Reklama

Głos z Torunia

W dziełach swoich rąk

Czy tworząc coś, pragniemy, aby praca była z pożytkiem? W czasie pandemii także na miarę swoich możliwości możemy zrobić coś dla drugich.

2020-11-10 10:08

Niedziela toruńska 46/2020, str. V

[ TEMATY ]

wspólnota

pandemia

Archiwum autorki

Niech nasza praca, choćby na pozór nieważna, będzie pożytkiem dla innych

Niech nasza praca, choćby na pozór nieważna, będzie pożytkiem dla innych

Święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Sosnowca w 1999 r. powiedział: – Gdy człowiek potrafi dostrzec w dziełach swoich rąk znak Bożego błogosławieństwa, wówczas nie zwątpi, iż ten sam Bóg jest blisko i wciąż opiekuje się ludzką wędrówką, zwłaszcza wtedy, gdy jest to wędrówka po wielkiej pustyni codziennych problemów i trosk.

Reklama

Jakże aktualne stają się dziś jego słowa. Od przeszło pół roku jesteśmy zaskoczeni sytuacją na skutek pandemii i nie wiemy, co jeszcze ona przyniesie. Pamiętajmy jednak zawsze o ludziach wielu służb, którzy są potwornie zmęczeni i na dodatek żyją w ciągłym lęku przed zarażeniem. Przebywamy w naszych domach, nagle mamy jakby więcej czasu. Co z nim robimy? Wielu z nas zdążyło się już wyspać na zapas, odpocząć i zastanowić, w jaką pracę zaangażować ręce. Tu przypomina mi się kard. Stefan Wyszyński, który w latach swojego uwięzienia z ograniczeniem do przedmiotów codziennego użytkowania – potrafił narzucić sobie stały rytm dnia. Był to dla niego czas tworzenia i znak Bożego błogosławieństwa. Pomimo oddalenia od ludzi był blisko z Kościołem polskim w twórczych planach i w wierze, pełen pasterskiej troski w Bogu.

Podam inny przykład, ze swojego podwórka. Mój znajomy informatyk wymyślił utworzenie linku na swojej stronie internetowej, aby w nim można było znaleźć dowolną ulicę miasta, w którym mieszka. Po kliknięciu na jej nazwę ukazuje się mapka sytuacyjna ulicy oraz zdjęcie i biogram osoby, jeśli ulica jest z nazwiskiem. Tę pracę planuje nieodpłatnie przekazać miastu. Po co to zrobił dla przeszło pięciuset ulic? Po prostu – chciał zrobić coś użytecznego dla zagubionego turysty, dla uczniów, aby wiedzieli, dlaczego mamy taką ulicę, kim był człowiek, którego nazwę ona nosi. I tu pytanie: Czy tworząc coś, pragniemy, aby ta praca była z pożytkiem i nadzieją na znak Bożego błogosławieństwa, choćby to była praca drobna i na pozór nieważna?

Nie każdy jest informatykiem, który może pracować zdalnie, jednak każdy – także dziś, w czasie pandemii – jeśli ma takie natchnienie i jest przepojony pragnieniem dobra na miarę swoich możliwości i potrzeb może zrobić coś dla siebie, rodziny czy też większej społeczności.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żywe słowo z Brazylii

2020-11-25 11:08

Niedziela wrocławska 48/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wspólnota

Wrocław

Brazylia

Archiwum wspólnoty

Wspólnotę tworzy pięć radosnych Brazylijek: Bianca, Renata, Maria, Eliane i Ana

Wspólnotę tworzy pięć radosnych Brazylijek: Bianca, Renata, Maria, Eliane i Ana

Przyjechały do Wrocławia rok temu. Są młode, radosne, pełne energii, kochają Jezusa i ludzi. Mowa o katolickiej wspólnocie Palavra Viva, zamieszkującej w parafii św. Bonifacego.

Wspólnotę wrocławską tworzy pięć Brazylijek: Eliane, Renata, Bianca, Maria i Ana. Jest to pierwsza w Polsce wspólnota, a jej działalność zainicjował abp Józef Kupny, metropolita wrocławski.

CZYTAJ DALEJ

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard. Ruiniego w obronie Papieża

2020-11-20 15:18

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Il Foglio

„Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”. Kardynał Ruini nie ma wątpliwości, że poddawanie w wątpliwość świętość papieża nie ma żadnego uzasadnienia, a był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II.

Od 1991 do 2008 r. sprawował funkcje wikariusza papieskiego dla diecezji rzymskiej, przez wiele lat przewodniczył Episkopatowi Włoch, przez niemal 30 lat uważany był za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła we Włoszech. Mimo, że skończył 89 lat pozostał niezwykle przenikliwym obserwatorem życia kościelnego i politycznego we Włoszech i na świecie. W najnowszym numerze „Il Foglio”, opiniotwórczej, włoskiej gazety, ukazał się wywiad z purpuratem, który ma być odpowiedzią kard. Ruiniego na ataki skierowane przeciwko Janowi Pawłowi II.

Na początku wywiadu Matteo Matzuzzi, watykanista „Il Foglio”, prosił kardynała o skomentowanie artykułu w „New York Times”, w którym utrzymuje się opinię, że Jan Paweł II został świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz).

Wyjawił również, że po pogrzebie kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako kardynałowi wikariuszowi (procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne papieży odbywają się w diecezji rzymskiej, której papieże są biskupami – przyp. W.R.)”. – wspom kard. Ruini i doda: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”.

Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra.

Dziennikarz poprosił purpurata, by odpowiedział tym wszystkim, którzy kwestionują „świętość” Jana Pawła II. „Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku - natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”.

Drugim „elementem” świętości papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”. Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą – przep. W.R.).

W podsumowaniu wypowiedzi o świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

Druga część wywiadu poświęcona jest spekulacjom wokół opublikowanego ostatnio Raportu dotyczącego McCarricka. Dziennikarz zapytał kardynała, czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (...) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów.

Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego.

Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe - nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

W wywiadzie poruszono również sprawę roli kard. Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza Jana Pawła II, któremu wiele osób zarzuca, że miał zbyt duży wpływ na decyzje papieża, począwszy od decyzji o mianowaniu McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Purpurat podkreślił, że „don Stanislao”, bo tak go wszyscy nazywali w Watykanie, który „jest prawdziwym kapłanem, całkowicie oddanym swojej posłudze”, „był całkowicie wierny Janowi Pawłowi II”, dlatego „papież bardzo mu ufał, uważając go nie bez powodu za cenną i zawsze lojalną pomoc”.

Kardynał Ruini przytoczył epizod, który miał miejsce w styczniu 2005 r., w którym papież stanowczo sprzeciwił się „don Stanislao”. „Wpływ ks. Stanisława, nawet w ostatnim okresie pontyfikatu Jana Pawła II, nie był w stanie odwrócić ról - tym, który decydował, był papież, a i sam „don Stanislao” nigdy nie chciał, żeby było inaczej”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym.

Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla biskupów - dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”.

W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie kard. Camillo Ruini.

CZYTAJ DALEJ

#2 - Adwentowy Budzik

2020-11-29 22:13

ks. Łukasz Romańczuk

Codziennie o 6 rano na naszym kanale YouTube będą umieszczane filmiki, które będą duchowym przygotowaniem.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję