Reklama
Ks. inf. Ireneusz Skubiś - Redaktor Naczelny "Niedzieli"
Pragnę, jako redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego Niedziela pozdrowić wszystkich Czytelników Niedzieli Kieleckiej. Redakcja Niedzieli spotyka się z Państwem nie tylko jako ogólnopolski tygodnik katolicki, ale jako pismo uznane za swoje i pobłogosławione przez Biskupa diecezji kieleckiej. Od czasu podpisania umowy z diecezją kielecką czujemy się zobowiązani do służby Biskupowi Kieleckiemu, a także wszystkim Duszpasterzom w diecezji.
Diecezja kielecka zawsze była bliska Niedzieli. Przypomnę, iż w 1925 r., gdy powstawała diecezja częstochowska, to właśnie ziemie diecezji kieleckiej i włocławskiej ją tworzyły. Pamiętam także wielu kapłanów kieleckich, którzy nieśli posługę duszpasterską w nowej diecezji częstochowskiej. Dlatego diecezja ta jest tak bardzo bliska częstochowskiej Niedzieli.
Serdecznie pozdrawiając Duszpasterzy i Wiernych diecezji, jednocześnie proszę bardzo o otwarcie się na Niedzielę, która pragnie służyć duszpasterstwu w diecezji. Żywimy głęboki szacunek dla Waszej pięknej ziemi, dla mądrego i wykształconego duchowieństwa, dla dziejowych pomników Kościoła kieleckiego. Z ogromnym pietyzmem patrzymy także na męczeństwo tego Kościoła, uobecnione w jego biskupach, kapłanach i świętym ludzie Bożym. Przez gorliwą służbę tej diecezji Niedziela pragnie stać się ważnym współczynnikiem dobrego w niej duszpasterzowania.
Mam nadzieję, że nasze intencje potrafimy obrócić w cenną rzeczywistość, bardzo Bożą i bardzo polską. Chcielibyśmy tak pracować dla dobra ludu Bożego, by mieszkańcy ziemi kieleckiej uzyskiwali coraz głębszą świadomość miejsca Kościoła w życiu człowieka - obrońcy jego praw, strażnika najwyższych wartości. A wszystko to po to, żeby Polska była Polską.
Dziękuję bardzo Jego Ekscelencji Księdzu Biskupowi Kieleckiemu, Biskupowi Pomocniczemu, wszystkim Kapłanom, Duszpasterzom, Zakonom oraz wszystkim Wiernym za życzliwość i zaufanie. Proszę także o wyrozumiałość, gdyby czasem nie udawało się nam sprostać zadaniom. Mam nadzieję, że z pomocą Pani naszej Jasnogórskiej, która jest główną Patronką Niedzieli, zdołamy wypełnić naszą misję.
Reklama
Bp Kazimierz Ryczan: - Bardzo się cieszę, że Niedziela wróciła oficjalnie na teren diecezji kieleckiej. Zawsze była szeroko i dobrze przyjmowana w naszej diecezji. Wiele parafii abonuje Niedzielę w wydaniu ogólnopolskim. Chociażby jedna z parafii kieleckich - św. Jadwiga - rozprowadza w tej chwili 50 egz. tygodnika. Mam nadzieję, że wkładka Niedzieli Kieleckiej, która zaistniała na terenie naszej diecezji, stanie się, po pierwsze: miejscem informacji, które będą przekazywane przez dział wiadomości z życia Kościoła; po drugie - pastoralnym miejscem dialogu. Myślę tu o dialogu ludzi młodych - gdyby udało się nawiązać taki dialog pomiędzy licealistami, studentami, którzy mieliby swoje miejsce, jak to mówią "swoje okienko" w gazecie i wyrażali tam własne opinie. Myślę też o pastoralnym wykorzystaniu edycji dla wszelkiego rodzaju ruchów religijnych, które w diecezji kieleckiej mają swoją dużą tradycję, ale mają też swoje klęski. U nas przecież zrodził się Wieczernik - można powiedzieć współczesna herezja i zrodził się chyba z gorliwości. Najpierw była Odnowa w Duchu Świętym, ale później jakoś wymknęło się to wszystko spod kontroli. Dzisiaj jest więc potrzeba szerokiego forum dyskusyjnego dla ruchów. Mam nadzieję, że w naszym dodatku powinno znaleźć się na to miejsce. Przypuszczam także, iż powinno znaleźć się miejsce na przekazanie od czasu do czasu listu pasterskiego, skierowanego do wiernych...
- Chcę powiedzieć Księdzu Biskupowi, że według koncepcji, którą reprezentuje "Niedziela", pismo staje się naprawdę pismem diecezji, gdy akceptuje je biskup diecezji i widzi jego użyteczność w swej biskupiej posłudze. Dlatego bardzo cieszymy się, kiedy biskup obecny jest na łamach "Niedzieli" nie tylko w swoich listach pasterskich, ale wszelkiej innej formie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- To miłe, choć nie piszę zbyt wielu listów, nie jestem bowiem pewny, czy wszyscy lubią czytać listy biskupa. Marzy mi się jeszcze małe diecezjalne "okienko" tworzone z myślą o księżach, które by poddawało istotne myśli dla homilii, dla kaznodziejstwa. Niedziela to czyni w swoim głównym, oficjalnym nurcie. W każdej Niedzieli bardzo dobra jest interpretacja Słowa Bożego. Widziałbym jednak jeszcze miejsce, w którym zastanawiano by się nad powołaniem duchownym, życiem konsekrowanym. Oczywiście, chciałbym także eksponować tzw. miejsca znaczące; miejsca, w których coś się dzieje, np. miejsca pielgrzymkowe, takie jak sanktuarium pacanowskie, rzadko spotykane sanktuarium męki i śmierci Pana Jezusa, miechowskie, czy inne.
- Było to także marzeniem Księdza Biskupa Mieczysława, który zawsze chciał wspomagać duszpasterzy, wspierać akcję powołaniową. Myślę, że dobrze byłoby, byśmy także w tym kierunku poszli.
Reklama
- Powołania nie są najmocniejszą stroną naszych terenów - kieleckich i częstochowskich. Dawny zabór rosyjski pozostawił po sobie, niestety, takie skutki. Można powiedzieć, że kwestia powołań na naszym terenie jest na tzw. styku. Tych, którzy zostaną wyświęceni, wchłania diecezja, nie ma żadnych "nadwyżek". Ale myślę, że to wszystko jest do nadrobienia.
- Postrzegam diecezję kielecką, jako silną teologicznie. Znakomite Seminarium i wykształcone duchowieństwo. Cieszę się, że z taką diecezją podejmujemy współpracę.
- Myślę, że nie jesteśmy pod tym względem na końcu Polski. W tej chwili diecezję kielecką stać na utworzenie samodzielnego wydziału teologicznego. Mamy 11 pracowników habilitowanych. Dwóch kolejnych złożyło już swe prace do Krakowa. W tej materii nie mamy się specjalnie czego wstydzić. Mieliśmy wspaniałych profesorów. Niedawno zmarły ks. Andrzej Zuberbier, znany teolog; był ks. Władysław Łydka, którego Ksiądz Redaktor znał jako duszpasterza akademickiego, nie mówiąc o ks. Józefie Kudasiewiczu, znakomitym bibliście polskim.
- Ks. prof. Kudasiewicz złożył ostatnio wizytę w naszej redakcji, mieliśmy też okazję poznać jego nową książkę. Z okazji 50-lecia jego kapłaństwa składamy mu tą drogą głębokie uszanowanie. Księże Biskupie, nie sposób nie wspomnieć o wielkiej martyrologii diecezji kieleckiej, co również powinno znaleźć odbicie w "Niedzieli Kieleckiej".
Reklama
- Przychodząc tutaj, zapoznawałem się coraz głębiej z diecezją i jej martyrologią. Nie mówię już o wcześniejszych czasach zaboru rosyjskiego, bo one są wszędzie smutne, ale koncentruję się na czasach całkiem nowożytnych, powojennych, czasach komunistycznych. Tutaj diecezję naszą dotknęły niesamowite represje. Począwszy od bp. Czesława Kaczmarka, aresztowani byli sufragani, kanonicy, księża profesorowie Seminarium. Był to eksperyment walki z Kościołem, przeprowadzony na tym terenie; np. pierwsi klerycy powołani do wojska byli z diecezji kieleckiej. Mówiło się, że to odwet za pogrom żydowski, który - co zresztą każdy rozsądny człowiek wie - sprowokowała służba bezpieczeństwa celem wygrania swoich własnych spraw. Jest książka na ten temat, napisana przez ks. Jana Śledzianowskiego, która mówi o tym bardzo dokładnie. W Kurii znajduje się sprawozdanie z tamtych czasów. Stąd też wielu kapłanów, z którymi dyskutowałem z dużą estymą i nabożeństwem odnosi się do bp. Kaczmarka, którego sponiewierano i upodlono. Nie wiedziałem wtedy, a byłem wówczas w wojsku, że po bp. Kaczmarku i ja na tę drogę wejdę.
- Jesteśmy w obliczu nowej perspektywy pod rządami Księdza Biskupa. Z pewnością będzie trzeba sięgać do tej trudnej przeszłości, która powinna znaleźć swoje miejsce na łamach edycji kieleckiej "Niedzieli". Cieszę się, że będziemy do dyspozycji.
- Powiem szczerze, że profil Niedzieli osobiście bardzo mi odpowiada. Bynajmniej nie tylko dlatego, że ks. Ireneusz Skubiś jest "bogoojczyźniany", bo faktycznie taki jest. I taki być powinien. To kwestia przekonań, wiary i obrony wartości. To także kwestia zakorzenienia: sięgać do korzeni i nie wstydzić się tego, co polskie. I jeśli już iść do Europy, to z godnością Polaka i katolika. I nie bać się. A nie porzucać po drodze poszczególne wartości po to, żeby się przypodobać kosmopolitom.
- Bóg zapłać. Bardzo dziękuję za rozmowę.
Tekst opublikowany w pierwszym numerze edycji kieleckiej.
Obecnie redaktorem odpowiedzialnym za edycję jest ks. ks. Paweł Borto.
