Reklama

Niedziela Przemyska

33. Franciszkańskie Spotkanie Młodych online

Hasłem tegorocznego spotkania była „Tożsamość”. Termin o wielu znaczeniach. Rdzeniem tożsamości chrześcijańskiej jest przynależność do Chrystusa, zapoczątkowana łaską chrztu i przeżywana przez całe życie dzięki wierze, zarówno w skali indywidualnej jak i zbiorowej.

Niedziela przemyska 33/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Franciszkańskie Spotkanie Młodych

pandemia

on‑line

Dominika Mirko, Aleksandra Bednarz - Biuro prasowe FSM

Zaplanowano transmisje live z zaproszonym gośćmi

Zaplanowano transmisje live z zaproszonym gośćmi

W tym roku Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej odbyło się w formie online, bez udziału stacjonarnego uczestników. Rozpoczęło się Mszą św. 29 lipca, a zakończyło w sobotę 1 sierpnia, Apelem Jasnogórskim.

Jak komentowała Marta Górka, rzeczniczka FSM, nie było mowy o zupełnym odwołaniu spotkania. – Wiedzieliśmy, że na lato w Kalwarii Pacławskiej czeka setki osób i decyzja o zupełnym odwołaniu spotkałaby się z wielkim zawodem.

Reklama

Do udziału w spotkaniu zarejestrowało się ponad 1000 uczestników z Polski i zagranicy. Organizatorzy zaplanowali na czas spotkania codzienne Eucharystie, nabożeństwa, transmisje live z zaproszonymi gośćmi oraz koncert zespołu franciszkańskiego Fioretti.

W formie online z uczestnikami rozmawiali Wojciech Modest Amaro, kucharz i zdobywca gwiazdki Michelin, małżonkowie Marcin i Monika Gomułkowie, prowadzący w internecie kanał „Początek wieczności”, opowiadali o relacjach w rodzinie i o Bogu, bp Edward Kawa ze Lwowa oraz abp Adam Szal, który w pierwszym dniu spotkania zauważył: – Dzisiejszy świat w pewien sposób jest rzucony na kolana przed pandemią. Tak wiele rzeczy się zmieniło, ale trzeba powstać poprzez moc Boga, który w nas jest, poprzez moc Ducha Św., abyśmy rzeczywiście byli wielkim narodem, narodem uczniów Chrystusa, żebyśmy otrzymali Ducha, który daje nam życie (…).

Podobaj się Bogu

Zaproszony gość, Wojciech Modest Amaro zostawił dla widzów przesłanie: – Podobaj się Bogu. Zacznij zabiegać o to, żeby się Jemu podobać. Nie przejmuj się tym, czy inni będą klepać cię po plecach. Główny focus w naszym życiu powinien iść w stronę Boga, bo On widzi w ukryciu. Staraj się małymi krokami, w zwykłej codzienności, poprzez swoją gorliwość do modlitwy, do Eucharystii, do bycia z drugim człowiekiem – taka jak ona dzisiaj jest. I zobaczysz jak On cię prowadzi, bo jesteś w centrum Jego uwagi. Bóg odpowie w swoim czasie, o ile ty zgodzisz się na to, że ta droga jest zgodna z Jego wolą.

Zaczynamy dzień od znaku krzyża

Reklama

O swojej tożsamości chrześcijańskiej opowiadali Monika i Marcin Gomułkowie. – Nie zawsze tak było, ale obecnie każdy dzień zaczynamy od znaku krzyża. Wypowiadając te słowa: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” niejako odwołujemy się do tożsamości, która jest w nas, o którą chcemy też prosić, żeby Pan Jezus dzięki Duchowi Św. odnawiał w nas synostwo Boże – powiedział Marcin. Zauważył, że musieli dojrzeć i cały czas dojrzewają do tożsamości, którą mają wyrytą w swoich sercach i o której opowiadają na spotkaniach, czy na swoim kanale internetowym. Zwrócił uwagę, że świadectwo ich miłości małżeńskiej jest jednocześnie pokazywaniem wzajemnej miłości i miłości własnym dzieciom. Monika podkreśla, że oboje podzielają te same wartości i fundamentem ich rodziny jest Pan Jezus. – Budujemy na Panu Jezusie, budujemy na Skale.

Stanąć w prawdzie

O. Edwarda Kawa, biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej, wiele uwagi poświęcił tematowi odrodzenia tożsamości każdego z nas. – Może przez pandemię Bóg chce zaprosić nas do głębszego przeżywania spotkania z Nim, do odrodzenia się naszej tożsamości. Na czym ma to polegać? Pierwszy krok, który jest dla nas ważny, dla mnie też, to jest, aby stanąć w prawdzie. Jak mówi słowo: – Stańcie w prawdzie i prawda was wyzwoli. To może być trudne, bo ławo jest mówić o rzeczach pięknych, ale trudniej o prawdzie, grzechach.

Sobotni wieczór był czasem ostatniego nabożeństwa, które przygotował o. Sylwester Kurzyna wraz z animatorami. Myślą przewodnią było podkreślenie, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże. – Obraz jest darem dla nas, a podobieństwo jest zadaniem, które jest możliwe dzięki Jezusowi, który też stał się człowiekiem. Dzięki temu możemy odkrywać Bożą tożsamość w nas, jaką dostajemy podczas chrztu. Niemniej jednak tożsamość możemy zatracić, zgubić, dlatego Jezus do nas przychodzi, by na nowo ją odkrywać. Im bardziej jesteśmy podobni do Niego, tym bardziej jesteśmy sobą.

Na zakończenie Franciszkańskiego Spotkania Młodych wystąpił zespół Fioretti, który dziękował za Bożą tożsamość i zaprezentował wszystkim najpiękniejsze utwory ze swojego dorobku artystycznego.

2020-08-12 08:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podczas pandemii uczmy się od prześladowanych

2020-09-18 19:26

[ TEMATY ]

nauka

prześladowania

pandemia

Vatican News

Podczas pandemii kapłani i biskupi znaleźli się w podobnej sytuacji, co pasterze Kościoła podczas prześladowań, kiedy tracą możliwość bezpośredniego posługiwania swej owczarni i wszystko muszą zawierzyć Bogu. Wskazuje na to abp Giampaolo Crepaldi, wspominając kard. François-Xaviera Nguyêna Van Thuána, który zanim został powołany do Watykanu, 13 lat spędził w więzieniu i doświadczył okrutnych tortur ze strony komunistycznego reżimu w Wietnamie.

Kiedy przez ostatnie 4 lata swego życia pełnił funkcję przewodniczącego Papieskiej Rady Iustitia et Pax, wszystkich urzekał swoją serdecznością, pokojem ducha i głęboką wiarą. Nie był w nim żalu czy nienawiści – wspomina abp Crepaldi, który był jego bliskim współpracownikiem jako sekretarz watykańskiej dykasterii. Podkreśla, że kard. Van Thuán chętnie dzielił się swymi wspomnieniami z czasów komunistycznych prześladowań. Niektóre z nich nabierają szczególnego znaczenia, kiedy Kościół doświadcza ograniczeń związanych z pandemią – mówi abp Crepaldi.

„Opowiadał mi, że pewnej nocy, kiedy był w więzieniu usłyszał taki głos: «Dlaczego się tak bardzo trwożysz? Musisz rozróżnić Boże dzieła od samego Boga. Wszystko to, co chciałbyś teraz robić - wizyty duszpasterskie, formacja seminarzystów, świeckich, misje - to dzieła Boże, ale nie Bóg. Jeśli Bóg pozwolił, byś został od nich oddalony i byś je złożył w Jego ręce, to zrób to natychmiast, zawierz je Jemu i miej ufność. Bóg to zrobi lepiej niż ty, zleci to innym, którzy są lepsi od ciebie. Ty wybrałeś Boga, a nie Jego dzieła». W ten oto sposób podczas wielkiej trwogi, w więzieniu, kiedy był pozbawiony wszystkiego, został obdarzony łaską chrześcijańskiej nadziei. Bóg objawił się mu jako Ten, który jest wszystkim, jako Ten, który sam jeden wystarczy - powiedział Radiu Watykańskiemu abp Crepaldi. - I muszę przyznać, że podczas tegorocznego Wielkiego Tygodnia, w warunkach całkowitego lockdownu, zrozumiałem dzięki temu świadectwu kard. Van Thuána, że również i my biskupi, kapłani musimy postawić Boga na pierwszym miejscu i że to nam musi wystarczyć.“

Wspominając kard. Van Thuána z okazji przypadającej w tym miesiącu 18. rocznicy jego śmierci, abp Crepaldi zwraca też uwagę na jego prostą i głęboką wiarę. Odznaczała się ona naturalną wrażliwością na to, co nadprzyrodzone. Przejawem tego, był między innymi fakt, że na swym biurku trzymał obrazek demonów. Miał mu przypominać, by każdego dnia rano chronił przed nimi swych pracowników. Rozkazywał im, by zostawili ich w spokoju, bo mają pracować dla Królestwa Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Nauczmy się tracić czas przy Bogu

2020-09-20 19:21

Marzena Cyfert

Klucz do świątyni został złożony w uroczystym obrzędzie na ręce pasterza Kościoła wrocławskiego

Klucz do świątyni został złożony w uroczystym obrzędzie na ręce pasterza Kościoła wrocławskiego

Jesteście w swoim domu, to jest wasz dom. Kościół jest naszym domem, w którym oczekuje nas Bóg, domem, w którym spotykamy się z Bogiem ale też z naszymi braćmi i siostrami – mówił abp Józef Kupny podczas poświęcenia kościoła w Skarbimierzu-Osiedlu.

20 września pod przewodnictwem metropolity wrocławskiego miała miejsce uroczysta Msza św. w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Skarbimierzu- Osiedlu. Poświęcenie kościoła było zwieńczeniem kilkudziesięcioletniej pracy proboszcza ks. Stanisława Grzechynki, parafian i wszystkich darczyńców. W uroczystości wzięli udział: władze samorządowe, księża z okolicznych parafii, liczne poczty sztandarowe, Wojownicy Maryi oraz przybyli parafianie   i goście.

Poświęcenie świątyni

Zebranych podczas uroczystości poświęcenia przywitał gospodarz miejsca ks. Stanisław Grzechynka. Następnie na ręce abp. Józefa Kupnego w uroczystym obrzędzie zostały złożone klucze do świątyni. Po pozdrowieniu ludu ksiądz arcybiskup poświęcił wodę i skropił nią ściany świątyni, ołtarz, a także obecnych wiernych. Następnie odmówił modlitwę, po której wszyscy obecni odśpiewali hymn „Chwała na wysokości Bogu” i nastąpiło zakończenie obrzędów wstępnych kolektą.

Druga część Mszy św. przebiegała według stałego porządku: czytania biblijne, psalm, Ewangelia, homilia, wyznanie wiary. Po wyznaniu wiary zamiast modlitwy powszechnej zebrani odśpiewali Litanię do Wszystkich Świętych. Stanowiła ona wprowadzenie do obrzędów poświęcenia. Po odmówieniu modlitwy poświęcenia metropolita wrocławski namaścił krzyżmem świętym ołtarz a wybrani kapłani – ściany kościoła w dwunastu wyznaczonych miejscach, tzw. zacheuszkach. Po namaszczeniu odbyły się dwa kolejne obrzędy: obrzęd okadzenia ołtarza, świątyni i wiernych oraz obrzęd iluminacji, polegający na zapaleniu wszystkich świateł w kościele, poczynając od świec ołtarzowych. Po obrzędach okadzenia i oświetlenia miała miejsce liturgia eucharystyczna, którą rozpoczęła procesja z darami.

Czy Ty prawdziwie znasz Jezusa?

W homilii metropolita wrocławski nawiązał do historii miejsca. – Pozwólcie, że rozpocznę od bardzo osobistego wątku. Jesteśmy w miejscu, do którego nie można było kiedyś przychodzić. W połowie lat 70. kiedy odbywałem służbę wojskową w Brzegu, nie mieliśmy wstępu na te tereny. To był teren pilnie strzeżony. Nigdy bym nie pomyślał wtedy, że tutaj powstanie taka piękna świątynia, że zamieszkają tutaj ludzie, że wojska radzieckie zostaną wyprowadzone z Polski. Dzisiaj stoi tu piękny kościół, który wznieśliście na chwałę Bożą. Od 2000 r., kiedy w murach budowanej świątyni została odprawiona pierwsza Msza św. – zresztą przez obecnego tutaj kapłana, księdza kanonika i księdza proboszcza – mija 20 lat. I nadszedł czas, aby uroczystym aktem liturgicznym poświęcić tę świątynię.

Ksiądz arcybiskup złożył z tej okazji podziękowania księdzu proboszczowi, budowniczemu tej świątyni, i wszystkim, którzy go w tym dziele w różny sposób wspomagali – projektowali, wykonywali prace.

– Dziękuję Wam za dary materialne i duchowe. Za całe dobro, które zaowocowało wzniesieniem Bożego domu, w którym wspólnotowo możecie przeżywać świętą Liturgię. Ten właśnie wspólnotowy charakter Liturgii odróżnia chrześcijan od świata pogańskiego, w którym świątynie przeznaczone były dla bóstw a nie dla ogółu wiernych.

Metropolita podkreślił, że nasze kościoły są domem Boga, ale równocześnie są naszym domem i zwrócił uwagę, że w nich dokonuje się spotkanie z Bogiem Żywym.

– To właśnie w kościele, na ołtarzu, znajduje się Chleb, Ciało Chrystusa, które spożywamy i które daje nam życie wieczne. Czas pandemii ograniczył nasze wspólne celebrowanie Eucharystii. Kiedy w katedrze celebrowałem Triduum Paschalne, nie było nikogo, były tylko mury, bardzo to przeżywałem – podzielił się swoim doświadczeniem ksiądz arcybiskup.

Następnie zwrócił uwagę, że u niektórych ludzi pojawiło się przekonanie, że telewizyjne, radiowe i internetowe transmisje Mszy św. mogą zastąpić naszą fizyczną obecność w kościele, a komunia duchowa może zastąpić sakramentalną. – Tak nie jest. Komunia duchowa nigdy nie zastąpi komunii sakramentalnej, która jest spotkaniem z samym Bogiem. Nigdy nie zastąpi też tego żywego kontaktu ze słowem Bożym – mówił metropolita.

Nawiązując do odczytywanej tego dnia Ewangelii, zauważył, że pytanie kim jest Jezus stawiane jest i dzisiaj. Podkreślił, że błędem jest bezkrytyczne odwoływanie się do opinii innych. O Jezusie krążyły różne opinie – jedni uważali go za Eliasza, inni za Jana Chrzciciela. Ale jedynie Piotr nie opierał się na opiniach, lecz poznał Jezusa sercem.

– Na rekolekcjach i dniach skupienia często pada to pytanie: Kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus? Wobec tego pytania nie można przejść obojętnie, nie można odkładać naszej odpowiedzi w nieskończoność. A na pewno błędem jest bezkrytyczne odwoływanie się do opinii innych. Gdyby św. Piotr odwoływał się do tego, co inni mówili na temat Jezusa, nie usłyszałby słów: Błogosławiony jesteś Szymonie. Ludzie, którzy jedynie pobieżnie przyglądali się czynom Mistrza z Nazaretu – patrzyli na Niego mało uważnie, słyszeli jedynie fragmenty Jego nauk – nie byli w stanie wyjść poza utarte schematy w myśleniu o Nim. Widzieli w Nim na ogół proroka, bo o działalności proroków coś słyszeli, znali ich naukę i dlatego próbowali także wtłoczyć osobę Jezusa Chrystusa w dobrze znane sobie kategorie myślowe.

Ksiądz arcybiskup zauważył, że łatwiej jest powielać poglądy innych, niż zadać sobie trud wyrobienia własnej opinii.

– Odpowiedź Piotra była możliwa tylko dzięki temu, że otworzył się na pewną nowość w swoim życiu. Nie zatrzymał się na tym, co ludzie mówili, nie powtarzał ich opinii. Nawiązał głęboką relację z Jezusem i dlatego mógł powiedzieć: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego. Odpowiedział sercem. Prawdziwe poznanie opiera się na więzi.

Hieracha przywołał następnie słowa Papieża Franciszka: Mówię człowiekowi, żeby nie chciał znać Boga tylko ze słyszenia. Ujrzy Boga Żywego, jeśli będzie patrzył własnymi oczyma i szukał we własnym sercu.

Zauważył następnie, że Bóg jest obecny w świecie, bo codziennie o Nim słyszymy. Rodzi się jednak pytanie, czy poznaliśmy Go prawdziwie, czy prawdziwie poznaliśmy Kościół i chrześcijaństwo, czy tylko ze słyszenia. – Droga Siostro, Drogi Bracie, czy Ty prawdziwie znasz Chrystusa? – pytał ksiądz arcybiskup i dodał: – To pytanie dotyczy nie tylko tych, którzy o Jezusie piszą i o Nim się wypowiadają, ale tych, którzy chcą dawać o Nim świadectwo. Nie da się świadczyć o Jezusie, znając Go tylko z książek, czy z opinii wygłaszanych przez innych, bez nawiązania osobistej relacji. A żeby nawiązać taką głęboką relację, potrzeba czasu. By kogoś dogłębnie poznać, trzeba spędzić wiele czasu na rozmowie z nim.

Ksiądz arcybiskup wskazał następnie na problem współczesnych ludzi, którzy żyją w nieustannym biegu. Stąd obecne relacje są bardzo powierzchowne, często tylko wirtualne. A tak naprawdę ludzie pragną głębokiej relacji i prawdziwej miłości.

– Jeśli chcesz poznać Boga, jeśli chcesz nawiązać z nim relację, jeśli chcesz o Nim nauczać, mówić, dawać świadectwo, wypowiadać opinie, musisz mieć czas na modlitwę, musisz mieć czas dla Chrystusa, dla Eucharystii. Musisz mieć czas na przebywanie z Bogiem. Powiem prowokacyjnie: Musisz nauczyć się tracić czas przy Bogu – nauczał arcybiskup.

– Świątynia, która zostaje dzisiaj uroczyście poświęcona, jest miejscem szczególnym, bo tutaj spotykamy się z naszym Bogiem. Tu doświadczamy Bożej miłości, tu doświadczamy w pełni Jego obecności, tu nawiązujemy z Nim relację. Ta świątynia tworzy przestrzeń i zapewnia warunki do spotkania z Nim i dlatego jest tak ważna. Proszę was niech ta Eucharystia będzie dla każdego chwilą osobistego spotkania z Jezusem. Nie tylko po to, żeby usłyszeć Jego pytanie: Kim dla ciebie jestem? Ale przede wszystkim, by wypowiedzieć z przekonaniem: Jesteś moim Panem, jesteś Mesjaszem, jesteś moją Miłością.

Na zakończenie Eucharystii słowo podziękowania dla wszystkich złożył proboszcz ks. Stanisław Grzechynka. Oprawę muzyczną Eucharystii zapewnili chór Cantate Domino i orkiestra dęta z Domaniowa. Muzycy zaprosili zebranych na koncert, który po Eucharystii odbył się na placu przykościelnym.

Z kart historii

Parafia została erygowana w 1998 r. przez kard. Henryka Gulbinowicza. Budowa kościoła na terenach zajętych do 1993 r. przez Armię Czerwoną nie była łatwa. Stare drzewa, miejsca z nieczystościami pozostawionymi przez radzieckich żołnierzy to pole do wytężonej pracy. Najpierw powstała tutaj skromna kaplica, z której korzystało ok. 60 osób. Z biegiem lat powstała świątynia, swoim stylem przypominająca świątynie podhalańskie. Jest ona osobistym projektem ks. Stanisława Grzechynki.

CZYTAJ DALEJ

ONZ świętuje swe 75-lecie

2020-09-21 20:57

wpolityce.pl

Pod hasłem „Przyszłość, jakiej chcemy, Organizacja Narodów Zjednoczonych, której potrzebujemy” obchodzą Narody Zjednoczone swoje 75-lecie. Jubileuszowa sesja ma uwypuklić m.in. rolę młodzieży i zapewnić, że ONZ pozostanie istotna dla przyszłych pokoleń.

Wystąpienia światowych przywódców w debacie generalnej na 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych rozpoczną się we wtorek. Poniedziałek poświęcony jest głównie wirtualnemu spotkaniu, koncentrującemu się na wejściu ONZ w czwarte 25-lecie. Pośród mówców był prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że "tak jak 75 lat temu Polska walczyła o świat bez dominacji jednych państw nad drugimi, tak samo przez ostatnie 75 lat dąży do tego samego, aktywnie uczestnicząc w pracach Organizacji Narodów Zjednoczonych".

Otwierając jubileuszowe uroczystości przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego (ZO) Volkan Bozkir z Turcji deklarował zaangażowanie organizacji na rzecz multilateralizmu, w myśl pryncypiów Karty Narodów Zjednoczonych, zobowiązujących kraje świata do współpracy.

„Bez waszego stałego zaangażowania w multilateralizm nie byłoby nas dzisiaj tutaj” – oświadczył Bozkir, przemawiając w ogromnej sali do ograniczonej liczby delegatów w maseczkach, siedzących w dużej odległości od siebie.

„Multilateralizm nie jest opcją, ale koniecznością, ponieważ działamy lepiej i bardziej ekologicznie, aby stworzyć odporniejszy i sprawiedliwszy świat” - dodał.

Przewodniczący ZO nawoływał do wspólnych wysiłków i stałego zaangażowania państw członkowskich we współpracę w celu wzmocnienia koordynacji i globalnego zarządzania w imię obecnych i przyszłych pokoleń.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ze swej strony ocenił, że uniknięcie III wojny światowej było „wielkim osiągnięciem, z którego państwa członkowskie mogą być dumne". "Wszyscy muszą podjąć wysiłki, aby je zachować" - dodał.

„Nikt nie chce rządu światowego, ale musimy współpracować, aby poprawić zarządzanie światem. We wspólnym świecie potrzebujemy multilateralizmu, połączonego w sieć, w której rodzina ONZ, międzynarodowe instytucje finansowe, organizacje regionalne, bloki handlowe i inne podmioty współpracują ze sobą ściślej i skuteczniej” – postulował Guterres.

W jego opinii, niezbędny jest też integracyjny multilateralizm, oparty na społeczeństwie obywatelskim, miastach, przedsiębiorstwach, władzach lokalnych i coraz bardziej na młodych ludziach.

Zgromadzeni delegaci jednomyślnie przyjęli rezolucję, upamiętniającą 75. rocznicę Narodów Zjednoczonych, „zrodzonych z okropności II wojny światowej” w 1945 roku.

ONZ stwierdza na swej stronie internetowej, że "obchodzi 75. rocznicę powstania w czasie wielkich wstrząsów na świecie, połączonych z bezprecedensowym globalnym kryzysem zdrowotnym o poważnych skutkach gospodarczych i społecznych. (…) Czy wyjdziemy silniejsi i lepiej przygotowani do współpracy? A może nieufność i izolacja będą dalej rosnąć?”

Wyzwania jawią się na wielu frontach. Według Narodów Zjednoczonych pandemia koronawirusa podkreśliła potrzebę międzynarodowej współpracy w celu opracowania, wyprodukowania i dystrybucji szczepionki, aby skorzystały z tego wszystkie kraje, bogate i biedne.

Jak podkreśla „New York Times” kolejnym wyzwaniem dla organizacji są zmiany klimatyczne, powodujące destrukcję środowiska naturalnego, wynikającą z niezdolność ludzkości do spowolnienia ocieplania planety; inne dalekosiężne kwestie obejmują wzrost ubóstwa, korupcję w rządach, przemoc społeczną i bezrobocie; skalę problemów pogłębia nowa zimna wojna między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.

Przytaczając wyniki badań opinii społecznej, ONZ akcentuje, że zdaniem sześciu na 10 respondentów organizacja uczyniła świat lepszym. 74 proc. twierdzi, że jest niezbędna, aby skutecznie stawić czoła globalnym wyzwaniom. Ponad połowa uczestników ankiety wciąż jednak niewiele wie o ONZ i uważa ją za „oddaloną” od ich życia.

W poniedziałkowym programie zaplanowano też wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa, ale z niewyjaśnionych dotąd przyczyn do tego nie doszło. USA reprezentowała p.o. zastępczyni stałego przedstawiciela przy ONZ ambasador Cheritha Normana Chalet.

„Dla administracji Trumpa ta rocznica jest ważnym momentem, upamiętniającym liczne sukcesy Organizacji Narodów Zjednoczonych, ale trzeba to uczynić z niezmąconym wzrokiem i odnowioną determinacją, aby zobaczyć, jak to ważne ciało spełnia swoje zamierzone cele” - powiedziała.

Jak dodała, 75. rocznica jest właściwą porą, aby zadawać pytania o mocne i słabe strony instytucji, badać i uczyć się na niepowodzeniach, a także świętować jej osiągnięcia.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję