Reklama

Niedziela Łódzka

Konstantynów Łódzki

Dobro rodzi dobro

– To on wyszukuje tych biednych, samotnych, którzy wstydzą się ujawnić swoją sytuację i im pomaga. Nigdy nie mieliśmy takiego kapłana – słyszę o ks. Michale Misiaku w punkcie charytatywnym tuż za kościołem

Niedziela łódzka 48/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

pomoc

charytatywnie

archiwum

Jedno ze spotkań w „Chopinie”

Jedno ze spotkań w „Chopinie”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Punkt powstał niewiele ponad miesiąc temu. Ludzie przynoszą tu to, czym mogą podzielić się z innymi – żywność, środki czystości, ubrania, sprzęty AGD, zabawki. A ci, którzy potrzebują, dostają to, o co proszą.

– Niech pani napisze, że to wspaniały człowiek i dobry ksiądz – mówi pan Mirek, starszy mężczyzna, który właśnie oddał kilka opakowań kaszy, makaronu, jakieś słoiczki z buraczkami, i poprosił o ciepłą kurtkę, bo zimno. – Wrócę tu do was, niedługo, bo chcę zostać wolontariuszem – deklaruje. Pani Maria, która pracuje za kontuarem, i pomagająca jej Maryla jakoś tak nie mogą ukryć wzruszenia. Bo dobro rodzi dobro. I to najlepiej widać po tej konstantynowskiej parafii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Więcej ich w kościele

– Odkąd jest tu ks. Michał Misiak, jakoś nas więcej przy kościele – mówi Maryla. – I okazuje się, że tyle nawzajem możemy dla siebie zrobić – dodaje. Ona i Maria, ale też pani Anna, które spotykam w punkcie parafialnej Caritas, opowiadają o tym, co się zmieniło i wydarzyło przez ostatnie miesiące.

Bo to nie tylko Caritas otwarty codziennie od godz. 10 do godz. 14 (we wtorki 12-17), ale też zaadaptowana sala Towarzystwa Śpiewaczego im. Fryderyka Chopina potocznie nazywana „Chopinem”. Tu raz w tygodniu odbywają się projekcje „filmów z krzyżykiem”, są też spotkania w ramach „kursu alpha”.

Reklama

– Zaprowadzę i zobaczy pani, jak nasz ksiądz z innymi kładzie panele i jak pracuje – zachęca Maryla. A Anna mówi o spowiedziach, które niejednego przyciągnęły z powrotem do Kościoła, o czasie poświęconym tym, którzy potrzebują pomocy, nie tylko materialnej, o rozmowach z każdym. Panie opowiadają też o rowerowych wycieczkach dla młodych, o tym zarażaniu innych pasją, ale przede wszystkim pokazywaniu im Boga i jego miłości.

Nowa podłoga

W „Chopinie” faktycznie zbiera się ekipa do montażu podłogi. Pierwszy jest dziewięcioletni Staś z tatą i młodszym braciszkiem. – Będę podawał panele – tłumaczy. Przychodzą kolejne osoby – Bartek z bratem Kubą, pan Janusz. Młodsi i starsi mężczyźni. Ktoś jedzie po belki, ktoś szykuje podkład.

– Mamy trzy dni, a czas tylko po pracy, ale damy radę – mówią. I podkreślają, że każdego dnia grafik jest tak napięty, bo energię do działania daje im ks. Michał. – On ma niesamowitą moc przyciągania – dodają – i wyłapywania ludzkich talentów. Ktoś przyznaje: – Wyciągnął mnie z baru, tam po pracy chodziłem. Był tylko alkohol. Teraz są pomysły i wypełniony do końca plan dnia, bo po pracy jest ciągle coś do zrobienia.

Inne życie

Janusz opowiada historie ludzi, którzy dzięki tym pomysłom i wspólnemu działaniu otrzymali pomoc. Jak choćby kobieta, która właśnie wprowadziła się do wyremontowanego, niezagrzybionego i ciepłego mieszkania. – Pokazujemy, że – gdy działa się razem – mogą zadziać się cuda – uśmiecha się. – Od 1961 r. nikt nas tak nie porwał jak obecny wikary – mówi. Cieszy się, że ludzie tak otworzyli się jeden na drugiego i tak zjednoczyli.

Reklama

Razem z Bartkiem i ks. Michałem biegają. W każdą środę kilka bądź kilkanaście kilometrów. – Wymyśliłem bieg Trzy Wieże, bo tyle mamy w Konstantynowie kościołów. Najpierw biegło nas kilka osób, teraz czasem jest 40. A po biegu herbatka w punkcie Caritas – opowiada.

Bartek kiedyś trenował piłkę ręczną, potem życie potoczyło się inaczej. A teraz? – Chodzę na „kurs alpha”, pomagam księdzu – mówi. A Janusz dopowiada: – Nasz wikary jest szybszy od światła. Ciągle to słyszę. I pytania: – Co tam się u was dzieje?! I na koniec naszej rozmowy sam zadaje pytanie: – Czy wyszedł ktoś kiedyś w sutannie do pijanych? Czy podał im rękę? Zagrał z nimi w szachy? – Tylko on.

Pomoc z serca

Te słowa potwierdza Wiesław Raczyński. Od lat jest nauczycielem w szkole specjalnej, katechetą z doktoratem. A od niedawna szefem parafialnej Caritas. Jest dumny z punktu, z ogromnego zaangażowania ludzi, z ich bezinteresowności i otwartości na bliźniego.

– To najlepszy sposób ewangelizacji: pomoc drugiemu – podkreśla. A ta dzieje się u nich w parafii. – W ostatnią niedzielę na małą Kasię zebraliśmy ponad 6 tys. zł – mówi. Najbardziej wzruszyła go kobieta, która podjechała rowerem, bo w kościele nie miała pieniędzy, i wrzuciła do puszki 50 zł. Jest przekonany, że te otwarte serca ludzi to dlatego, że ks. Michał jest tak autentyczny i tak potrafi ich zapalić do pomocy ludziom.

A punkt Caritas powstał z potrzeby chwili i pewności, że się uda. – W pierwszym tygodniu 45 osób dostało pomoc – mówi i dodaje, że pomoc jest cykliczna. Nikogo nie zostawia się tylko z jednorazowym wsparciem.

Młodzi wolontariusze

Reklama

W tej chwili tworzy się także wolontariat. Na początek skupia 12 młodych ludzi – uczniów miejscowej podstawówki wraz z opiekunami. Pójdą do ludzi, którzy nie wychodzą z domów. Zrobią im zakupy, porozmawiają, zaniosą kartki na święta. – Rodzice cieszą się, że ich dzieci będą także poza domem uczone wartości – podkreśla Wiesiek.

W planach jest także wolontariat starszych i ten specjalistyczny: domowo-hospicyjny. – Coraz więcej osób wyraża chęć współpracy, ludzie pytają, deklarują pomoc – to cieszy, bo, jak coś się robi, to Kościół staje się autentyczny i żywy – zauważa.

Wiesiek od kilku już lat prowadził w swojej szkolne koło Caritas, zna więc potrzeby i ludzi w Konstantynowie. – Niedawno na Mszy św. ostatniej szansy zebrano pieniądze na drzwi dla starszego człowieka, więc widać, że ludzie są ofiarni i dobrzy – mówi. W planach ma zorganizowanie koncertu charytatywnego w „Chopinie”. W maju. Razem ze szkołą specjalną. Ma być aukcja prac konstantynowskich artystów, loteria. Uda się? Na pewno. A co jeśli nie będzie ks. Michała? – Dzieła zostaną i będą przynosić chlubę Kościołowi – dodaje.

Początek

Idę na salę. A tam praca wre. Na kolanach panowie układają kolejne warstwy. Ksiądz z nimi. Przyszedł też spotkany poprzedniego dnia przez ks. Michała w pijalni piwa chłopak. Pije, ale dziś jest trzeźwy. Wierzy, że rozmowy z księdzem to początek jego nowego życia. Nie tylko on jeden w to wierzy. W Konstantynowie mówi się: – Jeśli masz problem, nie masz pracy, jest ci ciężko – idź do ks. Misiaka.

Reklama

– Chodzę po ulicach, spotykam ludzi, rozmawiam i pod ich talenty Duch Święty wymyśla wszystkie akcje – mówi ks. Misiak. – Jestem dla wielu z nich tylko pomostem w powrocie do Kościoła – dodaje. To dlatego spacer miłosierdzia, czyli spowiedź ze spacerem wokół kościoła, ławeczka w parku niczym konfesjonał, wizyty w pijalniach piwa. – Ludzie nie śmieją się z tego, z kim rozmawiam, nie dokuczają, mają szacunek, nawet robią mi miejsce przy stoliku i nie przeklinają w czasie, gdy tam jestem – przyznaje.

A Wiesiek dodaje, że ks. Michał jest takim współczesnym ewangelizatorem. – A tacy zawsze mają pod górkę – zauważa.

Magnes do Boga

W Konstantynowie kolejny film. Wyświetlony na dwóch projekcjach, bo poprzednim razem przyszło 300 osób. W mieście wiszą plakaty z informacją o spowiedzi generalnej – można na nią zapisać się przez SMS. Kilka osób już się zgłosiło.

Kobiety, które spotykam, podkreślają, że tyle osób wyszło z domu, że zamiast gapić się w telewizyjne seriale spotykają się na kursie, Mszach św., w punkcie Caritas, na akcjach, że na ulicach już ze sobą rozmawiają, że są dla siebie życzliwsi. W planach jest jeszcze Szkoła Miłości i spotkania dla zakochanych – par, małżeństw – w jednej z miejskich kawiarni oraz Szkoła Biblijna w Miejskim Ośrodku Kultury.

Będzie na pewno wielu chętnych. Bo dobro rodzi dobro i przyciąga do siebie nawzajem. Do siebie i do Boga.

2019-11-26 12:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

150 tys. euro od papieża dla ofiar cyklonu w Mozambiku, Zimbabwe i Malawi

[ TEMATY ]

pomoc

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty za pośrednictwem Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka postanowił przekazać 150 tys. euro na pomoc dla dotkniętych katastrofalnym cyklonem Mozambiku, Zimbabwe i Malawi – poinformowano w Watykanie. Dla każdego z tych krajów wyasygnowano po 50 tys. euro.

W komunikacie Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka przypomniano, że cyklon Idai zniszczył wielkie obszary między Mozambikiem, Zimbabwe a Malawi. Liczba ofiar śmiertelnych - stale rosnąca – to co najmniej 300 potwierdzonych ofiar, tysiące rannych i setki tysięcy osób wysiedlonych. Z powodu katastrofy ucierpiało co najmniej milion osób. Znaczne są również szkody infrastruktury. Tydzień intensywnych ulewnych deszczów zniszczył dziesiątki tysięcy domów i budynków publicznych oraz przerwał najważniejsze arterie drogowe. Miasto Beira w Mozambiku zostało zrównane z ziemią, a liczne ośrodki miejskie i wioski w trzech wspomnianych krajach zostały zniszczone. Zniszczeniu uległy też sieci wodne i elektryczne. Istnieje wielkie ryzyko epidemii.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32

[ TEMATY ]

sztafeta

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim Niedziela

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Cud Świętej Rodziny: W Gazie ponownie ruszyła szkoła

2026-09-22 21:00

[ TEMATY ]

strefa gazy

edukacja

Vatican Media

Łzy radości w oczach dzieci i młodzieży, które po trzech długich latach powróciły do szkolnych ławek, a także ich rodziców, którzy towarzyszyli im i uczestniczyli w uroczystości inaugurującej nowy rok szkolny. Łaciński Patriarchat Jerozolimy w szkole przyjął łącznie 1005 uczniów. Mając w pamięci śmierć ponad 22 tys. dzieci z Gazy i morze ruin wokół – ta szkoła, to cud.

22 września, Szkoła Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy w Gazie, związana z katolicką parafią Świętej Rodziny, oficjalnie ponownie otworzyła swoje podwoje na rok szkolny 2026–2027, przyjmując łącznie 1005 uczniów. Od najmłodszych dzieci w wieku od 2 do 5 lat, uczęszczających do przedszkola, przez uczniów szkoły podstawowej i średniej, aż po licealistów – wszyscy przekroczyli próg budynku, dając całej wspólnocie chrześcijańskiej promyk nadziei i namiastkę normalności, choć w Strefie Gazy wciąż nie ma niczego, co można by nazwać normalnością.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję