Reklama

Niedziela Podlaska

Muzyczne uderzenie

Za sprawą franciszkańskiego zespołu Pokój i Dobro Trawnik Coolturalny przy Sokołowskim Ośrodku Kultury 5 października wypełnił się muzyką i pieśnią uwielbienia

Niedziela podlaska 43/2019, str. 6

[ TEMATY ]

koncert uwielbienia

Jadwiga Ostromecka

Franciszkanie z Łodzi poruszyli sokołowską publiczność

Spotkanie rozpoczęło się wspólną modlitwą, a wyjątkowych gości powitał Marcin Celiński, dyrektor SOK. Pogoda od rana była niepewna, ale na szczęście słońce pokonało deszcz, a bracia franciszkanie potrafili mimo jesiennego chłodu stworzyć gorącą atmosferą. Niecodzienna forma ewangelizacji była wspaniałym przeżyciem dla zgromadzonej publiczności, która nie dała się długo prosić do uwielbienia Pana Boga śpiewem i tańcem. Wystąpili klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Jezuitów w Łodzi: diakon Jakub Kamiński – wokal, gitara (sokołowianin, wieloletni członek zespołu Effatha ponad 20 lat działającego niegdyś przy parafii św. Jana Bosko), Wiktor Mieleszko z Grodna – gitara akustyczna, wokal i prowadzenie, Paweł Zieńkow – klarnet, wokal, Wojciech Szutowicz – bas, wokal, Maksymilian Konieczny – perkusja, wokal, Kamil Pluszczewicz – klawisze, flety, Grzegorz Świerkosz – akustyka. W jednym utworze zespołowi towarzyszył Tadeusz Kamiński, znakomity sokołowski gitarzysta basowy i członek grupy Sokołowscy Bardowie, a prywatnie ojciec diakona Jakuba Kamińskiego.

Kochający muzykę klerycy, pełni pasji i zapału ewangelizacyjnego wykonują własne kompozycje, a słowa utworów odwołują się do Pisma Świętego i do klasyków polskiej literatury. Zespół odwiedził dziesiątki parafii, występował w kościołach, szkołach, szpitalach, salach koncertowych, wyjątkowym śpiewem i na różne muzyczne sposoby głosząc Dobrą Nowinę. Muzycy starają się, aby każdy koncert był drogowskazem na szlaku do Boga. Na koncercie w Sokołowie nie zabrakło mocnego akcentu maryjnego, bo przecież październik to miesiąc poświęcony Maryi. Można też było nabyć płyty, których zespół ma już na swoim koncie dziesięć.

2019-10-22 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozpalić Serca

Niedziela świdnicka 27/2019, str. I

[ TEMATY ]

koncert uwielbienia

Ryszard Wyszyński

Na zakończenie Koncertu Uwielbienia do ogrodu został wniesiony w asyście harcerzy Najświętszy Sakrament

Stało się już tradycją, że na zakończenie uroczystości Bożego Ciała w Strzegomiu dzień ten wieńczy od kilku lat Diecezjalny Koncert Uwielbienia „Rozpalić Serca”

W religijnym wydarzeniu, które odbywa się zwykle w ogrodach parafii przy bazylice mniejszej, uczestniczą nie tylko parafianie, ale też liczna grupa gości z wielu zakątków diecezji, w tym inicjatorzy – członkowie Ruchu Odnowy w Duchu Świętym. W tym roku w Koncercie Uwielbienia wystąpili Diakonia Muzyczna „Effatha” i Chór „Rozpalić Serca”, którego członkowie wywodzą się z różnych miejscowości i na ten szczególny wieczór z nich przybywają, by razem śpiewać dla Pana, oraz Schola im. Ojca Pio z parafii Najświętszego Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej w Strzegomiu. Podobnie jak w latach po przednich Koncert Uwielbienia, który cieszy się dużym rozgłosem w skali diecezji, przyciągnął wielką publiczność. Wykonawców i publiczność powitali uroczyście proboszcz parafii ks. prał. Marek Babuśka oraz prowadząca koncert Agnieszka Lesiów. Gośćmi specjalnymi koncertu byli katolicki ksiądz misjonarz Jean De Deiu Bukuru i Radosław Malinowski – świecki misjonarz z ośrodka pomocy dzieciom, ofiarom procederu handlu ludźmi, działającego w stolicy Kenii, a także przedstawicielki Ośrodka Terapii Uzależnień Kobiet im. Matki Teresy z Kalkuty z Międzyrzecza Górnego, k. Bielska Białej. Koncert rozpoczął się występem scholii, która swoim religijnym śpiewem skradła serca najmłodszej części publiczności i zebrała burzę oklasków. Następnie koncertowała Diakonia Muzyczna „Effatha”. Oba zespoły zaprezentowały łącznie 27 wspaniałych religijnych pieśni. Przed godz. 19 na koncert, który jeszcze trwał dwie kolejne godziny, przyjechał i przyłączył się do niego słowem i sercem bp Ignacy Dec, obchodzący w tych dniach swój jubileusz 50-lecia kapłaństwa. W słowach do zgromadzonych pierwszy duszpasterz diecezji mówił m.in.: – Bardzo cieszę się, że jestem w Strzegomiu na tym koncercie już po raz drugi. Dzięki Koncertowi Uwielbienia „Rozpalić Serca” to miasto stało się ważnym miejscem na mapie naszej diecezji. Jest on bardzo potrzebny, ponieważ dopełnia naszą dzisiejszą uroczystość Bożego Ciała. My wierzymy w to, że dzięki Eucharystii, w której uczestniczyliśmy, Pan Jezus jest pośród nas. Niech się Pan Bóg nami cieszy i my cieszmy się Nim i niech nam wszystkim błogosławi – podkreślił Ksiądz Biskup.

W przerwie między pieśniami religijnymi przejmujące świadectwo ze swojego cierpienia jako osoby pojmanej, bitej i pracującej niewolniczo, kiedy był dzieckiem i której udało się wyrwać z matni, przedstawił o. Jean de Dieu. Na zakończenie Koncertu Uwielbienia do ogrodu przy bazylice wniesiony został w asyście harcerzy Najświętszy Sakrament, który adorowano modlitwą i którym wszyscy następnie zostali pobłogosławieni.

– Od nas zależy, czy radość, którą przygotował dla nas Bóg, przyjmiemy swoimi rozpalonymi sercami – podkreśliła w imieniu Diakonii Muzycznej „Effatha” na zakończenie koncertu Agnieszka Lesiów.

Dodajmy, że podczas trwania koncertu dostępne były stoiska z jadłem i napojami. Dla młodszych dzieci przygotowano małą estradę, gdzie malowano kolorowe tatuaże i gdzie najmłodsi się bawili na swój sposób pod okiem dorosłych. Co ciekawe, na koncercie można było „wzmocnić się” również przez sakrament pokuty i pojednania, bo w jego trakcie czuwał ksiądz spowiednik. Na okolicznościowym stoisku Fundacji im. Matki Teresy z Kalkuty członkinie Zarządu tego stowarzyszenia opowiadały o działalności Ośrodka Terapii Uzależnień Kobiet w Międzyrzeczu Górnym i rozdawały ulotki. Zbierano też datki na potrzeby Fundacji w Afryce. Można też było za niedużą opłatą kupić piękne afrykańskie pamiątki. Dochód z ich sprzedaży – jak podkreślono – trafi na pomoc dla dzieci – ofiar handlu ludźmi.

CZYTAJ DALEJ

50 konfesjonałów to za mało

2020-02-11 08:56

Niedziela Ogólnopolska 7/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Medjugorie

Grażyna Kołek

Plac przed kościołem w Medjugorie. Modlitwa przed figurą Matki Bożej Królowej Pokoju

O objawieniach Matki Bożej i pątniczym fenomenie Medjugorie z wizytatorem apostolskim tamtejszej parafii abp. Henrykiem Hoserem rozmawia Magdalena Wojtak.

Magdalena Wojtak: Medjugorie to jedno z najważniejszych miejsc na duchowej mapie Kościoła...

Abp Henryk Hoser: Niewątpliwie. Ciągle wzrasta liczba pielgrzymów przybywających z całego świata do tego miejsca – zwłaszcza po wydanym w ubiegłym roku komunikacie Stolicy Apostolskiej, zezwalającym na organizowanie przez parafie i diecezje pielgrzymek do Medjugorie. Musimy ich objąć troską duszpasterską.

W tamtejszym sanktuarium objawia się moc sakramentów Kościoła...

Szczególnie sakramentu pokuty i pojednania. Spowiedź jest niesłychanie ważna w pojednaniu ze sobą, drugim człowiekiem i Panem Bogiem. Diabeł robi wszystko, żeby ludzie z tej łaski nie korzystali. W wielu krajach Europy Zachodniej księża przestali spowiadać. Poszli za wskazaniami współczesnej psychoanalizy, według której poczucie winy jest patologiczne i należy je wypierać. Tymczasem spowiedź to sakrament Bożego Miłosierdzia, który uwalnia penitenta od winy.

Medjugorie nazywane jest konfesjonałem świata i duchowymi płucami Europy.

Wierni wypraszają tutaj łaskę nawrócenia. Często odbywają spowiedzi generalne, czasami nawet po kilkudziesięciu latach życia bez sakramentów. Obecnie dysponujemy 50 konfesjonałami, ale latem i jesienią zdecydowanie brakuje miejsc do spowiedzi. Odczuwamy również brak wystarczającej przestrzeni do sprawowania liturgii.

Spowiedź to spotkanie z Bogiem...

Doświadczają tego pielgrzymi przy kratkach konfesjonału, a także podczas adoracji Najświętszego Sakramentu i w czasie Eucharystii, która staje się dla nich centrum życia. Często powtarzam, że kult Matki Bożej w Medjugorie ma chrystocentryczny charakter, tzn. jest skupiony na Osobie Jezusa Chrystusa, do którego odsyła nas Maryja. Pielgrzymi w Medjugorie modlą się i rozważają Drogę Krzyżową podczas wchodzenia na Górę Krzyża Świętego, udają się także na Górę Objawień i rozważają tajemnice Różańca św. Tutaj rodzą się liczne powołania do życia konsekrowanego – w ciągu 38 lat odnotowano ok. 800 powołań kapłańskich i zakonnych osób różnej narodowości.

Szlak prowadzący na Górę Objawień nie jest łatwy. Księdzu Arcybiskupowi udało się tam wejść po pokonaniu śmiertelnej choroby, którą była malaria...

Dwa lata temu w styczniu leżałem w szpitalu, a już pod koniec marca pojechałem do Medjugorie. Wszedłem o własnych siłach na Górę Objawień, czyli Podbrdo.

Wierni w Polsce i za granicą szturmowali niebo prośbami za Księdza Arcybiskupa, wówczas pasterza diecezji warszawsko-praskiej, gdy był na granicy życia i śmierci. Zawierzano Księdza Arcybiskupa szczególnie opiece Matki Bożej...

To właśnie Jej wstawiennictwu zawdzięczam powrót do zdrowia. Byłem o krok od śmierci. Doświadczyłem śmiertelnej fazy malarii z objawami neurologicznymi, byłem w śpiączce farmakologicznej. Wielu wiernych modliło się w intencji mojego wyzdrowienia.

Czy Ksiądz Arcybiskup czuje teraz szczególne wstawiennictwo Matki Bożej?

Nie tylko teraz. Od wczesnego dzieciństwa modlę się do Najświętszej Maryi Panny. Moja duchowość jest maryjna. Jestem zafascynowany różnymi wizerunkami Maryi, tak licznymi w sztuce sakralnej.

Wracając do Medjugorie – powiedział Ksiądz Arcybiskup, że brakuje miejsca do modlitwy. Czy jest jakiś pomysł, żeby rozwiązać ten problem?

Planujemy budowę kaplicy Wieczystej Adoracji. Będzie ona częścią Światowego Centrum Modlitwy o Pokój na wzór kaplic, które już powstały w Niepokalanowie, w Kibeho, Betlejem czy leżącym w Kazachstanie Oziornoje. Realizację tego dzieła zlecono Polakowi – Mariuszowi Drapikowskiemu, który jest autorem ołtarzy adoracji tworzących „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”. Obecna kaplica, w której adoracja Najświętszego Sakramentu jest możliwa tylko popołudniami, ze względu na sprawowane tam w godzinach porannych w różnych językach Msze święte, może pomieścić zaledwie sto osób. Plany obejmują także wybudowanie trzech innych kaplic oraz piętrowego budynku, w którym będzie można przystąpić do spowiedzi, a także zadaszenie esplanady za kościołem.

W Medjugorie odbywają się liczne rekolekcje, w tym bardzo nietypowe – w Domu Pokoju.

Przez cały rok mają tam miejsce tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ludzie zbliżają się tam do Boga, dokonują rewizji własnego życia, nabywają odwagi do tego, by być świadkiem Chrystusa, uczestniczą także w nabożeństwach ekspiacyjnych.

Kościół ciągle bada prawdziwość objawień w Medjugorie. Na jakim etapie są te prace?

Przeanalizowano bardzo szczegółowo wszystkie aspekty tych objawień. W mediach pojawiły się doniesienia (Kościół nie wypowiedział się jeszcze w sprawie objawień w Medjugorie – przyp. red.), według których badająca je komisja miałaby uznać za autentyczne pierwsze siedem dni objawień, a o następnych jeszcze się nie wypowiadać.

Wszystkie objawienia w Medjugorie badane są bardzo skrupulatnie, więc pewnie przyjdzie nam jeszcze poczekać na komunikat dotyczący ich prawdziwości. A co możemy powiedzieć na temat orędzi Matki Bożej?

Objawienia Matki Bożej w Medjugorie, jeśli Kościół uzna je za prawdziwe, są ciągłym przypominaniem tych samych treści, o których Maryja mówiła w Lourdes, Fatimie, w Kibeho i w innych miejscach na świecie. Matka Boża, podobnie jak każda ziemska matka w trosce o swoje dzieci, niestrudzenie cały czas przypomina nam o potrzebie modlitwy o pokój i odmawianiu Różańca. Ciągle woła o nawrócenie ludzkości.

Mówi się, że w przypadku Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho. Objawienia Matki Bożej w Afryce Kościół uznał w 2001 r. Czy Ksiądz Arcybiskup widzi jakiś związek między objawieniami w Kibeho i w Medjugorie?

Jedne i drugie są podobne. Zaczęły się w tym samym roku. Mają apokaliptyczny charakter, podobnie zresztą jak te w Fatimie.

Matka Boża przedstawia się jako Królowa Pokoju. Wołanie o pokój w kontekście napięcia na Bliskim Wschodzie wydaje się dzisiaj szczególnie ważne.

Powinniśmy się modlić najpierw o pokój w naszych sercach, aby mógł on mieć miejsce w relacjach międzyludzkich. Stajemy ciągle w obliczu niebezpieczeństwa globalnego konfliktu, gdy obserwujemy, jak wiele krajów nieustannie inwestuje w zbrojenia.

Obecnie na co dzień przebywa Ksiądz Arcybiskup w Bośni i Hercegowinie, dzięki czemu może patrzeć na polskie sprawy z dystansem. Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia przyszłość Kościoła katolickiego w Polsce?

Katolicyzm w naszym kraju przetrwa. Wiara będzie mniej masowa, ale bardziej świadoma. Już teraz możemy zauważyć „przebudzenie” laikatu, a także mężczyzn z takich wspólnot, jak Rycerze Kolumba, Zakon Rycerzy Jana Pawła II, czy tych, którzy uczestniczą w Różańcach publicznie odmawianych na ulicach miast.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: wkrótce książka o wynikach badań nt. objawień w Medjugorju

2020-02-22 11:52

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Maryja

badania

Medjugorie

komisja

papież Franciszek

objawienia

www.voxdomini.com.pl

Matka Boża z Medjugorie

Nakładem Wydawnictwa św. Pawła ukaże się wkrótce we Włoszech książka „Dossier Medjugorje”. Opisuje ona wyniki działalności powołanej przez Benedykta XVI w 2010 komisji pod przewodnictwem kard. Camillo Ruiniego dla zbadania domniemanych objawień maryjnych w małej wiosce w Bośni i Hercegowinie. Zespół ten działał od 17 marca 2010 do 17 stycznia 2014, po czym wręczył owoce swych prac Franciszkowi i Kongregacji Nauki Wiary i od tamtego czasu sprawa była utajniona.

Książka jest pierwszym całościowym ujawnieniem wyników prac komisji, i to właściwie bezprawnym, gdyż formalnie nie było żadnego formalnego zniesienia zakazu publikacji. Wstęp i komentarze napisał dziennikarz włoskiego tygodnika katolickiego „Famiglia cristiana” – Saverio Gaeta, znany w tamtejszych środowiskach kościelnych jako znawca objawień maryjnych i autor licznych prac z tej dziedziny.

Opierając się na ustaleniach prawie 4-letniej działalności wspomnianej komisja pisze on, że w Medjugorju Matka Boża rzeczywiście się ukazywała, co zespół Ruiniego potwierdził niemal jednomyślnie. Jednocześnie za prawdziwe uznano siedem pierwszych objawień od 24 czerwca do 3 lipca 1981, których doświadczyło sześcioro widzących.

Omawiając rychłe już ukazanie się tej pozycji komentator portalu www.ilfattoquotidiano.it Francesco A. Grana zadaje kilka pytań, wymagających odpowiedzi, dodając, iż jest to wymóg moralny wobec „wiernego świętego ludu Bożego”. A więc: 1) Dlaczego powstała ta książka, która ogłasza prywatny dokument papieża Franciszka? 2) Kto i jak przekazał autorowi i wydawcy dokument trzymany w biurku papieskim? 3) Dlaczego nie zareagował ani Watykan, ani kard. Ruini? 4) Dlaczego raport Komisji stał się towarem handlowym (książka ma na okładce cenę 12 euro)? 5) Jakie mogą być autorytatywne wyjaśnienia tej „rewelacji” wydawniczej?

Portal dołącza też obszerną wypowiedź Franciszka na temat Medjugorja na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Fatimy do Rzymu 13 maja 2017.

Była to odpowiedź na pytanie o objawienia w tej wiosce, zadane przez włoskiego dziennikarza Mimmo Muolo. Ojciec Święty przypomniał wtedy m.in. o powołaniu i działalności Komisji pod kierunkiem kard. Ruiniego, który przedstawił mu wyniki jej prac. Podkreślił, że raport, który otrzymał, był „bardzo, bardzo dobry”, ale pewne wątpliwości miała Kongregacja Nauki Wiary. On sam zwrócił uwagę, że o ile pierwsze objawienia nie budzą zastrzeżeń, o tyle następne wymagają dalszych pogłębionych badań.

Papież zaznaczył, że woli postrzegać Maryję jako „naszą Matkę”, a nie jak szefową urzędu pocztowego, wysyłającą swe orędzia codziennie o określonej porze, podkreślając: „To nie jest Matka Jezusa”. Dodał, że „te domniemane objawienia nie mają takiej wartości”, wskazując przy tym, że jest to jego osobisty pogląd.

Zwrócił też uwagę, że „prawdziwym i właściwym jądrem raportu Ruiniego jest czynnik duchowy i duszpasterski: ludzie, którzy tam przybywają, nawracają się, spotykają Boga, zmieniają życie”.

Ojciec Święty zauważył, że „nie jest to różdżka czarodziejska i nie można odrzucać tego faktu duchowo-duszpasterskiego”, dodając, że „aby zobaczyć te sprawy ze wszystkimi szczegółami, wraz z odpowiedziami, jakie przesłali mi teologowie, został mianowany ten biskup – dzielny, bo ma doświadczenie – aby dostrzec tę część duszpasterską, jaka jest”.

Chodziło o powołanie w 2017 abp. Henryka Hosera na specjalnego wysłannika papieskiego do Medjugorja z misją zajmowania się wyłącznie duszpasterską stroną tego zjawiska. Od lipca 2018 urzęduje on na stałe w tym miejscu, nadzorując z mandatu papieskiego i w imieniu Stolicy Apostolskiej całą działalność duszpasterską, prowadzoną tam przez franciszkanów. Do tego wyjątkowego miejsca pielgrzymkowego przybywa co roku ok. 3 milionów pielgrzymów z całego świata. 12 maja 2019 Watykan cofnął formalny zakaz organizowania pielgrzymek do Medjugoria. Najliczniejsze grupy pątników przybywają z Polski i z Włoch. A ponadto z ponad 80 krajów wszystkich kontynentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję