Reklama

Białorusini na Kielecczyźnie

Szczęśliwi w Polsce

2019-07-10 09:41

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 28/2019, str. I

TD
Turnus polonijny z Białorusi na koloniach w Kaczynie

W drugiej połowie czerwca w ośrodku Caritas Diecezji Kieleckiej w Kaczynie wypoczywała ponad 90-osobowa grupa Białorusinów – 87 dzieci z Grodna i z miasta Postawy w diecezji witebskiej oraz kilkoro ich opiekunów. Atrakcyjny turnus stanowił ofertę skierowaną przede wszystkim do dzieci z polskimi korzeniami, których była tam zdecydowana większość

Ksiądz Krzysztof Banasik, wicedyrektor Caritas kieleckiej bardzo chwali uczestników: za grzeczność, dobrą postawę podczas modlitwy i Mszy św., za zdyscyplinowanie. Można się o tym było przekonać, uczestnicząc z Białorusinami we Mszy św., której towarzyszył śpiew (wszystkich obecnych w kościele w Kaczynie!) w języku polskim lub białoruskim, pod kierunkiem s. Doroty z Grodna (Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny), podobnie dwujęzyczna była liturgia. Sprawujący Mszę św. ks. Banasik zadawał dzieciom biblijne zagadki (np. Kto się raz urodził, a umarł dwa razy?) oraz wspominał św. Jana Chrzciciela z racji święta Narodzenia św. Jana Chrzciciela. – Poprzez sakrament chrztu św. jesteśmy połączeni z Bogiem, dzieje się tak dzięki łasce uświęcającej – tłumaczył. Bodaj sto procent uczestników przystąpiło do komunii. – Ja lubię się modlić, nie czuję się wtedy sam, moja babcia i dziadek byli Polakami – mówi Artur Sańko z Grodna. Podobały mu się Kielce, wcześniej z rodzicami był w Białymstoku, Warszawie, Olszynie, Krakowie, ale dopiero podczas tego turnusu odwiedził – po raz pierwszy – Wawel.

Krasiwa katedra

Młodzi Białorusini chętnie opowiadają o tym, co spodobało im się w Polsce i na Kielecczyźnie. Daria Chwidziewicz i Anastazja Kojno to dwunastolatki z Postaw. Mówią, że w Polsce podoba im się, i to bardzo, przyroda, bo „jest bardziej zadbana niż na Białorusi”, że „krasiwa katedra jest w Kielcach” i „dobrzy ludzie”, bardzo smakują im też zupy serwowane w Kaczynie. Dasza mówi, że myśli o Karcie Polaka. – To dla nich szansa, Polska to większy rozwój, cywilizacja, Europa – tłumaczy s. Konstancja, która od 14 lat pracuje na Białorusi – w Postawach, wychowała się na Litwie, choć korzenie rodziny są na Śląsku. Opowiada, że nauka języka polskiego w 25-tysięcznych Postawach w diecezji witebskiej nie jest taka oczywista; odbywa się ona przy parafii św. Antoniego, są to kursy dla dorosłych i dzieci, korzystają z nich dość liczne grupy. Siostry Matki Bożej Miłosierdzia, do którego zgromadzenia należy s. Konstancja, przy tamtejszej parafii prowadzą od 2001 r. liczne dzieła: kuchnię dla ubogich, opiekę duchową w domu dla osób starszych, w tym roku 5 turnusów pn. „Wakacje z Bogiem”, świetlicę dla dzieci, działania w ramach Stowarzyszenia „Faustinum”, we współpracy z osobami świeckimi. Katechizują, udzielają porad, można z nimi zawsze porozmawiać – są aktywne i pomocne w 7-tysięcznej parafii.

S. Konstancja zauważa, że część dzieci, która przyjechała na turnus do Kaczyna pochodzi z rodzin wielodzietnych i że potrzebowały takiego wsparcia z Polski. – Turnus jest współorganizowany z Caritas Polska, przy dofinansowaniu Senatu – informuje ks. Krzysztof Banasik, wicedyrektor Caritas kieleckiej. – Msza św. jest na turnusie codziennie, ale to nie jest dużo, my lubimy się modlić, śpiewamy po polsku i po białorusku – mówi Żenia Masłowski z Grodna. Opowiada, że podczas wycieczki do Kielc bardzo podobała mu się Kadzielnia – rezerwat geologiczny ze skateparkiem, gdzie „zabrał nas ks. Krzysztof” oraz „architektura i kielecka piękna katedra”.

Reklama

Arsienij Minkowicz mieszka w Grodnie, ma 11 lat, jest uczniem Szkoły podstawowej nr 36, „z polskim językiem nauczania” – jak mówi z dumą. Ma dwoje rodzeństwa, a babcia Zofia była Polką. W kraju babci jest już siódmy raz; był w Krakowie, Warszawie, Ełku i na obozie harcerskim k. Olsztyna. – Fajnie tutaj spędzamy czas, gramy w różne gry, oglądamy filmy, super był wyjazd na basen do Morawicy, a podczas Mszy św. w katedrze miałem czytanie – opowiada. Wszystkim bardzo podobał się Bałtów, gdzie „było straszno i wesoło”.

Zajęci i zainteresowani

W turnusie w Kaczynie uczestnicy mieli czas zagospodarowany przez Caritas kielecką i własnych opiekunów. Codziennie były zabawy w terenie, na kształt rozbudowanych podchodów, odbyła się spartakiada, prowadzono różnorodne zajęcia warsztatowe, konkursy, dostępne były boiska na terenie obiektu. Opiekunowie cenią sobie dobre położenie ośrodka – w sosnowym lesie, w pięknej zdrowej okolicy, na dużym zamkniętym obszarze, zapewniającym uczestnikom bezpieczeństwo, z „własnym” kościołem pełnym pamiątek po św. Janie Pawle II.

Wielu uczestników turnusu mogło spełnić swoje marzenie – wizytę w tak ważnym historycznie miejscu dla Polaków – na Wawelu oraz w sanktuarium w Łagiewnikach (z Mszą św. w tzw. starej kaplicy) i św. Jana Pawła II, ze zwiedzaniem starego miasta.

Wszyscy zgodnie zapewniają: chcemy tutaj wrócić za rok!

Tagi:
Białoruś kolonie

Białoruś: abp T. Kondrusiewicz z wdzięcznością wspominał metropolitę Nikodema

2019-10-18 06:55

kg (KAI/catholic.by) / Mińsk

Od prawosławnego metropolity Nikodema dowiedziałem się, że odbywa się Sobór Watykański II – powiedział katolicki metropolita mińsko-mohylowski abp Tadeusz Kondrusiewicz. 15 października przemawiał on na dwudniowej sesji „Metropolita Nikodem: droga służby Kościołowi”, która odbyła się w ratuszu miejskim w stolicy Białorusi. Okazją do jej przeprowadzenia była przypadająca w tym czasie 90. rocznica urodzin tego hierarchy prawosławnego oraz fakt, że przed objęciem stolicy biskupiej w Leningradzie przez kilka miesięcy w 1963 był on metropolitą mińskim i białoruskim.

ANNA CICHOBŁAZIŃSKA

Wspomnienia abp. Kondrusiewicza dotyczyły wigilii Bożego Narodzenia 1965, gdy jako student II roku politechniki leningradzkiej odwiedził on jedyny czynny w mieście nad Newą kościół katolicki pw. Matki Bożej z Lourdes. Po Mszy miejscowy proboszcz powiedział wiernym, że pragnie ich pozdrowić prawosławny metropolita leningradzki i ładoski Nikodem. Mówca przyznał, że było to dla niego wielkim zaskoczeniem, że w śwąt6yni katolickiej przemawia hierarcha prawosławny. „Dziś jest już normą obecność duchowieństwa katolickiego na nabożeństwach prawosławnych i odwrotnie, ale w tamtych czasach trudno było czegoś takiego oczekiwać” – powiedział abp Kondrusiewicz.

Wspomniał następnie, że przywitawszy zebranych metropolita Nikodem złożył im życzenia świąteczne, „życząc im błogosławieństwa Bożego Dzieciątka”. A potem zaczął opowiadać o Soborze Watykańskim, o jego pracach na rzecz odnowy Kościoła zgodnie ze znakami czasów i jego otwarcia się na świat, w tym także na inne wyznania i religie – mówił dalej katolicki metropolita mińsko-mohylowski. Podkreślił, że właśnie od hierarchy prawosławnego po raz pierwszy usłyszał o tym wielkim wydarzeniu kościelnym i dodał: „No bo gdzie mogłem się o tym dowiedzieć, skoro radio i telewizja sowieckie milczały na ten temat?”.

Słowa Nikodema wywarły wielkie wrażenie na przyszłym arcybiskupie katolickim i mocno wpłynęły na jego życie. Po kryjomu zaczął interesować się Vaticanum II, chociaż dostęp do literatury religijnej w ówczesnym Związku Sowieckim był bardzo ograniczony. Później, już jako słuchacz seminarium duchownego w Kownie poświęcił wiele czasu poznawaniu materiałów soborowych, wybierając tę tematykę za przedmiot swych prac licencjackiej i doktorskiej.

A wszystko to zawdzięczał tamtemu, przypadkowemu spotkaniu z metropolitą Nikodemem w kościele katolickim; na znak uznania i pamięci o nim już jako arcybiskup w Moskwie, gdy tylko przebywał w Sankt-Petersburgu, zawsze odwiedzał grób metropolity na Mogiłach Nikolskich Ławry św. Aleksandra Newskiego, aby pomodlić się o spokój jego duszy.

Abp Kondrusiewicz przypomniał, że metropolita Nikodem wielokrotnie spotykał się z przedstawicielami Watykanu, w 1963, tuż przed rozpoczęciem drugiej sesji Soboru, przyjął go Paweł VI; brał też udział w wielu spotkaniach międzywyznaniowych, a zmarł 5 września 1978, podczas audiencji u nowo wybranego papieża Jana Pawła I, który odmówił nad nim modlitwę za zmarłych. Hierarchę prawosławnego pożegnano w rzymskim kościele św. Anny, a jego pogrzeb odbył się we wspomnianej Ławrze św. Aleksandra Newskiego w Leningradzie.

Metropolita mińsko-mohylowski podkreślił, że już na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku Nikodem odznaczał się wielką, proroczą dalekowzrocznością, gdy chodzi o stosunki prawosławno-katolickie. W czasach silnych prześladowań religijnych w ówczesnym ZSRR troszczył się o to, jak zachować wiarę i uzyskać więcej swobody wyznania. Było to możliwe jedynie dzięki wspólnym wysiłkom wiernych różnych wyznań, w tym także katolików i prawosławnych – zaznaczył mówca.

Wskazał, że Nikodemowe przemyślenia dotyczące współpracy Kościołów zachowują aktualność także dzisiaj. „Żyjemy obecnie w czasach wolności wiary, ale dobrowolnie popadamy w niewolę ideologii antyreligijnych, a coraz więcej ludzi żyje tak, jakby Bóg nie istniał” – dodał abp Kondrusiewicz.

Jego zdaniem „w takiej bardzo niebezpiecznej sytuacji konieczne jest wspólne działanie, co potwierdziło historyczne spotkanie papieża Franciszka i patriarchy Cyryla w 2016 w Hawanie”. „Nie jesteśmy rywalami, ale braćmi w Chrystusie i współpracownikami na niwie Pańskiej i Opatrzność Boża powierzyła nam obowiązek obrony wartości chrześcijańskich i głoszenia ich” – zakończył swą wypowiedź metropolita mińsko-mohylowski.

W sesji wzięli udział m.in. prawosławny egzarcha patriarszy Białorusi, metropolita miński i zasławski Paweł, przedstawiciele władz państwowych i korpusu dyplomatycznego, w tym nuncjatury apostolskiej.

Metropolita leningradzki i ładoski Nikodem (Boris Rotow) urodził się 15 października 1929 we wsi Frołowo w obwodzie riazańskim w rodzinie niewierzącej. Mając 18 lat, w tajemnicy przed bliskimi złożył wieczyste śluby mnisze, a w 2 lata później – 20 listopada 1949 – również potajemnie przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął służbę w eparchii jarosławskiej i rostowskiej. Po wojnie szybko zrobił karierę w hierarchii Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. W latach 1956-59 był namiestnikem Rosyjskiej Misji Prawosławnej w Jerozolimie.

10 lipca 1960 został wyświęcony na biskupa podolskiego, wikariusza eparchii (diecezji) moskiewskiej, obejmując jednocześnie stanowisko przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych (OWCS Patriarchatu Moskiewskiego. Aktywnie działał na rzecz ożywienia kontaktów między Kościołami prawosławnymi oraz w ruchu ekumenicznym, będąc zwłaszcza rzecznikiem zbliżenia i dialogu z Kościołem katolickim, którego zjednoczenie z prawosławiem uważał za bliskie i naturalne.

W okresie od 3 maja do 9 października 1963 był metropolitą mińskim i białoruskim, po czym stanął na czele eparchii leningradzkiej i nowogrodzkiej, co w połączeniu ze wspomnianym przewodniczeniem OWCS prowadzoną działalnością międzynarodową uczyniło go jednym z najbardziej wpływowych hierarchów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. W 1971 był jednym z głównych kandydatów na patriarchę Moskwy i całej Rusi, ale do jego wyboru nie dopuściło KGB. Zmarł na zawał serca 5 września 1978 w Watykanie, gdy wraz z delegacjami innych Kościołów składał życzenia nowo wybranemu papieżowi Janowi Pawłowi I. W 1974 został doktorem honoris causa warszawskiej Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Na początku lat dziewięćdziesiątych ujawniono, że Nikodem był agentem KGB o pseudonimie Adamant.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wniosek o odwołanie Biejat

2019-11-20 11:26

Artur Stelmasiak

Współrządzący Posłowie ugrupowania Zbigniewa Ziobry domagają się odwołania z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji Polityki Społecznej i Rodziny Magdaleny Biejat. - Solidarna Polska wnioskuje do Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości i współkoalicjantów o odwołanie z funkcji przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Magdaleny Biejat – poinformował rzecznik Solidarnej Polski Jan Kanthak.

Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik
Biejat Magdalena

W jego ocenie, pełnienie przez poseł tej funkcji to kpina z państwa i obywateli. „Nie możemy pozwolić, by na straży tych naturalnych praw i oczywistych prawd stały osoby, które nie mają szacunku dla ludzkiego życia, które wyśmiewają nasze wartości” – wyjaśnił rzecznik ugrupowania.

Jak podkreślono, „ktoś kto okazuje brak elementarnego szacunku dla życia poczętego, dla rodzin, niszczy fundament na którym oparte jest nasze państwo". "Nie możemy się zgadzać, by ideologie, eksperymenty społecznej inżynierii, uderzały w podstawy naszej cywilizacji, tradycji i tożsamości. Nie możemy pozwolić, by na straży tych naturalnych praw i oczywistych prawd stały osoby, które nie mają szacunku dla ludzkiego życia, które wyśmiewają nasze wartości" – przekonują parlamentarzyści i dodają, że z tego właśnie względu nie można pozwolić, "by poseł Magdalena Biejat – osoba, która niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości – nadal pełniła zaszczytną funkcję szefowej komisji polityki społecznej i rodziny w polskim Sejmie".

W nocy także Konfederacja złożyła wniosek o odwołanie poseł z partii Razem. - Konfederacja idzie za ciosem! Składamy wniosek o odwołanie przew. Komisji Polityki Społecznej i Rodziny M.Biejat z partii Razem. Dla naszej ideowej prawicy jest nie do zaakceptowania fakt oddania przez PiS tak istotnych kwestii jak rodzina i ochrona życia w ręce skrajnej lewicy!" – poinformowano na Twitterze. Do postu załączono wniosek skierowany do prezydium komisji podpisany przez posła Grzegorza Brauna.

Magdalena Biejat (Lewica Razem) została wybrana w czwartek na przewodniczącą sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Kandydaturę Biejat na przewodniczącą komisji w głosowaniu poparło 25 posłów w tym większość posłów PiS, przeciw było trzech ( z PiS Elżbieta Duda, Dominika Chorośńska oraz Grzegorz Braun z Konfederacji ), czterech wstrzymało się od głosu. Biejat w ławach poselskich zasiada pierwszy raz. Jest członkiem skrajnie lewicowej partii Razem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: Dziękujemy za wierną posługę abp. Stanisława Nowaka

2019-11-21 21:28

Maciej Orman

– „Iuxta Crucem Tecum stare” – te słowa sekwencji mszalnej ku czci Matki Bożej Bolesnej wypowiadamy z wdzięcznością za 35 lat posługi ks. abp. Stanisława. Jednocześnie prosimy: Maryjo, prowadź – powiedział 21 listopada w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie abp Wacław Depo podczas Mszy św. z okazji 35. rocznicy święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Maciej Orman

W homilii metropolita częstochowski podkreślił, że „jako ludzie obdarowani łaską mamy obowiązek związania się z Bogiem poprzez dar pobożności”. – Nie chodzi tylko o pobożność uczuciową i zewnętrzną, ale przede wszystkim o dar Ducha Świętego, o pobożność rozumną, spokojną i żywą – zaznaczył abp Depo.

Zobacz zdjęcia: 35-lecie święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Metropolita akcentował słowa Chrystusa z Ewangelii, mówiące o tym, że Jego bratem, siostrą i matką są „wszyscy, którzy tak jak Maryja słuchają słowa Bożego, i wypełniają je”. – Każdy człowiek winien jest Bogu objawionemu w Chrystusie cześć, pamięć, wdzięczność i posłuszeństwo – kontynuował abp Depo.

Hierarcha powiedział, że najczystszym źródłem miłości jest Serce Jezusa. – To w nim człowiek może znaleźć odpowiedź na swoje pytania, niepokoje i bóle. Prosimy dzisiaj gorąco Serce Jezusa, aby było dla nas natchnieniem i światłem – powiedział metropolita częstochowski.

Abp Depo wyraził również wdzięczność za służbę i poświęcenie Jubilata. – Dzisiaj dziękujemy za światło, które jest wśród nas poprzez wierną posługę Kościołowi ks. abp. Stanisława.

– Prosimy Maryję, aby nic nas nie zdołało odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym – zakończył abp Depo.

Po Komunii św. i odśpiewaniu hymnu „Ciebie, Boga, wysławiamy” słowo do Jubilata skierował bp Andrzej Przybylski. – W rocznicę Twojej sakry biskupiej chcemy powiedzieć, że jesteś Kościołowi częstochowskiemu bardzo potrzebny. Potrzebujemy Twojej ofiary i modlitwy. Życzymy zdrowia, sił i radości – powiedział bp Przybylski.

Życzenia złożyli również klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Dziękując za modlitwę, pamięć i życzenia, abp senior Stanisław Nowak przyznał, że bardziej niż rocznice obchodzi miesięcznice przyjęcia wszystkich sakramentów. – Rocznice przypominają trochę pogrzeby – przyznał z uśmiechem Jubilat. Z wdzięcznością wspominał zaufanie okazywane mu przez bp. Karola Wojtyłę, czego wyrazem była nominacja na ojca duchownego w krakowskim seminarium, oraz sakrę w częstochowskiej archikatedrze. – Ucieszyłem się, że tam się narodziłem jako biskup. To nasza Notre Dame. Jest za co Bogu dziękować – powiedział abp senior i dodał: – W ostatnich latach trochę cierpię fizycznie, ale to jest łaska. Męka Pańska jest wszystkim, a Matka Boża stoi pod krzyżem i pomaga.

Jubilat wspomniał też obrazek prymicyjny, na którym wypisał słowa: „Miłość Chrystusa przyciska nas”. – Ciągle czuję ten ucisk Serca Jezusa – przyznał.

– Pomóżcie mi dalej przeżywać to biskupstwo. Wszystkim dziękuję i proszę: módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący. Bóg zapłać – zakończył abp senior.

Mszę św. koncelebrowali: biskupi częstochowscy, ks. Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski i księża z archidiecezji częstochowskiej.

25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylie archikatedralnej ks. Stanisław Nowak został wyświęcony na biskupa przez kard. Józefa Glempa, kard. Franciszka Macharskiego i bp. Juliana Groblickiego. Uroczysty ingres do bazyliki odbył się 8 grudnia 1984 r., a 25 marca 1992 r. bp Stanisław Nowak został podniesiony do godności arcybiskupa metropolity.

29 grudnia 2011 r. papież Benedykt XVI przyjął rezygnację abp. Stanisława Nowaka z posługi arcybiskupa metropolity częstochowskiego, złożoną zgodnie z kan. 401 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem