Reklama

Czas na kolędy (1)

Starożytne początki

Ks. Jan Bagiński
Edycja zielonogórsko-gorzowska 48/2003

Już od początku grudnia w pracy chórów przychodzi czas przygotowywania szczególnego repertuaru. Rozliczne chóry działające na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a także klerycki chór z Paradyża, wydobywają ze swoich bibliotek nutowych kolędy. Warto więc zaznajomić się z tą formą literacko-muzyczną, by świadomie wybrać repertuar kolęd i owocnie przygotować się na Boże Narodzenie.

Skarb narodu i ludu

Kolęda, która jako nowy gatunek przyszła do naszego kraju z Zachodu wraz z chrześcijaństwem, nie tylko zrobiła karierę, żyjąc i wciąż rozkwitając na nowo przez tyle setek lat. Przede wszystkim kolęda wtopiła się w świadomość narodu głęboko i niepodważalnie. Jak pisał Lucjan Rydel kolędy - „kantyczki to przecież jeden z najstarszych i najrzewniejszych pomników ducha narodowego, to jedno z najpiękniejszych natchnień ludowej pieśni polskiej. Nasz lud nie stworzył Iliady, Nibelungów ani bohaterskich rapsodów o królewiczu Marku, ale za to u nas od wieków Jasna kolęda w przyćmionej piekarni/ Płakała, w rymy ubrana najlichsze, i z pokolenia w pokolenie przechodziła, tworząc tę ogromną wiekową spuściznę, o której Mickiewicz w wykładach literatury polskiej powiada, że «żaden naród na świecie nie może poszczycić się takim zbiorem jak nasze kantyczki»”.
Wreszcie kolęda wspomniana z dzieciństwa to pieśń nieodzownie wykonywana grupowo. Śpiewali ją domownicy, jak i rzesze zebrane w kościele. Ten specyficzny charakter zbiorowy oraz fenomen powszechności i żywotności doprowadziły w sposób naturalny do opracowań chóralnych. Chór jako związek ludzi połączonych wspólnym zainteresowaniem śpiewania integruje społecznie w oparciu o bogactwo sztuki muzycznej. Jest zatem w sposób naturalny dopełnieniem i ukoronowaniem tej specyficznej więzi międzyludzkiej, jaka rodzi się w noc pasterkową, i wspólnym Gloria in excelsis Deo... rozbrzmiewającym we wszystkich świątyniach w okresie bożonarodzeniowym. Twórczość chóralna stała się bardzo popularna, a szczególne nasilenie chóralnych opracowań kolędowych przypada na wiek XIX i XX.

Już starożytni Rzymianie

Kolęda, od łacińskiego słowa calendae - pierwszy dzień miesiąca, ma swój rodowód w starożytnym Rzymie, gdzie w sposób szczególny świętowano pierwszy dzień stycznia, rozpoczynający, zgodnie z kalendarzem juliańskim, kolejny rok. W tym dniu powszechnie odwiedzano się wzajemnie, życząc pomyślności i wręczając sobie nawzajem podarunki. Chrześcijaństwo, ze względu na bliskość Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, przeniosło uroczystości na 25 dzień grudnia.
Znaczenie słowa kolęda przeszło z określenia święta na obrzęd, a stąd na pieśń, która jest centralnym punktem tego obyczaju. Funkcja znaczenia tego słowa rozszerzyła jego zakres także na przedmioty bezpośrednio związane z kolędowaniem, np. podarunki dawane kolędnikom. Czasami kolędowanie znaczy także w potocznej mowie składanie życzeń noworocznych.
Obrzęd kolędowania za pośrednictwem ludów, których potomkami są mieszkańcy dzisiejszej Rumunii, przeszedł od Rzymian do Słowian Południowych i Wschodnich, a od nich na zachód do Polaków, Słowian i Czechów. To przyjście „kolędy” do Polski poprzez ludy tracko-romańskie, spowodowało przemianę w słowiańskiej wersji słowa calendae samogłoski „a” na „o”. Nazwa kolęda, tak dla obrzędu jak i pieśni, zachowała się najwierniej na wschodzie Europy: począwszy od Morza Śródziemnego, Grecji, przez ludy Półwyspu Bałkańskiego, Węgry, ludy słowiańskie: Polaków, Białorusinów, po Litwę, Łotwę, Słowian Zachodnich. Na zachodzie Europy nazwa ta spotykana jest rzadko i nie w znaczeniu obrzędu albo pieśni, ale rzeczy związanych z Bożym Narodzeniem: np. we Francji nazywa się tak klocek drzewa spalony w noc Bożego Narodzenia.
Słowianie rozwinęli rzymskie kolędowanie, przeobrażając je i udoskonalając. Stałym składnikiem obrzędu kolędowania stały się życzenia pomyślności, żywe po dziś dzień zwłaszcza „Dosiego roku”, jak brzmiała ich staropolska postać. Składano je indywidualnie, jak i zbiorowo, nazywając właśnie „kolędami”. Życzenia zbiorowe miały postać pieśni. Wiązały się z czynem i czynem - pieśnią były wyrażane. Innym działaniem właściwym kolędowaniu w całej Słowiańszczyźnie było wręczanie darów kolędnikom, podczas gdy u Rzymian występowało jedynie obdarowywanie się wzajemne.

Reklama

Pieśń świecka i ludowa

Początkowo kolęda jako pieśń miała charakter świecki i ludowy. Wykonywana była pod oknami i kończyła się prośbą o datek. Ten typ kolędy podokiennej, wzbogacony z czasem między innymi o elementy ballady, przetrwał w Polsce do dziś na Rzeszowszczyźnie. W kolędach podokiennych stale występuje opis pokoju - komnateczki odwiedzanego domu, widzianej zza okna przez pieśniarza. Inną grupę pieśni ludowego obrzędu kolędowego stanowią śpiewki miłosne, śpiewane na Nowy Rok dla dziewcząt, w których dostrzega się wyraźny charakter erotyczny. Występują tu wątki: dziewczyny i pawia, ogrodu z winoroślą, do którego dziewczyna kieruje wędrowców, żołnierzy szkodników, strojnisi, dziewczyny i kosiarzy, podarków sokoła. Kolędy te mają rodowód pogański.
Kazimierz Turowski, zbieracz pieśni kolędowych, w swoim dziele Dodatek do zbiorów - Pieśni ludu polskiego i ruskiego nie znajduje w kolędach tych takiego elementu języka muzycznego, jakim jest kadencja, a to wskazuje na ich przedchrześcijańskie pochodzenie. Stąd też opinia Wincentego Pola o ludowych kolędach zasłyszanych w Sanockiem: „U górali sanockich są pogańskie kolędy najstarożytniejszymi zabytkami poezji, na jaką mi się natrafić zdążyło w uściech ludu. Są one śpiewane w czasie Godów przed i po Nowym Lecie”.
Rzymskie pochodzenie kolędy jest poddawane w wątpliwość przez istnienie podobieństwa do hinduskiego święta płodności ziemi, obchodzonego w urodziny bogini Kalendy (noc z 24 na 25 grudnia), lechickiego święta bóstwa Kolady (25 grudnia), oraz święta ruskiego bóstwa uciech i pokoju - Kolady. Są to jednak tylko spekulacje, tym bardziej, że Słownik starożytności słowiańskich nie zawiera hasła Kolada.

Reklama

Matka Dawida dziękuje służbom i prosi o modlitwę

2019-07-22 08:41

PAP

Matka 5-letniego Dawida Żukowskiego, którego ciało „z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością” znaleziono w sobotę pod wiaduktem przy węźle Pruszków na autostradzie A2, podziękowała służbom, które prowadziły akcję poszukiwawczą.

screenshot/TVN
Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach węzła Pruszków

„Składam podziękowania Służbom, które z ogromną determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą” – napisała.

– Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny, którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie – dodała kobieta, prosząc pod koniec swego oświadczenia „o modlitwę”.

Jej oświadczenie – przekazane w niedzielę – zostało opublikowane przez magazyn reporterów Uwaga! emitowany na antenie TVN24. Kopię listu matki Dawida zamieszczono na stronie internetowej magazynu Uwaga!.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. – Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego trwały od 10 lipca, kiedy to utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina.

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego około godz. 17.00 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa WP: Msza św. w intencji poległych policjantów

2019-07-23 19:39

kos / Warszawa (KAI)

Biskup Józef Guzdek sprawował w katedrze polowej WP Mszę św. w intencji poległych na służbie policjantów oraz ich rodzin. W homilii bp Guzdek, który z ramienia Konferencji Episkopatu Polski jest delegatem ds. duszpasterstwa Policji, przypomniał, że służba policjanta ma charakter rodzinny. – Najbliżsi identyfikują się z wartościami, jakim on służy, ale dotykają ich także konsekwencje podjętych zobowiązań – powiedział.

Gagorski/pl.wikipedia.org

Msza św. rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Komendy Głównej Policji. Liturgię słowa oraz asystę liturgiczną przygotowali funkcjonariusze i pracownicy policji.

W homilii bp Guzdek, podkreślał, że częścią życia każdej rodziny policyjnej jest oczekiwanie na powrót męża i ojca, żony i matki. – Stąd rozstania zawsze łączą się z niepokojem, obawami i ostatecznie nadzieją na szczęśliwy powrót do domu po zakończeniu służby. Należy ponadto podkreślić, że policjantem jest się zawsze, także poza służbą, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia czyjegoś zdrowia lub życia – powiedział bp Guzdek. Delegat Episkopatu ds. Duszpasterstwa Policji przypomniał, że wielu policjantów zapłaciło za próby ratowania innych najwyższą cenę. – Misja policjanta ma charakter rodzinny. Najbliżsi identyfikują się z wartościami, jakim on służy, ale dotykają ich także konsekwencje podjętych zobowiązań – powiedział.

Zdaniem bp. Guzdka „dźwiganie krzyża samotności po stracie męża i ojca, żony i matki domaga się niezwykłej odwagi”. Wyraził wdzięczność członkom Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach, za dwadzieścia lat służby wobec potrzebujących. – Z pełnym uznaniem i wdzięcznością odnoszę się do tego, co przez ponad dwadzieścia lat czyni Fundacja Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Budujące są wsparcie i pomoc, o jakie zabiegają Komenda Głowna Policji oraz poszczególne garnizony rozsiane w naszym kraju. Jestem wdzięczny kolejnym Komendantom Głównym Policji za każdy gest pomocy i zrozumienia, za serdeczną bliskość i modlitwę – powiedział.

Zwracając się do wdów po poległych policjantach życzył im sił i odwagi. – Wychowujcie wasze dzieci w poszanowaniu wartości, którym służył i za które oddał życie wasz mąż. Jesteśmy z Wami. W miarę naszych możliwości chcemy Wam towarzyszyć i wspierać Was na różne sposoby w dźwiganiu krzyża cierpienia po stracie najbliższej osoby. Chcemy wlewać w Wasze serca nadzieję, że Bóg docenił i nagrodził niebem ich poświęcenie w służbie drugiemu człowiekowi – powiedział. Słowa pociechy skierował także do dzieci. – Życzę Wam, abyście przez naukę i pracę pomnażali swoje talenty. Pamiętajcie, że życie ludzkie ma o tyle sens, o ile jest służbą Bogu i bliźnim. Niech Wam Bóg błogosławi – zakończył.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego: ks. płk Bogdan Radziszewski, wikariusz generalny biskupa polowego, ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz Kurii Ordynariatu Polowego i ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego oraz kapelan Policji ks. Jan Kot SAC, kapelan Komendy Głównej Policji.

We Mszy św. uczestniczyli funkcjonariusze Policji, pracownicy formacji, członkowie i podopieczni Fundacji. Obecna była Irena Zając, prezes Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach oraz przewodniczący Rady Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach nadinsp. w stanie spoczynku Władysław Padło.

Przed błogosławieństwem bp Guzdek odznaczył gen. insp. Jarosława Szymczyka, Komendanta Głównego Policji medalem „W służbie Bogu i Ojczyźnie”, ustanowionym z okazji setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem