Reklama

Duchowość

Leonia od Niemowlaka z Betlejem

Miała 18 lat, gdy rozżarzonym gwoździem wypaliła sobie na piersi imię Jezus. Kochała Go najbardziej na świecie... To Jezus podyktował jej jedne z najpiękniejszych na świecie wyznań Boga do człowieka.
I objawił się jako bezbronne Niemowlę z Betlejem.

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 20-21

[ TEMATY ]

świadectwo

adobe.stock.pl

Figurka dzieciątka Jezus w oknie rodzinnego domu s. leonii w Starej Wsi

Figurka dzieciątka Jezus w oknie rodzinnego domu s. leonii w Starej Wsi

W Starej Wsi, gdzie się urodziła i gdzie do tej pory mieszkają potomkowie Nastałów – siostrzenica, bratanice (córki Stanisława) i ich dzieci – pamięć o niej jest wciąż żywa.

– Gdy się źle dzieje, prosimy ciocię Marysię – słyszę w rodzinnym domu jej brata. Pijemy herbatę, przyjeżdża kolejna z córek nieżyjącego już Stanisława, a w kącie cichutko gra radio. Opowieść o s. Leonii Marii Nastał snuje się wartko, a ona sama patrzy na mnie ze zdjęcia na kuchennym blacie. – Tatuś często wspominał ciocię – mówi jedna z bratanic sługi Bożej. – On wiedział, że ciocia jest w niebie i że przyjdzie po niego, gdy będzie umierał; wcale się nie bał. Zresztą gdy zachorował na nowotwór i lekarz dał mu pół roku życia, nie zamierzał się leczyć. Mówił, że Marysia wszystko załatwi. I chyba załatwiła, bo żył jeszcze długo, a zmiana nowotworowa na twarzy całkiem zniknęła.

Wszechmocny w pieluchach

Służebnica Boża ze Starej Wsi była szczęściarą. W jednym z mistycznych widzeń w 1938 r. w czasie świąt Bożego Narodzenia mogła przyklęknąć w Betlejem u stóp żłobu. Wszechmocny w pieluchach – to wstrząsający widok, a jednak dzielna zakonnica nie straciła głowy i podobnie jak przed laty urzeczony św. Ojciec Pio patrzyła z czułością na Dziecko urodzone w stajni. „Była czyściutko umieciona, (...) św. Józef spał, a Maryja klęczała pełna zachwytu miłości” – zapisała. „Widziałam przy tym, że Boże Dziecię ma świadomość, że samo wybrało stajenkę na miejsce swojego narodzenia. (...) Zbliżyłam się na klęczkach i ucałowałam nóżki i rączki Jezusa – piękne, bieluchne i przedziwnie miłe”.

Pierścień oblubienicy

Trzy lata wcześniej w czasie nowenny przed Bożym Narodzeniem Jezus codziennie ukazywał się Leonii w postaci maleńkiego dzieciątka. „Niezatarte zostały w duszy rysy Maleńkiego, najpiękniejszego z synów ludzkich. Owa piękność, z żywością opromieniona była łagodnym, dziwnie pociągającym blaskiem” – napisała. W trzecim dniu nowenny, w czasie medytacji, kiedy Jezus znów się ukazał na kolanach Maryi, Leonia zauważyła, że trzyma w rączkach roztopioną kulę złota. Spojrzał na nią, a potem zaczął obracać kulą, utoczył z niej pierścień, zarzucił jej na palec i powiedział: „Będziesz oblubienicą Niemowlęcia Jezus”. Leonia pierścień przyjęła i – choć zmarła w 1940 r., w wieku zaledwie 37 lat – nie pozwala o sobie zapomnieć. Wielu z tych, którzy proszą o łaski za jej przyczyną, zostaje wysłuchanych. Szczególnie troszczy się o małżonków, którzy pragną zostać rodzicami, a z jakiegoś powodu mają kłopot z poczęciem dziecka. Do jej grobu w domu generalnym sióstr służebniczek z roku na rok przybywają kolejne pary pragnące zostać rodzicami. A potem wracają, by dać świadectwo, że Leonia wymodliła im potomstwo.

Reklama

Cud w Jabłonce

Aby ze Starej Wsi dojechać do Jabłonki, trzeba pokonać niecałe 15 km. Minąć jezuicką bazylikę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a potem wiekowy Brzozów i ruchliwą drogą przez Humniska pojechać dalej, aż do drewnianego kościoła Matki Bożej Częstochowskiej. Jadę. Tam nad strumieniem Świnka mieszka rodzina, w której spokojny nurt codzienności wkradła się przed laty choroba, a potem pojawiła się starowiejska kandydatka na ołtarze. W niezwykły tylko dla obcowania świętych sposób splotły się na zawsze dwa życiorysy – Michała i Leonii.

Był sierpień 2003 r. Michał zachorował na guza nerki. W szpitalu w Rzeszowie zajmowała się nim dr Barbara Ziemniak. I choć leczenie było prowadzone starannie, chłopiec wciąż gorączkował i bardzo cierpiał. Podawano krew, silne leki przeciwbólowe. Mimo starań sytuacja nie wyglądała dobrze. W tym samym czasie babcia chłopca wybrała się na odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny do Starej Wsi. Zamówiła Msze św. za wnuka i miała zamiar wrócić do domu, ale na placu kościelnym spotkała siostry służebniczki. Trwał rok jubileuszu stulecia urodzin s. Leonii i siostry rozdawały obrazki oraz foldery z informacjami o niej. Babcia została obdarowana zdjęciami Leonii i modlitwą za jej wstawiennictwem. Po powrocie do domu wręczyła wszystko córce, a ta – kierowana silnym wewnętrznym impulsem – rozpoczęła modlitwę o zdrowie synka. Nie mogła pojechać do szpitala natychmiast, ponieważ dwa miesiące wcześniej urodziła drugie dziecko – w szpitalu nad chorym chłopczykiem czuwał tato. W niedzielę 17 sierpnia zawiozła obrazek do szpitala i wręczyła mężowi.

Reklama

Czy to cud s. Leonii?

Od lat w Starej Wsi wielką czcią darzy się ziemię z grobu s. Leonii. Pochowana początkowo na starowiejskim cmentarzu została ekshumowana 15 marca 1979 r., a jej ciało przeniesiono do krypty w domu generalnym sióstr służebniczek. Ziemia z jej grobu wciąż jednak jest traktowana jako symbol szczególnej obecności Leonii. Siostry opiekujące się kryptą wychodzą naprzeciw pragnieniu pielgrzymów i przygotowują grudki ziemi – wkładają je do woreczków. Każdy, kto odwiedzi dom w Starej Wsi, może taki woreczek zabrać ze sobą.

W czasie długiej choroby Michała jego rodzina odwiedziła dom generalny sióstr służebniczek. Rodzice modlili się przy krypcie Leonii i zabrali woreczki z grudkami ziemi. Gdy po operacji ból był tak wielki, że chłopiec nie mógł wytrzymać, tato wyjął woreczek z ziemią, położył go na brzuszku dziecka i powiedział: to jest ziemia z grobu s. Leonii, Leonia ci pomoże. Od tej pory chłopiec przez cały czas miał woreczek w kieszonce piżamki. Gdy tylko zaczynało boleć, sam wołał: Ziemia! W trzecim dniu po operacji zaczął chodzić. Co ciekawe, w czasie chemioterapii nie stracił włosów.

„Była u mnie...”

Historia wyleczenia Michała z nowotworu nerki nie jest typowa do kwalifikacji jako cud w procesie beatyfikacyjnym, ponieważ ten typ nowotworu jest w 80 proc. uleczalny. Abyśmy mogli mówić o cudzie za wstawiennictwem s. Leonii, musimy poznać przypadek jej interwencji, gdy choroba jest uznana w 100 proc. za nieuleczalną. Rodzina chłopca jest jednak przekonana, że to s. Leonia wymodliła wyleczenie z nowotworu. Utwierdza ją w tym fakt, że gdy Michał wrócił do domu i zobaczył wetknięty w ramę obrazek z s. Leonią, zawołał: – Ja ją znam! – Ale skąd? – dopytywali rodzice. – Była u mnie... Kiedy? Nie wiadomo. Być może wtedy, gdy tato zasnął ze zmęczenia przy szpitalnym łóżku, a małego Michała trawiła gorączka...

Reklama

Siedzimy przy stole w Jabłonce. Po chorobie nie ma śladu. – A pamiętasz, gdy przyszła do ciebie w nocy? – pytam Michała. – Nie – odpowiada – z czasu choroby niczego nie pamiętam. – A wierzysz, że to się wydarzyło? – Tak – odpowiada pewnym głosem.

– To daj rękę, chcę dotknąć człowieka, którego odwiedziła s. Leonia.

2019-12-19 09:41

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światowe Dni Młodzieży w Panamie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 9/2019, str. VI

[ TEMATY ]

świadectwo

ŚDM w Panamie

Archiwum uczestników

14 stycznia 2019 r. wraz z grupą młodzieży archidiecezji szczecińskokamieńskiej, ks. Mariuszem Wencławkiem SDB, ks. Marcinem Szczodrym i s. Bożeną Salij FMA wyruszyliśmy w podróż na Światowe Dni Młodzieży do Panamy. Odbywały się one pod hasłem: ,,Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa”

Światowe Dni Młodzieży w Panamie poprzedzone były dniami w diecezjach. Udaliśmy się zatem do Chitré, do parafii św. Teresy od Jezusa, by duchowo przygotować się do tak wielkiego wydarzenia, jakim było spotkanie z papieżem Franciszkiem. Po przyjeździe zostaliśmy mile powitani brawami, okrzykami i śpiewem przez tamtejszych gospodarzy, którzy zaprosili nas na nocleg do swoich domów i dbali o nas, by niczego nam nie brakowało. W programie były codzienne Msze św., adoracja Najświętszego Sakramentu, poranne animacje wraz ze śpiewem, tańcami i słowem Bożym, Różaniec św., wspólne przejście na stadion, gdzie odbyły się zajęcia rekreacyjne, m.in. gra w piłkę nożną, a także nauka tańców. Wieczorami odbywały się przedstawienia, wieczory narodowe, dzięki którym poznawaliśmy kulturę innych krajów. Również i Polska zaprezentowała swój taniec, jakim był polonez.

CZYTAJ DALEJ

Bydgoszcz: zakaz prowadzenia działalności medialnej dla ks. Romana Kneblewskiego

2023-01-31 12:30

[ TEMATY ]

Bydgoszcz

Karol Porwich/Niedziela

Biskup bydgoski Krzysztof Włodarczyk wydał dekret, w którym zakazuje ks. prałatowi Romanowi Kneblewskiemu prowadzenia działalności medialnej.

Jest to reakcja na ostatni wpis duchownego zamieszczony na Facebooku, który dotyczył zbiórki prowadzonej w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Władze Lizbony odsunęły od przygotowań do ŚDM przedstawiciela rządu Portugalii

2023-02-03 20:18

[ TEMATY ]

rząd

ŚDM Lizbona

lizbona2023.pl

Władze Lizbony odsunęły od prac przy organizacji Światowych Dni Młodzieży José Sá Fernandesa, przedstawiciela socjalistycznego rządu Portugalii Antónia Costy w komitecie organizacyjnym tej imprezy. Według portugalskich mediów decyzja ta została podyktowana nadmiernymi wydatkami na organizację zaplanowanej na 1-6 sierpnia br. imprezy. W czwartek, jak potwierdził burmistrz Lizbony Carlos Moedas, reprezentant rządu Costy został odsunięty od przygotowań do organizacji ŚDM.

Kontrowersje wokół działań Sá Fernandesa pojawiły się po ujawnieniu kosztów organizacji ŚDM, które mają przekroczyć 160 mln euro. Szczególne wątpliwości co do uczciwych szacunków kosztów wydarzenia pojawiły się po ujawnieniu informacji, że ponad 90 proc. kontraktów na inwestycje w ramach ŚDM zostało zawartych bez wcześniejszych przetargów, zaś koszt głównego ołtarza tej imprezy może w sumie przekroczyć kwotę 5 mln euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję