Reklama

Uroczystość św. Józefa w Krzeszowie

2015-03-20 08:33

Ks. Waldemar Wesołowski

Ks. Waldemar Wesołowski

„Ite ad Joseph - idźcie do Józefa, kto jest z nim, może czuć się bezpiecznie” - powiedział ks. Józef Lisowski, kanclerz Legnickiej Kurii Biskupiej podczas Mszy św. odprawionej w kościele św. Józefa w Krzeszowie.

19 marca do krzeszowskiego Domu Łaski i do św. Józefa przybyło wiele osób: Bractwo św. Józefa, osoby noszące imię Opiekuna Zbawiciela oraz inni pielgrzymi. Wspólną Eucharystię poprzedziła modlitwa do św. Józefa, którą dla członków Bractwa prowadził kustosz sanktuarium oraz rektor Bractwa ks. Marian Kopko. Po tym duchownym wstępnie w Domu Pielgrzyma miało miejsce spotkanie formacyjne dla członków Bractwa. Ks. Marian Kopko przypomniał podstawowe cele, jakie ma Bractwo św. Józefa. To min. rozwijanie czci i kultu św. Józefa, obrona godności i życia ludzkiego, troska o rodziny, zwłaszcza te znajdujące się w trudnościach, wspieranie wysiłków Kościoła w formowaniu dzieci i młodzieży. Ks. Marian zachęcał wszystkich do sięgania do bogatej skarbnicy modlitw i nabożeństw ku czci św. Józefa, a także promowania w swoich środowiskach kościoła brackiego i sanktuarium Matki Bożej Łaskawej.

W południe w kościele św. Józefa Mszy św. przewodniczył solenizant - ks. Józef Lisowski. Przy ołtarzy stanęli również ks. Józef Borowski z Legnicy oraz ks. Józef Czekański z Kamiennej Góry, księża posługujący w sanktuarium oraz gość z Czech – ks. Marian Lewicki. W homilii ks. Kanclerz nawiązał do dwóch dokumentów papieskich poświęconych św. Józefowi – papieża Leona XII oraz Jana Pawła II. Obydwaj papieże ukazują św. Józefa, jako źródło inspiracji dla ludzi przeżywających różne trudności, jako człowieka wielkiej pokory, pełnego zaufania Bogu, a także miłości zarówno do Maryi, jak i do Jezusa. „Św. Józef jest wzorem prawdziwego mężczyzny, zatroskanego o swoją rodzinę, poświęcającego się dla rodziny. Jego postawa jest bardzo aktualna w czasach, kiedy wizja mężczyzny przeżywa kryzys” – mówił kaznodzieja. Podkreślił też, że dla wielu wiernych św. Józef jest postacią bardzo bliską i wielu ucieka się do jego pomocy w różnych sytuacjach życia. „Jest tak dlatego, że w życiu św. Józefa widzimy także nasze koleje życia. Patrząc na przepiękne malowidła Willmanna widzimy, że w naszym życiu, podobnie jak w życiu św. Józefa przeplatają się radości i smutki” – podkreślił ks. Kanclerz. Na zakończenie życzył zgromadzonym takiej miłości do Boga, jaka cechowała św. Józefa. Ona daje człowiekowi odwagę we wszystkich okolicznościach życia. Spotkanie ku czci św. Józefa zakończyło się agapą w Domu Pielgrzyma.

Zobacz zdjęcia: Uroczystość św. Józefa w Krzeszowie

Kościół św. Józefa

Kościół bracki pw. św. Józefa to unikatowa świątynia. Została wzniesiona przez krzeszowskiego opata Bernarda Rosę w latach 1690-1696. Najcenniejszym skarbem są malowidła Michała Willmanna, nazywanego Śląskim Rembrandtem. Wszystkie malowidła poświęcone są postaci św. Józefa. Szczególnie cenny jest cykl fresków pt. „Siedem radości i siedem smutków św. Józefa”.

Reklama

Bractwo św. Józefa

Historia Bractwa sięga XVII wieku, kiedy to cysterski opat klasztoru w Krzeszowie Bernard Rosa założył 19 marca 1669 roku Bractwo św. Józefa. Szybko zyskało popularność nie tylko na Śląsku, ale w całej Europie. Głównym celem krzeszowskiego Bractwa było: szerzenie czci Boga Wszechmogącego oraz wysławianie świętych imion: Jezusa, Maryi Dziewicy i św. Józefa, troska o rozszerzenie katolickiej wiary, upraszanie błogosławieństwa Bożego oraz jedności i pokoju dla Ojczyzny. Członkowie Bractwa zobowiązani byli do niesienia sobie pomocy i okazywania uczynków miłosierdzia wobec wszystkich będących w potrzebie. Szczególnie też zabiegali, przez wstawiennictwo św. Józefa, o łaskę dobrej i szczęśliwej śmierci.

W chwili przejęcia Śląska pod panowanie Prus, przystąpiono do likwidacji zakonów i tym samym Krzeszowskie Bractwo św. Józefa przestało istnieć. Było to w roku 1810. Reaktywacja nastąpiła 185 lat później decyzją pierwszego Biskupa Legnickiego Tadeusza Rybaka w dniu 19 marca 1995 roku. Bractwo działa na podstawie Statutu Bractwa. Delegatem Księdza Biskupa sprawującym opiekę nad Bractwem jest Rektor Bractwa. Obecnie funkcję pełni kustosz krzeszowskiego sanktuarium ks. Marian Kopko.

Cele Bractwa św. Józefa

Obecne cele nawiązują do tych, które były realizowane kilka wieków temu, czyli m.in. szerzenie kultu św. Józefa i naśladowanie go przez dążenie do rozwoju życia wewnętrznego i do wypełniania woli Bożej w każdej sytuacji życia; obrona godności człowieka i stawanie w obronie życia ludzkiego od chwili jego poczęcia aż do naturalnej śmierci; niesienie pomocy rodzinom znajdującym się w trudnych warunkach materialnych i moralnych; wspieranie Kościoła w wychowaniu dzieci i młodzieży, opierając się na zasadach moralności chrześcijańskiej; przyczynianie się do znajomości katolickiej nauki społecznej; troszczenie się o sanktuarium św. Józefa w Krzeszowie (główna siedziba Bractwa).

Członkowie Bractwa noszą specjalne aksamitne stroje tj. toga i biret oraz medal z wizerunkiem św. Józefa. Członkiem Bractwa może zostać każdy katolik cieszący się dobrą opinią, żyjący według zasad wiary katolickiej. Każdy nowo przyjęty członek Bractwa zostaje wpisany do Księgi Bractwa przechowywanej w Krzeszowie.

Tagi:
Krzeszów bractwa

Reklama

Dewastacja kapliczek Kalwarii Krzeszowskiej

2019-07-11 14:50

Jacek Trybuła

W nocy z 9-ego na 10-ego lipca br. nieznani sprawcy dokonali zniszczeń na na terenie Wielkiej Kalwarii Krzeszowskiej. Trzy zabytkowe kapliczki w tym Dom Piłata zostały wymalowane spray-em, niestety na miejscu pojawiły się także wulgarne obrazki. Fundacja "Europejska Perła Baroku" będąca administratorem Pocysterskiego Opactwa w Krzeszowie podjęła kroki mające na celu odnalezienie wandali. Na miejscu sprawdzany jest monitoring, a sprawą zajmuje się policja.

Ks. Piotr Nowosielski
Stacje Kalwarii Krzeszowskiej rozsiane są wśród okolicznych łąk, lasów oraz w samym Krzeszowie

Wszyscy, którzy mają jakiekolwiek informacje w sprawie powstałych zniszczeń proszeni są o kontakt z Biurem Obsługi (Plac Jana Pawła II 3, 58-400 Krzeszów) - +48 75 742 32 79, biuro@opactwo.eu. Warto dodać, że sprawa bardzo zainteresowała mieszkańców powiatu kamiennogórskiego, ale także pielgrzymów i turystów. "Dziękuję w imieniu wszystkich podmiotów zajmujących się obsługą i funkcjonowaniem Europejskiej Perły Baroku osobom, które przyczyniły się do nagłośnienie sprawy. Spływają do nas już pierwsze informacje, które mają pomóc w odnalezieniu sprawców." - mówi Jacek Trybuła z fundacji EPB.

Kalwaria Krzeszowska to najstarsza droga krzyżowa na Śląsku, wybudowana z inicjatywy opata Bernarda Rosy w latach 1672 - 1678. Pierwotne stacje powstały dzięki wykorzystaniu materiałów nietrwałych tj. drewna bądź konstrukcji szachulcowej. Za następcy Rosy - opata Dominika Geyera Kalwaria Krzeszowska doczekała się modernizacji. W latach 1703 - 21 stacje uzyskały wersję kamienną. Dzisiejsza kalwaria składa się z 33 stacji rozłożonych według miar jerozolimskich. Dzieli się na dwie części: Drogę pojmania (stacje I - XV) oraz Drogę krzyżową (stacje XVI - XXXIII). Za stworzenie wyposażenia stacji odpowiedzialni są artyści współpracujący z krzeszowskim opactwem. Obrazy wykonali: Michał Willmann i Marcin Leistriz, retabula ołtarzowe i rzeźby wykonał Jerzy Schötter oraz Jerzy Gode. Kalwaria Krzeszowska po renowacji została ponownie otwarta w 2015 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: dziś wieczorem rozpoczyna się Song of Songs Festival

2019-07-19 13:15

tk / Toruń (KAI)

Adam Strug, Natalia Niemen, Gospel Rain, Darek Majelonek Hyperhemon – to niektórzy spośród wykonawców, jacy pojawia się na tegorocznym Song of Songs Festival. Jeden z największych festiwali muzyki chrześcijańskiej w Europie odbędzie się w dniach 19-20 lipca na Scenie Plenerowej Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki w Toruniu.

informacja prasowa

Idea i cel organizowania tej cyklicznej imprezy wynika z przekonania, że w niespokojnej Europie można i trzeba szukać obszarów, w których młodzi ludzie znajdą wspólną płaszczyznę z innymi, podobnie czującymi i myślącymi – zaznaczają organizatorzy.

Ich zdaniem najlepszą formą takiego kontaktu jest muzyka, w szczególności ta inspirowana chrześcijańską tradycją i prawdą płynącą z Ewangelii. „Jest ona jednocześnie drogą do pokonywania uprzedzeń, wrogości i obojętności wobec innych ludzi, czy innych wyznań religijnych” – czytamy na stronie internetowej Festiwalu. Dlatego, zgodnie z formułą towarzyszącą Festiwalowi od początku, także i tym razem zaprezentują się chrześcijańscy muzycy różnych wyznań.

W programie dwanaście koncertów, które zagrają znakomite gwiazdy Polskiej sceny muzycznej.

W trakcie Festiwalu prowadzona będzie zbiórka pod hasłem: „Budujemy i utrzymujemy Most do Nieba – pierwsze hospicjum dla dzieci na Litwie”. To element ogólnopolskiej akcji fundacji Fundacja Aniołów Miłosierdzia.

Song of Songs Festival to międzynarodowy festiwal muzyki chrześcijańskiej, którego pierwsza edycja odbyła się w 1998 r. (z przerwą w latach 2011-16).

Festiwal jest jedną największych w Europie Środkowo-Wschodniej prezentacją czołówki polskich artystów wykonujących współczesną, profesjonalną muzykę chrześcijańską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem