Reklama

Historia

Niebo przyszło z pomocą

Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do ojczyzny w 1999 r. wspomniał o bitwie, która toczyła się na przedpolach Warszawy w 1920 r.: „Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny – i dlatego zostało nazwane Cudem nad Wisłą”.

Niedziela Ogólnopolska 33/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Centralne Archiwum Wojskowe

Kard. Aleksander Kakowski i Józef Piłsudski w drodze na nabożeństwo dziękczynne w katedrze warszawskiej po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej

Kard.
Aleksander Kakowski
i Józef Piłsudski
w drodze na nabożeństwo dziękczynne
w katedrze warszawskiej po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej

To zwycięstwo zostało poprzedzone żarliwą narodową modlitwą. Jej owocem była mobilizacja duchowa – istny szturm do nieba. I niebo odpowiedziało.

Mobilizacja

„Cały naród polski stanął w jednym szeregu z żołnierzem na froncie (...). Wszyscy, chłop i robotnik, rzemieślnik i urzędnik, poeta i dziennikarz, młody i stary, wszyscy gromadnie i masowo garną się do batalionów zapasowych, jako ochotnicy, (...) cały Naród, zmienia się w wielki obóz wojenny (...). Precz z knutem bolszewickim i bolszewicką tyranią!”. Słowa jednej z odezw z czasów wojny z bolszewikami nie tylko zagrzewały do mobilizacji, ale też opisywały rzeczywistość lata 1920 r. Mimo ogromnych braków materialnych, których doświadczali nasi rodacy u progu niepodległości, wojna z bolszewikami stanowi najbardziej spektakularny przykład pospolitego ruszenia wspólnoty, która w odbudowie państwa podejmuje nadludzki wysiłek, by obronić wywalczoną świeżo wolność.

Szturm do nieba...

Reklama

Tymczasem na zapleczu frontu odbywała się mobilizacja, nie tylko materialna, ale także duchowa narodu. Na Jasną Górę przybywali pielgrzymi z różnych części kraju. Wielu z nich ślubowało: „Ojczyzny naszej bronić będziemy do ostatniej kropli krwi”. Episkopat zebrany w Częstochowie złożył 27 lipca w imieniu całego narodu hołd Matce Bożej i ponowił akt obrania Pani Jasnogórskiej na Królową Korony Polskiej: „Najświętsza Maryjo Panno, wyciągamy ku Tobie, Matko Miłości, błagalne ręce, byś w ciężkiej kraju naszego potrzebie przyszła nam z pomocą. Odrzuć wroga od granic Ojczyzny naszej, wróć krajowi naszemu upragniony pokój, ład i porządek, wypleń z serc naszych ziarno niezgody, oczyść dusze nasze z grzechów i wad, abyśmy bezpieczni od nieprzyjaciół naszych Pana Naszego Jezusa Chrystusa czcić i chwalić mogli (...). Najświętsza Maryjo Panno, oto my, biskupi polscy, składając Ci (...) w imieniu wszystkich wiernych synów Polski hołd i pokłon, obieramy Cię na nowo naszą Królową i Panią i pod Twoją przemożną uciekamy się obronę”. Jednocześnie biskupi dokonali Aktu Poświęcenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa całego narodu i zobowiązali się do szerzenia „nabożeństwa do Boskiego Serca”. Z wałów jasnogórskich rozległo się potężne wołanie: „W imię Maryi Częstochowskiej żołnierze w bój! Niech w domu zostaną tylko starcy, dzieci i niewiasty, reszta – na szaniec”. Od 7 sierpnia, kiedy sytuacja na froncie stawała się dramatyczna, trwała wielka nowenna pokutna. Tysiące ludzi leżało krzyżem na placu przed szczytem, by błagać Matkę Bożą Częstochowską o pomoc i ratunek.

Miejscem szczególnej mobilizacji modlitewnej była stolica, gdzie kard. Aleksander Kakowski zarządził nabożeństwa błagalne za wstawiennictwem bł. Andrzeja Boboli, patrona Polski, oraz bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy. W dniach 6-15 sierpnia, tj. od święta Przemienienia Pańskiego do święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w kilku warszawskich kościołach rano i wieczorem odprawiano nowenny z wystawieniem Najświętszego Sakramentu oraz odmawiano Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone z aktem poświęcenia. W niedzielę 8 sierpnia, po adoracji, ze wszystkich świątyń wyszły procesje w kierunku pl. Zamkowego. Tam wieczorem odbyło się nabożeństwo z udziałem ok. 100 tys. warszawiaków. Na placu klęczał m.in. nuncjusz apostolski abp Achille Ratti, późniejszy papież Pius XI – jedyny dyplomata, który nie wyjechał z zagrożonej Warszawy. Kardynał Kakowski na apel wodza naczelnego Józefa Piłsudskiego wezwał duchownych, aby zgłaszali się do wojska jako kapelani. Jednym z nich był ks. Ignacy Skorupka, który 2 tygodnie przed Bitwą Warszawską wołał: „Nie martwcie się! Bóg i Matka Boska Częstochowska, Królowa Korony Polskiej, nie opuści nas. Nastąpi zwycięstwo. Bliskim jest ten dzień! Nie minie dzień 15 sierpnia, dzień Matki Boskiej Zielnej, a wróg będzie pobity”. Poza tym kardynał zarządził, aby we wszystkich parafiach utworzyć komitety opieki nad rodzinami tych, którzy walczą na froncie. Apelował do warszawiaków o wstępowanie do batalionów ochotniczych, które organizowała Rada Obrony Miasta, a także do kapłanów, by nie opuszczali swoich parafian, gdyż „tylko najemnik, nie pasterz, opuszcza swoje owce w chwili niebezpieczeństwa”. Dowódca Armii Ochotniczej gen. Józef Haller tak wspominał swój pobyt w stolicy tuż przed Bitwą Warszawską: „Po przeczytaniu raportów wieczornych zasnąłem z gorącą modlitwą na ustach, z wiarą w pomoc Bożą i z wizją obrony Częstochowy z Jasnogórską Królową Polski, Matką Bożą, której wniebowzięcie się zbliżało w dniu 15 sierpnia”. Gdy 14 sierpnia trwały walki o Radzymin, generał rozpoczął dzień od porannej Mszy św. w kościele św. Zbawiciela, gdzie na jego prośbę podjęto nowennę o uproszenie zwycięstwa.

Zwycięski finał

Trzy tygodnie po zwycięskiej bitwie, gdy jeszcze trwała wojna, a bolszewicy w popłochu wycofywali się na wschód, Ojciec Święty Benedykt XV wysłał list do polskich biskupów, w którym napisał: „Nigdy (...) nie wątpiliśmy, że Bóg będzie przy waszym narodzie (...). Niech przeto lud polski, nieustające składając Bogu dzięki, (...) ślubuje i przyrzeka, że nadal (...) będzie bronić (...) wiary katolickiej, tak jak Ojczyźnie swej wolność wywalczył: nie ma obawy dla ludu chrześcijańskiego, gdyż jeśli Bóg z nami, któż przeciw nam?”. W maju 1921 r. na zjeździe kobiet odrodzonej Polski podjęto decyzję o złożeniu wotum dziękczynnego na Jasnej Górze za zwycięstwo nad Wisłą. Było nim berło z wygrawerowanym napisem: „Matko, Królowo Korony Polskiej! My, kobiety polskie, składamy Ci berło jako symbol władzy. Rządź nami! Niech trzy cnoty ewangeliczne: wiara, nadzieja i miłość prowadzą Twój naród do chwały”. Berło zwieńczone było trzema postaciami: kapłan z krzyżem (ks. Ignacy Skorupka) symbolizował wiarę; dziecko oparte o kotwicę miało być symbolem nadziei, a niewiasta w koronie (św. Jadwiga) – symbolem miłości. Jabłko natomiast, jako drugi symbol królewskiej władzy, ozdobiono napisem: „Królowo Korony Polskiej – Królestwa Twego strzeż”.

Dług do spłacenia

Zwycięstwo sprzed 100 lat – dokonane wielkim wysiłkiem wspólnoty – było przede wszystkim zwycięstwem Ducha, dlatego dzisiaj, kiedy szukamy siły, jego przesłanie każe przypomnieć wołanie Jana Pawła II, urodzonego w 1920 r.: „Niech zstąpi Duch Twój!”, byśmy mogli spłacić dług wobec tamtego pokolenia.

2020-08-12 08:35

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

101 lat temu Polska odniosła zwycięstwo w bitwie z Rosją bolszewicką

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Bitwa Warszawska

pl.wikipedia.org

Polskie pozycje pod Miłosną, sierpień 1920

Polskie pozycje pod Miłosną, sierpień 1920

15 sierpnia uznawany jest za rocznicę polskiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej. Ta ogromna batalia tocząca się na obszarze pomiędzy Dęblinem a granicą z Prusami Wschodnimi była sumą kilku starć, o których wyniku przesądziły determinacja polskiego dowództwa i żołnierzy oraz doskonale przygotowany plan działań.

Wojna polsko-bolszewicka rozpoczęła się krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Armia Czerwona stopniowo zajmowała obszary opuszczane przez siły niemieckie. Pod koniec grudnia 1918 r. po raz pierwszy starła się z oddziałami polskiej samoobrony w Wilnie. Celem działań bolszewików nie było jednak wyłącznie przywrócenie granic imperium rosyjskiego sprzed marca 1918 r., lecz przede wszystkim udzielenie pomocy komunistom, którzy w tym samym okresie próbowali rozpocząć rewolucję w Niemczech i w krajach powstałych z rozpadu Austro-Węgier. Moskwa dążyła więc do przeniesienia ognia rewolucji na zachód. Na jej drodze stała odrodzona Polska.

CZYTAJ DALEJ

Co dosłownie oznacza Ewangelia o kamieniu młyńskim u szyi?

2021-09-25 17:58

[ TEMATY ]

Ewangelia

s. Amata CSFN, Family News Service

Rozważanie ks. Pawła Rytla-Andrianika do Ewangelii na 26. Niedzielę zwykłą.

1. Jak rozumieć mocne słowa Jezusa

CZYTAJ DALEJ

Tomaszów Mazowiecki: Niezwykłość muzycznych form

2021-09-27 13:34

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Paulina Dębiec

Miesiąc wrzesień tradycyjnie skłania nas do licznych wspomnień bohaterskich walk II Wojny Światowej, do ponownego odkrycia znaczenia fundamentalnych słów "Bóg, Honor, Ojczyzna".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję