Reklama

Oddany służbie Bożej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Bóg obdarzył każdego człowieka jakimś darem i wytyczył mu drogę, którą powinien przemierzać, realizując w ten sposób swoją misję życia ziemskiego. Szczególnie ważną jest misja służenia Kościołowi, którą można realizować na różne sposoby. Właśnie taką drogę wybrał 52 lata temu Alfons Szczepaniak, organista w kościele pw. św. Mikołaja w Tarnowie Pałuckim. Pan Alfons już w młodzieńczym wieku służył przy ołtarzu jako ministrant. W późniejszych latach, pragnąc oddać się służbie Bogu, zaczął upiększać Msze św. grą na organach kościelnych. Muzyka zawsze go inspirowała. Przez długie godziny wsłuchiwał się w muzykę kościelną, którą wykonywał jego wuj Kazimierz Sleżak - organista parafialny w Pruśćcach. Pierwsze dźwięki pan Alfons wydobywał na domowym fortepianie. Zapisał się nawet na lekcje gry. Jednak udzielający korepetycji nauczyciel widział, że młody samouk podczas gry popełnia błędy techniczne. Zaprzestał zatem udzielać lekcji po dwóch tygodniach. Powiedział nawet: "Ty już dobrze grać nie będziesz". Jednak to nie zniechęciło gorliwego młodzieńca, który, czując wewnętrzną potrzebę służenia w Kościele, zaczął sam poznawać tajniki muzyczne i doskonalić swoje umiejętności. W liceum nauczył się poprawnie czytać nuty. W 1947 r. ówczesny Ksiądz Proboszcz, zaproponował muzykującemu młodzieńcowi grę na organach w jednym z najstarszych drewnianych kościołów w Polsce. Po udanej próbie rozpoczął swą grę w kościele tarnowskim. Przez okres ponad 50 lat współpracował z proboszczami: ks. Ludwikiem Sobieszczyńskim, ks. Franciszkiem Kobsem i od kilku lat z ks. Krzysztofem Opiołą.

Zawodowo pan Alfons pracował w Banku Rolnym i w Mleczarni, jako kierownik działu oraz członek Rady Nadzorczej. Po przejściu na emeryturę został przewodniczącym tejże Rady. Przez pewien okres prowadził chór parafialny. Od 46 lat żyje w związku małżeńskim z Janiną, z domu Wodzińską.

W związku z renowacją XVI-wiecznego drewnianego kościoła tarnowskiego pan Alfons gra w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Łeknie. Z niecierpliwością czeka na ukończenie renowacji świątyni tarnowskiej oraz znajdujących się w niej organów, które także wymagają gruntowego remontu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Salvador Valera został beatyfikowany. Przyjaciel ubogich i chorych

2026-02-07 13:40

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Ks. Salvador Valera Parra

Vatican News

W Huércal-Overa na południu Hiszpanii został beatyfikowany Salvador Valera Parra (1816–1889), znany jako „Cura Valera”. 20 czerwca 2025 r. Leon XIV uznał cud uzdrowienia za wstawiennictwem ks. Valery i w wydanym wówczas dekrecie podkreślił jego wzór kapłańskiej miłości, ubóstwa i niestrudzonej służby najbardziej potrzebującym. W imieniu Papieża, beatyfikacji dokonał kard. Semeraro.

Salvador Valera Parra urodził się w 1816 r. w ubogiej rodzinie chłopskiej. Już w wieku trzynastu lat, przy łóżku swojego zmarłego ojca, wykazał się niezwykłą wiarą, gdy zamiast lamentować, pogrążył się w modlitwie. To wewnętrzne powołanie doprowadziło go w wieku czternastu lat do seminarium w Murcji. Święcenia kapłańskie przyjął w 1840 r., a swoją pierwszą Mszę św. odprawił w klasztorze kapucynek, aby podziękować zakonnicom, które wspierały go podczas studiów.
CZYTAJ DALEJ

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej Niezbędnika Katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Każdego miesiąca będziemy przygotowywać niewielki i poręczny modlitewnik, który dotrze do Państwa rąk razem z naszym tygodnikiem w ostatnią niedzielę każdego miesiąca. Dostępna jest również wersja PDF naszego Niezbędnika!

CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję