Maryja zwiastuje przyjście swego Syna, którego symbolem jest słońce.

Niektóre osoby mogą być rozczarowane nieprawdziwością topografii terenu przedstawionego przez twórców. Rzeczywiście, obraz jest swobodną kompozycją elementów krajobrazu, groty, sylwetki bazyliki, zjawionej Najświętszej Panienki i zwróconej ku nam postaci Bernadetty (to w końcu jest jej portret – nie powinna być od nas odwrócona, a skierowana ku Maryi, ani nawet ukazana z profilu). W tle majaczą Pireneje. Niżej gór wije się jakaś dolina, a może to jest rzeka Gave przepływająca przez Lourdes... Z prawej strony – wyniosła bazylika. To obecnie jedna z kilku świątyń wchodzących w skład sanktuarium w Lourdes. Poniżej bazyliki – zamglona dolina, symbolizująca poranek, bo to właśnie około 5.30 rano Bernadetta najczęściej przychodziła do groty. A w górach o tej porze widać doliny spowite mgłą...

Dużą częścią tła obrazu jest Grota Massabielska. W jej centrum dostrzegamy niszę, a w niej – przepięknie oddaną postać Maryi. Spod jej stóp, schodzą ku patrzącym półki skalne, niczym stopnie, po których zstępuje ku nam przekazane ludzkości posłannictwo. Jest nim m.in. wezwanie do pokuty... Uważny obserwator dostrzeże na obrazie nawiązanie do wydarzenia, kiedy Bernadetta, na polecenie Maryi, zjadła na znak pokuty ziele. Widoczne jest odkryte przez Bernadettę źródło, a w lewym rogu obrazu została namalowana gałązka krzewu dzikiej róży, o której zakwitnięcie wczesną wiosną kazał prosić proboszcz Dominique Peyramal...

Nowa kaplica

Obraz zostanie wyeksponowany w pomieszczeniu znajdującym się nad kaplicą pojednania, czasem zwanym „komnatą”. W niej od lat gromadzą się wierni zwłaszcza w niedziele, w czasie Mszy św. Teraz to miejsce, gdzie został przeprowadzony generalny remont, będzie kaplicą, w której nie tylko nasi parafianie będą mogli modlić się za wstawiennictwem św. Bernadetty Soubirous.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Min. Szumowski na KUL: Sprzeciw sumienia jest podstawowym prawem lekarzy

2019-10-20 17:44

dab / Lublin (KAI)

Bez wiedzy może dojść do zastąpienia obiektywnej prawdy własnymi życzeniami, dlatego tak ważne jest kształtowanie własnego sumienia. Sprzeciw sumienia jest podstawowym prawem lekarzy - powiedział prof. Łukasz Szumowski. Minister zdrowia wygłosił wykład podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Nowy semestr rozpoczęło ponad 10 500 studentów, w tym 1203 doktorantów i 924 studentów zagranicznych.

Alex E. Proimos / Foter.com / CC BY

W swoim wykładzie prof. Łukasz Szumowski mówił o roli, jaką humanistyczne i katolickie uniwersytety odrywają w dyskursie naukowym. Zauważył, że coraz częściej w naukach empirycznych kwestie dotyczące oceny prawdy i fałszu są traktowane relatywnie. – Te decyzje są szczególnie ważne w tak wrażliwych dziedzinach jak seksuologia, psychiatria i psychologia. Pojawia się pytanie czy prawda to demokratyczny wybór większości czy może jest niezmienna i obiektywna? – pytał lekarz.

Profesor zwrócił uwagę na zagrożenia, jakie mogą płynąć z uprawiania nauki bez kręgosłupa moralnego i religijnego. - Wiara daje poczucie pokory w zdobywaniu wiedzy, a rozum i prawda pozwala kształtować wiarę i ją odczytywać. Pytanie o etykę w poznawaniu wiedzy rodzi następne pytanie: Quo Vadis? Atlasy anatomiczne używane na Uniwersytecie Wiedeńskim były tworzone na podstawie ciał zabitych Żydów w obozach zagłady. Rodzi się pytanie o wiedzę, która powstaje z gruntu nieetycznych działań. Czy ona może nam służyć i w jaki sposób – mówił członek Rady Ministrów.

Minister Zdrowia podkreślił znaczenie sumienia, jako form bezpieczeństwa przed relatywizacją prawdy o człowieku. - Sumienie nie jest prywatnym drogowskazem każdego z nas, dlatego, że ma silne umocowanie w prawodawstwie. Sprzeciw sumienia, jako podstawowe prawo lekarzy potwierdził Trybunał Konstytucyjny, co niesie za sobą bardzo konkretne implikacje dla życia i funkcjonowania pacjentów i lekarzy. Bez wiedzy może dojść do zastąpienia obiektywnej prawdy własnymi życzeniami, dlatego tak ważne jest kształtowanie własnego sumienia – tłumaczył Szumowski.

W swoim przemówieniu rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński przypomniał, że jednym z ważnych zadań katolickiego uniwersytetu, o którym pisał św. Jan Paweł II, i na który wskazuje dziś również papież Franciszek, jest współtworzenie chrześcijańskiej kultury. Uniwersytet ma być miejscem rzetelnej debaty, autentycznego dialogu i prawdziwej wspólnoty, a także ma kształtować ludzi wyposażonych w kulturę intelektualną i moralną, zdolnych poprzez twórczy dialog przemieniać świat w duchu wartości chrześcijańskich.

- Są różne sposoby potencjalnego partycypowania uniwersytetu w tworzeniu takiej kultury; może on być opiekunem i strażnikiem prawdy, kulturowym laboratorium problemów mających fundamentalne znaczenie dla życia społecznego oraz kuźnią elit. Za tymi metaforycznymi wyrażeniami stoją określone idee. Wbrew współczesnym modom intelektualnym, uniwersytet ma trwać przy ideale pełnej prawdy i bronić prawdy przed ośmieszaniem, deformowaniem i mieszaniem z fałszem – mówił rektor KUL.

Wielki Kanclerz Uczelni abp Stanisław Budzik przypomniał zasłużone dla KUL postacie: pierwszego rektora uczelni ks. Idziego Radziszewskiego oraz kard. Stefana Wyszyńskiego. Zauważył, że jako młody student, ks. Wyszyński doświadczył w Lublinie ducha i atmosfery zakorzenionej przez założyciela uczelni.

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II powstał w 1918 r. Obecnie uniwersytet tworzy 8 wydziałów (Wydział Teologii; Filozofii; Nauk Humanistycznych; Nauk Społecznych; Prawa, Prawa kanonicznego i Administracji; Biotechnologii i Nauk o Środowisku oraz Matematyki, Informatyki i Architektury Krajobrazu w Lublinie oraz Wydział Nauk Inżynieryjno-Technicznych w Stalowej Woli), badania naukowe prowadzone są w ramach 20 instytutów, odzwierciedlających dyscypliny naukowe uprawiane na uczelni. To nowy podział wynikający z wdrażania reformy szkolnictwa wyższego i nauki.

Kolejną nowością jest Szkoła Doktorska KUL. Prowadzi ona kształcenie w 11 dyscyplinach: filozofii, historii, językoznawstwie, literaturoznawstwie, naukach o sztuce, naukach prawnych, naukach socjologicznych, pedagogice, prawie kanonicznym, psychologii i naukach teologicznych. Naukową karierę rozpoczęły w niej 33 osoby.

Łącznie na KUL studiuje ponad 10 500 studentów, w tym 1203 doktorantów i 924 studentów zagranicznych. I rok rozpoczyna ponad 3400 studentów, wśród których jest 341 cudzoziemców – najwięcej osób pochodzi z Ukrainy i Białorusi, po raz pierwszy są studenci z Albanii, Azerbejdżanu, Bośni i Hercegowiny oraz Dominikany.

W tegorocznej rekrutacji największym zainteresowaniem kandydatów cieszyły się te kierunki, które od lat wybierane są najchętniej: psychologia, prawo i filologia angielska. Nowym kierunkiem, prowadzonym od tego roku akademickiego jest antropologia stosowana (applied antrophology), studia w jęz. angielskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem