Reklama

Integracja i formacja

2019-04-03 10:09

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 14/2019, str. VI

Ks. Adam Stachowicz
Uczestnicy rekolekcji Domowego Kościoła o Namiocie Spotkania i Oazy Modlitwy dla animatorów

Członkowie oraz sympatycy Ruchu Światło-Życie swoją tegoroczną formację przeżywać będą pod hasłem „Wolni i wyzwalający” w nawiązaniu do 40. rocznicy zainicjowania przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego działalności Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Nad tematyką roku pochylali się młodzi podczas Oazy Modlitwy dla animatorów, natomiast zagadnienia związane z Namiotem Spotkania zgłębiały małżeństwa z Domowego Kościoła, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie. Miejscem formacyjnym był ośrodek rekolekcyjny „Quo vadis” w Sandomierzu

Spotkać się ze słowem Bożym

Małżonkowie z Domowego Kościoła od 22 do 24 marca, w sandomierskim ośrodku rekolekcyjnym, pochylali się nad tematyką Namiotu Spotkania, czyli osobistego spotkania z Panem Bogiem. – Rekolekcje tematyczne podjęło 36 małżeństw z Domowego Kościoła. Temat rekolekcji: „Namiot Spotkania” wprowadził nas w pochylenie się nad jednym z siedmiu zobowiązań duchowego rozwoju małżonków w realizacji charyzmatu duchowości małżeńskiej. Różne formy spotkań: konferencje, rozważanie słowa Bożego, adoracja Najświętszego Sakramentu pomagały nam zagłębić się w rozumienie prawdy, że modlitwa w Namiocie Spotkania to osobiste spotkanie z Bogiem „twarzą w twarz”, w przyjacielskim dialogowaniu – zaznacza Wiesława Bąk z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Natomiast mąż Mirosław dodaje: – Ks. Paweł Lasek w wykładach przedstawił nam w oparciu o Pismo Święte teologię Namiotu Spotkania. Świadectwa małżonków i wczytywanie się w teksty ks. Franciszka Blachnickiego zamknęliśmy w dewizie naszego życia: „Modlitwa jest oddechem nowego życia, wielkim przywilejem i radością nowego człowieka, źródłem mocy i działania Ducha Świętego w nas, dlatego chcemy być wierni praktyce codziennego Namiotu Spotkania”. Ta praktyka pomoże nam trwać w wierności małżeńskiej i wierności Ruchu Światło-Życie – podsumowuje współprowadzący.

Jak zaznaczają Anna i Piotr Chmielewscy: – Temat rekolekcji jeszcze bardziej przybliża nas do Pisma Świętego. Namiot Spotkania to jest ten moment, gdzie nie tylko możemy przeczytać, ale potrwać ze słowem Bożym. Chcemy dokładnie usłyszeć, co Pan Bóg chce nam powiedzieć i przełożyć to na nasze życie codzienne – zauważają małżonkowie z Tarnobrzega pełniący podczas rekolekcji posługę muzyczną.

Reklama

Namiot Spotkanie to wymagająca systematyczności i skupienia modlitwa, która nieraz poważnie może wpływać na osobiste wybory życiowe. Jak podkreślają Regina i Mariusz: – „Zawsze masz czas na to, co prawdziwie kochasz” – to słowa ks. Pawła na rozpoczęcie rekolekcji, które mocno wybrzmiały w naszym sercu. Nie łudźmy się, że teraz będzie inaczej po tych rekolekcjach, bo takie podejmiemy postanowienia, bo się postaramy. To nie o to chodzi. Musimy pokochać, a pokochamy, jeśli nawiążemy relację, jeśli znajdziemy czas dla Tego, który ten czas daje. Bóg zaprasza, a my mamy odpowiedzieć. Namiot Spotkania to nasz wzrost, przemiana duchowa, nasza droga do świętości – zaznaczają państwo Cygan ze Stalowej Woli.

Uczestniczący w rekolekcjach podkreślali, iż dzięki tym krótkim rekolekcjom odkryli na nowo wartość tej modlitwy. – Chcemy Panu Bogu szczególnie, ale i osobom, które nas zaprosiły podziękować, że się tutaj znaleźliśmy. Rekolekcje nt. Namiotu Spotkania były nam bardzo potrzebne. Choć uważaliśmy, że Namiot Spotkania praktykujemy, to nie raz mieliśmy na niego mało czasu czy był robiony w pośpiechu. Teraz lepiej rozumiemy i na pewno więcej czasu na niego poświęcimy – zauważają Danuta i Tadeusz Stępień z Ostrowca Świętokrzyskiego. Wtórują im Teresa i Krzysztof Skalscy: – Mimo wcześniejszych innych planów Pan Bóg nas tak pokierował, że przyjechaliśmy na te rekolekcje. Kilka lat jesteśmy już w Domowym Kościele i praktykujemy Namiot Spotkania. Tu jednak dowiedzieliśmy się dużo więcej. Będziemy każdego dnia modlić się podczas Namiotu Spotkania i w ten sposób odważnie rozmawiać z Panem Bogiem. Niewątpliwi taka modlitwa przybliża nas do Pana Boga i do siebie nawzajem – zaznaczają małżonkowie, którzy również przyjechali z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Każdy zapytany podkreślał wartość takiej formy rozmowy z Bogiem, jednocześnie wyrażając uznanie dla prowadzących za pomoc w odkryciu na nowo modlitwy Namiotem Spotkania. – Ogromnie radujemy się tym darem rekolekcji. To był czas 45 godzin pod jednym dachem z Jezusem w tabernakulum, które jest również symbolem Namiotu Spotkania – podsumowuje Wiesława Bąk.

Życie w wolności

Animatorzy grup młodzieżowych i dziecięcych podczas Oazy Modlitwy dla nich wsłuchiwali się w konferencje osnute wokół tematyki wolności i wyzwolenia. – W Oazie Modlitwy dla animatorów wzięło udział 20 młodych osób. To wielkopostne spotkanie było dla wszystkich okazją do tego, by pośród licznych obowiązków, goniących nas terminów i zadań zatrzymać się. Zatrzymać się i spotkać z Panem Bogiem w Eucharystii, na dłuższej modlitwie Namiotu Spotkania czy wspólnie śpiewanej Liturgii Godzin. Był to bardzo dobry czas nie tylko na umocnienie relacji z Panem Bogiem, ale także na zbudowanie wspólnoty i odnowienie, umocnienie lub nawiązanie relacji z innymi, zwłaszcza że uczestnikami oazy byli animatorzy w różnym wieku. Podczas oazy mieliśmy także konferencję przybliżającą temat kolejnego roku formacyjnego „Wolni i wyzwalający”, przypominającą tematykę rekolekcji Oazy Nowego Życia drugiego stopnia oraz zajęcia warsztatowe poruszające temat mody i godności człowieka oraz panel dyskusyjny o najbliższych wydarzeniach – relacjonuje Maria Gorycka, koordynująca diecezjalną oazę.

Jak zauważa animatorka Agnieszka Kata: – Oaza Modlitwy dla animatorów była dla mnie ważnym i dobrym czasem. Przyjechałam na nią, by nabrać dystansu i Bożego wymiaru wobec codzienności i wartości, jakie proponuje mi obecny świat. Spotykając się z ludźmi bliskimi mojemu sercu, mogłam odetchnąć i wrócić do siebie. Był to dla mnie wspaniały i umacniający czas bycia ze sobą we wspólnocie – zaznacza Agnieszka.

O wartości wspólnoty mówiła również animatorka Kinga Buczak: – Na Oazie Modlitwy dla animatorów odczulam piękno wspólnoty. Każdy z nas uczy się, studiuje lub pracuje w różnych miastach, ale przyjechaliśmy do Sandomierza, aby wspólnie się pomodlić, posłuchać ciekawych konferencji i tak po prostu ucieszyć się sobą nawzajem. Podczas konferencji ks. Krzysztofa i spotkań w grupach poruszaliśmy temat Nowej Kultury – życia w wolności. Było to bardzo ubogacające. Mnie również poruszyła konferencja ks. Pawła nt. Księgi Wyjścia i naszego wyzwolenia – zaznacza Kinga i dodaje: – Mieliśmy również okazję ubogacić się spotkaniem z rodzinami z Domowego Kościoła przeżywającymi w tym samym czasie swoje rekolekcje.

Tagi:
trzeźwość krucjata

Reklama

W służbie trzeźwości

2019-10-22 13:00

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 43/2019, str. 1

Tradycyjnie w październiku w diecezji drohiczyńskiej organizowany jest Dzień Pastoralny. W tym roku połączony był z konferencją naukową „Lokalni Liderzy Trzeźwości w służbie Narodowego Programu Trzeźwości”

Ks. Marcin Gołębiewski
W konferencji udział wzięli znamienici goście

Duszpasterze, siostry zakonne, alumni, katecheci, liderzy grup i wspólnot działających w naszej diecezji przybyli 12 października do Drohiczyna, aby pochylić się nad tematyką trzeźwości. Uczestnicy mieli okazję wysłuchać wykładów dotyczących uzależnień, duszpasterstwa trzeźwości, współpracy różnych środowisk: rodziny, szkoły, Kościoła na rzecz pomocy ludziom uzależnionym. Ks. prof. dr hab. Piotr Kulbacki zaprezentował temat „Młodzi trzeźwi i wolni – formacja w rodzinie i parafii”. „Ku trzeźwości Narodu” to tytuł wykładu ks. Mariana Piwko CR. Dr Robert Derewenda z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ukazał postać ks. Franciszka Blachnickiego jako orędownika abstynencji w Polsce drugiej połowy XX wieku. Przypominając istotne momenty z życia Sługi Bożego, ukazał, z jak wielką powagą do tematyki trzeźwości podchodził założyciel Ruchu Światło-Życie. „Zaangażowanie Lokalnych Liderów Trzeźwości w społecznościach lokalnych, czyli o praktycznym wymiarze współpracy z samorządem” opowiadała dr Agnieszka Muzyk. Swoje spostrzeżenia oparła na własnych doświadczeniach pracy na rzecz trzeźwości.

W drugiej części spotkania Katarzyna Owczarek – członek Centralnej Diakonii Wyzwolenia, zwróciła uwagę na reklamę napojów alkoholowych. Jej ograniczenie jest wyrazem troski o trzeźwość. O kampanii „Nierozerwalni” opowiadał Łukasz Terlikowski. Natomiast temat kampanii „Ciąża bez alkoholu” zaprezentował Mateusz Terlikowski.

Organizatorami konferencji była Diecezjalna Diakonia Wyzwolenia oraz Ruch Światło-Życie Diecezji Drohiczyńskiej. Wpisuje się ona w jubileusz 50-lecia istnienia i działalności ruchu oazowego w diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Adwentowa rozmowa z Maryją

2019-12-15 21:52

Agnieszka Bugała

pixabay

Myjemy okna, układamy rzeczy na półkach. Zamówiłyśmy pranie dywanów, może nowe zasłony? Wydatki zaplanowane, albo też nie, bo pensja jest tak malutka, że z góry wiadomo, iż nie na wszystko, co potrzebne wystarczy. No właśnie, kompleksy pustych portfeli, nie do końca suto zastawionych stołów i nie najdroższych prezentów wpychają się do naszych głów. I zaczynamy szukać rozwiązań: a może kredyt?

Zanim zaczniemy pożyczać, spróbujmy, choć może zabrzmi to bardzo mistycznie i nierealnie, usiąść z kartką papieru przed Maryją. Możemy zapalić świecę i w milczeniu, z sercem ściśniętym od braków, zaryzykować, że Ona zrozumie: dwie kobiety przy stole. Wyjmijmy nasz pusty portfel, długą listę zakupów i spytajmy Ją w zaufaniu, zawierzeniu i bezradności kobiety, co zrobić, skoro z próżnego to i Salomon...

Znam kobietę, która tak właśnie robi. Ona i jej bliscy znają też smak wigilii, gdzie na stole z 12 obowiązkowych dań było tylko jedno – w naszych czasach, nie wojennej zawieruchy. Jednak to jej zawierzenie i siadanie z Maryją do przygotowania świąt sprawia, że bieda nie podzieliła domowników, nie zasiała w sercach poczucia, że są gorsi. Byli razem. Byli blisko przy jednej zupie grzybowej i opłatku. I tak jest do dziś, choć ich materialna sytuacja nieco się poprawiła.

Może się zdarzyć, że zabraknie na wszystko. I usiądziemy skołowane, przerażone, bo jednak święta. Może się zdarzyć, że mąż, który zagląda do kieliszka zabierze i tę małą sumę, która miała wystarczyć. Czy wtedy Pan Jezus też przyjdzie?

Planowanie z Maryją – spróbujmy. Może się wtedy okaże, że nie potrzebujemy aż tak wiele? A jeśli dla nas wystarczy, to innym uda się pomóc? Warto, aby na liście prezentów – świątecznych podarunków, znalazła się blacha ciasta, np. dla ludzi w schronisku dla bezdomnych. Sprawdźmy, jest jeszcze na to czas, może przyda się tam nasza pomoc?

Boże Narodzenie, do którego się przygotowujemy, to chwila w dziejach świata, w którym Miłość zaryzykowała wszystko i oddała się ludziom. Trzeba, aby i nasza mała zdolność kochania ryzykowała wyznanie tej miłości innym ludziom. Zanim postawimy na stole pusty talerz – symbol otwartości na nieznanego wędrowca, poszukajmy potrzebujących. Bo symbol jeszcze nikogo nie nakarmił, nikomu nie pomógł, a do drzwi w wigilijny wieczór chyba nikt już znienacka nie puka, bo strach przed tym, że nikt nie otworzy jest zbyt wielki, aby go unieść tego wieczoru.

Usiądźmy z Maryją, Niepokalanie Poczętą. Ona najlepiej wie, jak czekać na Syna i jak Go powitać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem