Ktoś pięknie powiedział, że Duch Święty jest stroną, na której zapisane jest Słowo, ale Duch nie jest Słowem. Określamy go jako Pocieszyciela, Ożywiciela, Orędownika, Rzecznika. W Kościele najczęściej opisujemy Go jako płomyki ognia, gołębicę, przyrównujemy Go do wiatru czy oddechu. Podobnie jak wiatr dla ziemi tak oddech dla ciała ludzkiego jest siłą, która unosi je i ożywia. Ale może być On rozpoznawalny także w symbolu wody – nowego życia w Bogu. Jezus w żydowskie Święto Namiotów obiecuje ludziom nowe życie: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza”. Ewangelista dodaje: „A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (J 7, 39). Podobnie było w rozmowie z Samarytanką, gdy Chrystus mówił o źródle wody „wytryskującej ku życiu wiecznemu” (J 4, 13-15). A w rozmowie z Nikodemem głosił potrzebę nowego „narodzenia się z wody i Ducha”, aby wejść do królestwa Bożego (J 3, 3-5).
Reklama
Duch Święty sprawia, że w Kościele trwa wciąż ta sama prawda, którą Apostołowie usłyszeli od swojego Mistrza. Pozwala On odczuwać nieustanną obecność Odkupiciela na ziemi i Jego zbawcze dzieło. Duch powoduje, że mimo ludzkiej słabości wszyscy jesteśmy zdolni do miłości i przebaczenia, „miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). Duch Święty objawia, że w Jego imię odpuszczane są grzechy, bo potrafimy nazwać dobro i zło. To On „spotyka się” z głosem ludzkich sumień w poszukiwaniu prawdy. Pocieszyciel przeobraża cierpienie w odkupieńczą miłość. W Sekwencji na uroczystość Zesłania Ducha Świętego śpiewamy: „bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze”. On leczy najgłębsze rany ludzkiej egzystencji. On też zamienia wewnętrzny nieurodzaj dusz w urodzajne pola łaski i świętości.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dar mądrości
Reklama
Bezpośrednim rezultatem zesłania Ducha Świętego są dary. Pośród nich dar mądrości, dzięki któremu Apostołowie byli w stanie powiedzieć: „Musimy bardziej słuchać Boga aniżeli ludzi” (Dz 5, 29). Wiedzieli już wtedy, że bez pomocy Ducha nikt nie jest w stanie powiedzieć: „Panem jest Jezus” (1 Kor 12, 3), tzn. że szczere wyznanie wiary w Jezusa jako Pana jest możliwe tylko dzięki wewnętrznemu działaniu i łasce Ducha Bożego. Już prorok Izajasz zauważał, że „Duch Jahwe to duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej” (Iz 11, 2). Dar mądrości jest może nawet najwyższym z darów Ducha Świętego, ponieważ uzdalnia wierzącego do patrzenia na świat, ludzi i codzienne sprawy z Bożej perspektywy. Ma on swoją „siedzibę” w umyśle, a nie w woli. Chrześcijanin pozostający pod jego wpływem znajduje upodobanie w Bogu i kocha Boga. Dar ten pozwala człowiekowi rozumieć życie wieczne jako najwyższy cel i podporządkowywać mu swoje decyzje. Udziela też zdolności do odróżniania dobra od zła, miłości od nienawiści, sprawiedliwości od niesprawiedliwości. Sprawia, że człowiek może unikać „głupoty”, która w sensie duchowym oznacza brak umiejętności dostrzegania Boga w codzienności życia. Z całą pewnością owa mądrość nie jest zwykłą wiedzą teoretyczną – jest umiejętnością przyjmowania spraw Bożych i oceniania rzeczywistości w świetle miłości i wiary. Duch Święty uzdalnia bowiem człowieka do przyjęcia Jezusa jako Boga i Zbawiciela, co jest aktem chrześcijańskiej wiary. Mądrość to kwestia nie samej wiedzy intelektualnej, lecz działania Trzeciej Osoby Boskiej. Mądrość prowadzi do zrozumienia, że grzech jest nam przebaczony, bo Duch Święty został nam dany: „Weźmijcie Ducha Świętego. Komu grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a komu zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 22-23).
Męstwo
Odwaga z kolei przynależy do etycznej sfery działań człowieka. W teologii używamy w tym względzie słowa „męstwo”. Obok mądrości, rozumu, rady, umiejętności, pobożności i bojaźni, męstwo jest ważnym darem Ducha. Męstwo przynależy również do czterech kardynalnych cnót, obok roztropności, sprawiedliwości i umiarkowania, które odgrywają kluczową rolę w życiu człowieka. Jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (por. 1808), męstwo jest cnotą moralną, czyli pewnego rodzaju sprawnością, która zapewnia wytrwałość w trudnościach i stałość w dążeniu do dobra. Pozwala pokonywać przeszkody moralne, opierać się pokusom, przezwyciężać strach, a nawet uzdalnia do tak wielkiego wyrzeczenia i ofiary, jak oddanie życia w obronie wartości. Odwaga-męstwo jest potrzebne współczesnemu człowiekowi choćby po to, aby potrafił odkrywać świat wartości i sensów, w tym najważniejszego – sensu ludzkiego życia. Sensu życia nie można człowiekowi podarować – on sam musi go dla siebie odnaleźć. Życie ludzkie prezentuje się poniekąd jako zadanie otrzymane do rozwiązania, a sens życia jest jakby rozwiązaniem tego zadania. Każdy człowiek, odnajdując właściwe rozwiązanie, realizuje sens własnego życia. Rezygnacja z jego poszukiwania byłaby rezygnacją z człowieczeństwa. Dlatego człowiek musi mieć odwagę stawiania sobie także metafizycznych pytań.
Istnieją trzy rodzaje potrzeb, które skłaniają do stawiania takich pytań: potrzeba przeżywania świata jako sensownego, wiara w trwałość wartości ludzkich i pragnienie postrzegania świata jako zmierzającego ku wieczności. Sens, trwałość i nadzieja wieczności sprawiają, że nie pogrążamy się w rozpaczy. Zauważał to kiedyś nawet filozof Leszek Kołakowski, podający się za ateistę. Z psychologicznego punktu widzenia sens życia wiąże się z realizacją samego siebie, swoich zdolności, zainteresowań. Poczucie sensu łączy się ze świadomością bycia potrzebnym innym, bycia aktywnym, z chęcią poszukiwania prawdy, serdecznych kontaktów z bliskimi, pracą zawodową lub twórczą.
Odwaga jako dar
We współczesnych czasach konieczna jest wielka odwaga intelektualna i moralna, aby przez mądrość przeciwstawić się nihilistycznemu myśleniu. Ona pozwala stawiać ważne pytania o sens życia, miłości, o sens cierpienia, konfrontować się z faktem śmierci. Powszechnie widoczna we współczesnej kulturze ucieczka od cierpienia, zasady, że bezpieczeństwo od cierpienia warte jest każdej ceny, jest błędna. Uciekamy też od miłości, która może być źródłem cierpienia, i popadamy w cynizm wobec całego obszaru seksualności. Uciekamy w konformizm, sądząc, że ryzykowne są próby samostanowienia o sobie inne niż przyjęte w pozornej solidarności społecznej. Uciekamy od samotności, a jednocześnie nie szukamy komunikacji z drugim człowiekiem. Uciekamy także w bogactwo i używanie, które nie dają prawdziwego szczęścia. Uciekamy przed śmiercią, starając się o niej zapomnieć. Odwaga jako dar Ducha Świętego powinna polegać na przeciwstawieniu się banalizacji sensu życia i usuwania z niego nadprzyrodzoności. Powinna też oznaczać dobijanie się o prawdę, powrotem do zagubionych wartości, których nie można odrywać od dobra moralnego, piękna i prawdziwej duchowości.
