Reklama

Ich Dwóch

Gdy zabrakło Jana Pawła II, w polskim życiu politycznym rozpoczęło się piekło, w tym „przemysł pogardy”

Niedziela Ogólnopolska 43/2019, str. 31

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

Nie wiem, czy jest naród tak hojnie obdarowany przez Opatrzność Bożą jak nasz. W tym samym mniej więcej czasie, choć dzieliło ich jedno pokolenie, byli duchowymi przywódcami narodu i ucieleśniali nasze najpiękniejsze tęsknoty i aspiracje, przede wszystkim do wolności i niepodległości. Nie pozwolili – tu posłużę się frazą zasłyszaną podczas Apelu Jasnogórskiego, użytą za komuny przez wielkiego przeora o. Rufina Abramka – aby „rak ateizmu przegryzł zdrową tkankę narodu polskiego”. Prymas Stefan Wyszyński niczym Mojżesz przeprowadził nas bezpiecznie przez „morze czerwone”, a Jan Paweł II – tak jak Jozue Izraelitów – doprowadził Polaków do ziemi obiecanej, którą była wolna Polska.

Tych dwóch wielkich gigantów ducha szło zgodnie, „ręka w rękę”, co wyraża znane zdanie prymasa Wyszyńskiego wygłoszone po nominacji kardynalskiej Karola Wojtyły: „Odtąd ciągniemy społem wóz Kościoła w Polsce”. Łączyła ich relacja: ojciec – syn. Ale kiedy kard. Wojtyła został papieżem, on stał się ojcem dla prymasa, co ten przyjął z radością.

Od 16 października br. ci dwaj święci ludzie mają swoje muzeum – usytuowane na wysokości ósmego piętra pod kopułą Świątyni Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie, z obszernym tarasem, z którego roztacza się wspaniała panorama na stolicę. Muzeum nie jest jeszcze otwarte dla zwiedzających – to nastąpi dopiero na początku przyszłego roku. Uroczystość, która się odbyła w 41. rocznicę inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II, była zapowiadana przez dyrektora placówki – Marcina Adamczewskiego jako premiera muzeum, połączona z lekcją dla młodzieży.

Reklama

Była okazja, aby zaprezentować większość stref, które ukazują życie i dzieło obu patronów, przedstawicielom najwyższych władz państwowych, którym za finansowanie muzeum i opiekę nad nim serdecznie dziękował kard. Kazimierz Nycz.

Nie mogło zabraknąć strefy ukazującej Jasną Górę jako duchową stolicę Polski – najważniejsze miejsce dla Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły. Przybliżone są tu historyczne wydarzenia: Śluby Jasnogórskie, Wielka Nowenna i Milenium Chrztu Polski. Dominuje w tej strefie namalowana przez Dorotę Zemłę kopia obrazu Czarnej Madonny, o której kustosz Cudownego Obrazu – o. Stanisław Rudziński powiedział, że jest niemal w stu procentach wierna oryginałowi.

Uroczystość uświetnił swoją obecnością prezydent RP Andrzej Duda. Z błyskiem w oku wspominał kard. Wyszyńskiego, którego zapamiętał jako kilkuletni chłopiec, oraz Jana Pawła II, którego miał okazję słuchać na krakowskich Błoniach, a także pod oknem na ul. Franciszkańskiej. – Nie mam wątpliwości, że to był najważniejszy Polak w polskiej historii, który też mocno odcisnął się w historii świata – powiedział Andrzej Duda.

Reklama

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński w bardzo osobistym wystąpieniu podkreślił, jak ważnymi postaciami dla młodych Polaków, którzy zdecydowali się zostać w kraju, byli Papież i Prymas. Profesor Gliński wyraził opinię, że gdy zabrakło Jana Pawła II, w polskim życiu politycznym rozpoczęło się piekło, w tym „przemysł pogardy”, na który gdy Papież żył, „nikt się nie odważył”. Zwracając się do młodzieży, minister powiedział: – Pamiętajmy o tym, że potrzebujemy siły wartości i najprostszej uczciwości w życiu publicznym. To miejsce będzie wam pokazywało, jak można wybierać wartości i je zachowywać.

* * *

Grzegorz Polak
Dziennikarz katolicki, działacz ekumeniczny, popularyzator nauczania papieskiego, członek zespołu scenariuszowego Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, laureat Nagrody TOTUS (2007)

2019-10-22 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: Wybrałem kandydata, którego uważam za najbardziej właściwego

2020-05-26 08:53

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

Sąd Najwyższy

Krysztof Sitkowski/KPRP

Prezydent, spośród przedstawionych mu kandydatów na I prezesa SN, dowolnie wybiera tego kandydata, którego uważa za najbardziej właściwego – i ja takiego wyboru dokonałem – powiedział w rozmowie wyemitowanej we wtorek rano na antenie Radia Katowice prezydent Andrzej Duda.

Przeczytaj także: Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa SN

Pytany, jakimi kryteriami kierował się przy wyborze na I prezesa Sądu Najwyższego sędzi Małgorzaty Manowskiej, Andrzej Duda odpowiedział, że "bardzo prostymi". "Przede wszystkim bardzo dużym, ogromnym doświadczeniem sędziowskim pani – już w tej chwili – prezes Małgorzaty Manowskiej" – wskazał prezydent.

"Proszę pamiętać o tym, że pani prezes jest sędzią od pierwszej połowy lat 90. – i to takim sędzią, który przeszedł przez wszystkie etapy sądu powszechnego: od sądu rejonowego, poprzez orzekanie w sądzie okręgowym, następnie sąd apelacyjny; cały czas Warszawa, a więc warszawskie sądy, bardzo obciążone" – zaznaczył.

"Pani prezes jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, profesorem jednej z warszawskich uczelni – ma więc również i dorobek naukowy. Jest, można powiedzieć, wybitnym prawnikiem, specjalistą z zakresu postępowania cywilnego i prawa cywilnego" – ocenił.

"Ma też bardzo duże doświadczenie, jeżeli chodzi o zarządzanie, dlatego, że zajmowała się i wymiarem sprawiedliwości jako sędzia nadzorujący polskie sądy kiedyś w Ministerstwie Sprawiedliwości i następnie prowadziła, była szefem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – w związku z powyższym ma także doświadczenie w zarządzaniu, nie tylko doświadczenie orzecznicze" – argumentował.

"To są na pewno kryteria, które ją predestynowały. A poza tym została wybrana przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego" – dodał.

"Proszę pamiętać, że tak jest i zawsze tak było, że kandydatury są przez zgromadzenie prezydentowi RP przedstawiane i wybór spośród przedstawionych przez zgromadzenie kandydatów jest prerogatywą prezydenta Rzeczypospolitej – tu nie ma żadnych dla prezydenta RP warunków ani obostrzeń, co do tego, kogo ma wybrać" – zastrzegł Duda.

"Prezydent spośród przedstawionych mu kandydatów dowolnie wybiera tego kandydata, którego uważa za najbardziej właściwego – i ja takiego wyboru dokonałem" – podkreślił.

"Tak swoich wyborów dokonywał kiedyś pan prezydent Aleksander Kwaśniewski – że choćby przypomnę 1998 r., kiedy przedstawiono mu dwóch kandydatów i jednym z tych kandydatów był pan prof. Adam Strzembosz, ówczesny I prezes SN, który miał największe poparcie sędziów Sądu Najwyższego; a pan prezydent Aleksander Kwaśniewski wybrał pana prof. Lecha Gardockiego, który nie był wtedy wcale znanym jeszcze sędzią" – stwierdził prezydent.

Wskazał, że w ten sposób I prezesem SN był przez kolejne lata prof. Gardocki, "chociaż wcale nie miał wtedy największej liczby głosów". "To jest po prostu swobodny wybór. Wtedy i pan prezydent Aleksander Kwaśniewski bronił swojego prawa do swobody realizacji swojej prerogatywy i później tego samego prawa – zresztą powołując się na słowa prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – bronił też prezydent Lech Kaczyński, tylko że przy wyborze prezesa Trybunału Konstytucyjnego" – dodał.

"I ja, będąc dzisiaj prezydentem Rzeczypospolitej i mając tę możliwość, spośród pięciu kandydatów, wybrałem panią sędzię Małgorzatę Manowską. Jestem przekonany, że będzie dobrym I prezesem SN, bo powtarzam: jest to sędzia z wielkim autorytetem, z dużym stażem sędziowskim w bardzo różnych sądach, przeszła przez wszystkie etapy sądownictwa powszechnego – i z całą pewnością jest to osoba, która znakomicie się do tej funkcji nadaje" – skonkludował Andrzej Duda.(PAP)

Autor: Mateusz Babak

mtb/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy polski biskup wziął udział w akcji #hot16challenge2

2020-05-26 19:40

[ TEMATY ]

#Hot16Challenge2

YouTube

Bp Adrian Galbas SAC jako pierwszy z polskich biskupów wziął udział w akcji #hot16challenge2. Biskup pomocniczy diecezji ełckiej zamieścił swoje nagranie na kanale YouTube „Pallotti TV”.

Na wstępie filmiku pallotyn przyznaje, że kiedy cztery miesiące temu zostawał biskupem spodziewał się wielu wyzwań, ale nie myślał, że wśród nich znajdzie się wezwanie do rapowania. - Przekonał mnie do tego mój współbrat, mówiąc, że to jest bardzo w duchu Pallottiego, aby każdym możliwym sposobem głosić Ewangelię – dodaje.

Twa modlitwa nie jest próżna, ale ważna jałmużna. Może biedny, może krezus - tak nauczał przecież Jezus (…) Będą wdzięczni ci lekarze, którym te pieniądze w darze, dziś złożone ciut pomogą walczyć z tą chorobą srogą - rapuje bp Galbas z Ełku.

Duchowny do udziału w akcji nominował kleryków pallotyńskich z Ołtarzewa, kleryków diecezji ełckiej, Siostry Uczennice Krzyża oraz Marka Kalka.

Akcja #Hot16challenge polega na nagraniu 16 wersów i nominowaniu do udziału w inicjatywie kolejnych osób, które mają stworzyć swoje nagranie rapu w ciągu 72 godzin. Akcji towarzyszy zbiórka środków na wsparcie lekarzy i szpitali w walce z koronawirusem. Jak podano na stronie www.siepomaga.pl/hot16challenge na chwilę obecną zebrano na ten cel już prawie 3,3 mln złotych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję