Reklama

V Diecezjalna Pielgrzymka do św. Kingi

2019-08-06 09:22

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 32/2019, str. 1, 3

TD
Kingonalia na rynku w Nowym Korczynie

Organizowane od 20 lat Kingonalia oraz przybywająca do Nowego Korczyna od 5 lat diecezjalna pielgrzymka do św. Kingi łączą się w jedno wydarzenie mające na celu popularyzowanie kultu i oddanie czci średniowiecznej księżnej, córce królewskiego rodu Arpadów, klarysce, małżonce panującego, która wybierając czystość w małżeństwie zagospodarowała swój czas i świadomość dla Boga i bliźnich, a przy tym musiała pozostać dzieckiem swego czasu – mieć rozeznanie polityczne, podejmować ważne dla państwa decyzje.

Uroczystość 20 lipca 2019 r. odbywała się z udziałem m.in. marszałka świętokrzyskiego Andrzeja Bętkowskiego, posła Marka Kwitka, wojewody świętokrzyskiej Agaty Wojtyszek, gości z Węgier, grup z diecezji kieleckiej, m.in. z Proszowic, Buska-Zdroju, z diecezji tarnowskiej, Nowosądecczyzny, Zagłębia i Krakowa.

Drogą wśród kwiatów

Nowy Korczyn naznaczony jest śladami obecności księżnej Kingi, która mieszkała tutaj ponad 20 lat. Kanonizowana przez Jana Pawła II w 1999 r. w Starym Sączu, w chwale świętości jest przypominana poprzez doroczną lipcową pielgrzymkę, ale i poprzez comiesięczne wtorkowe czuwania z udziałem wiernych i kapłanów z sąsiednich dekanatów.

Reklama

Elementem pielgrzymkowego spotkania jest modlitwa w nowokorczyńskich miejscach związanych ze śladami św. Kingi, z procesją do źródełka św. Kingi. Ok. kilometrowy odcinek prowadzący z sanktuarium do źródełka był udekorowany proporcami oraz rozłożonymi gęsto wzdłuż trasy bukietami lata. Floksy, rudbekie, późne róże, lilie („wszystkie wioski parafii robiły te bukiety” – informują parafianki) znaczyły przejazd bryczki, w której zasiadała „książęca para”, za nią orszak książęcy, orkiestry strażackie, kapłani, wierni.

– Nasi uczniowie bardzo chętnie wcielają się w te role, nie trzeba długo namawiać. Próby trwają już od maja – informuje Barbara Bonar, nauczyciela Szkoły Publicznej w Nowym Korczynie, która wraz z katechetką Marią Błach przygotowywały uczniów. Miejscowe gimnazjum, które już zakończyło swój byt, nosiło imię św. Kingi. Mieszkanka parafii Danuta Gruchała ceni sobie lektury o św. Kindze. – Ona założyła miasto, dzięki niej mamy kościół, który liczy ponad 800 lat – uważa. – To ważna osoba dla nas – podkreśla. Teresa Kertowska, niegdyś mieszkanka Nowego Korczyna, na doroczne uroczystości przyjeżdża z Będzina i nie wyobraża sobie, że mogłoby jej tutaj nie być.

Wokół wazonów z białymi różami spory ruch – wierni zaopatrują się w te symbole świętej, aby złożyć je potem przy jej ołtarzu, tak jak państwo Jaśkiewiczowie, czy rodzina z Krakowa – dwie małe krakowianki, zaintrygowane, zatrzymują się przy ołtarzu, na którym przybywa róż. – Moja starsza córeczka ma na imię Kinga – to jej patronka, młodsza to Łucja – mówi mama „krakowianek” p. Małyjurek.

Przewodniczką bądź

Od pieśni ku czci Patronki miasta rozpoczyna się Eucharystia, której przewodniczy bp Andrzej Kaleta, z elementami liturgii w języku węgierskim i z udziałem młodzieży wcielającej się w role książęcej pary – Kingi i Bolesława oraz ich orszaku.

Homilia bp. Andrzeja Kalety zawierała wiele refleksji o drodze do świętości św. Kingi oraz o aktualności jej przesłania duchowego dla ludzi XXI wieku.

– Stwórca w miłosierdziu swoim powołuje ludzi i stawia przed nimi zadania, by byli światłem i wzorem w różnych epokach i czasach historycznych – mówił biskup. Przypomniał, że Kinga nie „żyła w lekkich czasach”, ale w okresie „naznaczonym skutkami rozbicia dzielnicowego i straszliwych najazdów tatarskich”. W takich warunkach „zapragnęła poświęcić się Bogu całym sercem poprzez ślub dziewictwa (...), a w złożonej atmosferze tamtych czasów wzrastała w niej pobożność i pragnienie oddania się na służbę Bogu i ludziom”, zaś „trudny dziś do zrozumienia ślub dziewictwa dał Kindze wewnętrzną wolność, dzięki czemu mogła troszczyć się o sprawy Boże i prowadzić życie głęboko religijne” – mówił bp Kaleta.

Zauważył zarazem, że tak jak Kościół i kraj w XIII wieku znalazły się w obliczu najazdów tatarskich, tak i my ludzie XXI wieku „znajdujemy się w rzeczywistości, najazdu – potopu ideologicznego, zalewającego Polskę”. Biskup zdecydowanej krytyce poddał ideologię gender, której zwolennicy posługują się „zuchwałymi prowokacjami, a te zachowania bolą, bo uderzają w szacunek do Eucharystii, modlitwy chrześcijańskiej, MB Częstochowskiej”. Poprzez kreowaną poprawność polityczną niszczy się tradycyjne małżeństwo i rodzinę – zaznaczył Ksiądz Biskup.

– Czy nie powinniśmy się uczyć od św. Kingi, że miarą uczciwości człowieka i jego służby jest oddanie się Bogu? – zapytywał bp Kaleta przypominając, że „Pan Bóg uczy nas, posługując się ludźmi wybranymi”.

W imieniu Towarzystwa Miłośników Ziemi Korczyńskiej, współorganizatora uroczystości, głos zabrała Ligia Płonka.

W mieście św. Kingi

W historycznych założeniach przestrzeni miasta, które niegdyś Święta zakładała, odbywał się festyn miejski pn. Kingonalia.

Na rynku (pieczołowicie zrewitalizowanym), przy zaangażowaniu młodzieży szkolnej i gminnych ośrodków kultury, trwały inscenizacje kostiumowe, związane z bytnością św. Kingi wraz z odczytaniem fragmentów aktu lokacyjnego miasta. Wydarzenie jest historyczne o tyle, że po raz pierwszy odbywa się po odzyskaniu praw miejskich przez Nowy Korczyn. Wystąpił m.in. zespół Kerygmat z Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach, organizatorzy przygotowali wystawy fotografii i rękodzieła oraz konkursy.

Paweł Zagaja, burmistrz Nowego Korczyna, podkreślił, że Kingonalia to wydarzenie w gminie zapoczątkowane przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Korczyńskiej. Dodał, że ich głównym celem jest przypomnienie bogatej historii miejscowości, a także kultywowanie pamięci o patronce miejscowości, patronce samorządowców i podkreślanie jej zasług, które zgodnie ze źródłami historycznymi uczyniła dla Nowego Korczyna.

– W ostatnich czasach kult Świętej wspaniale się rozwija. Kinga coraz bardziej doceniana jest nie tylko dlatego, że mamy tutaj piękne zabytki, czy owiane legendami źródełko i jej związki z samorządnością, parlamentaryzmem, ale głównie przez sprawy Boże, duchowe. Św. Kinga wnosi w nasze czasy wiele wartości, których dziś jesteśmy spragnieni, stwarza nam na nowo świat duchowy, modlitwy, Boga, daje przykład pełnego poświęcenia życia ofiarnego. Dlatego pielgrzymi tak chętnie do nas przybywają – uważa ks. Paweł Majewski, kustosz sanktuarium.

Św. Kinga (1234-1292) była córką króla węgierskiego Beli IV, została księżną krakowską oraz sandomierską – jako żona Bolesława Wstydliwego. Do jej zaręczyn doszło już w wieku pięciu lat, a ślub odbył się, gdy była dwunastolatką. Wraz z mężem złożyła śluby czystości. Słynęła z pobożności, wspierała Kościół, przypisywano jej też istotny wpływ na rozwój polskiego górnictwa. Po śmierci księcia wstąpiła do ufundowanego przez siebie klasztoru klarysek w Starym Sączu.

Nowy Korczyn został założony przez Bolesława Wstydliwego i jego żonę św. Kingę, przed 1258 r., jako Nowe Miasto Korczyn, obok dawnego grodu książęcego w Starym Korczynie. Kazimierz Wielki otoczył miasto murami i zbudował zamek. Od początku XV wieku odbywały się tutaj regularne zjazdy generalne i sejmiki szlachty Małopolski oraz słynne jarmarki zbożowe.

Tagi:
Pielgrzymki 2019

Jesteśmy świadkami deptania wartości związanych z Osobą Jezusa Chrystusa Zbawiciela

2019-09-14 12:15

Ks. Mariusz Frukacz

„Mimo iż nasza epoka jest bez wątpienia epoką humanizmu i antropocentryzmu, to paradoksalnie jest również epoką największych degradacji człowieka. Jesteśmy świadkami deptania wartości związanych z Osobą Jezusa Chrystusa Zbawiciela, jak nigdy przedtem” – mówił w homilii abp Wacław Depo. Przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu 14 września sprawował Mszę św. w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej podczas XXIII Pielgrzymki Czytelników i Przyjaciół Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na Jasną Górę.

Bożena Sztajner/Niedziela

– „Niedziela” od 93 lat jest bardzo dobrze rozpoznawalnym tygodnikiem, który jest medialnym i skutecznym narzędziem ewangelizacji. „Niedziela” to tygodnik katolicki z pieczęcią Maryi, Regina Poloniae. Dlatego jesteśmy rozpoznawalni jako wiarygodny środek przekazu – mówił na początku Mszy św. ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Mszę św. z abp. Depo koncelebrowali: bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” i moderator Ruchu „Europa Christi”, ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik episkopatu Polski, kapłani pracujący w redakcjach diecezjalnych tygodnika.

Na pielgrzymkę przybyli dziennikarze czasopisma z całej Polski, ludzie kultury i życia społecznego, m.in.: o. Andrzej Majewski SJ, kierownik Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia i Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów.

W homilii abp Depo zapraszając do wspólnego dziękczynienia za dar Tygodnika Katolickiego „Niedziela” podkreślił: „Weszliśmy na jasnogórski szczyt, aby w Domu Matki zaczerpnąć ze źródeł naszego polskiego zakorzenienia w Chrystusie”.

Nawiązując do czytań mszalnych abp Depo przypomniał, że „obraz węża podwyższonego na pustyni jest wskazaniem na przyszłą tajemnicę podwyższenia Syna Człowieczego na wzgórzu Golgoty”. – Ukrzyżowany Syn wypełnia wolę Ojca. Czy można to zrozumieć bez światła wiary? Odpowiedzią na bunt człowieka jest miłość Boga. Trzeba, aby podwyższono Syna Człowieczego ponad ziemię, by świat nie został skazany na zagładę. Ale po to, aby ten świat przez Chrystusa, a w Nim każdy bez wyjątku człowiek został ocalony, zbawiony – mówił abp Depo.

Przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu za św. Janem Pawłem II zaznaczył, odnosząc się czasów współczesnych, że „jeśli kultura i religia są dobrze rozumiane spotykają się w samym człowieku, potwierdzając jego godność i służąc jego dobru” i przypomniał, że św. Jan Paweł II „za największe zagrożenie współczesnego świata uważał błędne wizje człowieka i oderwanie go od Boga Stwórcy”.

– Jeśli nie ma Stworzyciela znika całe stworzenie. To błędy antropologiczne, które stały się dla nas kolejną falą zagrożeń. Te błędy stawały się są nadal podstawą wszelkiego koloru rewolucji, nie wyliczając już ich imion, twarzy. Mimo iż nasza epoka jest bez wątpienia epoką humanizmu i antropocentryzmu, to paradoksalnie jest również epoką największych degradacji człowieka. Jesteśmy świadkami deptania wartości związanych z Osobą Jezusa Chrystusa Zbawiciela, jak nigdy przedtem – kontynuował arcybiskup.

– Europa tracą pamięć o swoich korzeniach traci tożsamość. Rozwinęła bowiem kulturę, która wyklucza Boga z publicznej świadomości. I czy to jest kultura, która negując istnienie Boga uważa i podpowiada nam, że Jego istnienie jest niemożliwe do udowodnienia. A zatem więź osobowa z Chrystusem zaliczona jest do spraw prywatnych, publicznie nieważnych i spychanych do sfery subkultury – mówił metropolita częstochowski.

Za Konstytucją „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II abp Depo przypomniał, że „aspekt religijny nie obniża godności naturalnej człowieka i jego rozumności i wolności zarazem, lecz ratuje przed nicością i wynosi do poziomu życia nadprzyrodzonego. Gdy zaś uwalniamy się od wszelkich norm Prawa Boskiego, wówczas godność osoby ludzkiej nie tylko nie jest chroniona, lecz wręcz ginie”.

Abp Depo przypomniał również słowa kard. Józefa Ratzingera, który w książce „Raport o stanie wiary” napisał, że „wobec kryzysu koncepcji Kościoła, kryzysu moralności, kryzysu, który dotknął kobiety trzeba wskazać na ratunek, który wykazał swoją skuteczność przez wszystkie wieki chrześcijaństwa. Ratunek ten jest związany z Maryją. Należy powrócić do osoby Maryi jeśli chcemy powrócić do prawdy o Chrystusie, o Kościele i o każdym z nas. Maryja winna być, szczególnie w dobie dzisiejszej, Nauczycielką w głoszeniu Ewangelii współczesnym”.

– Przychodzimy do Maryi jako Matki i pedagogii naszych dróg. W tym duchu i kluczu wiary odczytujemy dzisiaj charyzmat opatrznościowy Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Opatrznościowy dar dla Kościoła w Polsce. Od 93 lat jej redaktorem naczelnym jest Najświętsza Maryja Panna. I 28 lat nie pozwolono Jej mówić – dodał abp Depo.

Przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał, że papiez Franciszek w swoim Orędziu na 53. Dzień Środków Społecznego Przekazu „dał nam wszystkim zadanie, aby społeczności dziennikarskie, czy sieci społecznościowe służyły wspólnotom ludzkim, więzi ludzkiej, osobowej”. – Wolność słowa mówionego, czy pisanego nie łączy z osobista odpowiedzialnością. I to jest ból. Profesjonalizm dziennikarski nie oznacza fachowości i harmonii z etyką i moralnością – mówił arcybiskup i dodał: „Coraz częściej środki społecznego przekazu stają miedzy misją publiczną a mechanizmami wolnego rynku i uwarunkowaniami politycznymi”.

Na zakończenie Mszy św. abp Depo zawierzył wszystkich pracowników „Niedzieli” Maryi Matce Słowa.

Po Mszy św. w części formacyjnej o. Andrzej Majewski SJ, kierownik Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia i Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów pochyla się nad wyzwaniami, jakie stają wobec mediów w naszych czasach.

Pielgrzymka „Niedzieli” przebiega pod hasłem: „Niedziela” jutra”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: orędownicy postępującej laicyzacji chcą usunąć religię ze szkół

2019-12-06 18:39

pab / Przemyśl, Ustrzyki Dolne (KAI)

Jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół – wskazuje abp Adam Szal. Metropolita przemyski wystosował list do wiernych, który w niedzielę 8 grudnia, ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne wysunął pomysł zmniejszenia liczby lekcji religii w szkołach gminnych, tłumacząc to szukaniem oszczędności. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

Metropolita przemyski przypomina, że każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, a od prawie trzydziestu lat dokonuje się to również w szkole, na lekcjach religii. „Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem” – zwraca uwagę.

Abp Szal podkreśla, że poznawanie „prawdziwej, Bożej nauki, staje się niezwykle istotne i dzisiaj”. „Jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, a które mają zmienić myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. W związku z tym, potrzebne jest zaangażowanie i świadectwo ludzi wierzących, zwłaszcza katolickich rodziców, którzy przynosząc dziecko do chrztu, zobowiązują się przed Bogiem do wychowania go w wierze” – pisze metropolita przemyski.

Zdaniem hierarchy, jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół. „Uzasadniają to rzekomym poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności” – wskazuje abp Szal.

Metropolita przemyski wylicza zalety nauczania religii w szkołach. Wskazuje, że katecheza „rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy; wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego; kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła; w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania; uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności; dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego; przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe oraz stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec wszystkich osób tworzących środowisko szkolne”.

„Katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety, który przypomina w środowisku szkolnym o wartościach najważniejszych, jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną” – zaznacza abp Szal.

Metropolita przemyski zauważa, że szkoła jest instytucją formacyjną, a nauczanie religii, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego. „W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze” – podkreśla.

Hierarcha w swoim liście przywołuje także słowa św. Jana Pawła II, który cieszył się, gdy w 1990 r. religia wracała do polskich szkół i który wskazywał, że „w wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał”.

Metropolita przemyski dziękuje „wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”, szczególnie rodzicom i katechetom. Jednocześnie zaznacza, że „ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę”. Zachęca także, aby przykład życia rodziców zachęcał dzieci i młodzież do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej. „Nie ustawajmy w poznawaniu prawdziwej, Bożej nauki w sposób systematyczny i nieskrępowany obłędem ideologii wrogich człowiekowi i chrześcijaństwu” – apeluje abp Szal.

List metropolity przemyskiego ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne w niedzielę 8 grudnia. W pozostałych parafiach archidiecezji przemyskiej księża mają w tym względzie dowolność.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz (PSL) przed kilkoma dniami zwrócił się do metropolity przemyskiego abpa Adama Szala z prośbą o zgodę na zmniejszenie liczby lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób. Argumentuje to szukaniem oszczędności w oświacie. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rokitno: Maryja, młodzi i Eucharystia

2019-12-07 22:30

Kamil Krasowski

W Rokitnie i Grodowcu 7 grudnia odbyły się Adwentowe Wieczory Młodych. Ich hasłem były słowa: "Eucharystia daje życie", nawiązujące do nowego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce.

Karolina Krasowska
Do Rokitna przyjechała młodzież z północnych dekanatów diecezji

- Chcemy tutaj czuwać wraz z Maryją, oczekując na przyjście Pana Jezusa, a zarazem uświadamiać sobie, że On kiedyś przyjdzie na końcu czasów, ale też czuwać by dobrze duchowo przeżywać zbliżające się wspomnienia tajemnicy Wcielenia  - mówi diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży ks. Łukasz Malec, który czuwał z młodymi w Rokitnie.

Hasłem tegorocznych spotkań modlitewnych dla młodych były słowa nawiązujące do programu nowego roku duszpasterskiego w Polsce.

- Kościół mówiąc o Eucharystii chce wskazać miejsce, skąd młodzi mogą czerpać siłę i inspirację do tego, aby dobrze przeżyć swoje życie, wskazując że w Eucharystii spotykamy żywego Jezusa. Tu młodzi mogą przyjść ze swoimi troskami, problemami i uzyskać pokrzepienie, zrozumienie. Gdy przyjmują Pana Jezusa do swojego serca, On osobiście dotyka ich wszystkich przeciwności, trudności, problemów, ale także umacnia ich swoim Ciałem i swoją Krwią do tego, aby pokonywali grzech i byli mężnymi świadkami - mówi ks. Łukasz Nycz, koordynator ds. formacji stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, który skierował do młodych homilię w czasie Mszy św. i wygłosił katechezę.

Do Rokitna przyjechało ok 600 młodych ludzi. - Przyjechałem tutaj razem z uczestnikami rekolekcji z Jackówki z Paradyża jako dopełnienie służby liturgicznej. Jako młodzi chcieliśmy tutaj uczestniczyć. Spotkanie młodych ludzi w takim miejscu, jak Rokitno, bardzo umacnia. Mam nadzieję, że jak stąd wyjadą będą mieli silniejszego ducha i na pewno wyjadą stąd mocniejsi - powiedział Jacek ze Świebodzina



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem