W tym roku festiwal to dziewięć koncertowych wydarzeń w soboty lipca i sierpnia w murach kościoła klasztornego, który ostatnio otrzymał tytuł bazyliki. Randze dorocznemu wydarzeniu nadaje szczytny cel, bowiem od 32 lat dochód ze wszystkich koncertów jest przeznaczony na ratowanie zabytkowej struktury najstarszego opactwa cysterskiego w Polsce. Kolejny argument to 40-lecie pracy twórczej organisty, pianisty i kompozytora Roberta Grudnia, pomysłodawcy i dyrektora artystycznego festiwalu.
Jak Radomianin zakochał się w Jędrzejowie
Gdy Grudzień studiował na Akademii Muzycznej w Łodzi, nawiązał kontakty z Cystersami z Sulejowa i organizując wycieczkę dla tamtejszych zakonników, trafił do Jędrzejowa. – Zakochałem się w tym miejscu, zafascynowały mnie wspaniałe organy. Zakonnicy narzekali, że turyści podróżujący między Krakowem a Warszawą omijają klasztor. Tak się złożyło, że w programie telewizyjnym Grażyna Ślusarek, dziennikarka z Jędrzejowa, opowiadała o atrakcjach miasta. Napisałem do niej list (wysłany pocztą, takie to były czasy) z propozycją spotkania i koncertu, a być może organizacji festiwalu. I tak to się zaczęło. W 1995 r. były tylko dwa koncerty festiwalowe, a potem trwały już przez całe wakacje – opowiada Robert Grudzień. Zakonnicy byli jak najbardziej na tak, Grażyna i Krzysztof Ślusarkowie od początku są współtwórcami festiwalu, pomogły ówczesne władze, zaangażował się m.in. poseł Mirosław Pawlak.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
