Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Dom seniora „Na Byczku”

W miejscowości Ciosmy k. Biłgoraja, a dokładnie w części zwanej od lat przez mieszkańców „Byczkiem” został oficjalnie otwarty 6 marca nowo powstały Dom Seniora.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 12/2020, str. IV

[ TEMATY ]

poświęcenie

dom seniora

Joanna Ferens

Podczas poświęcenia domu

Placówka na swe funkcjonowanie otrzymała zgodę od wojewody lubelskiego. Dom jest przygotowany i przystosowany na przyjęcie 43 osób. Nazwa pochodzi od części wsi Ciosmy, która od wielu lat przez tutejszych mieszkańców jest nazywana „Byczkiem”.

Domowa opieka

Dyrektor i właścicielka domu, Sławomira Socha tłumaczyła, na czym polega codziennie funkcjonowanie placówki. – Dom znajduje się na uboczu miejscowości Ciosmy, właśnie w miejscu, które od wieków nazywane było Byczkiem i my chcemy tę tradycję zachować oraz ocalić tę nazwę od zapomnienia. Świadczymy dwudziestoczterogodzinne usługi opiekuńczo-mieszkaniowe dla osób starszych, schorowanych, niepełnosprawnych. Jest świetlica, telewizor, mamy taras, można też wyjść przed dom na spacer. Jest to również niezwykłe miejsce ze względu na położenie wśród lasów, w ciszy, wśród zwierząt, które często z lasu wychodzą i nas odwiedzają. Ponadto budynek jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych, nie ma tutaj barier architektonicznych. Zapewniamy opiekę przez wykwalifikowany personel, nasi mieszkańcy są także pod opieką przychodni z Soli. Mamy własną kuchnię serwującą posiłki podstawowe i dodatkowe atrakcje na spędzanie czasu wolnego oraz miłą atmosferę – wskazała.

Niezwykła wartość

Oficjalnego poświęcenia Domu Seniora „Na Byczku” dokonał proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Soli, ks. Krzysztof Jankowski, który wyrażał swoją wdzięczność wszystkim zaangażowanym w niesienie pomocy osobom starszym i niepełnosprawnym, a także podkreślał, iż mieszkańcy domu zawsze mogą liczyć na duchowe wsparcie kapłanów.

Reklama

– Domy pomocy społecznej stanowią niezwykle cenną wartość w społeczeństwie, gdyż pracownicy nie tylko sprawują opiekę nad osobami starszymi i wymagającymi szczególnej opieki, ale przede wszystkim dają zróżnicowaną terapię, wsparcie i przede wszystkim swoje serce i dobroć. Bardzo się cieszę że na terenie naszej parafii istnieje takie miejsce, w którym takie wsparcie, dobro i miłosierdzie udzielane są drugiemu człowiekowi. Dzięki ludziom, którzy tu pracują i swoją działalnością każdego dnia służą bliźnim, rośnie wiara w drugiego człowieka. Ja ze swej strony dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej placówki i mam nadzieję, że będzie ona funkcjonować dla dobra mieszkańców, całej naszej społeczności i na Bożą chwałę, w myśl najważniejszego przykazania, jakie zostawił nam Chrystus, przykazania miłości. Dla pensjonariuszy jesteśmy, jako księża, otwarci każdego dnia. Mają oni możliwość zawsze w zależności od potrzeb skorzystać z sakramentu spowiedzi i Komunii św., mogą również obchodzić pierwsze piątki miesiąca, dlatego, jeśli tylko ktoś potrzebuje naszej pomocy, jesteśmy zawsze do dyspozycji. Mamy doskonały kontakt z panią dyrektor i personelem i w każdym momencie możemy tutaj przyjechać – zaznaczał kapłan.

Obecnie w Domu Seniora „Na Byczku” mieszka kilkunastu pensjonariuszy, którzy mają zapewnioną profesjonalną opiekę odpowiednio przeszkolonego personelu. Dom z pewnością stanie się wyjątkowym miejscem dla osób starszych, niedołężnych, niepełnosprawnych czy schorowanych, którzy nie tylko znajdą tutaj wspaniałą opiekę, ale i troskę, życzliwość, uśmiech, dobre słowo oraz kontakt z przyrodą.

2020-03-18 11:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podhale: mobilne święcenie pokarmów

[ TEMATY ]

poświęcenie

święcenie pokarmów

Fotolia.com

Kapłani na Podhalu wpadli na pomysł, aby poświęcić pokarmy wszystkim mieszkańcom. Duchowni udali się dziś do swoich wiernych dorożkami i specjalnie udekorowaną ciężarówką.

W Wielką Sobotę w Rogoźniku koło Ludźmierza, proboszcz Andrzej Bukalski przejechał przez miejscowość, poświęci pokarmy i pobłogosławi swoich parafian. – W tym roku z powodu epidemii koronawirusa Wielki Tydzień i Święta Wielkanocne będą całkiem inne, niż dotychczas. Obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób. Dotyczy to również obrzędów liturgicznych. W Rogoźniku ksiądz będzie święcił pokarmy na odległość. W Wielką Sobotę pojedzie przez miejscowość z monstrancją i pobłogosławi mieszkańców – mówi KAI Kazimierz Szarek, sołtys wsi Rogoźnik.

 

Natomiast po wieczornym nabożeństwie, ks. Bukalski odmówi modlitwę święcającą pokarmy, zawierzy Św. Andrzejowi Boboli wspólnotę parafii, a następnie przejedzie dorożką przez całą parafię, błogosławiąc Najświętszym Sakramentem wszystkie domy i rodziny. Będzie to również pobłogosławienie pokarmów.

Mieszkańcy są poproszeni o ustawienie się przy ogrodzeniu lub na balkonie, a ci którzy mieszkają dalej od głównej drogi mogą podejść na trasę przejazdu (z zachowaniem odległości 2 metrów). Ci którzy pozostaną w domach, też będą objęci błogosławieństwem. Można też mieć z sobą koszyk ze święconką.

 

Święcenia pokarmów dokonali już księża misjonarze z Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik. Udali się oni dorożkami do domów swoich parafian i poświęcili pokarmy przyniesione przez wiernych. Parafianie ustawiali się wzdłuż drogi przejazdu dorożek. Księża kropili ich wodą święconą po obu stronach jezdni.

W jednej parafii na Podhalu, duchowni wyjechali święcić pokarmy na specjalnie do tego celu udekorowanej ciężarówce.

Misjonarze z Olczy wyruszyli dorożkami po terenie swojej parafii w Wielki Piątek. Wierni mogli adorować krzyż.

 

Podhalańscy duszpasterze podejmują też różne inne inicjatywy. Wielu kapłanów zabiera ze sobą monstrancję z Najświętszym Sakramentem i dorożką przejeżdża przez całą miejscowość. Tak zrobił w jedną z niedziel Wielkiego Postu m.in. dominikanin o. Artur Musialski, proboszcz parafii w Małem Cichem koło Poronina. Przystrojoną dorożką powoził woźnica ubrany w strój góralski. Zakonnik w czasie jazdy trzymał monstrancję w ręku i błogosławił w czasie całego przejazdu. Dorożka dotarła do najdalszych domostw w tej góralskiej miejscowości.

Parafie na Podhalu udostępniają też na swoich profilach społecznościowych relacje na żywo z Mszy św., nie tylko w niedziele. Księża z Poronina transmitują każdą Eucharystię. Z kolei ks. Michał Mrowczak z parafii NSPJ w Nowym Targu na swoim profilu na Facebooku codziennie wieczorem prowadzi on-line modlitwę różańcową. – Codziennie liczba modlących zwiększa się – cieszy się kapłan. W stolicy Podhala na transmisję z Triduum Paschalnego z kilku parafii w mieście prowadzi Nowotarska Telewizja Kablowa. Tygodnik Podhalański prowadził zaś transmisję na żywo z kościoła św. Józefa w Małem Cichem, gdzie duszpasterzują ojcowie dominikanie. Zaś transmisja w Wielkanoc będzie poprowadzona z Sanktuarium Królowej Tatr na Wiktorówkach.

Z powodu koronawirusa nie odbywa się Konkurs na Tradycyjną Wielkanocą Kosołeckę, w której można było co roku znaleźć barwione jajka, baranki wykonane z masła, ciasta i sera, chrzan, kiełbasę, moskole, oscypki, chleb i wodę święconą. Jednak organizatorzy nie zrezygnowali zupełnie z konkursu. Na profilu społecznościowym Gminnego Ośrodka Kultury w Białym Dunajcu obejrzeć można zdjęcia z zeszłego roku i lat wcześniejszych. Pracownicy GOK zapraszają, by i w tym roku przygotować piękne, góralskie koszyczki ze święconką, a zdjęcia przysyłać na maila GOK-u - gok@bialydunajec.com.pl

- W ubiegłorocznej edycji konkursu udział wzięła rekordowa liczba uczestników, ponad 60 dzieci z Gminy Biały Dunajec. Każde z nich pięknie ubrane po góralsku prezentowało swoje kosołecki, w których znalazły się m.in. barwione jajka, baranki wykonane z masła, ciasta i sera, chrzan, kiełbasa, moskole, oscypki, chleb i woda święcona – mówi KAI dr Stanisława Trebunia-Staszel, etnograf z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zwraca uwagę. Że tegoroczny konkurs ma wyjątkowy charakter. – Bo chodzi nie tylko o zajęcia miejsca, ale przede wszystkim podtrzymywanie tradycji, przekazywanie jej z pokolenia na pokolenie – dodaje dr Trebunia-Staszel.

CZYTAJ DALEJ

Święty nie rodzi się po śmierci

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Kiedy umierał wczesnym rankiem 28 maja 1981 r., w cieniu strapienia związanego z niedawnym zamachem na Jana Pawła II, ofiarowywał swoje cierpienie w intencji papieża.

W czasie pogrzebu kard. prymasa Stefana Wyszyńskiego na jednym z wieńców przykuwał uwagę napis: „Niekoronowany król”. To o takich Adam Mickiewicz napisał: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”, a prymas Wyszyński mówił w kontekście powstańców warszawskich, że jeśli o nich zapomnimy, to „kamienie wołać będą”. Dlatego modlimy się i dziś o zachowanie nas od „grzechu niepamięci, co pozwala zarastać grobom ojców naszych”.

Oddawać swe cierpienia Kościołowi

Był człowiekiem, który ukochał Kościół i jako wierny jego syn budował go i bronił, żyjąc duchem Ośmiu błogosławieństw. Dał żywe świadectwo tego, że z pomocą łaski Bożej w realnym, pełnym trudów i wyzwań życiu można żyć radykalnie Ewangelią. Stanowił wzór kapłana i służby kapłańskiej oddanej bez reszty Bogu, gotowej na największe ofiary. W czasie uwięzienia w Prudniku zanotował w Zapiskach: „Gdybym dziś narodził się na nowo, a zapytany – jaką drogę życia obrałbym – bez chwili wahań wszedłbym na drogę kapłaństwa, choćbym od początku jasno wiedział, że skończę w okowach Chrystusowych, we wzgardzie szubienicy”.

Mimo podejmowanych przez komunistów prób rozbicia jedności Kościoła oraz dzielenia opinii katolickiej, a także trudnych momentów, zwłaszcza w okresie stalinowskim, obronił niezależność Kościoła. Na tym polu nie brakowało kompromisów i prób dialogu z komunistami, a jak trzeba było – również stanowczego oporu, za który płacił swoim internowaniem, znoszeniem nieprzerwanych ataków, życiem w otoczeniu licznych agentów bezpieki. Co więcej, w tak skrajnych warunkach stał się dla Polaków największym autorytetem, nie tylko moralnym. W żadnym kraju poddanym kontroli sowieckiej Kościół nie odgrywał takiej roli jak w Polsce, a prymas nie był tak poważnym autorytetem, z którym komuniści zmuszeni byli stale się liczyć.

Dostosowując aplikację nauk soborowych do polskich warunków, oszczędził polskiemu Kościołowi kryzysu, który był udziałem wielu wspólnot w krajach Zachodu. Nie szczędzono mu za to krytyki, zwłaszcza w środowiskach inteligencji katolickiej.

Dla Jana Pawła II rola prymasa w jego drodze na Stolicę Apostolską i w czasie elekcji była niepodważalna. Dzień po inauguracji pontyfikatu nowy biskup Rzymu powiedział do prymasa: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, (...) gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

Po Bogu największa miłość to Polska

Należał do pokolenia, którego próg dojrzałości przypadł na początki niepodległej Polski. Walcząc niezłomnie o fundamentalne prawa człowieka, Kościoła i narodu w okresie komunistycznego zniewolenia, przeprowadził nas, tak jak Mojżesz Żydów, przez „morze czerwone”. Dwa lata po śmierci kard. Wyszyńskiego Jan Paweł II powiedział w katedrze warszawskiej, że był on „człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności”. Sam odnalazł najgłębsze źródło swej wolności w najbardziej intymnej relacji z Maryją, a przez Nią – z Jej Synem. I tą drogą prowadził swoją owczarnię przez ponad 3 dekady. Dlatego też często mówi się o zmarłym prymasie jako o „ojcu naszej wolności” czy „ojcu wolnych ludzi”, których wyrywał z oportunizmu i lęku.

Swoją heroiczną wiarą, czytelnym świadectwem kapłańskiego życia, wiernością Bogu i powołaniu, mądrością i odwagą płynącą z relacji z Bogiem obronił miejsce Boga w życiu narodu. Po strasznym doświadczeniu wojny, mimo bardzo trudnych warunków, powstrzymał ateizację narodu, wygrał walkę o „rząd dusz” z komunistycznym reżimem. Wielkie znaki tego zwycięstwa oglądał w czasie milenium chrztu Polski, pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do naszego kraju oraz w czasie sierpniowych strajków w 1980 r., kiedy ku zdziwieniu całego świata na terenie strajkujących zakładów przedstawiciele pokolenia milenium organizowali Msze św.

Duchowy przewodnik narodu

Umocnił więź narodu z Maryją i nadał jej nowy wymiar. Oddając się sam w duchową niewolę Maryi w czasie uwięzienia w Stoczku Warmińskim – 8 grudnia 1953 r., otworzył drogę do odnowienia przymierza narodu z Matką Boga w formie ślubów na Jasnej Górze w 1956 r., a następnie peregrynacji kopii Jej jasnogórskiego obrazu po kraju w czasie Wielkiej Nowenny i roku milenium. Na nowo potwierdził rolę Jasnej Góry jako „twierdzy warownej ducha Narodu” i „Stolicy Łaski”, której obrona oznacza „obronę duszy chrześcijańskiej Narodu”.

Mówił za naród, był jego duchowym przewodnikiem, wyrażał jego ból, jego aspiracje i był dlań ojcem. Jednocześnie uczył patriotyzmu. Tuż przed aresztowaniem w 1953 r. powiedział: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Po doświadczeniach wojny, która przyniosła tyle krwi, wychowywał do nowego patriotyzmu: „Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata”. Kochał polską historię, w której – jak pisał – tkwi duch narodu. Był z niej dumny, nie wstydził się z niej czerpać żywotnych sił, tak bardzo potrzebnych wspólnocie wystawionej na kolejną wielką próbę. Bronił naszej tradycji, tożsamości i kultury głęboko zakorzenionej w wierze i związku dziejów Kościoła z dziejami narodu. Publicznie przyrzekał walkę o to, aby ojczyzna „Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało!”. Odwoływał się do pojęcia Polaka katolika, widząc w nim skuteczną tarczę przed ateizacją narodu. Jako ojciec stawiał jednak także wymagania – kazał stawać w prawdzie, gromił wady i złe nawyki, nad którymi jego rodacy mieli pracować, podejmując wysiłek w walce „z wrogiem, który jest w nas”, w ramach wielkich programów duszpasterskich, takich jak np. Wielka Nowenna czy Społeczna Krucjata Miłości.

Istota przebaczenia

Akceptując projekt listu biskupów polskich do niemieckich z okazji milenium, podpisując go i broniąc jego chrześcijańskiego przesłania w atmosferze brutalnej nagonki propagandowej, przyczynił się do przełomu w stosunkach polsko-niemieckich. A przecież sam mówił: „Przebaczenie i prośba o wybaczenie nie oznaczają zapomnienia”. Bez klimatu, który stworzył list, nie byłyby możliwe wizyta kanclerza Willy’ego Brandta w Polsce w 1970 r. i rozpoczęcie dialogu politycznego, który doprowadził do normalizacji wzajemnych stosunków i uznania przez RFN polskiej granicy zachodniej.

Prymas Wyszyński przyczynił się także do integracji ziem zachodnich z resztą kraju, dbając o Kościół na tych ziemiach, odwiedzając je często oraz podkreślając ich historyczne związki z macierzą.

„Święty nie rodzi się po śmierci”, gdyż buduje swoją świętość przy pomocy Bożej łaski, świadectwem własnego życia, w konfrontacji z wyzwaniami, mnożącymi się przeszkodami. Uczy się od Jezusa służyć i tracić życie, aby wydać obfite owoce. Wreszcie – pozwala „własną historię (...) napisać Bogu”. Takim pozostanie w naszych sercach, również jako nasze zobowiązanie.

CZYTAJ DALEJ

Od niewoli do wolności. Sesja Kolbiańska

2020-05-28 21:29

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

kard. Wyszyński

o. Maksymilian Kolbe

sesja kolbiańska

MJscreen

Msza św. celebrowana w ramach 39. Sesji Kolbiańskiej.

– Stan niewoli fizycznej stał się dla bardzo wielu sytuacją wyzwolenia i wolności. Dobrze, że tutaj jesteśmy. Ostatnie dni, tygodnie, miesiące były szczególnie dla nas – ludzi wierzących – wielkim ograniczeniem wolności religijnej. Nie mogliśmy praktykować w sposób wolny tego, co nam dyktowało serce, ale byliśmy posłuszni. Wielu cierpiało… – mówił asystent Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak w Harmężach. Tam w czwartek 28 maja odbyła się 39. Sesja Kolbiańska.

39. Sesja Kolbiańska została organizowana w 79. rocznicę osadzenia św. Maksymiliana Marii Kolbego w KL Auschwitz. Przebiegała pod hasłem: „Prorocy wielkiego zawierzenia: św. Maksymilian M. Kolbe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński”.

Dzień 28 maja, to dzień w którym św. Maksymilian został osadzony w obozie Auschwitz. Ta data jest podwójnie symboliczna, gdyż w tym dniu zmarł kard. Stefan Wyszyński. Oba te wątki – umiłowanie Maryi i narodu były obecne w życiu i nauczaniu obu tych świętych mężów i dlatego stały się przedmiotem tegorocznej sesji – powiedział delegat Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Mateusz Zbróg. – Od 1982 r. spotykamy się na Sesjach Kolbiańskich. 30. sesja również była poświęcona Prymasowi Wyszyńskiemu. Wówczas towarzyszyło nam wezwanie wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia: „Nie gaście ducha św. Maksymiliana”. Dziś wracamy do jego osoby, wierząc że już niedługo będzie miała miejsce beatyfikacja naszego patrona kard. Wyszyńskiego – dodał.

Sesję rozpoczęła Msza św. w kościele Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach. Rozpoczynając Mszę św. gwardian klasztoru franciszkanów w Harmężach i asystent prowincjalny Rycerstwa Niepokalanej o. Piotr Cuber OFMConv powitał zebranych w Harmężach i zgromadzonych na łączach internetowych. Następnie przypomniał, że 79 lat temu – 28 maja 1941 r. do KL Auschwitz został deportowany z Warszawy transportem więźniów politycznych o. Maksymilian: założyciel Rycerstwa Niepokalanej, Niepokalanowa – największego klasztoru w ówczesnym chrześcijańskim świecie, założyciel wydawnictwa i wydawca prasy katolickiej, misjonarz w dalekiej Japonii. – Został deportowany, aby tu dopełnić swojego żywota i po białej koronie zdobyć tę czerwoną, którą również obiecała mu Maryja Niepokalana. Tu na ziemi oświęcimskiej miał dokonać się ostatni akt jego życia – zauważył, podkreślając że od 39 lat Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana i Centrum św. Maksymiliana organizują Sesje Kolbiańskie. – Tegoroczna sytuacja pandemii wymusiła na nas szczególny sposób organizacji sesji, w nieco okrojonym składzie i i liczbie. Ale cieszymy się, że możemy się spotkać razem, modlić się i przypominać osobę o. Kolbego. Oprócz niego patronem dzisiejszej sesji jest Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, którego beatyfikacji spodziewaliśmy się początkiem czerwca. Na razie została ona odłożona, ale my już wiemy że już jest błogosławiony, a wręcz święty. Chcemy pochylić się nad tymi wielkimi prorokami wielkiego zawierzenia – zaznaczył o. Piotr Cuber OFMConv.

MJscreen

Msza św. w Harmężach.

Mszy św. przewodniczył ks. Bogusław Nagel – Krajowy Duszpasterz Margaretek z Witanowic i Asystent Rycerstwa Niepokalanej w archidiecezji krakowskiej. Wraz z nim Mszę św. koncelebrował asystent Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak, który wygłosił kazanie, dyrektor Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu ks. Jan Nowak i o. Piotr Cuber OFMConv.

28 maja to dzień narodzin dla Nieba Sługi Bożego, kard. Stefana Wyszyńskiego. Dziś mija 39 lat. Wcześniej, 28 maja 1941 r., dzień jakże trudny musiał być dla „Szaleńca Niepokalanej” św. Maksymiliana, kiedy pozwolił sobie związać ręce i został umieszczony w miejscu kaźni i cierpienia w obozie. Gdy śledzimy jego uwięzienie i pobyt w Auschwitz, widzimy również, że jest on tam dla kogoś konkretnie potrzebny. Kiedyś dowiemy się, ilu więźniów otrzymało dzięki niemu światło – powiedział ks. Piotr Leśniak, przytaczając również fragment wywiadu, jakiego udzielił w 1971 r. w Watykanie kard. Karol Wojtyła, przedstawiając sylwetkę owego męczennika z Auschwitz.

Dzień urodzin dla Nieba kard. Wyszyńskiego budzi w nas refleksję także w kontekście nad jego uwięzieniem w latach1953-56, kiedy wolność religijna w Polsce była poważnie zagrożona, a wręcz już jej nie było. W tej sytuacji Prymas ofiaruje to uwięzienie w intencji Kościoła w Polsce, modli się, śpiewa psalmy. Kiedyś zobaczymy jeszcze bardziej, jak właśnie ta sytuacja wyzwoliła w nas tak wielkie pragnienie wolności – zaznaczył kapłan.

MJscreen

Ks. Piotr Leśniak wygłosił kazanie.

Odwołał się również do wątku maryjnego w życiu św. Maksymiliana, który całkowicie oddał się Niepokalanej, ofiarował Jej swoją wolność, oraz w życiu kard. Wyszyńskiego, który wszystko postawił na Maryję. Nawiązał również do św. Jana Pawła II, który mówił o słodkiej niewoli miłości. – Ten stan niewoli fizycznej stał się dla bardzo wielu sytuacją wyzwolenia i wolności. Dobrze że tutaj jesteśmy. Ostatnie szczególnie dni, tygodnie, miesiące były dla nas – ludzi wierzących – wielkim ograniczeniem wolności religijnej. Nie mogliśmy praktykować w sposób wolny tego, co nam dyktowało serce, ale byliśmy posłuszni. Wielu cierpiało. Są wspaniałe świadectwa ludzi, który mówią, że ten czas w swoich rodzinach ofiarowali w intencji Kościoła. Uczmy się od św. Pawła, kard. Wyszyńskiego, św. Maksymiliana, że żadna sytuacja nie jest beznadziejna, uczmy się, żebyśmy z głębi niewoli, tego, co dla nas jest trudne, potrafili wyśpiewywać chwałę Bogu, a wtedy kajdany, zostaną zerwane i zabłyśnie światło – zachęcał.

Na koniec o. Piotr Cuber OFMConv podziękował uczestnikom i osobom zaangażowanym w to, by sesja się odbyła. A ks. Bogusław Nagel zaprosił do udziału w 4. zjeździe Rycerstwa w Łagiewnikach 30 maja br.

Po Mszy św. uczestnicy przeszli do sali konferencyjnej, by tam posłuchać wykładu o. prof. Grzegorza Bartosika OFMConv z Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który rozwinął temat sesji: „Prorocy wielkiego zawierzenia: św. Maksymilian M. Kolbe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński”.

Więcej o wykładzie w kolejnym artykule, który wkrótce opublikujemy w internetowej Niedzieli.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Przebiegało pod patronatem: Starosty Powiatu Oświęcimskiego, Prezydenta Miasta Oświęcim, Rektora Małopolskiej Uczelni Państwowej im. rtm. W. Pileckiego w Oświęcimiu i Związku Gmin Związanych z Życiem św. Maksymiliana Marii Kolbego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję