Reklama

Zagórzyce

Sto lat zaufania

2019-06-04 13:09

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 23/2019, str. 1, 3

TD
Burmistrz Kazimierzy Wielkiej odznaczył najlepszych

Maleńkie Zagórzyce, zaledwie kilkadziesiąt domów, gmina Kazimierza Wielka, parafia Kazimierza Mała. Teren spektakularnych odkryć archeologicznych. 19 maja tamtejsza Ochotnicza Straż Pożarna świętowała jubileusz stulecia. Jak podkreślił burmistrz Adam Bodzioch, to sto lat absolutnego zaufania mieszkańców do druhów w mundurach, trwających – niezależnie od okoliczności politycznych – w czasach pokoju i wojny, na posterunku. Gotowych służyć i bronić.

A sam jubileusz szybko przerodził się w akcje ratownicze – niedzielna ulewa rozpoczęła gwałtowne opady i podtopienia w rejonach Kazimierzy Wielkiej, strażacy przez kolejne tygodnie ofiarnie ratowali ludzi i ich dobytek. 24 maja Andrzej Nowak, sołtys z Zagórzyc mówił o ogromnych stratach. Przelał się tam wiejski staw. Całkowicie została podmyta też droga powiatowa. – Na głębokości około 3 metrów powstała wyrwa. Droga powiatowa w kierunku Wymysłowa jest całkowicie zamknięta – mówi sołtys. OSP pracowała tam non stop.

Siła tradycji

Bartek Rusiecki ma zaledwie 9 lat – jest najmłodszym uczestnikiem Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej OSP Zagórzyce. – Mój tata jest strażakiem, a ja od dawna jeździłem na zawody strażackie np. do Kazimierzy Wielkiej. Spodobało mi się, fajnie jest na zbiórkach, na ćwiczeniach do zawodów, zawsze jest coś ciekawego do zrobienia. Czy bałbym się jechać do pożaru? Nie, na pewno nie – mówi. Jego starsi koledzy mówią o dyscyplinie, nauce odpowiedzialności, służbie dla lokalnej społeczności. Dużo się uczą – jest to praktyczne przygotowanie do akcji, ale i do podejmowania dorosłych decyzji. W młodzieżówce strażackiej w Zagórzycach jest 7 chłopców do 16. roku życia. Adam Rusiecki, tata Bartka wspomina czasy drużyny żeńskiej. – To była bardzo dobra drużyna, jeszcze sprzed wojny, babcia była w niej do lat 70. XX wieku – mówi. Kto wie, może uda się reaktywować żeńską formację w Zagórzycach.

Reklama

Andrzej Nowak jest członkiem OSP Zagórzyce od 30 lat, szlify otrzymał już w młodzieżowej drużynie pożarniczej. Co go tak naprawdę wciągnęło? Idea służby dla ludzi. Do pożarów, do powodzi, do zdarzeń losowych – wylicza. Ostatnio, wiosną, były to wyjazdy do pożarów traw, aż 23 razy w tym roku. – Wezwań jest dużo; Zagórzyce są tak położone, że leżą w granicach kilku gmin, także Czarnocina i Bejsc, wspomagamy się nawzajem, nasza zagórzycka jednostka jest bardzo poważana – uważa. Z wielu wydarzeń związanych ze swą osobistą przygodą z OSP najbardziej bodaj zapadły w pamięć strażackie zawody wojewódzkie w 2000 r., gdy strażacy z Zagórzyc wywalczyli pierwsze miejsce, a potem krajowe – tam na 53 uczestniczące jednostki zyskali 12 lokatę, co do dzisiaj stanowi powód do dumy. Byli dobrze przygotowani, solidnie wyszkoleni. Andrzej Nowak także odziedziczył strażackie tradycje, strażakiem był jego ojciec Tadeusz Nowak, pośmiertnie odznaczony medalem im. Bolesława Chomicza. – Ojciec brał udział w budowie tej remizy, przed którą stoimy – mówi.

Dziękczynienie za sto lat

Mszy św. polowej z tej okazji przewodniczył ks. Krzysztof Balcer, proboszcz w Kazimierzy Małej, a homilię wygłosił ks. kan. Marian Fatyga – dziekan skalbmierski i powiatowy kapelan strażackiej braci, jednostek PSP i OSP. W homilii ks. Fatyga nawiązał do znaczenia małych ojczyzn, a szczególnie tej w Zagórzycach, gdzie więź i poczucie tożsamości budowały cztery pokolenia mieszkańców. Mówił także o wartości lokalnych liderów – sołtysów, strażaków, działaczy społecznych, którzy podtrzymują ducha i nadają charakter małym społecznościom. W nawiązaniu do Ewangelii ks. M. Fatyga przypomniał, że znakiem rozpoznawczym chrześcijan ma być miłosierdzie i przebaczenie – zaapelował o sąsiedzkie zrozumienie, zasypywanie podziałów, przebaczanie uraz, aby godnie kontynuować tę spuściznę stu lat.

Odznaczenia, medale

OSP w Zagórzycach powstała w 1919 r. – Jej założycielem był Roman Zawiliński. Został on wówczas prezesem – mówił Andrzej Chałon – obecny prezes miejscowej jednostki.– Jednostka szkoliła się bardzo dynamicznie. Sprzęt był, ale nie było gdzie go przechowywać. Przez długi okres służyła do tego szopa na prywatnej posesji. Na zebraniu wiejskim podjęto uchwałę o budowie skromnej remizy strażackiej. Mieszkańcom bardzo szybko udało się ją wybudować. Została przekazana do użytku w 1937 r. – przypominał, prezentując rys historyczny jednostki, Andrzej Chałon.

Z okazji jubileuszu jednostka została odznaczona Złotym Znakiem Związku OSP Rzeczypospolitej Polskiej. Również zasłużonym druhnom i druhom zostały wręczone medale i odznaczenia. Złotym Znakiem Związku OSP RP został odznaczony Jan Nowak. Medalem honorowym im. Bolesława Chomicza pośmiertnie został odznaczony wspomniany już Tadeusz Nowak.

Gościem honorowym wydarzenia był starszy kapitan Maciej Nowak, na co dzień dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej w Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku. Jednostka OSP w Zagórzycach, to jego macierz i szkoła służby. – Miałem przyjemność uczestniczyć w największych sukcesach tej jednostki. Dziś poczułem się doceniony – zostałem wyróżniony złotym medalem Związku OSP – mówi.

Złoty Medal „Za Zasługi dla Pożarnictwa” otrzymało dziewięciu druhów, w tym: Andrzej Chałon, Michał Bryła, Piotr Curlej, Mirosław Fryśkiewicz, Dariusz Kobus, Sławomir Kulig, Łukasz Nowak, Maciej Nowak oraz Albin Walczak.Srebrnym medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa” został odznaczony Grzegorz Wójcik, zaś brązowy otrzymali: Artur Bryła oraz Mateusz Klimczyk.Siedmiu druhów otrzymało odznakę „Strażak wzorowy”. Również siedmiu dostało brązową odznaką „Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza”.

Rocznicowe oficjalne uroczystości zakończyła defilada pocztów sztandarowych i jednostek OSP z terenu gminy. Był piknik okolicznościowy, występy artystyczne, zabawa taneczna.

W stuleciu

Pierwszą inicjatywą powstałej w 1919 r. jednostki była zbiórka na skromny, aczkolwiek niezbędny sprzęt: sikawkę i węże, potem dokupiono bosaki i mundury bojowe, przestrzegając, by nosili je tylko najlepsi. Ogromny był wkład mieszkańców w budowę pierwszej remizy oddanej do użytku w 1937 r. W tamtym okresie powstała także sekcja żeńska, na której czele stała Franciszka Tomasik. Zawieszona na czas II wojny światowej działalność, została wznowiona w 1945 r. Pomimo biedy w kraju, jednostkę doposażano w sprzęt, a w latach 1963-68 zbudowano nowoczesną na tamte czasy, murowaną remizę. Od 1978 r. OSP w Zagórzycach ma sztandar. Zaopatrzona w nowe motopompy i samochody, jednostka odnosi sukcesy na szczeblu ogólnopolskim. Życzymy dalszych – na kolejne sto lat.

* * *

Czy wiesz, że...

• Zagórzyce to bardzo ciekawa miejscowość. W 2008 r. archeolodzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prowadzący badania na miejscowym terenie od 2001 w ramach tzw. „Ekspedycji Ponidzie”, kierując się wskazówkami rolnika, odkopali na jego polu uprawnym niemal kompletny piec garncarski sprzed 2 tys. lat – jeden z najlepiej zachowanych obiektów tego rodzaju na ziemiach polskich. Najprawdopodobniej służył do wypalania wysokiej jakości ceramiki stołowej. Zdaniem archeologów piec jest dziełem tzw. kultury przeworskiej, pochodzi z okresu wpływów rzymskich i można go datować na czas od końca II w. do przełomu IV/V w. naszej ery. Archeolodzy (UJ) odnaleźli ślady osadnictwa pradziejowego z przestrzeni minionych kilku tysięcy lat – od okresu wczesnego neolitu schyłek okresu wczesnego średniowiecza; wyróżnili co najmniej osiem faz osadnictwa na tym terenie. Przerwy między kolejnymi osiedleniami trwały niekiedy tysiąc i więcej lat. Pierwsze datowane ślady pochodzą z osady powstałej w VI tysiącleciu p.n.e. Najmłodsze to ślady średniowiecznego osadnictwa z XII wieku.

Tagi:
straż pożarna

Służba strażacka jest ciężka, ale piękna i wartościowa

2019-10-12 11:05

BPJG /jasnagora.com

Mszą św. na Jasnej Górze rozpoczęła się uroczystość ślubowania 23. turnusu Studium Dziennego Aspirantów Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Do sanktuarium w piątek, 11 października przybyło 94. kadetów pierwszego rocznika CSPSP, ich rodziny oraz kadra kierownicza placówki na czele z komendantem mł. bryg. Piotrem Plackiem

BPJG

Ślubowaniem kadeci CSPSP rozpoczynają dwuletni okres przygotowania do pełnienia strażackiej służby. Wcześniej jednak, od 2 września, przeszli okres unitarny. „Jest to okres przygotowawczy – wyjaśnia mł. bryg. Piotr Placek - Jest okresem dość ciężkim. Miesiąc czasu kompania 23. turnusu była pod namiotami. Tam mogli przygotować się, przyzwyczaić się do warunków służby. Nie będę ukrywał, jest to jeden z trudniejszych okresów. Rozpoczęło szkołę 106 osób, 6 osób przeszło do Szkoły Aspirantów w Krakowie, a 6 osób zrezygnowało z powodów osobistych, tak że 94 kadetów będzie ślubowało, w tym dwie dziewczyny. Okres przygotowawczy rozpoczęli 2 września. Po miesiącu wracają na kompanię, by kontynuować naukę na pierwszym semestrze”.

„To ciężki okres szkolenia, trzeba nauczyć się służby wewnętrznej, jest nauka przedmiotów zawodowych, do tego dochodzi także musztra, służba wartownicza i służba obozu, potem służba na kompani. Cykl trzydniowych zmian musi być zachowany, a oni muszą nauczyć się, jak wygląda dzień strażacki. Jest musztra, czyli zachowanie pod względem pododdziałów, i meldowanie. Dochodzą również zajęcia obsługi sprzętu, wężów, skrytek w samochodach, samochodów, jest więc multum wiedzy, którą muszą posiąść. Tutaj jest na pewno weryfikacja swoich zamierzeń zawodowych, nie wszyscy muszą być strażakami i nie wszyscy mogą być strażakami. Jest to ciężka służba, ale piękna, wartościowa, myślę, że ci młodzi ludzie podołają i za dwa lata spotkamy się na promocji”.

Dzień ślubowania zbiegł się z obchodami 25-lecia istnienia Centralnej Szkoły PSP, dlatego wyjątkowo w tym roku uroczystości odbywają się na Placu Biegańskiego. Wydarzeniu towarzyszyć będzie m.in. defilada z prezentacją nowoczesnego sprzętu, jakim dysponuje Państwowa Straż Pożarna.

„Przez 25 lat wpisaliśmy się w karty i Częstochowy, i całego województwa śląskiego, ale przede wszystkim w Państwową Straż Pożarną – podkreśla mł. bryg. Placek - Te zadania, które komendant główny nam wyznaczał 25 lat temu, realizujemy do tej pory. Rozwijamy się cały czas, rozbudowujemy bazę dydaktyczną, nowe stanowiska, nowe poligony, a przede wszystkim to wspaniała kadra. 25 lat, to jest prawie 6 tys. 700 absolwentów skoszarowanych u nas od 1994 roku, oraz kilkadziesiąt tysięcy osób, które brały udział w szkoleniach doskonalenia zawodowego, we wszystkich formach kształcenia, które wykorzystujemy w Państwowej Straży Pożarnej”.

„Pracuję od 20 lat wśród strażaków – opowiada ks. Henryk Hola, kapelan Straży Pożarnej arch. przemyskiej - W państwowej Straży Pożarnej jest mój bratanek, który dzisiaj będzie składał ślubowanie, stąd moja obecność na Jasnej Górze. A brać strażacka czy to zawodowa, czy ta nasza codzienna, wiejska, jest mi bliska sercu. Z nimi zawsze byłem, jestem i zawsze chce być. Dla nich też założyłem orkiestrę dętą”.

„Przede wszystkim ci młodzi podziękują najpierw za to, że są w tej szkole, a prosić będą o to, aby jak najlepiej ją przejść. Pokażą, jakie mają wnętrze, jacy są mocni, silni, i że mają prawy charakter, i dla Ojczyzny poświęcą nawet swoje życie. Jest to praca jedna z najtrudniejszych, bo strażak musi sam realizować niejeden cel, jest nie tylko jak lekarz, jak pielęgniarz, ochrona mienia, ale przed wszystkim musi człowieka wynieść z ognia, czy wyratować z wody tonącego” - zaznaczył ks. Hola.

Mszy św. o godz. 10.00 w jasnogórskiej bazylice przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy arch. częstochowskiej.

„Ślubowanie to jest jakaś decyzja na wzajemną relację, na wzajemną troskę. I kiedy ślubujemy Bogu, ślubujemy Maryi, to jest takie przymierze dwustronne – mówił w homilii bp Przybylski - Przychodzimy i mówimy: Boże, opiekuj się nami, Matko Najświętsza, módl się za nami w chwilach, które mogą być w naszym życiu i w naszej służbie bardzo trudne, ale na to wszystko, jak przy ślubowaniu, Bóg i Jego Matka chcą nam powiedzieć: będę się tobą opiekować i nigdy cię nie opuszczę, ale proszę cię, ty nie opuść Mnie, ty nie zapomnij o Mnie. Ja Bóg będę się tobą opiekować podczas całego twojego życia i podczas całej służby, ale proszę cię o wzajemność, ty nie zapomnij o Mnie, o swoim Bogu, ty nie zapomnij o Moich przykazaniach, nie zapomnij o spotkaniach ze Mną. Ślubowanie, to jest jakieś przymierze dwóch stron”.

„Ślubowanie, to nie jest tylko jakaś umowa, jakiś kontrakt, jakaś umowa o pracę, gdzie się wyznacza, ile godzin będę w pracy, jakie za to dostanę wynagrodzenie. W ślubowaniu wchodzi się na całego, na całego w służbę, na całego w troskę – kontynuował biskup - Albo jest się strażakiem od początku do końca, albo nie jest się nim nigdy. Nie można być strażakiem tylko na 8 godzin, chociaż czasem może tak wyglądać zaangażowanie zawodowe, ale przecież czy w mundurze czy nie, po ślubowaniu będziecie zawsze strażakami i zawsze na służbie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chodząca boso św Jadwiga Śląska

2019-10-16 14:14

wikipedia.org

Święta Jadwiga Śląska to święta Kościoła katolickiego, żona Henryka I Brodatego, księcia wrocławskiego, matka Henryka II Pobożnego, córka hrabiego Bertolda VI von Andechs, księcia Meranii, fundatorka kościołów i klasztorów.

Jędrzej Rams

Według podań Jadwiga była osobą posiadającą cechę wielkiej skromności, a jednocześnie bardzo zaangażowaną w swoje działanie. Cechy te ilustruje legenda, według której Jadwiga, aby nie odróżniać się od reszty swego ludu oraz w imię pokory i skromności, chodziła boso. Irytowało to bardzo jej męża, wymógł więc na spowiedniku, aby ten nakazał jej noszenie butów. Duchowny podarował swej penitentce parę butów i poprosił, aby zawsze je nosiła. Księżna, będąc posłuszną swojemu spowiednikowi, podarowane buty nosiła ze sobą, ale przywieszone na sznurku.

Urodziła się i wychowała w zamku Andechs w Bawarii, jako córka Bertolda VI von Andechs i Agnieszki von Rochlitz z rodu Wettynów. Miała czterech braci, w tym Eckberta, biskupa Bambergu[5] oraz trzy siostry, w tym Agnieszkę (żonę Filipa II Augusta) i Gertrudę (żonę króla węgierskiego Andrzeja II i matkę św. Elżbiety Węgierskiej)[6]. Trzecia z jej sióstr była przełożoną klasztoru benedyktynek w Kitzingen koło Würzburga, dokąd Jadwiga została wysłana w młodym wieku, gdzie zdobyła wykształcenie[7][8].

W wieku 12 lat została wydana za mąż za śląskiego księcia Henryka I Brodatego. Uroczystość ślubna odbyła się najprawdopodobniej w rodzinnym zamku Andechs[d][3]. W 1202 roku Henryk został księciem całego Śląska, a w 1233 został księciem Wielkopolski. W 1229 roku Henryk w wyniku wojny z Mazowszem o ziemię krakowską dostał się do niewoli. Z pomocą przybyła mu Jadwiga. W wyniku rozmów z Konradem Mazowieckim Henrykowi zwrócono wolność w zamian za zrzeczenie się roszczeń do Małopolski[2]. Jadwiga urodziła siedmioro dzieci: Bolesława, Konrada, Henryka, Agnieszkę, Zofię, Gertrudę i Władysława.

Oboje z Henrykiem I byli ludźmi bardzo religijnymi, w 1209 roku złożyli śluby czystości, dbali o rozwój Kościoła i byli fundatorami wielu kościołów, w tym klasztoru sióstr cysterek w Trzebnicy. Prowadziła też działalność dobroczynną, starała się o pomoc chorym i ubogim – zorganizowała działalność wędrownego szpitala dla ubogich, otworzyła szpital dla trędowatych w Środzie Śląskiej, kolejną placówkę leczniczą założyła w Trzebnicy.

Po śmierci męża w 1238 zamieszkała w trzebnickim klasztorze, prowadzonym przez jej córkę Gertrudę. Wkrótce zaangażowała się w ożywienie życia religijnego Śląska, sprowadzając do tamtejszych kościołów duchownych z Niemiec. Wspierała też sprowadzanie niemieckich osadników na słabo zaludnione rejony wówczas zachodniej części Śląska, wspierając tym samym rozwój rolnictwa.

W czasie najazdu tatarskiego w 1241, Jadwiga Śląska schroniła się na zamku w Krośnie Odrzańskim. Od wielu lat w tym właśnie mieście w województwie lubuskim, organizowany jest turniej rycerski „O Pierścień Księżnej Jadwigi” (zwykle we wrześniu), a także wydarzenie muzyczne pod nazwą Festiwal Jadwigensis (zwykle w październiku). Organizatorem obydwu jest Centrum Artystyczno-Kulturalne „Zamek” w Krośnie Odrzańskim.

Jadwiga zmarła 14 lub 15 października 1243 roku w Trzebnicy w opinii świętości i została pochowana w kościele w Trzebnicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obywatelski projekt „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie

2019-10-16 19:56

maj, lk / Warszawa (KAI)

Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. W wyniku głosowania, które odbyło się dziś, 16 października, skierowany został do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK). Podpisy pod projektem złożyło ponad 265 tys. Polaków.

Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Pierwsze czytanie projektu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” odbyło się we wtorek 15 października. W toku dyskusji złożono wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Wniosek ten odrzucony został podczas dzisiejszego głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 150 posłów, przeciw – 243, 13 – wstrzymało się. W związku z tym Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała o skierowaniu projektu do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK) w celu rozpatrzenia.

Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego, a do lat 3 – jeśli dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Karze pozbawienia wolności do lat 3 będzie też podlegał ten, kto „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

Jak uzasadniali autorzy projektu, art. 200b k.k. we wcześniejszym brzmieniu penalizował jedynie publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim. Ograniczał się więc wyłącznie do sytuacji, kiedy osoba dorosła współżyje z osobą małoletnią, całkowicie pomijając fakt, że coraz częściej propaguje oraz pochwala się sytuacje, kiedy to małoletni podejmują współżycie ze sobą. W konsekwencji, obowiązujący stan prawny nie nadąża za przemianami społecznymi, jakie można zaobserwować w dzisiejszych czasach. Skutkują one akceptacją, a w najlepszym razie obojętnością wobec zachowań, których skutki są dla małoletniego negatywne.

W trakcie pierwszego czytania w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz przekonywał, że proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego pochwalania i propagowania seksualnej aktywności osób małoletnich".

Zamiar utworzenia Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii zgłoszony został w Sejmie 28 marca 2019 r. przez Fundację Pro – prawo do życia, w odpowiedzi na podpisanie przez prezydenta warszawy Rafała Trzaskowskiego tzw. „Deklaracji LGBT”.

19 kwietnia br. Marszałek Sejmu poinformował o zarejestrowaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii”, po czym w całym kraju ruszyła zbiórka podpisów pod projektem. Jak informowali organizatorzy akcji, uliczne zbiórki były wielokrotnie zakłócane przez działaczy LGBT.

Projekt ustawy poparło ponad 265 tys. Polaków. 17 lipca 2019 r. ich podpisy złożone zostały w Sejmie. W ramach akcji „Stop pedofilii” Fundacja wydała również m.in. bezpłatny poradnik dla rodziców i nauczycieli pt. "Jak powstrzymać pedofila?", w którym znalazły się informacje o skali systemowej deprawacji seksualnej dzieci w krajach Europy zachodniej i Ameryki oraz rady, w jaki sposób ustrzec dzieci przed zagrożeniem na terenie swojej szkoły lub przedszkola. Publikację można pobrać za darmo ze strony stoppedofilii.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem