Reklama

Kościół

Głębokie przeżycie religijne

Pierwsza Komunia św. przeżywana w mniejszych grupach jest dodatkową szansą na odkrycie najcenniejszego skarbu Kościoła – Jezusa Eucharystycznego.

2020-06-24 09:56

Niedziela Ogólnopolska 26/2020, str. 17

[ TEMATY ]

Pierwsza Komunia św.

Adam Szewczyk

Dzieci mogą przystąpić do Pierwszej Komunii św. także indywidualnie

Pierwsza Komunia św. – niezależnie od tego, ile lat temu ją przyjęliśmy – wpisała się w pamięć wielu z nas jako niezapomniane wydarzenie. To chyba pierwsze w życiu tak głębokie przeżycie religijne, które wspominamy do końca swoich dni. Poprzedziła je nie mniej ważna pierwsza spowiedź św. Od tych doświadczeń często zależy dalsza droga wiary. Nic więc dziwnego, że dla duszpasterzy i katechetów przygotowania dzieci do przyjęcia Pana Jezusa w sakramencie Eucharystii są jednymi z działań priorytetowych, a rodziców absorbują dużo wcześniej przed tym wydarzeniem – stąd dopytywanie o datę Pierwszej Komunii św. z kilkuletnim wyprzedzeniem. Uroczystość ta, bardzo podniosła i radosna, bywa też jednak bolesna, a to dlatego, że nie zawsze cele, które stawiają sobie rodzice i bliscy dzieci, idą w parze z celami wyznaczonymi przez Kościół.

Pamiętam chłopca, którego przed laty jako katecheta przygotowywałem do sakramentów pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Miał on wyjątkową intuicję religijną. Podczas katechez zadawał bardzo trafne pytania i dzielił się własnymi odkryciami. Gdy omawialiśmy temat spowiedzi, porównał konfesjonał do budki telefonicznej. Poprosiłem, aby rozwinął tę myśl. Zapytał, czy można o księdzu powiedzieć, że jest telefonem, przez który podczas spowiedzi rozmawiamy z Bogiem. Spodobało mi się to porównanie. Innym razem zapytał, kto kogo przyjmuje podczas Komunii św. – my Pana Jezusa czy Pan Jezus nas. Odpowiedziałem, że jest to wzajemne przyjęcie: my przyjmujemy Pana Jezusa, a On nas. W encyklice Ecclesia de Eucharistia Jan Paweł II zacytował św. Augustyna, który wyraził taką myśl. Gdy czytałem papieski tekst, przypomniałem sobie dawnego ucznia, który nie czytał św. Augustyna, a miał podobne odkrycie. Spotkałem tego ucznia kilka lat później. Zapytał, czy go pamiętam. Ucieszyłem się ze spotkania i potwierdziłem. Wówczas z dużą szczerością wyznał, że od wielu lat nie był w kościele. Przestał przystępować do sakramentów krótko po Pierwszej Komunii św. Powiedział, że coś w życiu zgubił. Chciałby to na nowo odnaleźć, ale nie wie jak. Wiem, że nie miał w domu właściwego klimatu do pielęgnowania wiary. Jego rodzice byli ateistami, którzy potraktowali przystąpienie syna do spowiedzi i Eucharystii jako wydarzenia folklorystyczne...

Reklama

Takich historii mógłbym przywołać więcej. Oczywiście, zdarzają się także inne. Pewna dziewczynka, gdy szła z rodzicami do kościoła tydzień przed swoją Pierwszą Komunią św., powiedziała: „Dzisiaj jest moja ostatnia niedzielna Msza św. bez przyjęcia Komunii św.”. Cieszę się, że słowa te były szczere, a klimat w domu – sprzyjający ich realizacji. W każdą niedzielę widzę, jak razem z rodzicami jest w kościele i przystępuje do stołu Pańskiego.

W tym roku przygotowania do spowiedzi i Pierwszej Komunii św. przebiegały inaczej. W wielu parafiach uroczystość ta została przeniesiona na czas powakacyjny. Zmiana terminu pociąga za sobą różne niedogodności związane z uroczystościami towarzyszącymi Liturgii, ale sytuacja ta jest dla nas wszystkich lekcją pokory. Nie wszystko i nie w każdym detalu jesteśmy w stanie zaplanować. Poza tym udział we Mszy św. jest łaską. Okazuje się, że nie tak oczywistą jak wcześniej mogło nam się wydawać. Pierwsza Komunia św. przeżywana w mniejszych grupach, a nawet w późniejszym terminie jest dodatkową szansą na odkrycie najcenniejszego skarbu Kościoła – Jezusa Eucharystycznego. W rozmowach, które miałem okazję odbyć z rodzicami, oni sami mówią, że zwracają teraz mniejszą uwagę na rodzinne przyjęcia. Pragną, aby dzieci mogły przyjąć Pana Jezusa.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jesteście przepiękni wewnętrznie

2020-06-28 15:21

[ TEMATY ]

Pierwsza Komunia św.

Strzegom

ks. Marek Babuśka

Krystyna Smerd

Wspólna modlitwa proboszcza i dzieci komunijnych przed figurą Matki Bożej Strzegomskiej, znajdującą się w ołtarzu głównym świątyni.

Na specjalne życzenie rodziców proboszcz strzegomskiej bazyliki w jedną z czerwcowych sobót udzielił dzieciom klas trzecich Pierwszej Komunii świętej.

Z uwagi na skutki pandemii tegoroczne Pierwsze Komunie św. rozłożone są w czasie. Zachowując wymogi wydane przez władze państwowe i sanitarne w wielu parafiach uroczystości komunijne gromadzą od kilku do kilkunastu dzieci, aby wraz z rodzicami i najbliższą rodziną mogły przeżyć ten jeden z najważniejszych dni w życiu. Tak było w par. Św. Piotra i Pawła, gdzie 16 trzecioklasistów przystąpiło po raz pierwszy do stołu eucharystycznego.

– Taką uroczystość przeżywa się tylko raz w życiu i musi się ona dać zapamiętać na całe życie - mówił proboszcz ks. prał. Marek Babuśka, zapewniając, że dzieci, które za chwilę przyjmą na Mszy świętej sakrament Pierwszej Komunii są dobrze przygotowane i radośnie oczekują na to, co je czeka. W homilii proboszcz podkreślił nie tylko piękne stroje dzieci, w które były ubrane, ale przede wszystkim zwrócił uwagę na piękno, zwłaszcza to które kryje się wewnątrz.

- Jesteście pięknie ubrali , na ten dzień, równie pięknie ubrani są też wasi rodzice. Mówiąc skrótowo wszyscy w kościele jesteście zewnętrznie piękni to widać. Lecz ja mogę zaświadczyć, jak też pozostali kapłani z naszej parafii, którzy was wczoraj spowiadaliśmy, że jesteście też przepiękni wewnętrznie! I sądzę, że za to swoje wewnętrzne piękno spodobacie się Panu Bogu. Pamiętajcie, że na człowieka nie należy patrzeć przez sam stój, to jak jest ubrany, ale przede wszystkim poprzez to, co ma On w sercu. Czy jest ono wielkie, czyli w powszechnym rozumieniu czy jest się człowiekiem dobrym i miłosiernym?

To jest to piękno, które podoba się Bogu – tłumaczył ks. prał. Marek Babuśka. Po homilii, dzieci trzymając zapalone świece odnowiły przyrzeczenia chrzcielne, a na koniec pojedynczo przystępowały do Pierwszej Komunii świętej, której udzielał ksiądz proboszcz.

CZYTAJ DALEJ

PKW: frekwencja wyborów na godz.12

2020-07-12 13:52

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

PAP/Paweł Supernak

Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich na godz. 12 wyniosła 24,73 proc. osób uprawnionych do udziału w tych wyborach - poinformował w niedzielę przewodniczący Państwowej Komisji Wyborcza Sylwester Marciniak na konferencji prasowej.

Państwowa Komisja Wyborcza podała informację o frekwencji na godz. 12 na podstawie danych otrzymanych od 25 423 obwodowych komisji wyborczych spośród ogólnej liczby 25 423 komisji obwodowych powołanych w stałych obwodach głosowania na obszarze całego kraju.

"W wyborach prezydenta RP według stanu na godz. 12 w dniu 12 lipca 2020 roku - liczba osób uprawnionych do udziału w wyborach, czyli liczba osób ujętych w spisach wyborców w obwodach, z których otrzymano dane, wyniosła 29 147 064 osoby. Wydano karty do głosowania 7 209 052 osobom uprawnionym do głosowania, co stanowi 24,73 proc. w stosunku do liczby osób uprawnionych do udziału w tych wyborach" - powiedział przewodniczący PKW.

Przed dwoma tygodniami (28 czerwca br.) w pierwszej turze wyborów frekwencja wyborcza podana przez PKW na godz. 12.00 wyniosła 24,08 proc. uprawnionych do głosowania. Jak zaznaczył Marciniak, oznacza to, że w II turze do godz. 12 głosowało o około 100 tys. osób więcej niż dwa tygodnie temu.

Pięć lat temu w drugiej turze głosowania w wyborach prezydenckich, które odbyły się 24 maja 2015 r., frekwencja na godz. 12 wyniosła 17,40 proc.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska, Aneta Oksiuta

mzk/ aop/ wj/

CZYTAJ DALEJ

Długie: Rozpoczęły się oazy młodzieżowe

2020-07-13 08:49

[ TEMATY ]

oaza

Długie

Alicja Tarnowska

W oazach biorą udział 42 młode osoby

Wakacje to czas, kiedy odbywają się młodzieżowe oazy.

Takie trzy oazy rozpoczęły się w jednym ośrodku w miejscowości Długie  10 lipca. Oazy prowadzi trzech księży. Ks. Paweł Grzesiak i ks. Łukasz Sławiński prowadzą ONŻ II stopnia, z kolei ks. Damian Drop ONŻ III stopnia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sanitarno-epidemiologicznymi w każdej z trzech oaz bierze udział 14 uczestników. – Program mamy standardowy. Rozpoczynamy Jutrznią, następnie mamy śniadanie, a po nim Szkołę Liturgii, Szkołę Śpiewu, czyli to, co jest obecne na wszystkich oazach. Centralne znaczenie ma Eucharystia. To co różni ONŻ II stopnia od innych to nabożeństwo celebracji słowa, gdzie pogłębiamy Pismo Święte oraz krąg biblijny, czyli spotkania w grupach i dzielenie się słowem Bożym – mówi ks. Łukasz Sławiński.

Cały artykuł o oazach w miejscowości Długie przeczytacie w papierowym wydaniu Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej 19 lipca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję