Reklama

Polska

Honory dla bp Józefa Zawitkowskiego w dniu wspomnienia jego Patrona

> 20 marca 2017 roku o godz. 9.00 w katedrze łowickiej JE Biskup Senior diecezji łowickiej Józef Zawitkowski celebrował Msze świętą z okazji swoich imienin. We Mszy św. uczestniczyli również księża z Podlasia, Częstochowy, generałowie Polskich Drużyn Strzeleckich, nawiązujących do tradycji drużyn strzeleckich Józefa Piłsudskiego i posiadających sukcesję przedwojennych drużyn strzeleckich.

W czasie uroczystości wspomnieniowych Ksiądz Biskup został uhonorowany orderem „Za zasługi dla Stowarzyszenia Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari” (Odznaczenie przekazał Ksiądz Generał S. Rozpondek, wydarzenie miało charakter spektakularny - obecność wyższych oficerów Drużyn Strzeleckich). Drużyny strzeleckie (ds) reprezentowali: ks. prał. gen. dyw. ds Stanisław Rozpondek, gen bryg ds Andrzej Kurek, gen bryg ds Andrzej Krupa, gen bryg ds Janusz Krugły, gen bryg ds Bogdan Puczyński – zastępca naczelnika OSP Żyrardów, płk ds Zygmunt Sojka, mjr WP Mieczysław Przybranowski, kpt ds Janusz Bilczewski Honorowy Prezes Ratownictwa Wodnego OSP Łowicz , p.por ds Michał Kamiński.

Uroczystość uświetnił chór pod kierownictwem p. Marzeny Fraj oraz śpiew Ryszarda Wróblewskiego – tenor.

Reklama

Wśród uczestników była także Beata Hrabina Tyszkiewicz, delegacja z Radzymina Podlaskiego na czele z Panem wójtem Wiesławem Mazurkiem, Bractwo Różańćowe przy Bazylice Katedralnej w Łowiczu, reprezentacje szkół. We Mszy uczestniczyli mieszkańcy Łowicza i okolic (niektórzy w regionalnych strojach).

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mój Bóg jest dobry jak chleb

2017-09-18 10:33

[ TEMATY ]

kazanie

dożynki

bp Zawitkowski

bp Józef Zawitkowski

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Kazanie wygłoszone na Prezydenckich Dożynkach w Spale, w obecności Pana Prezydenta RP Andrzeja Dudy, w niedzielę, 17 września 2017 r.

Panie Prezydencie

Rzeczpospolitej Polskiej!

Chylę czoło przed Osobą

Pana Prezydenta,

tak składając hołd

Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej,

Ojczyźnie mojej rodzonej,

co mnie zbożami swoich pól

jak mlekiem wykarmiła.(M. Konopnicka)


Grzegorz Jakubowski/KPRP

Dostojna Pani Starościno!

Dostojny Panie Starosto Spalskich Dożynek!

Czcigodni Goście i Domownicy Spały,

Wszyscy – Kochani moi!


Jacy piękni jesteście,

Ludzie Dożynkowi!

Bądźcie dumni, bo żniwa już pokończone,

są dożynki w Spale – z Panem Prezydentem!


Tylko ta dzisiejsza Ewangelia Święta.

Mam przebaczyć bratu

siedemdziesiąt siedem razy?

Jestem słaby.

Nie dam rady!


Boże z Twoich rąk żyjemy

Choć naszemi pracujemy,

My ci damy trud i poty

Ty nam daj urodzaj złoty.

(Fr. Karpiński)

Boże, Ojcze, który jesteś w niebie!

Ciebie codziennie proszę o chleb powszedni,

a Ty otwierasz swoją dłoń

i karmisz nas do syta.

(Ps 145, 16)


Chleb nam na polach cudem rozmnożyłeś,

aby starczyło dla ptaków niebieskich

i dla synów ludzkich.


Matko Boska Częstochowska w Spale!

moja Siewna, Zagrzewna, Jagodna i Zielna,

moje Uzdrowienie!

Pozwoliłaś mi doczekać

Prezydenckich Dożynek w Spale

w Roku Pańskim 2017.

Dziękujemy Ci Królowo,

a Łowicka Księżno!


Panie Prezydencie!

Oraczem jestem z Boczek od Chełmońskiego.

Woły ujarzmione ciągną sochę.

Dziadziuś wołał:

Tylko delikatnie za rękojeść trzymaj,

żebyś ziemi nie skaleczył,

bo ją boli, i wtedy ziemia płacze.

A kiedy przyjdzie czas na Ojcze nasz,

to niech Anioły orzą,

a ty odpocznij!


Dziadziuś!

Bociany odleciały!

Ale powrócą – wnusiu, wrócą,

bo ptaki i ludzie

wracają do gniazd.


Pamiętaj,wnusiu,

abyś ty orał pola i niwy

tak jak orali rodacy,

bo serce ojca by zapłakało

gdybyś Ty orał inacy. (odKrobii)


Może dlatego,Królestwo Boże

podobne jest do oracza,

który wyorał z ziemi skarb.

Sprzedał całą swoją gospodarkę

i kupił ten kawałek ziemi.

I to wystarczy?

Wystarczy.


*


Jaśnie Pani Prezydentowa!

Siewcą jestem

z Lipiec Reymontowych,

od pracowitych Borynów.

Więc językiem Reymonta

opowiem Pani o sobie.


Już dnieje, pora wstawać, pora…

Żegnał się Maciej po wielekroć razy

zaczynając pacierz…

Kto me woła?

Łapa zaskomlał cosik…

A juści piesku, pora siać!


Boryna przyklęknął na zagonie,

i jął w zgrzebną koszulę

nabierać ziemi,

niby tego ziarnaz wora

naszykowanego do siewu.

I siał wzdłuż zagonów…


A gdy ziemi zabrakło

pustą ręką siał,

jakby samego siebie

rozsiewałna te praojcowe zagony.

Kuba puszczaj brony, a letko!


Gospodarzu, Gospodarzu!

Ostańcie z nami! Ostańcie!

A dyćjezdym, cegój?


Nagle wszystko przycichło i stanęło…

niebo się rozwarło,

a tam w jasnościach Bóg Ojciec,

siedzący na tronie ze snopów,

wyciąga ręce i woła dobrotliwie:

Pódźiże do mnie duszyczko człowiecza,

pódźiże, utrudzony parobku!


Borynaroztworzył ręce

jak w czas Podniesienia w kościele

i odrzekł po łowicku:

Panie Boże Wielki zapłać!

I runął na twarz przed tym

Majestatem Najświętszym.

Padł i pomarł

w onej łaski Pańskiej godzinie…

Tylko Łapa wył długo i żałośnie.

(Wł. Reymont – Chłopi)


Taki jest los siewcy.

Gdy ziarna braknie,

trzeba samego siebie

rozsiewać na te praojcowe zagony,

aż do końca.

Rodzice, Nauczyciele,

Księdze i Biskupy,

pora siać!

Matka Boska Siewna przypomina.


*


Kingo, Córo Prezydencka.

Żniwiarzem jestem!

Dobrze kosiłem, jak dziadek nauczył,

ale babci było mi żal.

Jaka to była ciężka praca,

podbierać garście, snopek zrobić,

zawiązać i w mendel postawić.

Oj mamo, mamo,

oj babciu kochana!


Zmieniło się dużo na wsi.

Dobrze, że ludziom jest lżej,

ale bizony wypłoszyły mi

wierne kuropatwy

i przepiórki już nie wołają:

Pójdźcie żąć, pójdźcie żąć!


Kingo, nie ma już prawdziwych

żniwiarzy – kosiarzy i podbieraczek.

Nie ma już prawdziwych chłopów,

są tylko producenci,

a ci już nie modlą się w polu

i nie proszą:

Chleba naszego powszedniego

daj nam dzisiaj.

Stracili chłopi chłopski rozum.

Nawet ci spod zielonych sztandarów

chodzą w procesjach bez krzyża po Warszawie

i mówią, że bronią demokracji.

Oj, serce ojca by zapłakało!

A żniwa będą wielkie

tylko chłopów mało.(por. Mt 3, 37)


Grzegorz Jakubowski/KPRP

*


Pani Starościno,

i Panie Starosto Spalskich Dożynek!


Czy Wy jeszcze pamiętacie,

co to był przednówek?

Pamiętamy!

To dobrze.

To był czas, kiedy już nie było

starego chleba,

a nie było jeszcze nowego.

Wtedy na wsi była bieda,

ale ludzie byli dobrzy!

Dzielili się chlebem

jak opłatkiem.

Zaś pieczenie chleba w domu

było nabożeństwem i świętem.


Mama w dzieży zaczyniała chleb.

Zaczyn chlebowy, woda i trzy miary mąki.

Zmieszała wszystko, krzyżem przeżegnała.

Okrywała dzieżę pierzyną,

żeby było ciepłoi prosiła:

Dzieci,

teraz bądźcie cicho, bo chleb rośnie!

I myśmy słyszeli jak rośnie,

naprawdę!


Potem mama formowała bochenki,

a tata łopatą z liściem chrzanowym

sadzał bochny posypane makiem

do rozgrzanego pieca.

W domu pachniało wtedy świeżym chlebem.

Myśmy czekali na podpłomyki,

takie małe chlebki dla dzieci.

Łakoma ślinka leciała.

Minęło sześć pacierzy

i był już świeży chleb,

ale mama nie dała podpłomyków,

tylko łakomym dzieciom powiedziała kazanie:


Dzieci!

Chleba nie je się samemu.

Pierwszy chleb zanieście sąsiadom,

bo tam są dzieci, tam jest bieda.

Potem będą podpłomyki.


Mama!

Skąd Ty miałaś takie uniwersytety?

Patrz, a dziś uczeni, ekonomiści

i bogaci, a drapieżni kapitaliści,

nie potrafią rozwiązać problemu głodu.

Bo oni dranie,

nie potrafią dzielić się chlebem.

Oni nie łamią się opłatkiem,

bo oni nie chodzą do Komunii świętej!

To są dzicy ludzie,

co drażnią głodnych chlebem,

a ja tęsknię:


Do kraju tego,

gdzie kruszynę chleba

podnoszą z ziemi przez uszanowanie

dla darów nieba,

Tęskno mi, Panie.

(C. K. Norwid)


Nie tęsknij, Panie Norwid,

już i w dożynkowej, pobożnej Spale

rzucają ludzie

chleb do śmietników.

Będzie głód, panowie,

będzie głód!


Panie Prezydencie!


Dożynki w Spale,

ale dziś 17 września!

O, jak bardzo boli!

Podli, bagnetem w plecy?

Coś ty uczynił

najgłupszy z siepaczy!

Nawróci się

i Bóg mu przebaczy!

(por. A. Mickiewicz)

Siedemdziesiąt siedem razy.


Taką wolnością nas przebodli.(por. Zb. Herbert)


A na Westerplatte?


Prosto do nieba czwórkami szli,

gdy przyszło ginąć latem. (K. I. Gałczyński)

AchTy trudna Polsko!(H. Sucharski)


A pod Kutnem?


Jezus, Maryjo! Boże! Polecieli.

Ojczyzno czuwaj!

O Najświętsza Panno,

Serce przestało bić samo.

Jakieś usta nieprzytomne, smutne,

cicho żalą się bezgłośnie, mamo!

(por. A. Pietkiewicz)


A Lwowskie Orlątko?


Mamo, czy jesteś ze mną?

Nie słyszę Twoich słów…

W oczach mi jakoś ciemno…

Odchodzę dumny w dal.

Tylko mi Ciebie, mamo,

Tylko mi Polski żal.

(Orlątko)


A mama Powstańca?


Zanim padłeś jeszcze ziemię

Przeżegnałeś ręką.

Czy to była kula, synku,

Czy to serce pękło?

(K. K. Baczyński)


Serce pękło.

Musiało pęknąć!


Taką Ojczyzną nas przebodli.

Na taką miłość nas skazali.

(Zb. Herbert)


Proszę księdza,

to tak smutno się skończą nasze dożynki?

Nie, nie!

Przyjdzie nowych ludzi plemię

jakich dotąd nie widziano!

(Z. Krasiński)


Jeszcze o Was,Czcigodni,

bezbożny świat powie:

Vivat Polonus!

Unus defensor Mariae! (A. Mickiewicz)

Niech żyje Polak,

jedyny obrońca Matki Bożej!

Matko Boska!

Przecież Ty jesteś Królową Korony Polskiej!

A stąd słychać echo

Hubalowej modlitwy:


Która jesteś nad czarnym borem

blask pogody słonecznej – kościół,

nagnij pochmurną dłoń naszą,

gdy zaczniemy walczyć miłością.

(K. K. Baczyński)


Kiedy tak się stanie?


Już niedługo,

kiedy trochę zmądrzejemy

i przyjdzie z Łowicza dziewczyna

i uniesie biało-czerwoną wysoko,

a flaga będzie piękna

jak ballada Szopenowska

bo ją tkała sama Matka Boska.

Uniesie flagę wysoko, aż ku samym obłokom. Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina,

i jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława

i Warszawa, moja Warszawa!

Warszawa, jak piosnka natchniona,

Warszawa biało-czerwona,

biała jak śnieżna lawina,

czerwona jak puchar wina…

I nigdy nie będziesz biała

i nigdy nie będziesz czerwona,

zostaniesz biało-czerwona, moja najukochańsza, najmilsza

Biało-Czerwona.

(por. K.I. Gałczyński)


Grzegorz Jakubowski/KPRP

Tak będzie!

A ja we Mszy dożynkowej w Spale,

podniosę biały chleb

i wino jak krew czerwone.

O, żebyście wiedzieli

jaki ciężki jest ten chleb,

owoc ziemi

i pracy rąk moich braci,

chłopów rodzonych.


A ten chleb

stanie się Ciałem,

co krwawi,

a wino Krwią,

co krzyczy.

I zawołam wtedy:

Panmój i Bóg mój!


*


Panie Prezydencie!

Niech się Pan nie zamartwia,

Polityczni bankruci poszli

na usługi totalnej opozycji.

Inteligenci patrzą obojętnie.

A chłopi żywią i bronią.

Na tych można liczyć!


Niechaj narodowie

wżdy postronni znają:

że chłopi Pana szanują,

że chłopi Panu ufają!

A ziemia w Spale zawoła:

Panie, dobry jak chleb!

I las spalski zawoła

Hubalowym echem:

rano słońce się wzniesie,

jutro będzie lepiej!


Niech zadrży Spała,

i zagra róg,

że: Nic nad Boga(W. Poll)

i Któż jak Bóg!


O graj mi ziemio – organistko!

Zasłuchaj się!

I to wszystko. (K. Wierzyński)

Amen.


*


Chłopi Kochani,

Ludzie Dożynkowi.

Wobec Królowej Polskiej Korony

Was pytam.

Pytam Was wobec

Prezydenta Rzeczypospolitej.

Powiedzcie mi głośno,

niech słyszy Warszawa i Bruksela,

ale powiedzcie mi prawdę,

jak pod przysięgą:

Czy Wy wierzycie w Boga Ojca Wszechmogącego,

Stworzyciela nieba i i ziemi?


Wierzymy…



To Bogu niech będą dzięki!

Za to więcej Was kocham…

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Beskidy: zmarł budowniczy górskiej kaplicy na Groniu Jana Pawła II

2020-01-23 21:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

zmarły

Beskidy

kaplica

Wikipedia/Jerzy Opioła

Kaplica na Groniu Jana Pawła II

Nie żyje Stefan Jakubowski, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym.

23 stycznia br. zmarł Stefan Jakubowski, były działacz PTTK, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Przeżył 86 lat. Niemal przez całe życie starał się zachować pamięć o Janie Pawle II – miłośniku gór i pieszej turystyki. Beskidzkie „sanktuarium” gromadzi dziś rzesze pielgrzymów i turystów z Polski i zagranicy.

Stefan Jakubowski wraz z nieżyjącą już żoną Danutą jeszcze w latach 80. ub. wieku postanowili upamiętnić górskie miejsca związane obecnością Karola Wojtyły. W 1981 r. wspólnie z członkami Koła PTTK „Szarotka” zorganizowali pierwszy rajd „Szlakami Jana Pawła II”, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Doprowadzili do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. papież Polak wyraził zgodę na taką formę uhonorowania jego osoby, a w 2003 r. MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie i nowa nazwa mogła być oficjalnie stosowana. Państwo Jakubowscy wznieśli także kamienny krzyż poświęcony ludziom gór.

6 czerwca 1999 roku podczas pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II z helikoptera oglądał kaplicę na górze swojego imienia i grupę zebranych tam wiernych. Drugi przelot papieskiego śmigłowca odbył się 17 sierpnia 2002 roku. Ojciec Święty po uroczystościach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przeleciał nad rodzinną miejscowością, a potem, tym razem już przy słonecznej pogodzie, w obecności około tysiąca wiernych, śmigłowiec papieski okrążył szczyt beskidzki, a następnie poleciał w kierunku Babiej Góry.

Po śmierci papieża Jana Pawła II były radny powiatu wadowickiego zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach. Na Groniu trwała modlitwa w intencji kanonizacji Karola Wojtyły, a po wyniesieniu go na ołtarze dziękczyniono za świętość papieża Polaka. Po beatyfikacji Jana Pawła II, trafiły tu jego relikwie. Stefan Jakubowski otrzymał „Medal za zasługi dla Powiatu Wadowickiego”. W 2007 roku został laureatem Nagrody „Amicus Hominum”.

Był członkiem Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników. W latach 50. trafił na 3 lata pracy w kopalniach, bo poszedł z harcerzami na pochód trzeciomajowy. Za karę pracował w kopalni w Brzeszczach, potem w kopalni „Stalin” w Sosnowcu, a następnie w „Bolesławie Śmiałym” w Łaziskach Górnych. „Nie miałem nic do powiedzenia. Harowaliśmy jak woły” – wspominał w rozmowie z KAI i często tłumaczył, że jego kłopoty zdrowotne miały związek z niewolniczą pracą w kopalniach.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. Cyklicznie odprawiane są tu Msze św. dla różnych grup pielgrzymów i turystów. Dziś tutaj kończy się co roku także „Rajd Szlakami Jana Pawła II”.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981). We wrześniu 1995 kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję