Reklama

Niedziela Wrocławska

Wołów

Holy Wins z Biskupem dzieci

Co zrobić, by jak najlepiej zaangażować najmłodszych w przeżywanie uroczystości Wszystkich Świętych? Receptę znaleźli duszpasterze Wołowa, gdzie obie parafie organizują kolejny już bal, zwany Holy Wins.

W tym roku organizatorzy dobrze przemyśleli datę balu, którego celem jest przybliżenie dzieciom postaci świętych.

- Data wynika z naszych ubiegłorocznych obserwacji, kiedy Holy Wins odbył się dwa dni przed uroczystością Wszystkich Świętych. Część dzieci uczestniczyła w Holy Wins i niestety dzień później w Halloween. W tym roku zapraszamy w ostatni wieczór października i wyraźnie przeciwstawiając się pogańskim zwyczajom Halloween chcemy przekonać dzieci do uczestnictwa w Holy Wins.

Reklama

W tym roku wołowskie Holy Wins poprowadzą znakomici goście. Mszę św. rozpoczynającą bal odprawi bp Antoni Długosz, czyli „Biskup dzieci”, znany m.in. z programów „Ziarno” czy „Kropelka Radości”. Po Mszy św. wyruszy procesja z ponad 20 relikwiami świętych z wołowskich parafii.

– Idąc ulicami miasta będziemy prosić świętych o wstawiennictwo za mieszkańców – mówi ks. Wojciech Buźniak. – Po procesji zapraszamy do hali sportowej OSiR na koncert w wykonaniu bp Antoniego Długosza i znanej piosenkarki Majki Jeżowskiej. Oczywiście będą też atrakcje: konkursy, nagrody i poczęstunek – zaprasza organizator.

2017-10-30 08:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bez upiorów i duchów – święty wygrywa!

[ TEMATY ]

Halloween

holy wins

ks. Wojciech Buźniak

Holy Wins w Wołowie

Od kilku lat mieszkańcy archidiecezji wrocławskiej w wieczór poprzedzający uroczystość Wszystkich Świętych biorą udział w marszach świętych i balach, na które przebierają się za osoby wyniesione na ołtarze. To odpowiedź na anglosaskie święto strzyg i upiorów, czyli Halloween.

Podpowiadamy, gdzie warto wybrać się w tym roku:

Korowód Świętych u św. Marcina w Marcinkowicach

W niezwykle radosnej atmosferze dzieci i dorośli z parafii św. Marcina w Marcinkowicach świętować będą wigilię uroczystości Wszystkich Świętych. 31 października, po Mszy św. o godz. 18.00 w barwnym korowodzie ze śpiewem na ustach i tanecznym krokiem święci udadzą się ulicami miejscowości, aby rozsiewając wokół radość pokazać światu, że tego dnia można się bawić inaczej i do tego po chrześcijańsku. - W ubiegłorocznym wydarzeniu wśród młodych świętych mogliśmy rozpoznać św. Faustynę, św. Jana Pawła II, św. Agnieszkę, św. Franciszka z Asyżu, św. Krzysztofa z małym Jezusem, św. Teresę, św. Piotra z siecią rybacką, św. Pawła, św. Łucję, św. Patryka, a nawet mniej znanego św. Karola de Foucaulda – mówi proboszcz wspólnoty ks. Tomasz Zając, dodając, że najwięcej osób przebrało się za św. Jadwigę Śląską oraz Najświętszą Maryję Pannę.

Holy Wins w Wołowie

Już po raz czwarty w Wołowie odbędzie się Pochód Świętych. Tradycyjnie wydarzeniu przewodniczyć będzie biskup Antoni Długosz, znany dzieciom z takich programów telewizyjnych, jak Ziarno czy Kropelka Radości. Po Mszy św. o godz. 17.00 uformuje się Korowód Świętych. Jego uczestnicy - dzieci przebrane za świętych patronów i ich rodzice razem z Księdzem Biskupem i księżmi niosąc relikwie świętych udadzą się procesyjnie najpierw do pobliskiego kościoła św. Karola Boromeusza, a następnie w kierunku WOK-u, gdzie odbędzie się kolejna część spotkania – koncert bp Antoniego i Magdy Anioł. - Organizując Holy Wins nie chcemy walczyć z Halloween, ale pokazać dzieciom i ich rodzicom właściwą drogę, drogę do świętości, do której każdy z nas jest powołany – mówi ks. Wojciech Buźniak, organizator wydarzenia.

Noc Świętych w Miliczu

30 października w kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli w Miliczu rozpocznie się szósta już "Noc Świętych". Mszę św., o godz. 16.30 poprzedzi modlitwa różańcowa. Po Eucharystii barwny Korowód Świętych i Błogosławionych przejdzie ulicami miasta robiąc modlitewny raban. Uroczystość zakończy się Balem Świętych w SP nr 1 im. Mikołaja Kopernika.

Bal Wszystkich Świętych we Wrocławiu

We wrocławskiej parafii pw. św. Henryka, Bal Wszystkich Świętych organizowany jest już w nadchodzącą niedzielę, 27 października. Wspólnota zaprasza przebrane za swoich patronów dzieci, do salki parafialnej o godz. 14.30.

CZYTAJ DALEJ

Wadowice: zmiany personalne w klasztorze karmelitów bosych

2020-08-13 12:00

[ TEMATY ]

Karmel

Wadowice

karmelici

karmel-wadowice.pl

O. Leszek Stańczewski

Po czternastu latach kierowania wadowickim klasztorem ojców karmelitów bosych w Wadowicach ze wspólnotą i mieszkańcami pożegnał się o. Grzegorz Irzyk OCD. Zastąpił go w tej funkcji dotychczasowy przeor klasztoru w podkrakowskiej Czernej o. Leszek Stańczewski OCD.

O. Irzyk, podziękował wiernym oraz dobrodziejom kościoła i klasztoru za wszelkie dobro, które otrzymał, a także za życzliwość, której doświadczył podczas swojego czternastoletniego pobytu w Wadowicach.

O. Irzyk był przeorem wadowickiego klasztoru od 2006 r. Teraz przechodzi do klasztoru w Piotrkowicach koło Kielc. Duchowny zapewnił o swojej pamięci modlitewnej i prosił o modlitwę w jego intencji.

Zmiany personalne w klasztorze wadowickim to rezultat ostatniej kapituły krakowskiej prowincji karmelitów bosych. W jej wyniku nowym prowincjałem krakowskim został wybrany o. Piotr Jackowski OCD.

W klasztorze wadowickim i funkcjonującym przy nim sanktuarium „Na Górce” szczególnie rozwinął się kult św. Józefa, uważanego za opiekuna i ojca zakonu karmelitów bosych, troszczącego się o potrzeby duchowe i materialne zakonników i zakonnic. To figurkę tego świętego wziął ze sobą św. Rafał Kalinowski, gdy przyjechał na wadowicką fundację.

Przed wadowickim obrazem św. Józefa, który 16 lat temu został przyozdobiony pierścieniem Jana Pawła II, od wieków modliło się wielu wiernych świeckich, sióstr zakonnych, zakonników, kapłanów, biskupów. Był wśród nich także młody Karol Wojtyła.

CZYTAJ DALEJ

„Bezcelowa” pielgrzymka. Częstochowianie w grupie błękitno-białej

2020-08-13 21:33

[ TEMATY ]

pielgrzymka warszawska

ks. Marek Olejniczak

Pallotti FM

– To był dzień pełen słońca i modlitwy – podsumowuje krótko ks. Marek Olejniczak, proboszcz parafii św. Melchiora Grodzieckiego w Częstochowie i wieloletni przewodnik grupy błękitno-białej, idącej w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej Akademickich Grup „17” na Jasną Górę.

Dla „błękitno-białych” i nie tylko tegoroczne pielgrzymowanie było wyjątkowe, bo ograniczone tylko do jednego dnia.

Zobacz zdjęcia: „Bezcelowa” pielgrzymka. Częstochowianie w grupie błękitno-białej

9 sierpnia pątnicy rozpoczęli dzień w najlepszy możliwy sposób – od uczestnictwa we Mszy św. w kościele św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Krzętowie. Do pokonania mieli następnie 37 km. Marsz zakończyli w malowniczym Dąbku, 30 km od Częstochowy.

– Dla nas to nie problem, że nie dotrzemy z pielgrzymką na Jasną Górę, bo mieszkamy blisko i w każdej chwili możemy tam pójść, ale dla pątników, którzy przyjechali z Pomorza i musieli wrócić po jednym dniu do domu, to jest przykre – mówi ks. Olejniczak.

Na trasę po raz drugi wyruszyła Katarzyna Sobieraj z Częstochowy. – Jest nam bardzo przykro, że mogliśmy iść tylko przez jeden dzień, szczególnie teraz, kiedy jesteśmy już po apelu i trzeba się rozjechać do domów – przyznaje. Podczas pielgrzymki dziękowała Matce Bożej za otrzymane łaski. – Warto wziąć w niej udział, bo życie to pielgrzymka – kwituje.

Pytam, kto jeszcze z pątników odważy się podzielić świadectwem przeżycia jednodniowej pielgrzymki. Pątnicy jednogłośnie wskazują na Małgorzatę. Czekam chwilę, aż spokojnie przełknie ostatni kęs zasłużonej kanapki. – Małgonia gotowa jest powiedzieć ciekawe rzeczy między jednym kotletem a drugim – dopowiada w swoim stylu ks. Olejniczak.

Do wyruszenia w trasę Małgorzatę mobilizują intencja i ludzie. – Trzeba podziękować Bogu za to, co się otrzymało. Modliłam się o dar rodzicielstwa dla córki i zięcia, a teraz będę babcią – opowiada szczęśliwa. Przyznaje, że podczas «normalnej» pielgrzymki idzie z nadzieją, że spotka tych samych ludzi, u których co roku nocuje, że są zdrowi i że wszystko u nich w porządku. Podkreśla również wielką hojność osób spotykanych na pielgrzymim szlaku. – Czasami przez 3-4 dni możemy iść bez prowiantu, bo ludzie dają nam napoje, ciasta czy owoce, a przecież jeszcze idziemy przez zagłębie jabłkowe – podkreśla.

Na jeden dzień do grupy błękitno-białej przyłączyli się Jerzy i Krzysztof, którzy resztę trasy pokonują tylko we dwóch. Jerzy dołączył do kolegi idącego ze stolicy w Nowym Mieście. – Niesiemy różne intencje. Idziemy, by chwalić Matkę Bożą. Nie boimy się. Mamy wszystko, co potrzeba – mówi Jerzy, który z grupą pielgrzymuje od 16 lat. Jego syn jest księdzem. Jerzy pokazuje więc na smartfonie nagranie, które wysłał mu arcybiskup senior Stanisław Nowak. „Pozdrawiam księdza Tomka. Na pewno się cieszy, że tata idzie wierny swojej pielgrzymce” – mówi pasterz.

Kompan Jerzego, Krzysztof, idzie na Jasną Górę po raz 18. Bez wahania odpowiada, że niej jest mu szkoda tracić urlopu na pielgrzymkę. – Tutaj nawiązuje się kontakt z Bogiem, a to jest jedyny sens życia, nadzieja, prawda i droga. Tym żyjemy. Nie ma alternatywy.

Skoro pielgrzymuje 18. raz, to chyba nie ma go już co zaskoczyć? – Ciągle mnie coś zaskakuje. Miłość Boga jest nieprzewidywalna. Spotykam się z nią w każdej chwili. Dajemy się zaskoczyć – i to jest właśnie piękne! – zaznacza.

Krzysztof nie spotkał się z negatywnymi reakcjami podczas pielgrzymki. Wręcz przeciwnie. Jak mówi, ludzie z życzliwością zatrzymywali się i częstowali wodą. – Pomagali nam wszędzie i w każdej chwili. Nie moglibyśmy sobie nawet wyobrazić tego, co nas spotkało. Mieliśmy też niespotykaną łaskę. Znaleźliśmy bardzo głęboką studnię z zimną wodą, która gasiła pragnienie – opowiada.

– Za nami kolejny dzień. Dobra nowina jest taka, że jesteśmy jeden dzień bliżej królestwa niebieskiego – powiedział podczas wieczornego apelu o. Beniamin Kuczała, augustianin. Niby oczywiste, a jednak. Może warto było spotkać się z pielgrzymami w Dąbku, żeby przynajmniej usłyszeć te słowa?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję