Reklama

Małe vademecum pokarmów

Wielkanocne przyprawy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do nieodłącznych atrybutów obchodów Świąt Wielkanocnych w tradycji polskiej należy koszyk ze święconym jadłem, w którym poczesne miejsce zajmują pisanki i cukrowy bądź pieczony z ciasta baranek. Trudno też wyobrazić sobie świąteczne spotkania rodzinne bez zastawionego smakołykami stołu. Przygotowanie świątecznych dań zawsze było bardzo pracochłonne, a ambicją każdej pani domu jest, aby potrawy były pyszne i ładnie podane.
Cóż jednak byłyby warte wielkanocne przysmaki, gdyby nie przyprawy, dodawane w trakcie ich przygotowywania, a także dodatki do nich, serwowane już wprost na stół. Do najważniejszych należą: majeranek, czosnek, chrzan, pieprz i szafran. Bardzo ważna jest też sól, ale o niej innym razem.
Zatem - zacznijmy od majeranku. Jest bardzo zdrową przyprawą, a w kuchni wykorzystuje się jego suszone liście o mocnym aromacie i smaku. Doskonale komponuje się z mięsem, kapustą i zupami (grochowa, fasolowa, ziemniaczana, flaki). Do przygotowywania potraw wielkanocnych używany przy wyrobie wędlin, zwłaszcza kiełbas i kaszanek. Dobrze smakuje pieczeń wieprzowa z majerankiem. W wielu domach na świąteczne śniadanie obowiązkowo podaje się żurek, najczęściej z jajkiem, wspaniale pachnący, bo gotowany z majerankiem na wywarze pozostałym po gotowaniu szynki.
Czosnek: ta znana od najdawniejszych czasów roślina zawiera fitoncydy - składniki o właściwościach bakteriobójczych. Ząbki czosnku wkłada się do wielu potraw, tak gotowanych, jak i surowych. Czosnek zawiera szereg olejków eterycznych o swoistym zapachu, przez co ma swoich wielkich smakoszy, jak i licznych przeciwników. Ci, którzy lubią czosnek, dodają go do kiełbas, mięs pieczonych i zup, np. do wielkanocnego żurku.
Nie ma chyba stołu wielkanocnego, na którym nie byłoby chrzanu. Jadalne korzenie chrzanu zawierają dużo witaminy C. Są też bogate w fitoncydy, podobnie jak czosnek. Obrane i utarte na miazgę korzenie chrzanu doprawia się cukrem, śmietaną, sokiem z cytryny. Wielu amatorów ma również mieszanka chrzanu z tartymi, gotowanymi buraczkami, zwana ćwikłą. Z chrzanu można przyrządzać sosy do mięs i jaj na twardo, łączy się go również z musztardą i majonezem. Jedyne, co nieprzyjemne w kontakcie z chrzanem, to silne łzawienie oczu, pojawiające się podczas jego ucierania...
Tradycyjnie Polacy lubią pieprz. Jego specyficzny aromat nadaje szlif większości potraw. Komu nie szkodzi, niech przyprawia nim wielkanocne jajka. Na pewno nie zabraknie go w kiełbasach i pieczeniach.
Na koniec o szafranie. Do celów spożywczych wykorzystuje się suszone i sproszkowane znamiona słupka kwiatowego lub pręcików. Nic zatem dziwnego, że szafran należy do drogich przypraw. Ma smak delikatnie gorzkawy i intensywnie żółtą barwę, którą nadaje potrawom. Najczęściej używany do wypieku wielkanocnych bab drożdżowych, a także do flaków i sosów.
W polskim języku potocznym chrzanić - to nie przejmować się, lekceważyć coś; do chrzanu - to inaczej liche, bezwartościowe. Gdy czasem coś schrzanimy - czyli zepsujemy, zrobimy nieumiejętnie, najchętniej ucieklibyśmy gdzie pieprz rośnie... Może przy wielkanocnym stole przypomnimy sobie inne zwroty, przysłowia i powiedzenia o przyprawach?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Florian, żołnierz, męczennik

[ TEMATY ]

św. Florian

Archiwum OSP Kurów

CZYTAJ DALEJ

Wy jesteście przyjaciółmi moimi

2024-04-26 13:42

Niedziela Ogólnopolska 18/2024, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

o. Waldemar Pastusiak

Adobe Stock

Trwamy wciąż w radości paschalnej powoli zbliżając się do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Chcemy otworzyć nasze serca na Jego działanie. Zarówno teksty z Dziejów Apostolskich, jak i cuda czynione przez posługę Apostołów budują nas świadectwem pierwszych chrześcijan. W pochylaniu się nad tajemnicą wiary ważnym, a właściwie najważniejszym wyznacznikiem naszej relacji z Bogiem jest nic innego jak tylko miłość. Ona nadaje żywotność i autentyczność naszej wierze. O niej także przypominają dzisiejsze czytania. Miłość nie tylko odnosi się do naszej relacji z Bogiem, ale promieniuje także na drugiego człowieka. Wśród wielu czynników, którymi próbujemy „mierzyć” czyjąś wiarę, czy chrześcijaństwo, miłość pozostaje jedynym „wskaźnikiem”. Brak miłości do drugiego człowieka oznacza brak znajomości przez nas Boga. Trudne to nasze chrześcijaństwo, kiedy musimy kochać bliźniego swego. „Musimy” determinuje nas tak długo, jak długo pozostajemy w niedojrzałej miłości do Boga. Może pamiętamy słowa wypowiedziane przez kard. Stefana Wyszyńskiego o komunistach: „Nie zmuszą mnie niczym do tego, bym ich nienawidził”. To nic innego jak niezwykła relacja z Bogiem, która pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na drugiego człowieka. W miłości, zarówno tej ludzkiej, jak i tej Bożej, obowiązują zasady; tymi danymi od Boga są, oczywiście, przykazania. Pytanie: czy kochasz Boga?, jest takim samym pytaniem jak to: czy przestrzegasz Bożych przykazań? Jeśli je zachowujesz – trwasz w miłości Boga. W parze z miłością „idzie” radość. Radość, która promieniuje z naszej twarzy, wyraża obecność Boga. Kiedy spotykamy człowieka radosnego, mamy nadzieję, że jego wnętrze jest pełne życzliwości i dobroci. I gdy zapytalibyśmy go, czy radość, uśmiech i miłość to jest chrześcijaństwo, to w odpowiedzi usłyszelibyśmy: tak. Pełna życzliwości miłość w codziennej relacji z ludźmi jest uobecnianiem samego Boga. Ostatecznym dopełnieniem Dekalogu jest nasza wzajemna miłość. Wiemy o tym, bo kiedy przygotowywaliśmy się do I Komunii św., uczyliśmy się przykazania miłości. Może nawet katecheta powiedział, że choćbyśmy o wszystkim zapomnieli, zawsze ma pozostać miłość – ta do Boga i ta do drugiego człowieka. Przypomniał o tym również św. Paweł Apostoł w Liście do Koryntian: „Trwają te trzy: wiara, nadzieja i miłość, z nich zaś największa jest miłość”(por. 13, 13).

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi z diecezji bielsko-żywieckiej dotarli do Łagiewnik

2024-05-04 16:28

Małgorzata Pabis

    Do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach w piątek 3 maja dotarła 12. Piesza Pielgrzymka diecezji bielsko-żywieckiej.

    Na szlaku, liczącym około stu kilometrów, 1200 pątnikom towarzyszyło hasło „Tulmy się do Matki Miłosierdzia”. Po przyjściu do Łagiewnik pielgrzymi modlili się w bazylice Bożego Miłosierdzia w czasie Godziny Miłosierdzia i uczestniczyli we Mszy świętej, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Piotr Greger.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję