Reklama

Nadzieja na dyplomatyczny cud

2016-01-25 12:07

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Mojtaba Salimi/pl.wikipedia.org
Hassan Rouhani

Żeby rozwiązać problem, jaki ma świat z tzw. Państwem Islamskim, potrzeba wielu kluczy. Tych wielkich, ważnych, ale również tych nie najważniejszych, pozornie małych, aczkolwiek, także koniecznych.

Jeden z tych dużych, ważnych kluczy mają w ręku władze Iranu. To dlatego wizyta w Watykanie irańskiego prezydenta Hassana Rouhaniego - dodajmy, pierwsza wizyta przywódcy irańskiego państwa za Spiżową Bramą od 1999 r. - jest bardzo ważna i sam Papież oraz zachodni obserwatorzy pokładają w niej spore nadzieje.

W oczekiwaniu na tę wizytę, która ma nastąpić w najbliższy wtorek 26 stycznia br., media często przywołują skuteczną akcję dyplomatyczną papieża Franciszka uzdrawiającą nagle i niespodziewanie relacje między USA i Kubą. Tamto działanie watykańskiej dyplomacji dyrygowanej przez Papieża było nie tyle skuteczne, co cudowne. Ci spośród zachodnich zawodowych dyplomatów, którzy wcześniej wiedzieli o inicjatywie Ojca Świętego, nie dawali jej wielkich szans na powodzenie. Po wszystkim ze skruchą bili się w piersi, przyznając, że nie docenili Papieża.

Nieco podobnie jest teraz. Samemu kalendarium rozmów i pokojowych planów dla Bliskiego Wschodu niewiele brakuje do tego, by być najgrubszą książką świata, notowaną w Księdze Rekordów Guinnesa. Sytuacja jest frustrująca, bo rozmowy trwają od kilkudziesięciu lat, a pokoju jak nie było, tak nie ma. Więcej, obecne widoki na to są tak samo mgliste jak te na łowisku w Grand Banks, które uchodzi za najbardziej mgliste miejsce na ziemi.

Reklama

Dyplomaci liczą - niczym na ostatnią deskę ratunku - na autorytet moralny papieża Franciszka oraz jego zdolności dyplomatyczne, o czym przekonał, przywracając do normalności, przynajmniej jeśli chodzi o poziom dyplomatyczny, wrogie relacje między USA a Kubą. Trudno sobie dziś wyobrazić, jak ktokolwiek, nie tylko Papież, mógłby skierować na drogę pokoju zaplątane i zagmatwane sprawy na Bliskim Wschodzie, które skutkują na całym świecie, także u nas w Polsce.

W przypadku Ojca Świętego można jednak mieć nadzieję, że Jego działania mogą być cudowne w skutkach.

Tagi:
komentarz

Reklama

Arcybiskup powiedział prawdę o tęczowej ideologii

2019-08-02 17:58

Artur Stelmasiak

Abp Marek Jędraszewski porównując tęczową ideologię do "czerwonej zarazy" użył precyzyjnych słów i odniesień. Dobitnie powiedział prawdę o zagrożeniach, z którymi dziś muszą zmagać się Polacy

W homilii, która wiceprzewodniczący KEP abp Marek Jędraszewski wygłosił w krakowskim kościele mariackim, cytowanych było kilka powstańczych piosenek. Metropolita z uznaniem i czcią mówił o Powstańcach Warszawskich, którzy stanęli do nierównej walki o wolność, honor i człowieczeństwo. Jednym z nich jest żołnierz batalionu Parasol Józef Szczepański ps. Ziutek, który napisał m. in. słynny hymn "Pałacyk Michla". Ten radosny utwór powstał 4 sierpnia, a gdy podczas walk było już bardzo ciężko 29 sierpnia Ziutek napisał "Czerwoną Zarazę". W wierszu opisał, jak walczący Powstańcy "z odrazą" czekają na wejście armii czerwonej, która jako "czerwony władca rozbestwionej siły" celowo zwlekała z walką o Warszawę, by "wszyscy tu legli pokotem".

Ziutek w swym wierszu przewidział, że Polska będzie wolna i "czerwona zaraza" po naszej ziemi nie będzie chodzić. Arcybiskup w homilii powiedział, że na wolność od "czerwonej zarazy" trzeba było długo czekać. - Co wcale nie znaczy, że nie ma nowej zarazy, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa - podkreślił abp Jędraszewski. I właśnie to porównanie zostało zmanipulowane przez lewicowe media oraz polityków.

Abp Jędraszewski, jako profesor filozofii i wybitny znawca filozofii chrześcijańskiej, dorobku filozoficznego kard. Karola Wojtyły oraz nauczania św. Jana Pawła II, w sposób precyzyjny i dobitny powiedział prawdę. Nawet przeciętny człowiek, który zna trochę filozofii i historii idei, wie na jakich podstawach zbudowane zostało tzw. tęczowe środowisko i ideologia LGBT. Rewolucja bolszewicka, jest młodszą córką rewolucji oświeceniowej, a rewolucja seksualna 1968 roku jest wnuczką rewolucji francuskiej. Obecna "tęczowa rewolucja" jest więc prawnuczką francuskiego libertynizmu, wnuczką marksizmu i bolszewizmu oraz córką rewolucji seksualnej 1968 roku. W tym kontekście porównanie ideologii homoseksualnej do "czerwonej zarazy" jest bardzo precyzyjne, logiczne, uprawnione i prawdziwe.

Obecnie w mediach mamy więc przejawy skrajnej manipulacji. Warto tez podkreślić, że abp Jędraszewski nigdy nie mówił, że człowiek o skłonnościach homoseksualnych jest zarazą, co Robert Biedroń bardzo dobitnie to zasugerował. Aktywista LGBT brutalnie skrytykował arcybiskupa i co ciekawe zapowiedział, że napisze list protestacyjny do papieża Franciszka w jego sprawie.

Biedroń może się jednak zdziwić, bo nie kto inny jak kard. Jorge Bergoglio (obecnie Franciszek) stał na czele protestów w Buenos Aires, gdy władze Argentyny legalizowały homozwiązki. Legalizację związków nazwał "planem ojca kłamstwa" (szatana) i wzywał do "Bożej wojny", bo zagrożona jest tożsamość i przetrwanie rodziny oraz dzieci, które będą pozbawiane ojca i matki. - Ten spór nie jest zwykłą batalią polityczną. To jest destrukcyjne roszczenie wymierzone w Boży plan. Nie chodzi tu o zwykłą ustawę, ale raczej o knowania ojca kłamstwa, który szuka sposobów, by zamieszać i oszukać dzieci Boga – napisał 9 lat temu w liście do wiernych kard. Bergoglio. - Dlatego Argentyna potrzebuje specjalnej pomocy Ducha Świętego, aby światło prawdy rozproszyło mroki błędu!

Wracając jeszcze do Mszy św. w krakowskiej Bazylice Mariackiej z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego trzeba przypomnieć, że abp Jędraszewski wskazał także agresję tęczowych aktywistów, którzy na ustach głoszą tolerancję, a wśród nich pojawia się przemoc, poniżanie i szyderstwo z najświętszych znaków: Matki Bożej Częstochowskiej, a w ostatnich dniach z symbolu Polski Walczącej.

Gdy arcybiskup wypowiadał te słowa 1 sierpnia w Krakowie nie wiedział, co w tym samym czasie działo się w Warszawie. Byłem świadkiem, jak podczas VIII Marszu Powstania Warszawskiego, z udziałem tysięcy Polaków i kombatantów, aktywiści LGBT wywiesili gigantyczną tęczową flagę z powstańczą "kotwicą - Znakiem Polski Walczącej. Obserwując rzeczywistość w Polsce trzeba mieć wiele złej woli, by nie przyznać abp Jędraszewskiemu racji, a także podziękować za odwagę mówienia prawdy. Żyjemy bowiem w czasach, gdy prawda o człowieku jest "towarem" mocno deficytowym, a kłamstwo coraz bardziej zuchwale się panoszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do lekarzy: nie traćcie z oczu godności człowieka

2019-09-20 15:45

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Odpowiedzialność pracowników służby zdrowia dotycząca troski o chorego znajduje najgłębszą inspirację we wrodzonym i niezbywalnym wymiarze etycznym zawodu lekarskiego, o czym świadczy już starożytna przysięga Hipokratesa, według której każdy lekarz jest zobowiązany okazywać najwyższy szacunek życiu ludzkiemu i jego świętości. Słowa te, zaczerpnięte z encykliki Jana Pawła II "Evangelium vitae", papież Franciszek skierował do członków Krajowej Federacji Towarzystw Chirurgów i Dentystów we Włoszech, których przyjął na audiencji.

© "L'Osservatore Romano"

Franciszek zaznaczył, że choroba nie jest tylko przypadkiem medycznym, ale stanem konkretnej, niepowtarzalnej osoby. Stąd potrzeba swoistego kodeksu wartości, aby nadać chorobie i pracy lekarskiej wymiar ludzki. Papież przestrzegł także przed wchodzeniem w kulturę śmierci.

- Wobec wszelkich zmian, jakie zachodzą w medycynie i społeczeństwie, których jesteście świadkami, ważną rzeczą jest, aby lekarz nie stracił z oczu wyjątkowości każdego chorego, z jego godnością i wrażliwością. Mężczyznę i kobietę, którym należy towarzyszyć z sercem, mądrością, szczególnie w najtrudniejszych sytuacjach. Dzięki takiej postawie można i powinno się odrzucić wszelką pokusę – wywołaną także przez zmiany ustawodawcze - używania medycyny dla wypełnienia woli chorego, który chce umrzeć, towarzysząc mu przy samobójstwie lub będąc bezpośrednią przyczyną śmierci poprzez eutanazję. Chodzi o błędne drogi wobec wyborów, które nie są, jak by się wydawało, wyrazami wolności człowieka, gdyż niosą ze sobą możliwość odrzucenia chorego lub fałszywe współczucie wobec prośby o pomoc w przyśpieszeniu śmierci - podkreślił papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katechetycy o realnych problemach nauczania religii w wirtualnej rzeczywistości

2019-09-21 12:12

Aneta Rayzacher-Majewska / Częstochowa (KAI)

Dziś nie ma wątpliwości co do tego, że rzeczywistość wirtualna jest przestrzenią głoszenia Ewangelii. Jak powinno wyglądać nauczanie religii w rzeczywistości zmediatyzowanej? Zastanawiano się nad tym podczas sympozjum Stowarzyszenia Katechetyków Polskich, które odbyło się 19 i 20 września w Częstochowie.

Archiwum WSD w Częstochowie
Praktyki katechetyczne kleryków WSD w Częstochowie

W spotkaniu wzięli m.in. udział wykładowcy katechetyki i przedstawiciele wydziałów katechetycznych, na czele z przewodniczącym Komisji Wychowania Katolickiego bp. Markiem Mendykiem oraz wiceprzewodniczącym bp. Wojciechem Osialem.

Szkolne nauczanie religii wpisuje się w działalność dydaktyczną i wychowawczą szkoły. Rafał Lew-Starowicz z Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji MEN wyjaśnił, jak należy dbać o bezpieczeństwo ucznia w przestrzeni wirtualnej. Dla pogłębienia tematu we własnym zakresie, ofiarował katechetykom współredagowaną książkę „Edukacja - relacja - zabawa. Wieloaspektowość internetu w wymiarze bezpieczeństwa dzieci i młodzieży”.

Ks. dr Grzegorz Strzelczyk (Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego) twierdząco odpowiedział na postawione w temacie wystąpienia pytanie, „Czy wiarę da się jeszcze opowiadać?”. Podkreślił przy tym potrzebę zaistnienia w przestrzeni wirtualnej, przy jednoczesnej konieczności doprowadzenia do spotkania w realnym świecie.

Po referatach uczestnicy pracowali w grupach, omawiając szanse i wyzwania nauczania religii wobec wirtualnej rzeczywistości w szkole podstawowej i średniej, a także dla nauczycieli religii oraz rodziców. Mówili o tym dr Michał Małek, ks. dr Andrzej Kielian, ks. dr Adam Bielinowicz i ks. dr hab. Dariusz Kurzydło, prof. UKSW.

Zdaniem uczestników warsztatów, rzeczywistość wirtualna stwarza nauczaniu religii nowe możliwości, których nie można zlekceważyć. Do prawidłowego wykorzystania mediów należy jednak być odpowiednio przygotowanym i czynić to odpowiedzialnie, upatrując w nich środka do osiągnięcia celu, nie zaś celu samego w sobie.

Podczas zjazdu Stowarzyszenia Katechetyków Polskich odbyło się Walne Zebranie SKP, podczas którego ks. dr hab. Tomasz Wielebski z UKSW, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pastoralistów, przedstawił propozycję współpracy na rzecz planowanego II Kongresu Teologii Praktycznej.

W drugim dniu spotkania rozmawiano o aktualnych problemach organizacji nauczania religii i katechezy. Przedstawili je przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego bp Marek Mendyk oraz ks. prof. dr hab. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy. Najszerzej omówioną kwestią były kwalifikacje nauczycieli religii w świetle aktualnego Porozumienia KEP i MEN oraz nowego rozporządzenia MNiSW w sprawie standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela.

Stowarzyszenie Katechetyków Polskich powstało w 2012 r. i kontynuuje tradycje dawnej Sekcji Wykładowców Katechetyki. Aktualnie liczy ponad stu członków zwyczajnych, a także ośmiu członków honorowych i czterech korespondencyjnych. Podczas dorocznych spotkań SKP katechetycy pogłębiają refleksję naukową nad katechezą oraz omawiają bieżące sprawy katechetyczne. Kolejny zjazd Stowarzyszenia odbędzie się w dniach 22-23 września 2020 r. w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem