Reklama

Męski punkt widzenia

Jaki ojciec, taki syn

2019-05-15 08:05

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 50

Boyarkina Marina/Fotolia.com

Pojawienie się trzeciego dziecka w naszym domu budziło we mnie małe obawy natury czysto manualnej. Czy będę wciąż potrafił prawidłowo nosić niemowlę? Czy będę umiał się nim zajmować, przebrać je, wykąpać? Czy nie zrobię mu krzywdy? Rzeczywistość poporodowa szybko przyniosła odpowiedź. Pewnych rzeczy się nie zapomina – wręcz zadziwiła mnie moja sprawność „operowania” przy maleństwie, nie spodziewałem się, że mam to we krwi.

Trudniej jest mieć we krwi „operowanie” przy dziecku od strony relacji. Nie tylko po ostatnim powiększeniu rodziny, ale w całości mojego ojcostwa wobec dwójki pozostałych dzieci widzę, że np. łagodność, cierpliwość, otwartość, pomysłowość wobec nich już nie są tak intuicyjne jak codzienne logistyczne zajmowanie się nimi. Łatwo jest opanować poranny schemat działania przed wyjściem do przedszkola. Trudniej opanować siebie, gdy w progu przypomni się małej podróżniczce, że musi jeszcze zabrać swój ulubiony kuferek ze znanymi postaciami z bajki i napakować do niego najróżniejszych różności. W jakim celu? Bo tak.

Dopiero później przychodzi refleksja. Być może młoda dama widzi, że mama wychodzi zawsze z torebką, do której notabene też pakuje najróżniejsze różności? Być może chce mamę w tym naśladować, tęskniąc po dziecięcemu do bycia dorosłą? Być może to jest dla niej naprawdę ważne i rozwija jej dziecięcą wyobraźnię – a ja tu wybucham o dwie minuty opóźnienia!

Reklama

Słyszałem ostatnio, że chrześcijaństwa nie przeżywa się w fotelu, ale w drodze. Ja, gdy wyruszam codziennie w drogę, też przecież mam przed Bogiem różne swoje „kuferki”, swoje męskie gadżety, którymi tak często chcę budować swoją wartość. Znamy to: samochód, smartfon, dobra wypłata w pracy... Ani to dobre, ani złe. Jeśli jednak umiem to dobrze wykorzystać, mogę się wtedy rozwijać. Bóg może mnie rozwijać! On mnie zna i wie, że świat gadżetów jest moim światem. Tak samo ja powinienem znać moją córkę na tyle, by wiedzieć, że świat dziewczęcych gadżecików jest jej światem.

Chciałbym być takim ojcem jak Bóg. Czy to zuchwałe? Nie sądzę. To jest chęć dorastania do ideału. Pomyśli ktoś: Bóg... to brzmi dość tajemniczo. Jaki właściwie jest ten ideał? Czytamy o Nim w Biblii, w czterech wersjach tej samej historii zwanej Ewangelią. Tam mamy konkret, bo w końcu... jaki Ojciec, taki Syn.

* * *

Jarosław Kumor
Mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, redaktor naczelny i jeden z liderów programu formacyjnego dla mężczyzn Droga Odważnych (www.odwazni.pl)

Tagi:
poradnia

Reklama

Wasze imiona zapisane są w niebie

2019-10-05 17:47

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Poradnictwo Rodzinne w archidiecezji wrocławskiej świętowało dziś (5 października) jubileusz 60-lecia istnienia. Obchody rozpoczęła Eucharystia sprawowana w katedrze wrocławskiej pod przewodnictwem metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego. W koncelebrze wzięli udział ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin KEP, ks. Tadeusz Guz z KUL, kapłani - pracownicy naukowi PWT na czele z rektorem ks. Włodzimierzem Wołyńcem, rektor MWSD ks. Kacper Radzki, ks. Jacek Froniewski, kanclerz wrocławskiej kurii, ks. Franciszek Głód, diecezjalni i dekanalni duszpasterze rodzin a także duszpasterze z diecezji świdnickiej, kaliskiej i włocławskiej.


Wspólnie dziękowali za dar sześciu dekad posługi: Krajowa Doradczyni Życia Rodzinnego Beata Choroszewska, Diecezjalna Doradczyni Życia Rodzinnego Maria Jolanta Szostkowska, przedstawiciele instytucji samorządowych i pozarządowych z zastępcą dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Departamentu Spraw Społecznych Miasta Wrocławia Jadwigą Ardelli-Książek, doradcy życia rodzinnego archidiecezji wrocławskiej, dyrektorzy specjalistycznych poradni rodzinnych, doradcy – seniorzy, którzy przed laty podjęli służbę na rzecz rodzin.

- Chcemy podziękować Bogu Najwyższemu za dany nam czas i ludzi, dzięki którym służba małżeństwom i rodzinom mogła być realizowana w Kościele wrocławskim. Serdecznie witam uczestników naszego spotkania – mówił dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin i Diecezjalny Duszpasterz Rodzin ks. Stanisław Paszkowski.

Abp Józef Kupny przypomniał w homilii rys historyczny Poradnictwa Rodzinnego w archidiecezji sięgając aż do jego początków w latach 50. Podkreślił trudności, w jakich wtedy podejmowali posługę specjaliści różnych dziedzin. Wspominał, ale też dziękował za dzieło służby małżeństwu i rodzinie tym, którzy przez wiele lat poświęcili dziełu swój czas i siły.

- Jubileusz jest nie tylko po to, by spojrzeć wstecz, ale też po to, by nabrać nowych i sił i entuzjazmu do dalszych działań, do kontynuacji służby – mówił.

Nawiązał też do współczesnych problemów, które stoją przed każdą katolicką rodziną i podkreślił zadania i rolę poradni rodzinnych. - Poradnictwo rodzinne i służba małżeństwu i rodzinie są dziś potrzebne, by chronić je i bronić ich praw przed atakami błędnych ideologii, które kwestionują chrześcijański model małżeństwa i rodziny i podważają sam fundament instytucji rodziny – mówił abp.

Doceniając heroiczny czasem trud specjalistów poradni rodzinnych porównał ich posługę ze zmaganiami Apostołów.

- Dziś, w dniu uroczystego jubileuszu cieszymy się tak, jak cieszyli się uczniowie Jezusa, kiedy wrócili z misji apostolskiej i opowiadali o powodzeniu tej misji. Ich powrót był powrotem z radością. Jezus, odkrywając przed nimi znaczenie ich dokonań, nazywa ich ludźmi szczęśliwymi, których imiona zapisane są w niebie – mówił abp Kupny i dodał, że zaraz potem Jezus wysławia Ojca za dar, którym obdarzył prostaczków, tzn. tych, którzy nie tyle ufali sobie, swoim zdolnościom, rozumowi, ale otworzyli się na działanie Boga.

- Okazali posłuszeństwo wierze. W czasach współczesnych człowiek liczy na siebie. Z tego powodu zrywa wieź z Bogiem, bo Pan Bóg nie jest mu już potrzebny. Także w Kościele i w dobrej wierze wielu ludzi chce dość często dokonywać wielkich i szlachetnych dzieł własną mocą. Dlatego zastanawiają się czy mają dość sił, środków, zasobów, by głosić Jezusa. Kalkulują, czy są w stanie stawić czoła przeciwnościom. Tymczasem sukces ewangelizacyjny apostołów nie wynikał z tego, że mieli środki finansowe, odpowiednie wykształcenie teologiczne, jak np. faryzeusze, ze byli zdolni, sprytni, dobrze zorganizowani, dobrze przygotowani do misji. Ewangelia rozprzestrzeniała się, bo byli słabi, ubodzy i wiedzieli doskonale, że w konfrontacji ze światem ich siły są niewystarczające. Dlatego wierzyli w moc, która nie pochodziła od nich samych – podkreślał.

Zapewnił, że służąc przez tyle lat małżeństwu i rodzinie pracownicy poradni rodzinnych są orędownikami treści objawienia Bożego o rodzinie ludzkiej.

- Patrząc na waszą służbę w świetle Ewangelii, chcę wam powiedzieć, że należycie do ludzi szczęśliwych, bo wasze imiona zapisane są w niebie. Należycie do ludzi szczęśliwych, bo należycie do wiernych uczniów Jezusa. Życzę wam, by moc Najwyższego was osłoniła, żebyście poznali jej siłę i by ta moc uczyniła z was ludzi porywających swoją wiarą i radością życia. Niech to, co wydaje się po ludzku niemożliwe, przez waszą posługę stanie się możliwe – zakończył kaznodzieja.

W dowód uznania za wieloletnią posługę i świadectwo życia wrocławski metropolita nagrodził 15 pań pracujących w Poradnictwie rodzinnym Medalami Św. Jadwigi.

O nagrodzonych pisaliśmy tutaj:

https://wroclaw.niedziela.pl/artykul/45823/Medal-za-sluzbe-rodzinom


Na zakończenie nie zabrakło słów podziękowań – dla abp Józefa Kupnego i ks. Stanisława Paszkowskiego. Diecezjalna Doradczyni Życia Rodzinnego Maria Jolanta Szostkowska zapewniła metropolitę, że rzeczywiście, nie pomylił się, bo pracownicy poradni są szczęśliwi.

Zobacz zdjęcia: 60 lat Poradnictwa Rodzinnego


Drugą część jubileuszu było sympozjum w Auli PWT. Z wykładami wystąpili: Maria Jolanta Szostkowska, która przypomniała historię Poradnictwa Rodzinnego w archidiecezji w latach 1958-2018, ks. prof. Tadeusz Guz – opowiadał o świętości nauki o małżeństwie i rodzinie w kontekście prób jej relatywizacji i ks. dr Przemysław Drąg – pochylił się nad tekstem adhortacji Amoris laetitia wskazując na zawarte w niej kierunki rozwoju służby małżeństwu i rodzinie.

Wykładom towarzyszyła okolicznościowa publikacja pt. „Kościół wrocławski w służbie małżeństwu i rodzinie. Poradnictwo rodzinne w latach 1958-2018”.

Poradnictwo Rodzinne w Archidiecezji Wrocławskiej - rys historyczny (inf. Wydziału Duszpasterstwa Rodzin)

Poradnictwo rodzinne powstało jako forma apostolstwa świeckich, by pomagać rodzinom w rozwiązywaniu najtrudniejszych problemów. Rozpoczęło swoją działalność po ogłoszeniu w kwietniu 1956r. ustawy o dopuszczalności przerywania ciąży. Realizacja odpowiedzialnego rodzicielstwa, a więc kierowanie się prawym sumieniem w życiu małżeńskim i rodzinnym musi opierać się na znajomości i umiejętności naturalnej regulacji poczęć, a tej ani małżeństwa, ani narzeczeni nie mieli się gdzie nauczyć. Zadaniem pracowników była od początku pomoc w rozwiązywaniu problemów odpowiedzialnego rodzicielstwa w oparciu o najnowsze osiągnięcia wiedzy medycznej w dziedzinie ludzkiej płodności i o naukę Kościoła w dziedzinie etyki małżeńskiej, o system wartości mający odniesienie do Boga.

W Archidiecezji Wrocławskiej w 1956 r. po pierwszej pielgrzymce lekarzy na Jasną Górę powstał zespół: Panie Stanisława Matuszewska, dr ginekolog - położnik Teresa Kramarek, Zofia Maciejewska, Janina Garlińska. Pani Stanisława Matuszewska zorganizowała kurs naturalnego planowania rodziny. Pani dr Teresa Kramarek podjęła się wykształcenia zespołu do prowadzenia punktu poradnictwa rodzinnego. Pierwsza poradnia rodzinna ucząca naturalnych metod regulacji poczęć rozpoczęła pracę przy ul. Katedralnej 4. Przygotowane na trzymiesięcznym kursie instruktorki uczyły termicznej metody regulacji poczęć, udawały się także do parafii wrocławskich i większych parafii na terenie diecezji (Wołów, Środa Śląska, Syców, Strzegom)

W roku 1959 w Kurii Wrocławskiej zostaje powołany Referat Apostolstwa Chorych i Służby Zdrowia. Referentem zostaje ks. mgr Józef Wesoły, a opiekę nad poradnictwem rodzinnym obejmuje ks. Aleksander Oberc. Zaledwie pięć instruktorek narażając się na represje ze strony władz, w dużej konspiracji jeździ po diecezji i uczy metod naturalnej regulacji poczęć.

W roku 1967 umiera P. Stanisława Matuszewska, a jej miejsce zajmuje Pani Zofia Maciejewska. Niezapomniana „Krysia” przez wiele lat kierowała pracami ośrodka i pozostała w pamięci wszystkich jako osoba wielkiej wiary, otwartości na potrzeby bliźnich i stałej gotowości pomocy. Potrafiła stworzyć wspaniałą rodzinną atmosferę, dbała o rozwój duchowy pracowników oraz o podnoszenie ich kwalifikacji. Dla wszystkich miała zawsze ciepłe i życzliwe słowo.

Pani Jadwiga Grocholska - młody geolog - rezygnuje z pracy i kariery zawodowej oddając się całkowicie apostolstwu na rzecz rodziny. We Wrocławiu organizuje kolejne kursy dla instruktorek poradnictwa. I tak w 1967 r. do pracy dołącza kolejne 10 instruktorek. Organizowane są też kursy dekanalne. W latach 1960 -1967 posługiwać się trzeba było metodami konspiracyjnymi, nie było również żadnego dostępu do przekazu słowa drukowanego. Brak było pomocy dydaktycznych, niezbędnych w pracy poradnictwa (konferencje ogólne, spotkania indywidualne). Nie było możliwości druku, więc podstawowa praca dr Teresy Kramarek „Metoda termiczna” przepisywana była na maszynie do pisania i zszywana ręcznie w setkach egzemplarzy. Plansze z anatomii i fizjologii wykonywane były samodzielnie przez samych pracowników. Najstarszą kadrę pracowników Poradnictwa Rodzinnego Archidiecezji Wrocławskiej stanowiły następujące osoby:

* Zofia Maciejewska - instruktorka diecezjalna

* dr Teresa Kramarek - specjalista ginekolog

* lek. med. Ewa Ostrowska

* lek. med. Elżbieta Winkler

* lek. med. Wanda Czaplińska

* Jadwiga Dymara - specjalista psycholog dziecięcy

* Janina Dąbrowska

* Janina Garlińska

* Jadwiga Grocholska

* Jadwiga Lange

* Maria Moras

* Halina Piaskowska

* Marta Potrykus

* Janina Sobas

* Zofia Trojanowska

* Anna Wróbel

* Hanna Zipser.

W 1966 r. utworzona zostaje Komisja Episkopatu d/s Duszpasterstwa Rodzin, której pierwszym przewodniczącym został ks. Bp Wilhelm Pluta, a wiceprzewodniczącym Ks. Bp K. Majdański. Ks. J. Buxakowski pełnił funkcje Krajowego Duszpasterza Rodzin. Pierwszym oficjalnie pełniącym funkcję Krajowego Duszpasterza Rodzin był O. L. Mońko, a krajową instruktorką Poradnictwa Rodzinnego Teresa Strzembosz.

W 1971 r. w Kurii Wrocławskiej zostaje powołany Referat Duszpasterstwa Rodzin. Referentem zostaje ks. mgr Marian Staneta, a instruktorką diecezjalną mgr Zofia Maciejewska. W Kościele wrocławskim rozpoczęło działalność specjalistyczne duszpasterstwo rodzin. Wprowadza się systematyczne przygotowanie narzeczonych do małżeństwa - katechezy przedślubne. Zajęcia te prowadzone są zarówno przez duchownych jak i świeckich - instruktorów poradnictwa rodzinnego.

W 1972 r. ks. dr Franciszek Głód tworzy Specjalistyczną Poradnie Rodzinną przy ul. Katedralnej 4 .

Dnia 10.03.1974 r. umiera Ksiądz Kardynał Bolesław Kominek - nowy Ordynariusz ks. Arcybiskup Henryk Gulbinowicz obejmuje rządy w diecezji 15.12.1975r. Ks. Kardynał widząc potrzeby duszpasterstwa rodzin wysyła kilku księży na specjalistyczne studia rodzinne na KUL i ATK w Warszawie. W diecezji powołuje dwuletnie Studium Rodzinne, którego dyrektorem zostaje ks. dr Franciszek Głód. Studium przygotowuje instruktorów poradnictwa rodzinnego, przy parafiach powstają katolickie poradnie rodzinne.

W 1979 roku po ukończeniu studiów specjalistycznych na ATK w Warszawie wraca do Wrocławia ks. mgr Stanisław Paszkowski, który zostaje mianowany referentem Duszpasterstwa Rodzin. Powołany zostaje Diecezjalny Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin, w ramach którego powstają: Specjalistyczna Poradnia Rodzinna, Duszpasterski Telefon Zaufania, Wrocławskie Porozumienie na rzecz Obrony Dziecka i Rodziny, a w 1993 r. także Archidiecezjalna Poradnia Adopcyjna - Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem, pamiętam, czuwam – dziś 66. rocznica Apelu Jasnogórskiego

2019-12-08 13:46

it / Częstochowa (KAI)

Dziś przypada 66. rocznica Apelu Jasnogórskiego. W tej formie jako wieczorna modlitwa kierowana do Maryi, Królowej Polski i Matki Kościoła w intencji Ojczyzny i Kościoła rozpoczęła się 8 grudnia 1953 r. Dziś to jedna z najbardziej znanych jasnogórskich modlitw, gromadząca każdego wieczoru o godz. 21.00 tysiące pielgrzymów w Kaplicy Matki Bożej i kolejne tysiące dzięki transmisji na cały świat.

Marcin Mazur/episkopat.pl

Genezy Apelu jasnogórskiego można dopatrywać się w wydarzeniach z 4 listopada 1918 r. kiedy polscy żołnierze z 22. Pułku Piechoty, dowodzeni przez podporucznika Artura Wiśniewskiego, wyzwolili Jasną Górę spod okupacji austriackiej i o godz. 21.15 stanęli, wraz z paulinami przed Cudownym Obrazem Królowej Polski, dziękując za odzyskaną wolność po 123 latach niewoli narodowej i zaborów.

Inny przekaz mówi o kapitanie Władysławie Polesińskim, pilocie zmarłym w 1939 r., trochę „wadzącym się z Bogiem”, który podczas próbnego lotu usłyszał nagle jakby wewnętrzny rozkaz: „zniż lot, ląduj!” Wylądował szczęśliwie. Po opuszczeniu samolotu nastąpiła jego eksplozja. Była godzina 21.00.

Gdy po powrocie do domu opowiedział swojej żonie o tym wydarzeniu, ona zapytała go, którego to było dnia i o której godzinie to się stało? Okazało się, że właśnie tego dnia o godz. 21.00 polecała go Matce Bożej. Kapitan stanął „na baczność”, zasalutował i zwrócił się do Matki Bożej Jasnogórskiej, meldując się Jej jako swemu Dowódcy, od którego otrzymał ten wewnętrzny nakaz ratujący go od śmierci. Odtąd czynił to codziennie.

Kapitan Władysław Polesiński nawrócił się, zmienił życie i założył wśród oficerów polskich katolicką organizację - „Krzyż i Miecz”. Członkowie tej organizacji mieli w zwyczaju codziennie o godzinie 21.00 meldować się na apel przed Matką Bożą Częstochowską.

Podczas okupacji hitlerowskiej ks. Leon Cieślak, pallotyn, szerzył tę praktykę w Warszawie wśród młodzieży akademickiej na tajnych kompletach i w sodalicjach mariańskich. O godzinie 21.00 młodzież modliła się do Matki Bożej Jasnogórskiej i odmawiała akt zawierzenia się Maryi.

W tym samym czasie na Jasnej Górze o. Polikarp Sawicki, paulin, gromadził różne grupy akademickie, najczęściej członków sodalicji mariańskiej, na wieczorową modlitwę przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

Po otrzymaniu wiadomości o internowaniu kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski w późnych godzinach nocnych 25 września 1953 r., paulini na Jasnej Górze podjęli z pielgrzymami specjalne modlitwy o jego rychłe uwolnienie.

Prymas podczas swego internowania w Stoczku Warmińskim – w okresie stalinowskiego terroru – postanowił dokonać osobistego Aktu oddania się w niewolę miłości Matce Bożej, zawierzając Jej całkowicie swój los. Oddał się Maryi w uroczystość Jej Niepokalanego Poczęcia 8 grudnia 1953 r. W tym samym dniu rozpoczęto na Jasnej Górze wieczorową modlitwę, zwaną Apelem, w jego intencji o godz. 21.00.

Papież Pius XII w tym czasie ogłosił początek Maryjnego Roku Jubileuszowego.

Na Jasnej Górze z tej okazji ks. biskup Zdzisław Goliński, ordynariusz częstochowski, w otoczeniu kapituły katedralnej, paulinów i licznie zgromadzonych wiernych celebrował Mszę św. pontyfikalną 8 grudnia 1953 r. wieczorem - w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Podczas tej Mszy św. kazanie wygłosił przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński, w którym między innymi zapowiedział: „Staniemy dziś wszyscy na jasnogórski apel. Co to jest? Nic trudnego! Codziennie o godz. 9.00 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do cudownej kaplicy. Są rodziny, które o tej porze przerywają rozmowę, pracę i stają w milczeniu albo na czele ze swym ojcem odmawiają dziesiątkę różańca. Są całe zastępy polskiej młodzieży akademickiej, które to czynią. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi Kardynałowi Wyszyńskiemu, odniósł się życzliwie do tego, potem jednak, kiedy przemyślał tę sprawę, powiedział parę miesięcy temu, że codziennie o godzinie 9 wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu Narodowi. Wszyscy, jak nas jest przeszło 30 milionów na całym świecie; wszyscy o jednej godzinie, gdziekolwiek będziemy, czy w pracy, czy na ulicy, czy w kinie, czy na zabawie; wszyscy zbratani jedną myślą, jednym polskim sercem, staniemy przy naszej Pani i Królowej, przy Matce i Pocieszycielce, aby prosić i żebrać za Polskę, za Naród...”.

Zgodnie z tą zapowiedzią i pod jego przewodnictwem zgromadziła się w kaplicy Matki Bożej o tej wieczornej porze grupka osób, w tym paulini – o. Teofil Krauze, o. Aleksander Rumiński oraz kilka pań z Instytutu Prymasowskiego z Marią Okońską na czele, by polecić szczególnej opiece Maryi internowanego Prymasa Polski. Postanowili zbierać się codziennie o godzinie 21.00, by odmawiać modlitwy do Matki Bożej przed zasłoniętym Cudownym Obrazem.

To było oficjalne zapoczątkowanie jasnogórskiego Apelu. Paulini wzywali rodaków, by sercem, myślą i modlitwą stawać przed Obliczem Jasnogórskiej Pani o godz. 21.00 i modlić się o uwolnienie Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Nowe impulsy dla apelu jako wieczornego nabożeństwa maryjnego dały Jasnogórskie Śluby Narodu złożone 26 sierpnia 1956 r., zawierające program religijno-moralnej odnowy życia narodowego. Odtąd Apel jasnogórski stał się modlitwą wieczorną w intencji Narodu. Prymas Wyszyński o godz. 21.00 błogosławił całej Polsce, a za jego przykładem czynili to inni biskupi, a zwłaszcza ks. biskup Lucjan Biernacki, biskup pomocniczy prymasowskiej archidiecezji gnieźnieńskiej, który za wierność współpracy z kard. Wyszyńskim został usunięty przez władze komunistyczne z Gniezna i przebywał na wygnaniu na Jasnej Górze.

Do upowszechnienia praktyki Apelu jasnogórskiego przyczyniła się przede wszystkim peregrynacja kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej (od 1957 r.). We wszystkich parafiach, gdzie był Obraz Nawiedzenia, utrwalała się praktyka Apelu jasnogórskiego o godzinie 21.00. Paulini, prowadzący misje przed nawiedzeniem kopii Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w Człuchowie i okolicy, zaczęli wprowadzać już w 1961 r. praktykę jasnogórskiego apelu każdego wieczora. Spotkało się to z ogromnym zainteresowaniem, bo wierni wypełniali świątynie po brzegi. Niektórzy z nich urozmaicali apel przeźroczami o tematyce jasnogórskiej.

Apel jasnogórski miał różne melodie i był śpiewany w różnych wersjach. Autorem najbardziej znanej i rozpowszechnionej melodii jest ks. Stanisław Ormiński, salezjanin, który skomponował ją w 1956 r.

W późniejszych latach melodię do apelu skomponował także ks. Marian Michalec CM. Młodzież zwykle śpiewa swój własny apel, nawiązujący w swej treści do jej zadań na nowe Tysiąclecie i wyrażający prośbę uświęcenia siebie i rodziny.

Jak wynika z zapisów kronikarskich, Apel wszedł już na stałe do programu nabożeństw maryjnych na Jasnej Górze, zwłaszcza w uroczystości odpustowe - od 1960 r.

Z okazji rozpoczęcia tzw. „Czuwań soborowych” w 1962 r. ówczesny przeor Jasnej Góry o. Anzelm Radwański podjął decyzję, aby tę praktykę wieczorowego spotkania z Królową Polski jeszcze bardziej ożywić i pogłębić. Postanowiono więc na tę szczególną chwilę spotkania z Maryją odsłaniać Cudowny Obraz i nadać temu nabożeństwu bogatszą oprawę. Najczęściej od Apelu zaczynały się czuwania modlitewne wiernych w intencji prac ojców Soboru Watykańskiego II. Tak pomyślana i zaplanowana modlitwa maryjna zaczęła gromadzić nie tylko pielgrzymów przybyłych na „Czuwania soborowe”, ale także mieszkańców Częstochowy.

Po powrocie kard. Stefana Wyszyńskiego na stolicę prymasowską (28 X 1956 r.), Apel wzbogacił się o specjalne modlitewne rozważania i intencje. Odtąd Prymas Polski błogosławił o godz. 21.00 całej Polsce, a także Polonii rozsianej po wszystkich kontynentach.

Do spopularyzowania modlitwy Apelu jasnogórskiego przyczynił się przede wszystkim kard. Wyszyński. Prymas Polski, który nie tylko na Jasnej Górze, ilekroć był obecny, ale wszędzie, nawet w swojej prywatnej kaplicy, gromadził domowników na to wieczorne spotkanie z Matką Bożą, Królową Polski i osobiście prowadził rozważania i modlitwy apelu. Wiele z nich zostało nagranych na taśmę magnetofonową i stanowi dziś bogaty zbiór modlitw w intencji aktualnych spraw Kościoła i Ojczyzny. Te modlitwy i rozważania ks. Prymasa pogłębiły znaczenie i wartość apelu. Przypomniał on, że Maryja, Królowa Polski, jest nam dana jako skuteczna pomoc i obrona dla naszego Narodu. Kard. Wyszyński wciąż zaświadczał, że wszystko postawił na Maryję. Apel jasnogórski - w ujęciu Prymasa - to modlitwa zawierzenia się w opiekę macierzyńską Maryi. Jego rozważania nawiązują do najbardziej aktualnych problemów społecznych w Polsce, do potrzeb Narodu zagrożonego w swej wierze i suwerenności, a także do zwykłych, codziennych spraw ludzkich. Ich treść wyrastała przede wszystkim z Jasnogórskich Ślubów Narodu, z duchowych mocy Wielkiej Nowenny, z owoców nawiedzenia kopii Obrazu Jasnogórskiego, a w następnych latach z Milenijnego Aktu Oddania w macierzyńską niewolę Maryi, z przeżyć Tysiąclecia Chrztu, „Społecznej Krucjaty Miłości” i przygotowań do jubileuszu 600-lecia Jasnej Góry.

Kard. Stefan Wyszyński rozmiłował się w tej maryjnej modlitwie, nadał jej właściwy charakter i treść oraz stał się jej szczególnym propagatorem. On pozostawił pewien model rozważania modlitewnego przy Apelu. - Jest to godzina czuwania przy Pani Jasnogórskiej, godzina rachunku sumienia i składania u Jej królewskich stóp naszego dorobku. Jest to godzina modlitwy, zjednoczenia przez miłość i błogosławieństwo – mówił podczas jednego z Apeli kard. Wyszyński.

Wzorując się na przykładzie kard. Stefana Wyszyńskiego i jego sposobie prowadzenia Apelu, przeor jasnogórski o. Józef Płatek wprowadził od 1975 r. krótkie rozważania modlitewne - spontaniczną modlitwę do Królowej i Matki Polaków, nawiązując do aktualnych potrzeb Ojczyzny. Następnie od 28 marca 1978 r. jako generał zakonu, przez kolejne 12 lat osobiście prowadząc Apel, utrwalił już na stałe taki styl prowadzenia jasnogórskiego Apelu, nadając mu przez to charakter serdeczny i zarazem rodzinny. Podobnie jak w dobrej rodzime wszyscy wieczorem gromadzą się wokół matki, tak samo czciciele Maryi stają po dziś dzień przed Nią jako Matką i Królową.

Największym promotorem i animatorem Apelu jasnogórskiego stał się św. Jan Paweł II. On bowiem ukazał najgłębszą treść ewangeliczną i zarazem narodową, zwłaszcza podczas swych pielgrzymek na Jasną Górę, ale i także podczas swych spotkań z Polakami. Chętnie śpiewał Apel ze swymi rodakami i nawiązywał do jego zobowiązującej treści. Wskazywał na historyczny i rycerski charakter Apelu i jednocześnie ukazał, że śpiewając czy odmawiając go, stajemy jakby „na baczność”, meldując się Maryi z oświadczeniem swego oddania: jestem cały Twój i do Twej dyspozycji! Jest to więc spotkanie z Maryją ubogacające i zarazem zobowiązujące.

Wielką zasługą papieża z Polski pozostanie na zawsze to, że jasnogórskiemu Apelowi VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze nadał charakter uniwersalny i zarazem eklezjalny. Jak podkreśla o. Józef Płatek, paulin „nie była to próba jakiejś polonizacji, ale raczej chrześcijańska postawa dzielenia się tym, co nasze z innymi w ich własnym języku i kulturze”. Papież w swym przemówieniu (14 sierpnia 1991 r.) zwrócił uwagę młodzieży na trzy słowa: jestem – pamiętam – czuwam. Są to kluczowe słowa apelu, które stały się programem życia dla młodego pokolenia całego świata. Dzięki inspiracji wypływającej z Ewangelii apel nabrał charakteru międzynarodowego, światowego i uniwersalnego i stał się nie tylko programem, ale i modlitwą do Maryi Matki Kościoła i Królowej świata.

Po Światowym Dniu Młodzieży z udziałem Jana Pawła II na Jasnej Górze, w dniach 14-15 sierpnia 1991 r., swą działalność rozpoczęło archidiecezjalne częstochowskie Radio „Fiat”. Ono pierwsze podjęło transmisję Apelu z Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej.

Od 25 marca 1995 r. przekazuje Apel już na stałe i codziennie Radio „Jasna Góra”.

Radio „Maryja” podjęła początkowo transmisję we wszystkie soboty od adwentu 1996 r. Na mocy umowy tej rozgłośni z Radiem „Jasna Góra”, od 2 lutego 1997 r. Radio „Maryja” transmituje codziennie Apel na całą Polskę i poza jej granice bezpośrednio z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Od 5 grudnia 1997 r.- dzięki „Radiu Jasna Góra” - tysiące osób może w godzinie Apelu jasnogórskiego przekazywać swoje intencje kierowane do Jasnogórskiej Bogarodzicy Maryi. Jedni czynią to za pomocą telefonu (w godz. 20.30-21.00), a inni przesyłają swoje intencje drogą mailową, sms-ową lub pocztową.

W specjalnej księdze, którą nazwano „księgą modlitwy apelowej”, są zapisywane prośby i podziękowania. Księga ta jest też po części obrazem religijności Polaków, którzy bezgraniczną ufność pokładają w przemożnym wstawiennictwie Maryi i pragną się łączyć w modlitwie Apelu, stając duchowo przed obliczem Jasnogórskiej Królowej Polski. Tę księgę modlitwy apelowej składa się w czasie Apelu na ołtarzu. Księga pozostanie dla potomnych świadectwem miłości naszych rodaków z Polski i zagranicy – do swojej Matki i Orędowniczki.

Na to niepowtarzalne spotkanie modlitewne z Królową Polski składają się: pradawna pieśń „Bogurodzica Dziewica”; trzykrotnie śpiewany hejnał: Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!; modlitewne rozważanie na tle tajemnic życia Maryi, Jej udziału w misterium Chrystusa, Kościoła i Narodu; dziesiątka różańca; antyfona „Pod Twoją obronę”; wezwania: „Królowo Polski, módl się za nami!”; błogosławieństwo, którego udziela prowadzący rozważanie, albo któryś z dostojników kościelnych; pieśń do Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: kard. L. A. Tagle – nowy prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów

2019-12-08 19:43

kg (KAI) / Watykan

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało 8 grudnia, że papież Franciszek mianował arcybiskupa Manili kard. Luisa Antonio Taglego nowym prefektem Kongregacji Ewangelizacji Narodów. Piastujący dotychczas ten urząd kard. Fernando Filoni został wielkim mistrzem Rycerskiego Zakonu Grobu Pańskiego, zastępując na tym stanowisku Amerykanina kard. Edwina Fredericka O’Briena, który 8 kwietnia br. skończył 80 lat. Kard. Tagle jest drugim purpuratem z Azji, stojącym na czele tego urzędu, po kard. Ivanie Diasie z Indii (1936-2017), który pełnił to stanowisko w latach 2006-11.

Paweł Kęska/facebook.com

Kard. L. Tagle jest jedną z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych postaci Kościoła nie tylko w swej ojczyźnie, ale w całej Azji i na świecie. Gdy 24 listopada 2012 na ostatnim, jak się później okazało, konsystorzu Benedykta XVI odbierał z rąk obecnego papieża-seniora oznaki godności kardynalskiej, miał 55 lat i był wówczas najmłodszym członkiem Kolegium Kardynalskiego, wyglądał zresztą jeszcze młodziej. Potwierdzeniem tego był anegdotyczny fakt z okresu przed konklawe w marcu 2013, które wybrało nowego Ojca Świętego: otóż ówczesny kard. Jorge M. Bergoglio, czyli obecny Franciszek, spotkawszy młodego purpurata w windzie Domu św. Marty, zapytał go, ile ma lat, sądził bowiem, że jest to jakiś młody ksiądz, pracujący w Kurii Rzymskiej.

Luis Antonio Gokim Tagle, zwany przez najbliższych „Chito”, urodził się 21 czerwca 1957 w Manili, ale jego rodzina pochodzi z miasta Imus na południe od stolicy. Tam też ukończył szkołę katolicką, a następnie wstąpił do stołecznego seminarium duchownego św. Józefa, po którego ukończeniu 27 lutego 1982 przyjął święcenia kapłańskie w katedrze w Imus. Przez 3 lata był potem wikariuszem jednej z parafii w tym mieście i ojcem duchowym w tamtejszym seminarium, którego w 1983 został rektorem. Wykładał także filozofię i teologię w 3 różnych seminariach i kolegiach duchownych.

W latach 1985-91 uzupełniał studia z zakresu teologii systematycznej na Uniwersytecie Katolickim Ameryki w Waszyngtonie, uzyskując tam doktorat z teologii nt. kolegialności biskupiej w nauczaniu i praktyce Pawła VI. Potem przez rok kształcił się także w Rzymie. Do 2011 był związany z diecezją Imus, pełniąc w niej różne stanowiska kurialne oraz proboszcza miejscowej katedry (w której wcześniej został ochrzczony 21 lipca 1957), głosił konferencje, rekolekcje, organizował kursy doszkalające dla księży, osób zakonnych i świeckich także w innych częściach Filipin i za granicą. Brał też udział w pracach swego episkopatu i Federacji Konferencji Biskupich Azji (FABC), wyróżniając się tam jako ceniony mówca.

Zdolności i wielostronna aktywność ks. Taglego zwróciły nań uwagę także w Watykanie i św. Jan Paweł II mianował go członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej na lata 1997-2003. Ponadto przyszły kardynał był 15 lat członkiem mieszczącej się w Bolonii rady wydawniczej wielotomowej serii „Historia Soboru Watykańskiego II”. W 1998 był jednym z ekspertów zgromadzenia specjalnego Synodu Biskupów dla Azji.

22 października 2001 Ojciec Święty mianował 44-letniego wówczas kapłana biskupem diecezji Imus; sakry udzielił mu 12 grudnia tegoż roku ówczesny arcybiskup Manili kard. Jaime Sin. Pełniąc ten urząd Tagle wcielał w życie wskazówki i wytyczne, wypracowane na diecezjalnym zgromadzeniu duszpasterskim w 1999. Szczególną uwagę zwracał na sprawy młodzieży, do której kierował co tydzień komentarze liturgiczne za pośrednictwem interentu. W 2009 z jego inicjatywy odbyło się właśnie w tej diecezji pierwsze spotkanie młodych katolików z Azji – kontynentalny odpowiednik Światowych Dni Młodzieży. Piastował też różne stanowiska w łonie episkopatu Filipin i w FABC, był jednym z przedstawicieli Kościoła swego kraju na kilku zgromadzeniach Synodu Biskupów itp.

13 października 2011 Benedykt XVI przeniósł bp. Taglego w czasie, gdy przygotowywał on obchody 50-lecia swej diecezji, na stanowisko arcybiskupa Manili, a w rok później, 24 listopada 2012, na swym ostatnim, jak wspomniano, konsystorzu włączył 55-letniego wówczas hierarchę w skład Kolegium Kardynalskiego. Tagle – siódmy kardynał w dziejach Kościoła filipińskiego – był wówczas najmłodszym członkiem Kolegium. W tym charakterze wziął udział w dniach 12-13 marca 2013 w konklawe, które wybrało Franciszka. Wielu watykanistów właśnie w filipińskim purpuracie upatrywało jednego z najpoważniejszych kandydatów na nowego następcę św. Piotra.

Jako kardynał był i jest członkiem kilku kongregacji i papieskich rad, wielokrotnie uczestniczył w obradach Synodu Biskupów, m.in. był jednym z 3 przewodniczących-delegatów na Synodzie w 2014 nt. rodziny i jednym z 4 na następnym zgromadzeniu w 2015. 14 maja 2015 wybrano go na przewodniczącego Caritas Internationalis i urząd ten pełni on do dziś.

Nowy prefekt watykańskiego urzędu misyjnego przywiązuje dużą wagę do środków przekazu, zwłaszcza do tych najnowszych. Od 2008 co tydzień w telewizji ogólnokrajowej głosi rozważania do czytań niedzielnych, zatytułowane „The Word Exposed”.

Zna języki angielski, filipiński (tagalski) i włoski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem