Reklama

Odważni, wierni powołaniu

2019-05-15 09:02

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 20/2019, str. 1

Renata Czerwińska
Po Eucharystii mieszkańcy Torunia mogli podziwiać defi ladę strażaków przez Stare Miasto

We wspomnienie św. Floriana w Toruniu miały miejsce wojewódzkie obchody Dnia Strażaka

Mszy św. w katedrze Świętych Janów w intencji straży pożarnej przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Obecni byli również ks. kan. Mariusz Stasiak, kapelan strażaków w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, oraz ks. Roman Michalski, duszpasterz strażaków diecezji bydgoskiej. Na Eucharystii oprócz strażaków i ich rodzin zgromadzili się przedstawiciele służb mundurowych: wojska, policji i więziennictwa, a także harcerze.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 20/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
straż pożarna

Reklama

Dzień Strażaka w Centralnej Szkole PSP w Częstochowie

2019-05-22 09:42

Bryg. mgr inż. Dariusz Andryszkiewicz

Bryg. mgr inż. Dariusz Andryszkiewicz

17 maja 2019 r. o godz. 12.00 na terenie Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej odbył się uroczysty apel z okazji Dnia Strażaka. Obchody rozpoczął meldunek dowódcy uroczystości bryg. Marka Grabałowskiego złożony Zastępcy Komendanta Głównego PSP - st. bryg. Arkadiuszowi Biskupowi. W imieniu gości, Pani poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwiga Wiśniewska, przemawiająca do strażaków z trybuny honorowej podkreśliła, że zadania, które na co dzień stoją przed formacją Państwowej Straży Pożarnej, wymagają osób oddanych służbie, dobrze wyszkolonych i przygotowanych do wykonywania zadań w najtrudniejszych warunkach. Trudne i odpowiedzialne zadania mogą realizować jedynie strażacy z odpowiednim poziomem wiedzy, sprawnością intelektualną i fizyczną. Pani poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwiga Wiśniewska zaznaczyła, że sukces, jaki odnosi Centralna Szkoła, jest zasługą wszystkich pracowników Szkoły, bo to dzięki ich zaangażowaniu, na pożarniczej mapie Polski powstała nowoczesna Szkoła z perspektywami na przyszłość. Tegoroczne obchody Dnia Strażaka są szczególne, bo przypadają w roku 25-lecia istnienia Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie. Uroczystości były okazją do nagrodzenia strażaków oraz awansów na wyższe stopnie służbowe.

Nagrodą Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Pana Joachima Brudzińskiego

wyróżnieni zostali trzej funkcjonariusze CS PSP.

Zobacz zdjęcia: Dzień Strażaka w Centralnej Szkole PSP w Częstochowie

Komendant Szkoły mł. bryg. Piotr Placek poinformował, że gen. brygadier Leszek Suski - Komendant Główny PSP po raz kolejny w dowód uznania, dla wyróżniających się funkcjonariuszy i pracowników cywilnych przychylił się do wniosku o zwiększenie środków finansowych z przeznaczeniem na nagrody za trud włożony w wykonywanie zadań służbowych oraz podniesienie efektywności i jakości pracy. Nagrodzonych zostało 28 pracowników cywilnych oraz 30 funkcjonariuszy CS PSP.

Awansowani na wyższe stopnie służbowe zostali:

BRYGADIERA

• ANDRYSZKIEWICZ Dariusz

• PURGAL Zbigniew

• GAWROŃSKI Jacek

• KONIECZNY Łukasz

STARSZEGO KAPITANA

• KOŁBASIUK Magdalena

• MALESZKO Janusz

KAPITANA

• BASIAK Mariusz

ASPIRANTA SZTABOWEGO

• NIEDZIELSKI Norbert

ASPIRANTA

• BARASIŃSKI Adrian

• CHACHULSKI Mateusz

• HOLI Arkadiusz

• MILEJSKI Paweł

• POLAK Dariusz

STARSZEGO STRAŻAKA

• AMBROŻY Przemysław

• KOWALCZYK Przemysław

• TUREK Paweł

• WŁODARCZYK Ariel

Komendant Centralnej Szkoły mł. bryg. Placek Piotr nadał wyższe stopnie służbowe starszego strażaka, wyróżniającym się kadetom Dziennego Studium Aspirantów PSP:

• KOZIOŁ Dawid

• WRZYSZCZ Grzegorz

• DŁUGOSZ Adrian

• DOBROWOLSKI Dominik

• GRABIS Sebastian

• ŁAPAJ Gabryjel

• ZALEWSKI Mateusz

Pragniemy poinformować, że w dniu 4 maja 2019r. podczas Centralnych Obchodów Dnia Strażaka w Warszawie pierwsze stopnie oficerskie otrzymali niżej wymienieni funkcjonariusze Centralnej Szkoły PSP:

• BORAL Michał

• LUBCZYK Wojciech

• MINKINA Adam

• WĘGRZYN Piotr

Centralna Szkoła PSP pozyskała średni samochód ratowniczo-gaśniczy typu GBA 3/16 z napędem terenowym 4x4. Uroczystego poświęcenia dokonał Biskup Pomocniczy Archidiecezji Częstochowskiej ks. dr Andrzej PRZYBYLSKI wraz z obecnymi duchownymi.

Samochód przekazano z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej jako uzupełnienie do normatywu z dnia 25 czerwca 2015 r., a będzie on wykorzystywany w realizacji procesu dydaktycznego słuchaczy Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie.

Na koniec uroczystości z okazji 25-lecia Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie przed budynkiem dydaktyczno-hotelowym został posadzony pamiątkowy dąb.

Podczas uroczystych obchodów Dnia Strażaka zaszczycili nas swoją obecnością:

Zastępca Komendanta Głównego PSP Pan st. bryg. Arkadiusz BISKUP

Poseł do Parlamentu Europejskiego Pani Jadwiga WIŚNIEWSKA

W imieniu Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Pani Lidii Burzyńskiej Pani Kamil TARASEK

W imieniu Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Pana Szymona Giżyńskiego Pani Dominika SZAJNOGA

W imieniu Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Pana Mariusza Trepki Pani Andżelika PSONKA

Senator Rzeczypospolitej Polskiej Pan Ryszard MAJER

Senator Rzeczypospolitej Polskiej Pan Artur WARZOCHA

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Ks. dr. Andrzej PRZYBYLSKI

Podprzeor Jasnej Góry Ojciec Jan POTERALSKI

Zastępca Dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej Ksiądz Paweł DZIERZKOWSKI

Proboszcz Parafii pw Najświętszego Serca Jezusowego Ksiądz Grzegorz SOCHACKI

Rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie Ksiądz Grzegorz SZUMERA

Śląski Kurator Oświaty Pani Urszula BAUER

Drugi Wicewojewoda Śląski Pan Robert MAGDZIARZ

Zastępca Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP Pan st. bryg. Adam WILK

Komendant Miejski PSP w Częstochowie Pan st. bryg. Jarosław PIOTROWSKI

Zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Częstochowie Pan st. kpt. mgr inż. Tomasz BĄK

Zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Częstochowie Pan mł. bryg. mgr inż. Paweł FROCH

Komendant Powiatowy PSP w Lublińcu Pan bryg. Janusz BULA

p.o. Komendant Powiatowy PSP w Będzinie Pan st. kpt. Arkadiusz SPERA

Komendant Miejski PSP w Sosnowcu Pan mł. bryg. Radosław LENDOR

Komendant Miejski PSP w Dąbrowie Górniczej Pan st. kpt. Zbigniew GNACIK

Zastępca Komendanta Miejski Policji w Częstochowie Pani nadkom. Grażyna DUDEK

Komendant Szkoły Aspirantów PSP w Poznaniu Pan st. bryg. dr inż. Jan KOŁDEJ

Komendant Szkoły Podoficerskiej w Bydgoszczy Pan st. bryg. Jacek ANTOS

Starszy Oficer Sekretariatu Technicznego Organizacji

ds. Zakazu Broni Chemicznej OPCW Pan Justo Quintero Mendez

Wojskowy Komendant Uzupełnień w Częstochowie Pan ppłk Adrian Klimek

Zastępca Komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej Pan płk SG Marek KOCH

Szef Sztabu 13 Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej Pan ppłk Sławomir MACHNIEWICZ

Starosta Powiatu Częstochowskiego Pan Krzysztof SMELA

p.o. Naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych Urzędu miasta Częstochowy Pan Paweł ZASĘPA

Kierownik działu ochrony Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kulach

Pan kpt. Paweł CZECHOWSKI

Prorektor UJD ds. Studenckich Pani dr hab. prof. UJD Grażyna RYGAŁ

Przewodniczący Świętokrzyskiej Sekcji Pożarnictwa NSZZ Solidarność Pan Krzysztof ANDURA

Przewodniczący Regionu Częstochowskiego NSZZ Solidarność Pan Jacek STRĄCZYŃSKI

Zastępca Przewodniczącego Zarządu Regionu Częstochowskiego NSZZ Solidarność Pani Dorota KACZMAREK

Państwowy Inspektor Sanitarny MSW na obszarze województwa śląskiego Pani Elżbieta KIERA

Prezes Regionalnego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Pan Krzysztof ZBROJKIEWICZ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ataki są testem dla nas, wierzących

2019-05-15 09:02

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 20/2019, str. 6-7

Z aktorką i kandydatką do Europarlamentu Dominiką Chorosińską, z domu Figurską, rozmawia Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Aktorka Dominika Chorosińska (dawniej Figurska) zamierza w Europarlamencie lobbować za prawami rodziny

ARTUR STELMASIAK: – Dlaczego znana aktorka, działaczka społeczna i katolicka zdecydowała się wejść do polityki?

DOMINIKA CHOROSIŃSKA: – W polityce podejmowane są decyzje, które mają wpływ na nasze życie. Nie chcę biernie patrzeć na to, z czym się w sumieniu nie zgadzam. Misją, której chciałabym się poświęcić, jest obrona rodziny, a zarazem zabieganie o prawo, które będzie wspierało jej rozwój. Może dlatego, że jestem spoza polityki potrafię nazywać rzeczy po imieniu i uważam, że ludziom nie można z góry narzucać wyssanych z palca teorii społecznych. Nikt rozsądny przecież nie uwierzy, że jest 56 różnych płci człowieka. Uważam, że tradycyjnej rodzinie zagraża dobrze zorganizowana, bogata i niebezpieczna mniejszość, i że czas temu zagrożeniu stawić czoła.

– Na jednej z konferencji o chrześcijanach w polityce dr Barbara Fedyszak-Radziejowska powiedziała, że katolicy nie chcą iść do polityki, bo ona jest zła i brudna. A przez to, że nie idą do polityki, właśnie ta polityka zła się staje.

– Podzielam zdanie pani doktor. Dlatego moje wejście do trudnego świata polityki jest wyrazem niezgody na to, co się wokół nas dzieje i co zagraża naszym rodzinom i dzieciom. Jeżeli my, katolicy, nie zaangażujemy się w sprawy publiczne, to ktoś inny weźmie je w swoje ręce. Wejście w politykę nie jest to dla mnie łatwe, bo spotkał mnie na starcie wielki anonimowy hejt. Ale to jest cena, którą muszę zapłacić, jeśli pragnę stanąć na froncie walk o rodzinę. Otuchy dodają mi natomiast wyrazy wsparcia i solidarności, które otrzymuję z całego kraju. Serdecznie za nie dziękuję!

– Chce Pani wyjechać do Brukseli bo...

– Gdy otrzymałam propozycję startu w wyborach z listy Prawa i Sprawiedliwości, pomyślałam sobie, że w wypadku zwycięstwa zapiszę się do Komisji Rodziny w Parlamencie Europejskim. W końcu mamy na kontynencie poważny kryzys demograficzny oraz kryzys więzi międzypokoleniowych. W poszukiwanie rozwiązań takich problemów chciałabym się zaangażować. Okazało się jednak, że w Unii taka komisja nie istnieje. To jest dla mnie niewiarygodne! Zapomniano o rodzinie, która jest jedyną nadzieją na odrodzenie naszego kontynentu. Dlatego będę walczyć o powstanie tej komisji. Pamiętajmy, że ok. 70 proc. polskiego prawa to wdrażane do naszego ustawodawstwa unijne dyrektywy, których treść ma poważny wpływ na życie każdego z nas. Obecnie w Parlamencie Europejskim nikt nie opiniuje europejskiego prawa pod kątem jego wpływu na życie rodziny, mimo że wpływ ten jest ogromny.

– Ale za to są inne komisje, które raczej zwalczają rodzinę.

– Prężnie działa Komisja FEMM zrzeszająca europejskie feministki, które za instytucją tradycyjnej rodziny zdecydowanie nie przepadają. Przypomnę, że w roku 2017 europosłanki z tej komisji złożyły wizytę w Polsce. W oświadczeniu prasowym podsumowującym wyjazd zwróciły uwagę m.in. na konieczność dalszego ograniczania ochrony życia dzieci w prenatalnym okresie ich rozwoju i likwidacji ograniczeń w dystrybucji przez koncerny farmaceutyczne preparatów antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych. Funkcjonują również tzw. intergrupy zrzeszające europosłów ponad frakcjami i narodowościami. Mało kto zdaje sobie sprawę, że najliczniejsza intergrupa działa na rzecz środowiska LGBT. Ma swój sekretariat i pracowników. Dąży do tego, by różne przepisy unijne sprzyjały interesom środowisk LGBT i feministek. Członkowie wspomnianej intergrupy są skutecznymi lobbystami tych przepisów w swoich środowiskach politycznych.

– Pani chciałaby stworzyć przeciwwagę dla tej intergrupy?

– Uważam, że czas, by w Europarlamencie powstało silne środowisko, które będzie lobbowało za prawami rodziny i dobrze rozumianymi prawami kobiet. Warto wspomnieć, że mamy niezwykle wartościową naukę o społecznej roli kobiety autorstwa Jana Pawła II, z której możemy czerpać przy stanowieniu mądrego prawa. Potrzebujemy przeciwwagi wobec Komisji FEMM, której sposób postrzegania rodziny i roli kobiet we współczesnym świecie pozostawia wiele do życzenia.

– Słyszałem, że w mediach społecznościowych przeprowadzono na Panią frontalny atak, bo Dominika Chorosińska startuje z listy PiS. Czy dużo znajomych ze środowiska aktorskiego tak zareagowało?

– Wielu znajomych straciłam, ale też wielu nowych zyskałam. Moje wejście do polityki jest następstwem dotychczasowej działalności na polu społecznym. Przecież w sprawy promowania rodziny i obrony życia jestem zaangażowana od wielu, wielu lat. Jestem również ambasadorką szeregu inicjatyw społecznych, takich jak Marsz dla Życia i Rodziny, Orszak Trzech Króli czy Pomoc Polakom na Grodzieńszczyźnie. Angażuję się, bo mam pragnienie kształtowania rzeczywistości. I w ten sposób doszłam do świata polityki. Niestety wiele drzwi się przede mną zamknęło, bo w niektórych środowiskach moje poglądy jawią się jako kontrowersyjne.

– A co jest kontrowersyjnego w niezabijaniu i w obronie rodziny?

– Też się nad tym zastanawiam i choć znam mechanizmy takiego myślenia, to jest mi ono kompletnie obce. Jedno mogę zadeklarować. Swoich poglądów w tych ważnych sprawach nie zmieniłam i nie zamierzam zmieniać. Obojętnie jak duża będzie fala hejtu. Najważniejsze jest dla mnie, że w swojej działalności mam wsparcie rodziny i męża. Bliscy stoją za mną murem i to dodaje mi sił.

– Skoro jesteśmy przy obronie fundamentalnych wartości, to przypomnę, że była Pani jedną z osób wspierających kampanię i akcję zbierania podpisów pod projektem #ZatrzymajAborcję. Jak czuje się Dominika Chorosińska z tym, że partia, z której list startuje, jest odpowiedzialna za blokowanie tego projektu w Sejmie?

– Wydaje mi się, że to jest tylko odłożone w czasie. Wierzę, że ten projekt zostanie w końcu uchwalony.

– A nie boli panią, że czekamy już tyle czasu... tyle dzieci zostało zabitych?

– Były czarne protesty i politycy się wystraszyli.

– Ale strach to jedna z ostatnich cech, której ja oczekuję od polityków.

– Trudno mi szukać usprawiedliwienia dla innych polityków. Chciałabym przede wszystkim odpowiadać za swoje czyny. Nie jestem przecież polskim parlamentarzystą. Uważam natomiast, że każde życie jest bezcenne i w swoich początkach bezbronne. Dlatego potrzebuje ochrony ze strony państwa.

– Od lat jest Pani bardzo aktywna w środowisku katolickim. Jest Pani zawsze tam, gdzie promuje się wartości prorodzinne i prolife. Jak ta aktywność się zaczęła?

– Po pięciu latach mojego małżeństwa przeżyliśmy bardzo poważny kryzys. Myśleliśmy, że się rozwiedziemy, że nasza rodzina podzieli los tysięcy innych rozpadających się małżeństw. W tej beznadziejnej sytuacji dane mi zostało osobiste nawrócenie, a później przyszła walka o małżeństwo. Kilka lat temu, z uwagi na zagrożoną ciążę, wiele osób sugerowało mi również dokonanie aborcji. To doświadczenie zrodziło we mnie niezwykle silne przekonanie o wartości każdego życia. Można zatem powiedzieć, że swoją aktywnością prorodzinną chcę podziękować Panu Bogu za ocalenie mojej rodziny.

– Polacy znają popularną Dominikę Figurską, a Pani niedawno zmieniła nazwisko na Chorosińska. W kontekście wyborów nie był to rozsądny krok.

– Decyzję podjęłam na rekolekcjach ignacjańskich przed Bożym Narodzeniem. Poczułam potrzebę, by mieć to samo nazwisko, co mój mąż i nasze dzieci. Popularność nazwiska, na które pracowałam, jest dla mnie o wiele mniej ważna od jedności naszej rodziny.

– Jako aktorka zna się Pani też na sztuce, kulturze i mechanizmach, którymi się rządzi artystyczne środowisko. W ostatnich dniach mieliśmy przejaw „artystycznej” akcji – na budynku klasztoru przy ul. Żytniej pojawiły się plakaty Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Co Pani o tym myśli?

– Jestem bardzo związana z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej i zdarzenie to było dla mnie bolesne. Jednak sztuka nowoczesna już od wielu lat polega bardziej na prowokacji i niekiedy agresywnym odniesieniu się do sfery sacrum niż na tworzeniu nowej jakości artystycznej, posiadającej własny sens. Skoro intencją twórcy była prowokacja, to uważam, że mądrością jest jej po prostu nie ulegać. Inaczej dajemy się wciągnąć w zaplanowany ciąg zdarzeń… A skoro cała Polska mówi teraz o Maryi – w pracy czy podczas rodzinnych spotkań – to może jest to miejsce i czas, byśmy powiedzieli bliskim i znajomym jak bardzo Ona jest dla nas ważna.

– A jak się Pani podobał wykład Prezydenta Europy 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim?

– Uczestniczyłam w pięknych patriotycznych uroczystościach w tym czasie i nie słuchałam go na żywo. Znam to przemówienie tylko z przekazów medialnych.

– Pytam, bo prowokacja z wizerunkiem Matki Bożej trochę się wpisuje w słowa, które padły z ust przedmówcy Donalda Tuska, redaktor Leszka Jażdżewskiego.

– Uważam, że na tak wysokim politycznym szczeblu przypadki nie istnieją. W takich sytuacjach konsultuje się każde zdanie i słowo. Żaden poważny polityk nie zgodzi się na to, by nie wiedział, co zostanie powiedziane tuż przed jego wykładem. Myślę, że to był test dla nas i próba sprawdzenia, jak daleko można się w Polsce posunąć w obrażaniu osób wierzących.

– A czy nie ma Pani wrażenia, że to był kolejny akt słynnej już „sztuki” pt. „Klątwa” w Teatrze Powszechnym? W obydwu przypadkach doszło do brutalnego ataku na Kościół i nawet owacyjna reakcja publiczności była bardzo podobna.

– Oczywiście, że tak. Na naszych oczach toczy się wojna o dusze Polaków. I my nie możemy tej wojny przespać i obudzić się, gdy będzie już za późno. Trzeba się mądrze przygotować i uzbroić. Choć ta wojna dla uformowanych dorosłych nie jest taka niebezpieczna, bo my sobie jakoś poradzimy. Prawdziwy bój toczy się o to, w jakiej Polsce będą żyć nasze dzieci. Ja swoje dzieci bardzo kocham i zamierzam wytrwale walczyć o ich przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemyśl: oświadczenie Kurii ws. byłego proboszcza z Tylawy

2019-05-25 07:29

pab / Przemyśl (KAI)

Kuria Metropolitalna w Przemyślu wydała oświadczenie dotyczące ks. Michała M., byłego proboszcza z Tylawy skazanego w 2004 r. za molestowanie seksualne dzieci. Stwierdzono w nim, że już w 2003 roku został on zwolniony z funkcji proboszcza i jednocześnie zabroniono mu przebywania na terytorium parafii Tylawa. Został mu też nałożony zakaz głoszenia słowa Bożego.

Oświadczenie jest reakcją na reportaż wyemitowany przez stację TVN24 w programie „Czarno na białym”. Reporterzy wrócili do sprawy molestowania seksualnego dzieci przez ks. Michała M., która to sprawa wyszła na jaw w 2001 r. Trzy lata później ks. Michał M. został przez sąd cywilny skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat.

„Należy przypomnieć, że ks. Michał M. z funkcji proboszcza został zwolniony już w 2003 roku i jednocześnie zabroniono mu przebywania na terytorium parafii Tylawa. Został mu też nałożony zakaz głoszenia słowa Bożego” – informuje ks. Bartosz Rajnowski, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Przemyślu.

Z reportażu wynika, że 80-letni dziś duchowny nadal odprawia msze, prowadzi modlitwy w Radiu Maryja i pokazuje się publicznie w różnych miejscach kultu. Rzecznik kurii uzasadnia, że 15 lat temu zastosowano środki, jakie wówczas przewidywało prawo kanoniczne.

„W obecnej sytuacji, kiedy zostały ustanowione wytyczne Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski, aktualny Metropolita Przemyski podjął decyzję o przedstawieniu powyższej sprawy Delegatowi Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz o ponownym zwróceniu się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o stosowne instrukcje” – pisze ks. Rajnowski.

Rzecznik kurii zaznacza, że ks. Michał M. otrzymał teraz całkowity zakaz publicznych wypowiedzi i wystąpień oraz „został zobowiązany do podjęcia modlitwy i pokuty”, a „wyznaczony kurator, będzie czuwał nad realizacją nałożonych zakazów”.

Poniżej pełna treść oświadczenia:

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej w Przemyślu,

dotyczące ks. Michała M., byłego proboszcza z Tylawy

W związku z materiałem wyemitowanym przez stację TVN 24 w programie „Czarno na Białym” dotyczącym ks. Michała M., byłego proboszcza z parafii Tylawa, Kuria Metropolitalna po ponownym przeanalizowaniu sprawy, niniejszym oświadcza, że:

1. Władze kościelne, po raz pierwszy, zostały poinformowane o sprawie w roku 2001. Informację ówczesnemu Metropolicie Przemyskiemu, abp Józefowi Michalikowi przekazała żona miejscowego proboszcza greckokatolickiego, która jednak odmówiła przekazania szczegółów sprawy. Ksiądz Arcybiskup był gotów, dla potwierdzenia wiarygodności oskarżeń, rozpocząć rozmowy z pokrzywdzonymi dziećmi i ich rodzicami, na co Rozmówczyni nie wyraziła zgody. Wobec powyższego, już podczas pierwszej rozmowy, Ksiądz Arcybiskup zaproponował, aby informację na temat ks. Michała M. zgłosić do Prokuratury.

2. Po powyższej rozmowie, według istniejących wówczas norm i procedur, abp Józef Michalik przedstawił sprawę Księdzu M. oraz uruchomił wewnętrzną procedurę zbadania przedstawionych zarzutów. Ks. Michałowi M. została jednocześnie cofnięta misja kanoniczna do nauczania religii w szkole, a sam Zainteresowany został zachęcony do złożenia rezygnacji z funkcji proboszcza. Do Tylawy został wydelegowany drugi ksiądz, który jako wikariusz parafii, przejął obowiązki nauczania katechezy w szkole.

3. Całość sprawy została przedstawiona Stolicy Apostolskiej, która w odpowiedzi zaleciła, by zintegrować wstępne dochodzenie z potwierdzeniem faktów domniemanego przestępstwa (nr 244/02-16 398).

4. Równocześnie w powyższej sprawie był prowadzony proces cywilny, który w I Instancji zakończył się wyrokiem uniewinniającym, a po odwołaniu się do II Instancji, w roku 2004 skazano ks. Michała M. na dwa lata w zawieszeniu na 5 lat. Od tej decyzji skazany nie odwołał się (jak sam potwierdza w wyemitowanym programie). Należy przypomnieć, że ks. Michał M. z funkcji proboszcza został zwolniony już w 2003 roku i jednocześnie zabroniono mu przebywania na terytorium parafii Tylawa. Został mu też nałożony zakaz głoszenia słowa Bożego.

5. Po zakończonym procesie cywilnym Stolica Apostolska, poinformowana o jego wynikach, nie poleciła prowadzenia osobnego procesu karnego, natomiast podtrzymała wszystkie już zastosowane środki dyscyplinarne podjęte przez abp Józefa Michalika względem ks. Michała M., które w tym przypadku, zgodnie z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego zostały nałożone: odwołanie misji kanonicznej w katechezie, zakaz głoszenia Słowa Bożego w parafii Tylawa, zakaz przebywania na terenie parafii Tylawa. Kanon 1722 KPK mówi: Celem uniknięcia zgorszenia, ochrony wolności świadków i gwarancji wymiaru sprawiedliwości, ordynariusz, po wysłuchaniu rzecznika sprawiedliwości i wezwawszy samego oskarżonego, może, w jakimkolwiek stadium procesu, oddalić oskarżonego od świętej posługi lub jakiegoś urzędu i zadania kościelnego, oraz nakazać lub zakazać pobytu w jakimś miejscu lub terytorium, a nawet zabronić publicznego uczestnictwa w Najświętszej Eucharystii; wszystko to, po ustaniu przyczyny, należy odwołać, ma to też swój kres, na mocy samego prawa, z ustaniem procesu karnego. Powyższe zakazy nie został mu nigdy cofnięte, a ks. Michał M. opuścił Archidiecezję Przemyską i zamieszkał poza jej granicami. Od tamtego czasu do przemyskiej Kurii nie dotarły żadne skargi na jego postępowanie i zachowanie.

6. Wobec materiału przedstawionego w programie „Czarno na białym”, z przykrością stwierdzamy, że ks. Michał M., mimo iż wypełnił decyzje władz kościelnych, to nie wyciągnął odpowiednich wniosków i nie wykazał się roztropnością, zarówno poprzez cotygodniowe, publiczne uczestnictwo w modlitwie na antenie Radia Maryja, jak i publiczne pokazywanie się w różnych miejscach kultu. Wobec takiej postawy ks. Michała M., chcemy przeprosić wszystkich, których jego wystąpienia ponownie naraziły na przeżywanie bólu i smutku.

7. Należy ponadto stwierdzić, że Metropolita Przemyski procedował sprawę według norm Kodeksu Prawa Kanonicznego i otrzymanych zaleceń Stolicy Apostolskiej, a w tamtym czasie Kościół nie dysponował takimi rozwiązaniami prawnymi jak obecnie.

8. W obecnej sytuacji, kiedy zostały ustanowione wytyczne Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski, aktualny Metropolita Przemyski podjął decyzję o przedstawieniu powyższej sprawy Delegatowi Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz o ponownym zwróceniu się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o stosowne instrukcje.

9. Obecnie ks. Michał M. otrzymał całkowity zakaz publicznych wypowiedzi i wystąpień oraz został zobowiązany do podjęcia modlitwy i pokuty. Wyznaczony kurator, będzie czuwał nad realizacją nałożonych zakazów.

/-/ ks. Bartosz Rajnowski,

rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Przemyślu

Przemyśl, 24 maja 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem