Reklama

Wiadomości

Poszukiwanie sensu kluczem męskości

Mężczyznom, którzy wiedzą, po co i dla kogo żyją, dużo łatwiej jest przeżyć bardzo skrajne sytuacje życiowe – mówi Andrzej Lewek ze wspólnoty Mężczyzn św. Józefa.

Niedziela Ogólnopolska 11/2026, str. 11-13

[ TEMATY ]

mężczyźni

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Krasowski: Mężczyźni nie wytrzymują dzisiaj ciśnienia, jakie wywiera się na nich w pracy, w rodzinie, w środowisku. Efekt? Depresje, samobójstwa, plaga chorób kardiologicznych itd. Starsze pokolenie mówi: mieliśmy gorzej i daliśmy radę. W czym leży kryzys współczesnego mężczyzny i co do niego doprowadziło?

Reklama

Andrzej Lewek: Sytuacja, w której żyli nasi ojcowie, nasi dziadkowie, była trudna, oni mieli jednak jasno określony cel, do którego musieli dążyć. Nie mieli przestrzeni, by zajmować się czymś, co współczesna psychologia nazywa dobrostanem, bo go nie było. Z kolei swoistą charakterystyką tamtego pokolenia było poczucie sensu. Nasi ojcowie i dziadkowie wiedzieli, dla kogo żyją i dlaczego to jest takie cenne. Role w społeczeństwie były dużo wyraźniej nakreślone, co nie znaczy, że były łatwiejsze. Dzisiaj natomiast kultura zaserwowała nam pewien zamęt, jeśli chodzi o zadania, ale też oczekiwania. Z jednej strony oczekuje się od mężczyzn, że będą silni, zaradni, a z drugiej – dostępni emocjonalnie, wrażliwi. To są rzeczy bardzo ważne, ale niezwykle trudne do pogodzenia. My, współcześni mężczyźni, żyjemy w bardzo mocnym napięciu między tym, czego się od nas oczekuje, a tym, do czego zostaliśmy uformowani. Jest w nas pewne rozdarcie między tym, co możemy, a tym czego się od nas oczekuje. To powoduje, że jesteśmy bardzo sfrustrowani i zagubieni, i prowadzi do braku poczucia sensu, a to już prosta droga do depresji czy wręcz samobójstwa.

Instynktownie szukamy więc wsparcia, ale nie w rodzinie, tylko często u innych mężczyzn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Paradoks polega na tym, że dużo częściej ten problem w nas jest chowany, trudno się nam przyznać, iż jesteśmy w trudnej sytuacji i potrzebujemy pomocy. Jako mężczyźni chodzimy w bardzo głębokim kryzysie z uśmiechniętą twarzą – umiemy bardzo dobrze udawać. Bardzo często o tym, że ktoś zmaga się z depresją, dowiadujemy się po próbach samobójczych. Jestem bardzo poruszony podejściem logoterapeutycznym wypracowanym przez Viktora Emila Frankla, twórcę trzeciej wiedeńskiej szkoły psychoterapii, który przeżył obóz koncentracyjny. Zauważył on taką zależność: mężczyznom, którzy wiedzą, po co i dla kogo żyją, łatwiej jest przeżyć bardzo skrajne sytuacje życiowe. Myślę sobie, że poszukiwanie sensu przez nas, mężczyzn, jest kluczem do tego, byśmy się odnaleźli w Kościele, w świecie, w rodzinach. Znalezienie sensu życia to odzyskanie motywacji do tego, by naprawdę stanąć na nogi i zadbać o najbliższych, a przede wszystkim o siebie.

Część mężczyzn idzie wtedy do psychologa, inni udają się do Kościoła. Męskie wspólnoty to dziś swoisty fenomen.

Reklama

Mężczyźni w Kościele wymagają dzisiaj specjalnego podejścia. Mężczyźni potrzebują mężczyzn. Potrzebujemy męskiego środowiska po to, by poczuć się mężczyznami, by móc szczerze porozmawiać o sobie, ponieważ w zdrowej relacji męsko-męskiej jesteśmy w stanie lepiej się zrozumieć i stanąć w prawdzie. Są tematy, które mężczyzna jest w stanie przepracować tylko z mężczyzną, a kobieta tylko z kobietą. Potrzebujemy nauczania skierowanego tylko do mężczyzn po to, byśmy mogli odnaleźć się jako mężczyźni. Jako mężczyźni odnajdujemy to dzisiaj w męskich wspólnotach kościelnych – i na tym polega ich fenomen. Nie potrzebujemy być identyczni jako mężczyźni wobec kobiet, bo cała siła w budowaniu komunii między mężczyznami a kobietami polega na tym, że będąc różni, możemy się nawzajem uzupełniać. Wtedy jesteśmy w stanie zbudować taką relację, w której będziemy dla siebie darem.

Kim są mężczyźni spotykający się w takich grupach i co sprawia, że to właśnie w Kościele odnajdują drogę do bycia spełnionymi mężczyznami?

Mężczyźni, którzy przychodzą do grup, tworzą bardzo szerokie spektrum. Są ojcowie i single, mężczyźni w małżeństwach i w rozbitych relacjach, tacy, którzy wykonują proste zawody, i tacy, którzy działają na bardzo wysokich stanowiskach. Wszyscy mamy jeden wspólny mianownik: zmagamy się z bardzo podobnymi realiami rzeczywistości, w której żyjemy. W Kościele jesteśmy w stanie dostać coś, czego nie dostaniemy nigdzie indziej – odkryć sens życia i nasze wieczne przeznaczenie do nieba, a także otrzymać siłę, by podążać w tym kierunku. W Kościele możemy oprzeć się na Jezusie i otrzymać łaskę wysłużoną nam na krzyżu przez Jego śmierć i zmartwychwstanie. Oczywiście, wciąż potrzebujemy przepracować pewne tematy, ale odzyskując sens – odzyskujemy siłę. Męskość, która rodzi się z zakorzenienia w Bogu, nie jest ani agresywna, ani zagubiona – to męskość pokoju, pojednania i odpowiedzialności. Jako ruch mężczyzn próbujemy tworzyć takie środowisko, w którym mężczyźni będą wiedzieć, kim są i dla kogo żyją, będą znać swoją tożsamość i chcieć wzrastać w życiu duchowym, rodzinnym i społecznym.

Koordynuje Pan w Polsce działanie ruchu Mężczyzn św. Józefa. Co to za ruch?

Reklama

Jesteśmy międzynarodowym ruchem, który w kraju jest ogólnopolskim stowarzyszeniem podległym Konferencji Episkopatu Polski. Żyjemy programem „72 godziny do Zmartwychwstałego Życia”. To plan minimum na rok, w którym oddajemy Bogu przez męskie spotkania tyle czasu, ile Jezus potrzebował, by przejść przez Paschę do Zmartwychwstałego Życia. Wierzymy, że jeżeli oddamy Bogu tyle czasu rocznie, to On da nam w zamian zmartwychwstałe życie w Jezusie. Wierność w tak małej rzeczy sprawia, że Bóg rodzi w nas odnowione życie. To się naprawdę dzieje, to działa. Bardzo często naszą wymówką jest brak czasu. Jeżeli jednak jako mężczyźni nauczymy się wybierać to, co najważniejsze, to na pewno znajdziemy 72 godziny rocznie, by uporządkować życie i zakorzenić je w Bogu. Żeby naszym rodzinom zapewnić Boże, pokojowe, bezpieczne życie. To jest sens naszego życia, który – jeżeli go odkryjemy – ustawi wszystko tak, byśmy koncentrowali się nie tyle na sobie, ile na tym, co Bóg daje nam jako życiowe zadanie.

Jedną z inicjatyw, którą podejmujecie jako ruch Mężczyzn św. Józefa, jest Męski Azymut. Co to za propozycja?

Osiemnaście lat temu wydawało się nam, że jesteśmy jedyną męską grupą w Polsce. Okazało się, że nie, bo w podobnym czasie Pan Bóg wzbudził grupy innych mężczyzn. Kiedy to odkryliśmy, zaczęliśmy się spotykać. Idea była bardzo prosta: spotkajmy się w gronie liderów, zbudujmy relacje, uczmy się od siebie nawzajem tego, co działa. Tak narodził się Męski Azymut, na który zapraszamy Billa Moyera, założyciela ruchu męskiego National Fellowship of Catholic Men, który rozwinął się w całych Stanach Zjednoczonych, i Catholic Men’s Leadership Alliance – sojuszu liderów katolickich grup męskich, który stworzył na bazie wizji, którą wspólnie odkrywaliśmy. Męski Azymut jest inicjatywą całoroczną. Co miesiąc przez aplikację Zoom spotykamy się z Billem on-line, a on dzieli się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Finałem tego są weekendowe rekolekcje, które w tym roku w maju odbędą się w krakowskim Tyńcu. Jeżeli ktoś z naszych Czytelników chciałby uczestniczyć w tym wydarzeniu, to zachęcamy i zapraszamy.

Andrzej Lewek Szczęśliwy mąż Basi, ojciec Kasi, Jasia i Marysi. Z zawodu informatyk, pracuje w międzynarodowej korporacji, równocześnie od wielu lat zaangażowany jest w Kościele w dziele ewangelizacji poprzez Szkoły Nowej Ewangelizacji. Obecnie koordynuje ruch Mężczyzn św. Józefa. W Sekretariacie ds. Nowej Ewangelizacji odpowiada za diakonię informacji i mediów.

2026-03-10 09:18

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak stać się prawdziwym mężczyzną? Odkryj w sobie pewność siebie, siłę i odwagę wojownika

[ TEMATY ]

mężczyzna

mężczyźni

freelyphotos.com

Jak odkryć swoją męską tożsamość? Jak przestać być wreszcie chłopcem, a stać się dojrzałym mężczyzną? Jak ukształtować młodych chłopaków, aby w przyszłości byli odpowiedzialnymi mężami i ojcami, a także by potrafili prowadzić innych mężczyzn?

Istnieje wiele teorii na temat kryzysu męskości i jego przyczyn, natomiast bardzo niewiele mówi się o tym, co zrobić, żeby ów kryzys pokonać. Bo co to znaczy być prawdziwym mężczyzną? Kto nim jest?
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie ws. publikacji autorstwa ks. Beniamina Sęktasa

2026-05-02 20:10

[ TEMATY ]

komunikat

Red.

Krytyczne oświadczenie w związku z publikacjami autorstwa ks. Beniamina Sęktasa wydała Kuria Diecezjalna w Drohiczynie. Czytamy w nim, że wspomniane treści są wyłącznie prywatnymi opiniami autora, na których wyrażanie nie miał zgody. Oświadczenie informuje, że kapłan został upomniany przez biskupa drohiczyńskiego oraz wezwany do naprawienia wyrządzonych krzywd i wywołanego zamętu. Otrzymał również zakaz publikowania podobnych treści w przyszłości.

W związku z publikacjami autorstwa ks. Beniamina Sęktasa i zapytaniami o reakcję władzy kościelnej, Kuria Diecezjalna w Drohiczynie oświadcza, że są one wyłącznie prywatnymi opiniami autora, na których wyrażanie nie miał zgody.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł abp Józef Michalik

2026-05-04 07:57

[ TEMATY ]

abp Józef Michalik

przemyska.pl/Archidiecezja Przemyska

W 5. Niedzielę Wielkanocną, 3 maja 2026 roku, w 85. roku życia, 61. roku kapłaństwa i 39. roku biskupstwa, odszedł do Domu Ojca arcybiskup Józef Michalik, emerytowany arcybiskup archidiecezji przemyskiej obrządku łacińskiego. Był wieloletnim przyjacielem Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

W latach 1986–1993 był biskupem diecezjalnym zielonogórsko-gorzowski (do 1992 gorzowskim), a w latach 1993–2016 arcybiskupem metropolitą przemyskim. Pełnił też funkcję wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (1999–2004), a następnie przez dwie kadencje przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (2004–2014) i był wiceprzewodniczącym Rady Konferencji Episkopatów Europy (2011–2014).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję