Reklama

Historia

Dla Polaków bitwa o Monte Cassino skończyła się 25 maja,
gdy żołnierze polscy zeszli z Monte Cairo - twierdzą historycy

Monte Cassino

Niedziela w Chicago 22/2004

[ TEMATY ]

bitwa

avinashkunnath / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Jednym z tych miejsc na świecie i w Europie, gdzie Polska powinna poszukiwać korzeni swojej wielkości, jest Monte Cassino. To tu znajduje się przepiękne opactwo benedyktyńskie, założone przez św. Benedykta w 529 r. Dzieje tego opactwa wpisane są bardzo mocno w historię chrześcijańskiej Europy. W średniowieczu było ono jednym z największych w Europie ośrodków piśmiennictwa, gdzie mnisi wierni swojej regule zakonnej ułożonej przez św. Benedykta, przypominającej o konieczności nie tylko modlitwy w życiu duchowym, ale także o studiach intelektualnych i pracy fizycznej ku czci Stwórcy (ora et labora), z ogromną, benedyktyńską cierpliwością przygotowywali manuskrypty, miniatury, a także przepiękne freski i mozaiki. Jest to miejsce bardzo drogie Polsce i Polakom. To tu znajduje się słynny cmentarz polski, niemy świadek wielkiej bitwy stoczonej z wojskami niemieckimi z okresu II wojny światowej o zdobycie Monte Cassino. Cmentarz ten został zbudowany w 1946 r. Zawiera 1051 mogił żołnierskich.
Bitwa stoczona o to miejsce w maju 1944 r. była bardzo trudna i krwawa. Zwycięstwo odniósł tu II Korpus Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie dowodzony przez gen. Władysława Andersa. Monte Cassino, które wznosi się na szczycie masywu górskiego (516 m n.p.m.), było miejscem bardzo silnie bronionym przez Niemców, przez I Dywizję Strzelców Spadochronowych, jednostkę wyborową, świetnie przygotowaną, najlepszą z najlepszych. Skaliste wzgórza zostały pokryte przez nich licznymi umocnieniami. Doskonale były przez Niemców położone stanowiska obserwacyjne i punkty oporu, umocnione przez pancerne wieże, w których znajdowały się działa i karabiny maszynowe. Teren został otoczony przez sieć bunkrów betonowych, położone zostały także pola minowe, zasieki z drutu kolczastego, pułapki minowe.
W styczniu 1944 r. alianci, których wojska wylądowały we Włoszech w lecie 1943 r., przystąpili do bitwy o Monte Cassino, którego zdobycie otwierało drogę na Rzym. 17 i 25 stycznia natarcie przeprowadziły korpusy: amerykański, brytyjski i francuski, ale poniosły ogromne krwawe straty. Następnie 15 lutego amerykańskie ciężkie bombowce otwarły drogę do nowego natarcia alianckiego, równocześnie obracając w ruinę klasztor Benedyktynów. Tym razem ponownie atakowali umocnienia niemieckie Nowozelandczycy i Hindusi, którzy także ponieśli wiele ofiar w ludziach. Kolejna, trzecia już bitwa o Monte Cassino rozpoczęła się miesiąc później. W zaciętych walkach, które trwały do 24 marca, brały udział dywizje: nowozelandzka i amerykańska. Jednak i one nie odniosły zwycięstwa. W sumie straty wojsk alianckich w okresie od 16 stycznia do 31 marca wyniosły 52 130 żołnierzy.
Po tych niepowodzeniach, jeszcze w marcu, wojska alianckie rozpoczęły przygotowania do nowej ofensywy. Tym razem zwrócono się o pomoc do Polaków. Najtrudniejsze zadanie zostało powierzone II Korpusowi Polskiemu, na czele którego stał gen. Władysław Anders, jeden z najwybitniejszych wyższych dowódców Wojska Polskiego, uczestnik wojny o niepodległość Polski w latach 1918-1920 i II wojny światowej, m.in. więziony przez NKWD w Moskwie. Po wojnie w 1945 r., gdy za przyzwoleniem prezydenta USA Franklina Roosevelta i premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla oraz w wyniku ustaleń konferencji jałtańskiej Polska znalazła się w strefie wpływów Związku Radzieckiego, gen. Anders był ciągle oczerniany przez władze polskie. Osiedlił się na stałe w Londynie. Napisał swoje wspomnienia zatytułowane Bez ostatniego rozdziału. Nigdy nie powrócił do niepodległej Ojczyzny. Zmarł 12 maja 1970 r.
II Korpus Polski utworzony został na Bliskim Wschodzie z żołnierzy armii polskiej ewakuowanej ze Związku Radzieckiego w 1942 r., a także Brygady Strzelców Karpackich. Liczył on w sumie 46 tys. żołnierzy oraz 224 działa i 180 czołgów. 24 marca 1944 r. gen. Oliver Leese, dowódca 8. Armii Brytyjskiej, w skład której wchodził II Korpus Polski, powiadomił gen. Andersa o decyzji dowództwa frontu włoskiego, by II Korpus wziął udział w nowej ofensywie, w celu zdobycia masywu i klasztoru Monte Cassino. Gen. Anders po naradzie z szefem sztabu płk. Kazimierzem Wiśniowskim podjął decyzję o wzięciu udziału w bitwie. W nocy z 25 na 26 kwietnia żołnierze polscy podjęli pierwsze działania i zluzowali brytyjską 78. Dywizję Piechoty. W bezpośrednim natarciu na Niemców 12 maja wzięło udział ok. 5 tys. żołnierzy, wspieranych ogniem przez 310 polskich i 108 brytyjskich dział. Jednak Niemcy nie dali się zaskoczyć. Ale II Korpus Polski podjął ponowną próbę zdobycia Monte Cassino. Główny szturm rozpoczął się 17 maja. Niemcy stopniowo zaczęli tracić swoje pozycje. Najcięższym okresem bitwy była noc z 17 na 18 maja. Już rankiem 18 maja do gen. Andersa i dowództwa zaczęły napływać radosne wieści. Najuporczywiej bronione przez Niemców pozycje zostały zdobyte i żołnierze niemieccy zaczęli się wycofywać. O godz. 10.30 na ruinach klasztoru zawisła biało-czerwona flaga. Straty II Korpusu Polskiego były ogromne. Straty bojowe w zabitych, rannych i zaginionych wyniosły od 11 do 31 maja 1944 r. 307 oficerów, 3892 szeregowych. Na cmentarzu pod klasztorem spoczęło 117 oficerów i 884 szeregowych. W bitwie o Monte Cassino wsławiła się m.in. 3. Dywizja Strzelców Karpackich, 5. Dywizja Strzelców Kresowych, a także zmotoryzowane pułki ułanów podolskich, karpackich i poznańskich. O wielkiej i jakże krwawej bitwie żołnierzy polskich na Monte Cassino przypomnia napis u stóp cmentarza: „Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”.
Miejsce to, tak bardzo drogie i bliskie Polakom, nawiedził Ojciec Święty Jan Paweł II 17 maja 1979 r. Powiedział wówczas m. in.: „Na Monte Cassino walczył żołnierz polski, tu ginął, tu przelewał swoją krew z myślą o Ojczyźnie, która dla nas tak bardzo umiłowana jest Matką właśnie dlatego, że miłość do niej tylu domaga się ofiar i wyrzeczeń”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konkurs na słuchowisko w setną rocznicę Bitwy Warszawskiej 2020

[ TEMATY ]

historia

bitwa

konkurs

Kadr z filmu "1920 Bitwa Warszawska"

Program 1 Polskiego Radia i Teatr Polskiego Radia ogłaszają konkurs na scenariusz słuchowiska „Cud na Wisłą. Bitwa Warszawska 1920” w związku z obchodzoną w 2020 roku 100. rocznicą Bitwy Warszawskiej. Choć temat konkursu odnosi się do konkretnego wydarzenia, ma również charakter uniwersalny, a sposób ujęcia i zakres skojarzeń związanych z tematem Bitwy Warszawskiej pozostają wyłączną domeną autorów. Najciekawsze scenariusze zostaną zrealizowane i wyróżnione nagrodami pieniężnymi.

Konkurs ma charakter otwarty i jest skierowany do wszystkich, którzy kochają historię. Słuchowiska zgłoszone do konkursu oceni trzyosobowe Jury w składzie: Agnieszka Kamińska – Dyrektor-Redaktor Naczelna Programu 1 Polskiego Radia, Anna Stempniak-Juśkiewicz – Dział Kultury Programu 1 Polskiego Radia oraz Janusz Kukuła – Dyrektor Teatru Polskiego Radia. Dokonując oceny Jury weźmie pod uwagę oryginalność, pomysłowość, wartość artystyczną utworu oraz atrakcyjność i realność przedstawienia scenariusza w formie radiowego słuchowiska teatralnego.

– Polskie Radio słynie ze wspaniałych słuchowisk teatralnych. Szczycimy się dorobkiem Teatru Polskiego Radia, to nasza perła. Ogłaszając wspólnie konkurs na słuchowisko, Jedynka pragnie uczcić tę wyjątkową rocznicę – mówi Agnieszka Kamińska, Dyrektor-Redaktor Naczelna Programu 1 Polskiego Radia – Konkurs idealnie wpisuje się w edukacyjną misję nadawcy publicznego, propagując wartości historyczne i narodowe – dodaje.

Jury liczy zarówno na słuchowiska dokumentalne, jak i scenariusze oparte na fikcji literackiej. Docenione zostaną scenariusze niebanalne, a nawet nowatorskie, zarówno w treści jak i w formie, uwzględniające specyfikę radiowych środków artystycznego wyrazu oraz kontekst historyczny, polityczny i międzynarodowy, współcześnie interpretujące znaczenie wydarzeń roku 1920.

– Jest to jeden z najtrudniejszych konkursów, jakie ogłaszamy, bo jest związany z konkretnym wydarzeniem historycznym i to wydarzeniem, które miało i wciąż ma wpływ na losy całej Europy i całego świata – mówi Janusz Kukuła. – Oczekujemy na utwory, które zwłaszcza młodym ludziom przybliżą tamten czas – podkreślił. Dyrektor Teatru Polskiego Radia zaznacza, że to jedynie od wyobraźni piszących zależy, czy utwory będą opowiadały historie konkretnych postaci historycznych, czy „zwykłych” mieszkańców Warszawy lub Radzymina.

Słuchowisko w wersji realizacyjnej powinno trwać maksymalnie 45 minut co oznacza, że scenariusze nie mogą mieć więcej niż 27-30 stron. Do realizacji skierowane zostaną trzy prace wyróżnione w konkursie. Laureatom przyznane zostaną również nagrody pieniężne w wysokości: 10.000 zł (I nagroda), 7.000 zł (II nagroda) i 4.000 zł (III nagroda).

Udział w konkursie oznacza akceptację regulaminu. Scenariusze można dostarczyć osobiście lub przesłać pocztą do 15 marca 2020 roku. Jury ogłosi zwycięzców do 30 kwietnia.

Więcej informacji oraz regulamin konkursu: polskieradio.pl.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: koronka do Ducha Świętego w intencji ochrony przed koronawirusem

2020-02-25 18:57

[ TEMATY ]

modlitwa

Włochy

koronawirus

stock.adobe.com

Ruch Odnowy w Duchu Świętym we Włoszech rozpoczyna w czwartek narodową kampanię modlitewną w intencji ochrony przed rozprzestrzeniającym się koronawirusem Covid-2019.

Liderzy Odnowy Charyzmatycznej zachęcają wszystkich wiernych do tego, by, począwszy od pierwszego czwartku w Wielkim Poście, każdego wieczoru między godz. 19.00 a 23.00 gromadzili się w swoich domach na modlitwie koronką do Ducha Świętego. To odpowiedź wspólnoty na prośbę włoskiego episkopatu o modlitwę w obliczu rosnącej liczby przypadków zarażenia koronawirusem Covid-19.

"Jako symbol łączności w modlitwie, zapraszamy do tego, by na czas modlitwy zapalić światło i ustawić je w pobliżu okna, na balkonie lub przed domem" - zachęca lider włoskiego ruchu Odnowy w Duchu Świętym, Salvatore Martinez.

Według danych z popołudnia 25 lutego, we Włoszech zanotowano 283 przypadki zarażenia koronawirusem Covid-19, w tym 7 przypadków śmiertelnych. Na całym świecie zarażonych wirusem jest już ponad 80 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Katowice: abp Skworc przewodniczył Mszy w 33. rocznicę śmierci sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego

2020-02-28 10:18

[ TEMATY ]

abp Wiktor Skworc

Instytut im. ks. Franciszka Blachnickiego

Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki

Metropolita katowicki w 33. rocznicę śmierci sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego odprawił Mszę św. w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Homilię wygłosił biskup pomocniczy Grzegorz Olszowski. W katedrze zgromadzili się oazowicze różnych stanów z różnych stron archidiecezji katowickiej.

W homilii bp Grzegorz Olszowski mówił o tym, że odnaleźć krzyż to największa łaska. Zacytował słowa sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego: "Zrozumiałem głębiej, że jedyna rzecz, której nie mogę posiadać dla siebie, to cierpienie, krzyż! Dlatego jest ono błogosławione. Krzyż można znieść tylko wtedy, gdy można cierpienie zaakceptować pozytywnie, napełnić miłością. Tak jak cierpiał Jezus! A to musi być dane! To jest największa łaska!".

Nawiązał do tego, że wczoraj rozpoczął się okres Wielkiego Postu. - Jest to czas, w którym, jak to napisał papież Franciszek w swoim Orędziu na ten Wielki Post, każdy z nas ma spojrzeć na rozpostarte ramiona ukrzyżowanego Chrystusa i pozwalać się zbawiać zawsze na nowo. Jest to czas, w którym każdy z nas ma kontemplować Jego krew, przelaną z wielkiej miłości do człowieka. Kontemplować i dać się przez nią oczyścić - przypomniał bp Olszowski.

Przywołał pierwsze czytanie z liturgii dnia: „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. (…) kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo”. Komentując je mówił, że "prostota tego wyboru polega na zachowaniu bardzo jednoznacznej postawy. I choć wydaje się, że ma być to jednoznaczność wobec życia, dla nas - chrześcijan - jest to w rzeczywistości jednoznaczność wobec osoby Jezusa Chrystusa" - wyjaśniał kaznodzieja.

- Włączając kogoś w grono błogosławionych Kościół potwierdza, iż człowiek ten za życia praktykował cnoty chrześcijańskie w stopniu heroicznym - przypomniał bp Olszowski. Nawiązał do tego, że ks. Blachnicki wiele mówił i pisał o krzyżu, powtarzając, że "przyjąć krzyż jest łaską".

„Znaleźć krzyż to łaska największa, to znaleźć drogę pewną, bezpieczną, spokojną i skuteczną. Chrystus nie chce nas odkupić bez nas, lecz powołuje nas do niesienia krzyża z sobą” - cytował założyciela oazy. Podał też trzy sposoby księdza Franciszka Blachnickiego na przyjęcie krzyża. Są to: po pierwsze - znosić swoją nędzę, po drugie - zabić w sobie starego człowieka, i po trzecie - uczestniczyć w krzyżu Chrystusa.

Mówił, że ks. Blachnicki stworzył "swoistą pedagogię krzyża, według której należy postępować, aby krzyż stał się rzeczywistością w codziennym życiu chrześcijańskim".

- Ta nauka ks. Franciszka o tajemnicy krzyża ma ogromną wartość, gdyż nie jest tylko teorią, ale wiąże się z doświadczeniem krzyża, szczególnie w ostatnim okresie jego życia - pokreślił kaznodzieja.

Bp Grzegorz Olszowski przywołał ostatni zapis sługi Bożego w pamiętniku na cztery miesiące przed śmiercią w Carlsbergu przy Kreuzweg 28: „Łaska ostateczna, największa w życiu – to przyjęcie cierpienia i śmierci w postawie współofiarowania. Ale to musi poprzedzić poznanie jak jestem umiłowany i żal za grzechy w obliczu Miłości” (21.10.1986).

- Ks. Franciszek Blachnicki uczy nas tracić życie dla Jezusa, cierpieć dla Jezusa, ofiarować siebie Jezusowi. Po co? Po to, by ostatecznie cały świat mógł uwierzyć - mówił w homilii. - Taka jest logika krzyża. Taka jest logika miłości. Tylko cierpienie przeżywane z Jezusem, osobisty krzyż łączony z Jego krzyżem, prowadzi do oczyszczenia. Ofiara złożona z miłości rodzi życie. Choć pozornie chodzi o śmierć - dodawał biskup. Taki jest testament czcigodnego sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który mówi nam, że "znaleźć krzyż to największa łaska" - dodał.

Eucharystię w katowickiej katedrze sprawowano w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Na liturgii zgromadzili się członkowie Ruchu Światło-Życie różnych stanów i w różnym wieku - przedstawiciele gałęzi rodzinnej Ruchu, czyli Domowego Kościoła, a także młodzież oazowa i członkowie Wspólnot Dorosłych Ruchu. Obecni byli animatorzy i moderatorzy Ruchu w diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję