Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Dostąpili pocieszenia

Tradycja pielgrzymowania chorych do Matki Bożej Pocieszenia, której wizerunek znajduje się w kościele pw. św. Stanisława BM w Czeladzi, ma kilkudziesięcioletnią historię. W tym roku chorzy, cierpiący i niedomagający przybyli do świątyni 11 września, by wypraszać potrzebne łaski.

Niedziela sosnowiecka 38/2024, str. I

[ TEMATY ]

Czeladź

Piotr Lorenc/Niedziela

Bp Artur Ważny udziela sakramentu namaszczenia chorych

Bp Artur Ważny udziela sakramentu namaszczenia chorych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymka miała status Diecezjalnego Dnia Chorego. Najważniejszym punktem spotkania była Eucharystia, której przewodniczył bp Artur Ważny. Wspólnie z nim modlili się kapelani zagłębiowskich szpitali i kapłani z różnych części diecezji. Mszę św. poprzedziła konferencja Czesława Ryszki pt. „Po ratunek do św. Andrzeja Boboli”. W czasie liturgii udzielono sakramentu namaszczenia chorych. Uczestnicy pielgrzymki mogli skorzystać z punktów gastronomicznych i informacyjnych przygotowanych przez organizacje kościelne i sosnowiecką Caritas, a także zaopatrzyć się w publikacje o tematyce religijnej.

U Pani Czeladzkiej

– Papież Franciszek mówi, że pasterz powinien iść przed ludem i za ludem. Witamy pasterza Kościoła sosnowieckiego na czele pielgrzymki nadziei – bo jest to nadzieja, którą składamy w Bogu za wstawiennictwem naszej Matki Bożej Pocieszenia, Pani Czeladzkiej, która tak wiele uprosiła znaków i cudów – powiedział ks. Jarosław Wolski, proboszcz parafii św. Stanisława i organizator wydarzenia. Ks. Wolski przywitał wielu znakomitych gości biorących udział w pielgrzymce i – co warte odnotowania – 103-letnią panią Annę Zarębską, która uczestniczy w pielgrzymkach co rok.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jezus przeżywa to, co ty

W homilii bp Artur Ważny przypomniał, ze jesteśmy dziedzicami i uczestnikami liturgii, która uobecnia to, co działo się w życiu Jezusa: – Chrześcijaństwo to wiara w żywego Boga, który umarł, ale i zmartwychwstał. I ten zmartwychwstały Jezus patrzy na ciebie. I widzi doskonale to, co przeżywasz. Czasem się zarzuca, że Chrystus żył krótko i nie do końca był uczestnikiem wszystkich ludzkich doświadczeń, bo nie zestarzał się, bo nie miał choroby onkologicznej, nie był niepełnosprawny, nie dożył sędziwego wieku. Ale właśnie nasza wiara i uczestnictwo w Eucharystii sprawiają, że kiedy Go przyjmujemy w hostii najświętszej, to On się wciela w naszą codzienną kondycję. Chrystus jest tym, który przeżywa to, co ty przeżywasz. I nie możemy Mu powiedzieć, że nie zna się na ludzkim życiu. Jesteśmy tutaj zgromadzeni, bo w Nim szukamy nadziei i wsparcia – powiedział duszpasterz.

Wspólny patron

Prelekcję o św. Andrzeju Boboli wygłosił Czesław Ryszka – dziennikarz, publicysta i pisarz katolicki. – To szczególny męczennik, ponieważ jego wiara w Chrystusa zasiewa jedność i pokój. Dzisiaj, mimo podziałów, trzeba wierzyć, że one się kiedyś zakończą. Ten, który przez lata jednoczył katolików i prawosławnych przy swojej trumnie, bratał podczas walki o wolność i niepodległość w czasie wojny polsko-bolszewickiej, towarzyszył tym, którzy na gruzach stolicy w 1944 r. toczyli nierówną walkę z okupantem, dziś może stać się wspólnym patronem dla wszystkich, którzy odrzucą wszelką wrogość oraz przeróżne animozje, którzy pragną powszechnego dobra dla Rzeczypospolitej – podkreślił prelegent.

2024-09-17 14:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

U Biskupa Męczennika

Niedziela sosnowiecka 7/2025, str. III

[ TEMATY ]

Czeladź

Wikipedia/XEvansGambitx

Neoromańska bryła kościoła góruje nad Czeladzią

Neoromańska bryła kościoła góruje nad Czeladzią

Kontynuując naszą pielgrzymkę po świątyniach jubileuszowych diecezji sosnowieckiej dziś odwiedzamy parafię św. Stanisława BM w Czeladzi.

Nie sposób przejeżdżając przez miasto nie zwrócić uwagi na ogromną, neoromańską bryłę tego kościoła, górującą nad Czeladzią. Świątynia liczy sobie 112 lat, a jej projekt to dzieło warszawskiego architekta Hugona Kubery. Sama parafia jest znacznie starsza – pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1260 r., a Czeladź uznawana jest przez historyków jako najstarsze z miast Zagłębia.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Krótka historia Seminarium Duchownego Kościoła częstochowskiego

2026-10-07 13:41

[ TEMATY ]

Częstochowa

seminarium duchowne

album „WSD Archidiecezji Częstochowskiej 1926 – 1991 – 2001”

Seminarium na tle Wawelu

Seminarium na tle Wawelu

„Tegoż dnia grupki młodzieńców pełnych życia i marzeń o przyszłej błogosławionej dla Chrystusa pracy pukały do furty gościnnego klasztoru. Nie znali się dotąd wzajemnie, bo każdy prawie z innych przybywał stron, ale poznali się i pokochali jak bracia od pierwszej chwili – bo jeden złączył ich cel” – wspominał 100 lat temu kleryk Jan Placek.

2 października 1926 r. w budynku Klasztoru Ojców Bernardynów w Krakowie zostało otwarte Częstochowskie Seminarium Duchowne. Nad całością przygotowań do tego wydarzenia czuwał mianowany przez bp. Teodora Kubinę rektor – 42-letni ks. dr Karol Makowski, dotychczasowy prefekt szkolny i pracownik Sądu Biskupiego w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję