Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków

Młodość pełna wiary

Jak zachęcić młodych ludzi do zaangażowania w działalność duszpasterstwa akademickiego? Ks. Krzysztof Porosło stanął przed tym wyzwaniem jako nowy opiekun Duszpasterstwa Akademickiego Patmos Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II

Niedziela małopolska 50/2019, str. VIII

[ TEMATY ]

młodzi

duszpasterstwo akademickie

Młodzi w Kościele

Anna Bandura

Przedstawiciele Duszpasterstwa Akademickiego Patmos UPJPII w Krakowie z opiekunem ks. Krzysztofem Porosło

Przedstawiciele Duszpasterstwa Akademickiego Patmos UPJPII w Krakowie z opiekunem ks. Krzysztofem Porosło

Nadszedł moment popatrzenia na duszpasterstwo z nowej perspektywy. Dzięki Bogu ta nowa perspektywa zaczyna działać – mówi ks. Krzysztof Porosło, wykładowca UPJPII i duszpasterz akademicki. I tłumaczy: – Do tej pory duszpasterstwo funkcjonowało jak zrzeszenie niezależnych od siebie grup. Ludzie byli bardziej przywiązani do mniejszych zespołów niż samego duszpasterstwa. To, co staram się zrobić jako opiekun od tego roku, to zunifikować grupy tak, aby były spójne. I zrobić wszystko, by chciały się spotykać.

W ramach DA Patmos działa sześć grup. „Nikodem” to comiesięczne kręgi biblijne poświęcone lekturze ewangelicznych przypowieści. Przypowieści, bo zdaniem ks. Krzysztofa są najlepiej znanymi tekstami Pisma Świętego. Spotkania w ramach „Jeremiasza” umożliwiają głębszą refleksję teologiczną – dyskusje na kanwie m.in. książek i tekstów Ojców Kościoła prowadzi ks. Robert Woźniak. „UCO” (University Christian Outreach), grupa modlitwy charyzmatycznej spotyka się na modlitwach uwielbienia i spotkaniach formacyjnych.

Odwiedziny więźniarek

Reklama

Wspólnota „Ogród Maryi” prowadzona pod patronatem DA Patmos zrzesza osoby, które chcą pogłębiać swoją więź z Maryją. Przyjęta formuła ma na celu nie tylko formację duchową i osobowościową uczestników, ale także niesienie Ewangelii więźniarkom osadzonym w zakładach karnych i pomaganie im w odzyskaniu utraconej godności. – W pierwsze soboty miesiąca wraz z dwoma kapłanami wychodzimy z posługą do więzienia dla kobiet, gdzie wielbimy Boga, modlimy się za nie, dzielimy się swoim świadectwem. Są łzy i wzruszenie – mówi Renata Biała, koordynatorka „Ogrodu Maryi”. I dodaje: – Wizyty w więzieniu to tylko jedna z posług, którą chcemy realizować. Wierzymy, że Duch Święty skieruje nas w stronę innych miejsc, gdzie Ewangelia, Słowo, szuka ciała, aby mogło się w nim rozwinąć.

Pomoc niepełnosprawnym

Do niesienia konkretnej pomocy zobowiązali się również członkowie wspólnoty „Burego Misia”. Krakowski oddział ogólnopolskiej wspólnoty rozwija się właśnie pod skrzydłami Duszpasterstwa Patmos. Ważnym elementem formacji jest posługa na rzecz osób z upośledzeniem umysłowym. Opiekunowie spędzają wolny czas z podopiecznymi – zabierają ich na spacer, zakupy, do lekarza.

Raz w miesiącu wszystkie Bure Misie (osoby niepełnosprawne) i Bure Niedźwiedzie (opiekunowie) spotykają się w kościele św. Marka na Eucharystii, a później biorą udział w animowanym spotkaniu. – Ostatnio wspominaliśmy wakacyjny obóz i przygotowywaliśmy prace ręczne dla darczyńców, którzy pomogli ufundować te wakacje – tłumaczy ks. Krzysztof. I dodaje: – Warto zaznaczyć, że posługa ma raczej wymiar relacyjny niż materialny.

Nasze środy

Reklama

Ks. Krzysztof, jako nowy opiekun duszpasterstwa, stanął przed wyzwaniem połączenia grup we wspólnej inicjatywie. Stały się nią „Nasze środy”, które stanowią przestrzeń do rozwoju wszystkich członków duszpasterstwa.

– W jedną środę integrujemy się na wieczornych wyjściach albo wspólnej grze w planszówki, w kolejną przychodzimy na „Inspiracje z Good Loodem”, czyli rozmowy z ludźmi mediów, którzy żyją wiarą, a innym razem na katechezach „BESTja”, odkrywamy to, co jest w nas najlepsze i... najgorsze – mówi ks. Krzysztof.

Możesz dołączyć

Do Duszpasterstwa Akademickiego można dołączyć w każdym momencie roku akademickiego. Niepotrzebne są specjalne zapisy – wystarczy przyjść na dowolne spotkanie formacyjne lub niedzielną Mszę św. w kościele św. Marka o godz. 19.00. Wszystkie informacje dotyczące tego, co dzieje się w duszpasterstwie, dostępne są na Facebooku pod adresem www.facebook.pl/DAPatmos oraz na stronie internetowej www.patmos.upjp2.edu.pl . Ania, studentka dziennikarstwa, zachęca do zapisów: – Gdy na wyjeździe integracyjnym usłyszałam o planach duszpasterstwa na ten rok, postanowiłam do niego dołączyć. Wybrałam grupę biblijną „Nikodem”, ale przychodzę też na wszystkie spotkania otwarte. Środy są nasze. Zapraszam, bo warto!

2019-12-10 10:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Schronieni pod Dachem

Duszpasterstwo akademickie Dach obchodzi jubileusz 10-lecia istnienia. Młodzieżą opiekują się księża jezuici z parafii św. Ignacego Loyoli przy ul. Stysia we Wrocławiu. Z o. Pawłem Witonem SJ, który tworzył duszpasterstwo, rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

Grzegorz Kryszczuk: Od 2010 r. już oficjalnie pod tą nazwą spotykają się studenci w jezuickiej parafii. Był ojciec inicjatorem tej wspólnoty. Ta dekada to chyba wystarczający czas, aby świętować, ale również zrobić pewne podsumowanie?

O. Paweł Witon SJ: 10 lat to duża liczba jak na takie „świeże duszpasterstwo”. Jest to sukces, nazwijmy to językiem biznesowym – na rynku wrocławskim. Patrząc na inne duszpasterstwa i ich staż, to cieszymy się i ten czas bardzo nas raduje.

Ojciec był świadkiem jak to duszpasterstwo powstawało. Co zawiązało tę wspólnotę?

Sam pomysł powstania duszpasterstwa pojawił się w mojej głowie w sierpniu 2010 r. Pierwsze osoby, które zaangażowały się w ten projekt, to studenci, którzy przychodzili na Msze św. niedzielne na godz. 19.30. Rozmawiałem z nimi o pomyśle stworzenia duszpasterstwa.

Ale był ojciec wtedy diakonem…

Tak. I wydawała mi się wtedy szaleństwem organizacja tej wspólnoty, ponieważ we Wrocławiu już istniały duszpasterstwa akademickie i to niemała liczba. Zadawałem sobie pytanie: czy warto, czy trzeba. Bóg natchnął mnie, żebym podjął odpowiednią decyzję i udało się.

Zanim powstał Dach, to podejmowane były próby w parafii, aby jakoś zorganizować młodzież studencką?

Istniała wspólnota Christianum, która była prowadzona przez moich współbraci jezuitów, ale po pewnym czasie zawiesiła działalność. Studenci jednak mieli już doświadczenie kilkunastu spotkań, dlatego to również była próba odbudowy tego, co przestało funkcjonować przy parafii przy ul. Stysia.

Każde duszpasterstwo ma swój specyficzny styl, klimat, można powiedzieć „duchowość”. Co wyróżnia Dach na tle innych wspólnot?

10 lat temu zamysł był taki, żeby kłaść duży nacisk na formację. Ważnym i istotnym było to, żeby funkcjonowały różne grupki, w których animator prowadzi spotkania. To oczywiście jest w innych duszpasterstwach, ale mieliśmy swój dodatkowy rys.

Jaki?

Oczywiście duchowość ignacjańska, duchowość jezuicka. Część animatorów wyrosła z grup prowadzonych przez jezuitów. Tak było z młodzieżą opolską, która przyjechała do Wrocławia na studia. I wnieśli oni ducha ignacjańskiego do duszpasterstwa. Wiele naszych zwyczajów i „rytuałów” jest podobnych do tego, co dzieje się w innych duszpasterstwach.

Nurtuje mnie pytanie, dlaczego nazwaliście wspólnotę Dach? Ani to ignacjańskie, ani nie kojarzy się z duchowością jezuicką…

Kiedy przyszedłem do parafii na Stysia, studenci mówili mi, że spotkania odbywają się na dachu. A dokładnie w salkach na piątym, ostatnim piętrze budynku duszpasterskiego, gdzie już jest tylko właśnie dach i wejście na dzwonnicę. Wcześniejsza nazwa Christianum była zbyt długa i młodzież skracała wypowiedź do DACh. To jest niesamowita gra słów, która sprawiła, że oficjalnie przyjęliśmy tę nazwę, i do tej pory funkcjonuje.

Czyli studenci czują się jak pod dachem? To brzmi bardzo swojsko i przyjaźnie.

Mam taką nadzieję. Pod dachem, czyli tym, co chroni od deszczu i od słońca. On daje dobrą przestrzeń do pracy w ciągu roku akademickiego.

CZYTAJ DALEJ

Premier: ulgi w komunikacji, dwa dni wolne w pracy, pakiet konsultacji medycznych dla oddających osocze

Osocze ozdrowieńca to na tym etapie walki z pandemią lek ratujący życie - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Poinformował, że osoby oddające osocze mogą skorzystać z ulg w PIT, przysługują im dwa dni wolne od pracy, ulgi na przejazd koleją i transportem miejskim oraz pakiet konsultacji medycznych.

Premier podkreślił, że obecnie nie mamy jeszcze odpowiedniego leku na COVID-19, ale - dodał - "wiemy, że osocze ozdrowieńców podane w odpowiednim momencie potrafi podnieść szanse na wyzdrowienie osób chorych". Morawiecki zaznaczył, że oddanie osocza trwa około pół godziny. "Te 30 minut może oznaczać życie dla kogoś innego" - podkreślił.

Jak zaznaczył, osocze ozdrowieńców jest "lekiem, który na tym etapie walki z pandemią jest bardzo ważny; jest substancją ratującą życie". Według premiera oddanie osocza, to o nie tylko szlachetny czyn, ale "też akt, który może oznaczać uratowanie życia i zdrowia innym osobom". Morawiecki dodał, że osocze pobrane od jednego ozdrowieńca może zostać podane trzem osobom chorym na COVID-19.

Poinformował, że osoby oddające osocze mogą skorzystać z ulg w podatku PIT tzw. ulgi z tytułu darowizny. Osobom tym przysługują też dwa dni wolne od pracy, ulgi na przejazd koleją i transportem miejskim oraz pakiet konsultacji medycznych.
(PAP)

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ par/

CZYTAJ DALEJ

“Bez Boga nie ma przyszłości" - odpust ku czci św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze

2020-11-25 21:21

Michalina Stopka

Ks. Jan Węgielski przewodniczył Eucharystii

Ks. Jan Węgielski przewodniczył Eucharystii

Uroczystościom odpustowym w największej górowskiej parafii przewodniczył ks. Jan Węgielski – proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Wąsoszu, który skierował również do wiernych odpustowe kazanie.

Msza była koncelebrowana przez proboszcza parafii ks. Henryka Wachowiaka oraz ks. Norberta Graczyka (wikariusza). W związku z obostrzeniami spowodowanymi pandemią reszta księży z dekanatu łączyła się we wspólnej modlitwie duchowo.

Ks. Jan swoje kazanie rozpoczął od krótkiego przedstawienia sylwetki św. Katarzyny Aleksandryjskiej - Genialna piękność, oprócz olśniewającej urody miała wybitny umysł, pochodziła z Aleksandrii, córka króla Kustosa. Była wykształconą chrześcijanką, która przyjęła śluby czystości. Chcąc nawrócić cesarza Maksencjusza, pokonała w dyspucie religijnej 50 filozofów niechrześcijańskich, nawracając kilku z nich. Cesarz skazał ją na tortury, a ostatecznie ściął. Zarysowuje się tutaj piękna postawa odwagi i obrony wiary chrześcijańskiej, a nawet gotowość oddania życia za swoje przekonania.

W dalszej części, ukazując jej obecne działanie, wskazane zostały grupy, którym patronuje. Są to kolejarze, nauczyciele, filozofowie i modystki. - Dawniej mówiono że Katarzyna Adwent zaczyna” – głosił Proboszcz z Wąsosza.

Pokazując odwagę patronki parafii, kaznodzieja zachęcił do tego, aby nie lękać się osób niszczących wiarę katolicką.

- Chrześcijaństwo jest dzisiaj najbardziej prześladowaną grupą na świecie. Tam gdzie króluje lewicowo-liberalna ideologia, ludzie wierzący są wyśmiewani i podstępnie rugowani w przestrzeni publicznej - mówił.

Kontynuując swoją myśl, ks. Węgielski nawiązał do czasów komunizmu.- Paradoksalnie obecnie w Polsce potrzeba większej odwagi by wyznawać katolicyzm, niż było to w czasach PRL-u. Trzeba stawać w obronie kościoła i polskości. Doświadczamy w nas i wokół nas rzeczywistości grzechu, ale od zła mocniejsza jest Chrystusowa łaska, zechciejmy ją przyjąć w naszym życiu”.

Ksiądz Jan poruszył problem aborcji dzieci i eutanazji, a w konsekwencji wartości za którymi chcemy podążać. Nawiązał do wolności, ale także agresji strajkujących kobiet, szczególnie w tych trudnych czasach pandemii. Przedstawił problem ataków, agresji i wulgarności na ulicach, a także dewastacji m.in. zabytkowych kościołów, które kiedyś utożsamianie były jako miejsca azylu dla każdego człowieka.

Kaznodzieja wrócił także wspomnieniami do czasów stanu wojennego.
- Pamiętam kiedy byłem w seminarium, ludzie przed ZOMO chowali się do katedry wrocławskiej. A gdy w moich rodzinnych Polkowicach, górnicy przebierali się w kościele, podczas strajków, w odzież przyniesioną przez mieszkańców - nawet ZOMO-wcy nie wchodzili do kościołów. Z historii i opowiadań parafian wiem że zakłócali nabożeństwa i mordowali w kościołach członkowie band UPA i OUN na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej.

Na zakończenie ks. Jan Węgielski zaprosił wszystkich obecnych na Eucharystii do refleksji.

- Myślę, że pytania które powinniśmy sobie zadać to kierunek - Dokąd zmierzamy?, czego chcemy?, czego pragniemy? Refleksja na koniec: Budujmy nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe wg słów papieża Benedykta XVI: „ bez Boga nie ma przyszłości „

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję