Reklama

Polska

Białystok: papieski paliusz na ramionach abp. Tadeusza Wojdy

W katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbyła się dziś ceremonia nałożenia paliusza metropolicie białostockiemu abp. Tadeuszowi Wojdzie. Dokonał jej nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. „Z grobu Apostoła, trwałej pamiątki jego wyznania wiary w Pana Jezusa, paliusz czerpie swą symboliczną moc: kto go zakłada, winien sam pamiętać i innym przypominać o ścisłej i głębokiej więzi, jaka łączy go z osobą i misją Piotra” - mówił w homilii abp Wojda.

[ TEMATY ]

paliusz

abp Tadeusz Wojda SAC

T. Margańska/archibial.pl

Ceremonia nałożenia paliusza – symbolu jedności z Ojcem Świętym i przekazanego abp. Wojdzie przez papieża Franciszka w Rzymie w czerwcu, odbyła się na początku Mszy św.

T. Margańska/archibial.pl

Abp Salvatore Pennacchio wygłosił formułę wypowiadaną podczas nałożenia paliusza i wskazującą na jego symbolikę. Mówi ona, że paliusz jest symbolem jedności, znakiem komunii ze Stolicą Apostolską i więzi miłości, wezwaniem do ewangelicznego męstwa oraz symbolizuje misję pasterską. Wraz z przyjęciem paliusza, na abp. Wojdzie będzie spoczywać troska o jedność Kościoła archidiecezji białostockiej, diecezji drohiczyńskiej i łomżyńskiej. Następnie nuncjusz nałożył paliusz na ramiona abp. Tadeusza Wojdy.

T. Margańska/archibial.pl

W homilii abp Wojda podkreślił konieczność wierności Jezusowi, jedynemu Mistrzowi. Zwrócił uwagę, że pytanie o tę osobistą wierność jest ważne z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że „pozostajemy w ścisłym kontakcie ze społeczeństwami europejskimi, które coraz bardziej są przesycone agnostycyzmem, materializmem, nie rzadko negowaniem Boga i Jego wartości, wyrzucaniem Go z przestrzeni publicznej i spychaniem na margines życia prywatnego”.

Reklama

T. Margańska/archibial.pl

„Szerzy się i przenika i do naszych środowisk kultura całkowitego permisywizmu, gdzie jedyną miarą oceny moralnego postępowania jest własne dobro, postrzegane subiektywnie i z pominięciem nawet prawa naturalnego, nie mówiąc już o prawie chrześcijańskim; w wyniku nieustannych migracji ludzi nasze środowiska stają się coraz bardziej wielokulturowe i multireligijne. Ta nowa rzeczywistość wymaga od nas nieustannej refleksji i rozeznawania jak wnosić Ewangelię w te środowiska i jak dawać świadectwo przynależności do Chrystusa” – dodał hierarcha.

Abp Wojda zauważył, że coraz więcej jest nie tyle ludzi, którzy stoją z dala od Chrystusa, ale tych, którzy utracili entuzjazm wiary i potrzebują odnowy oraz rozbudzenia w sobie ducha misyjnego. Dlatego przepowiadanie Ewangelii powinno być skierowane przede wszystkim do nich.

Przywołał wizję, jaką papież Franciszek kreśli przed całym Kościołem, jego instytucjami, jak również każdym wierzącym. Polegać ma ona na odnowie posługi ewangelizacji, by była ona pełna dynamizmu misyjnego, zdolnego przemienić wszystko, tak, aby zwyczaje i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednim kanałem bardziej do ewangelizowania dzisiejszego świata.

Reklama

T. Margańska/archibial.pl

Abp Wojda podkreślił, że symbolika paliusza ma szczególną wymowę. Wskazuje on na specjalną więź z papieżem, Następcą Piotra, a w konsekwencji z samym Piotrem. Z grobu Apostoła, trwałej pamiątki jego wyznania wiary w Pana Jezusa, paliusz czerpie swą symboliczną moc: kto go zakłada, winien sam pamiętać i innym przypominać o ścisłej i głębokiej więzi, jaka łączy go z osobą i misją Piotra” – mówił hierarcha.

„Paliusz zatem łączy nas wszystkich z Piotrem. Nasza archidiecezjalna wspólnota wiernych staje się uczestnikiem skarbca duchowego Apostoła Piotra, jego nauczania i świadectwa wiary, jego zapału ewangelicznego i wierności Mistrzowi, aż po śmierć męczeńską” – zaznaczył abp Wojda. Paliusz kryje też w sobie jeszcze inną głęboką symbolikę - jest symbolem Baranka Bożego, a więc samego Jezusa Chrystusa, który wziął na siebie grzechy świata i złożył się w ofierze dla odkupienia ludzkości. Z kolei „biel wełny paliusza jest symbolem niewinności, a sześć krzyży oznacza codzienną wierność Chrystusowi, która - jeśli to konieczne - nie cofa się nawet przed męczeństwem”.

„Otrzymany paliusz opasuje nas zatem wolą Bożą, abyśmy mogli zachować czystość i niewinność w szerokim i ścisłym tego słowa znaczeniu. Zachęca do zachowania w życiu czystości i przejrzystości moralnej i uczuciowej, ale też i czystości i przejrzystości w postawach moralnych i religijnych, społecznych i politycznych, przeciwstawiając się wszelkim formom rozwiązłości uwłaczającej godności człowieka i chrześcijanina” – podkreślił arcybiskup.

Metropolita białostocki zaznaczył, że paliusz otacza również wszystkich wiernych archidiecezji „pasem miłości miłosiernej Boga i zanurza duchowo we krwi Baranka”, aby mieli siłę przeciwstawiać się wszystkiemu temu, co niesie śmierć, a bronić tego co niesie życie.

Na zakończenie Eucharystii rzecznik Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Adrianik odczytał życzenia od abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP. W liście skierowanym do abp. Wojdy podkreślił on, że paliusz jest przede wszystkim wyrazem woli Bożej. „Życzę więc Księdzu Arcybiskupowi, aby posługa metropolity była w pierwszej kolejności szukaniem i wypełnianiem właśnie woli Boga, tak w odniesieniu do Kościoła, którego jest Ekscelencja pasterzem, jak i w odniesieniu do własnej osoby” – napisał abp Gądecki.

Nałożenie paliusza metropolicie białostockiemu miało miejsce po raz pierwszy w historii tamtejszej katedry. W uroczystości wzięli udział wierni z całej archidiecezji, rodzina i przyjaciele metropolity, prowincjałowie polskich prowincji pallotyńskich, goście z kraju i zagranicy. Obecni byli także parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych. Abp Tadeusz Wojda został mianowany metropolitą 12 kwietnia br. Ingres do katedry białostockiej odbył się 10 czerwca. Wcześniej przez 27 lat był pracownikiem watykańskiej kongregacji: 1990 r. ks. Tadeusz Wojda rozpoczął pracę w Papieskim Dziele Rozkrzewiania Wiary i w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Od grudnia 2007 pełnił funkcję kierownika biura w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, zaś w lipcu 2012 został mianowany przez papieża podsekretarzem w tejże Kongregacji.

2017-11-05 15:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Wojda do sióstr szarytek: pozostańcie zawsze wierne swojemu charyzmatowi

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda SAC

T. Margańska/www.flickr.com/photos/episkopatnews

Do wierności charyzmatowi, a jednocześnie do nieustannego odczytywania go na nowo, tak aby pozostawał on zawsze aktualny i adekwatny do wyzwań świata zachęcał abp Tadeusz Wojda siostry ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia świętujące w białostockiej archikatedrze jubileusz 250-lecia ich obecności i posługi w Białymstoku.

Metropolita białostocki przypomniał w homilii ideę powstania Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, jego charyzmat i historię rozwoju oraz ukazał dzieła pełnione na przestrzeni 250 lat pobytu sióstr w Białymstoku i na Podlasiu. „Historia Sióstr Miłosierdzia pokazuje nad wyraz jasno, że kiedy zdajemy się na Opatrzność, ona nigdy nie pozostawia nas samych” - stwierdził.

Podkreślał, że fundamentem każdego zgromadzenia zakonnego jest wiara, która objawia się w charyzmacie. „Tę wiarę miały siostry od samego początku pobytu i posługi w Polsce i na ziemi podlaskiej i tę wiarę przekazywały z pokolenia na pokolenie” - stwierdził.

Zdaniem arcybiskupa współczesny człowiek ma wielkie trudności ze rozumieniem sensu życia i posługi osób zakonnych z tego względu, że do wszystkiego podchodzi zbyt empirycznie i materialnie, nie pozostawiając miejsca na doświadczenie duchowe, często też myśli, że można spożytkować własne życie w sposób bardziej wydajny i racjonalny, i z większą korzyścią dla społeczeństwa.

„Piękna, choć nie bez trudności, i wspaniała posługa charyzmatyczna Sióstr Miłosierdzia na przestrzeni długich lat pobytu w Białymstoku, aż po dzień dzisiejszy, jest chyba najlepszą i najwymowniejszą odpowiedzią, odpowiedzią pełną nadziei również na przyszłość. Swoim życiem i swoim posługiwaniem siostry dawały i nadal dają odpowiedź, że życie konsekrowane, wbrew wszelkim powierzchownym opiniom ma wielkie znaczenie, gdyż w świecie zagrożonym przez zalew spraw nieważnych i przemijających wyraża nieograniczoną bezinteresowność i miłość” – podkreślał abp Wojda.

Życzył siostrom, „aby ich dzieło pod opieką Opatrzności Bożej mogło się dalej wspaniale rozwijać w na Podlasiu i nieustannie przynosić duchowe i ludzkie owoce”.

Na uroczystości przybył m.in. kapelan Prezydenta RP ks. Zbigniew Kras, Misjonarze św. Wincentego a Paulo ks. Karol Hołubicki, Dyrektor Warszawskiej Prowincji Sióstr Miłosierdzia, ks. Jerzy Basaj, Dyrektor Krajowy Stowarzyszenia Cudownego Medalika i ks. prof. Stanisław Wypych, biblista. Obecne były przełożone Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, w tym Siostra Wizytatorka Jadwiga Szok, a także siostry z wielu domów zakonnych. Mszę św. koncelebrowali zaprzyjaźnieni kapłani, obecni byli profesorowie i alumni Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku, a także siostry z innych zgromadzeń zakonnych. Licznie zgromadzili się członkowie Apostolatu Maryjnego z Białegostoku i Supraśla, pracownicy przedszkola prowadzonego przez siostry, a także rodzice z dziećmi.

Po Mszy św. w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym miała miejsce sympozjum, podczas którego referaty wygłosili: s. Maria Leszczyńska – „W służbie charyzmatu wincentyńskiego”; ks. dr Tadeusz Krahel – „Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Białymstoku (1769-2019)” i ks. dr Andrzej Kakareko – „Posługa Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo przy Arcybiskupie Wileńskim Romualdzie Jałbrzykowskim w Wilnie i w Białymstoku (1939-1955)”.

„Ta rocznica jest ważna z wielu względów. Po pierwsze, jest to pierwsze żeńskie zgromadzenie zakonne w Białymstoku. Po drugie – wniosły one charyzmat miłosierdzia na te ziemie i pokazały jak tym charyzmatem żyć. Myślę, że to nie przypadek, bo wiele lat później Białystok został nazwany Miastem Miłosierdzia. Być może siostry położyły pod to podwaliny… Ponadto posługa, którą siostry niosły chorym, potrzebującym, dzieciom, żołnierzom w czasie niewoli i wszystkim, którzy jej potrzebowali, jest pięknym świadectwem, piękną kartą w historii naszego miasta” – zaznaczał abp Wojda.

Dziś siostry na całym świecie realizują charyzmat wincentyński, jakim jest służba Chrystusowi w ubogich. „To jest właśnie cała mistyka naszej służby – nie zejść jedynie do działalności charytatywnej, ale naszą pracę przeniknąć duchem wiary i miłości do Chrystusa obecnego w drugim człowieku” – podkreślała s. Jadwiga Szok.

Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo przybyły do Białegostoku 250 lat temu na zaproszenie hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego. Było to pierwsze zgromadzenie zakonne, które podjęło działalność na terenie Białegostoku. Działalność, ze względu na charyzmat Zgromadzenia, którym jest od początku posługa na rzecz chorych i ubogich, wpisała się bardzo mocno nie tylko w dzieje lokalnego Kościoła, ale również w żywą historię Białegostoku, jego elit i jego zwyczajnych mieszkańców.

W najtrudniejszych latach historii Polski siostry szarytki trwały wiernie, służąc lokalnej ludności, mimo ciężkich warunków i niebezpieczeństw, nawet wówczas, gdy białostocki Dom św. Marcina został im odebrany. Kiedy ponownie go odzyskały, podjęły wielki wysiłek odbudowy zdewastowanego budynku. Po zakończeniu remontu otworzyły w nim przedszkole, które jako Niepubliczne Przedszkole nr 2 przy Rynku Kościuszki 5 niedawno obchodziło 25-lecie swej działalności.

Również dziś, tak jak przed laty, siostry wychowują najmłodszych Białostoczan i nadal, zgodnie ze swoim charyzmatem, zajmują się ubogimi i chorymi, niosąc im pomoc, pociechę i uśmiech.

CZYTAJ DALEJ

USA: urzędnicy zezwalają na otwarcie kościołów, ale zabraniają przyjmowania komunii

2020-05-28 13:38

[ TEMATY ]

USA

Adobe.Stock.pl

Urzędnicy w hrabstwie Howard w amerykańskim stanie Maryland pozwolili na otwarcie kościołów, ale zabronili podczas liturgii spożywać komukolwiek komunii świętej, co w istocie dla katolików oznacza zakaz celebracji mszy św. Władze powołują się na zasady zdrowia publicznego dla miejsc kultu zakazujące dystrybucji i konsumpcji jakichkolwiek pokarmów lub napojów w ramach nabożeństwa.

Według wprowadzanych w życie przepisów pozwalających na wznowienie działalności przedsiębiorstw, a także na otwarcie kościołów nie wzięto najwyraźniej pod uwagę, że integralnym elementem Eucharystii jest spożywania konsekrowanych hostii, przynajmniej przez celebransa. Uznanie tego czynnością bezprawną skutecznie blokuje odprawianie jakiejkolwiek Mszy św. – zauważa amerykańska agencja katolicka CNA, która zaznacza jednocześnie, że wytyczne te mogą naruszać prawo do swobodnego wykonywania praktyk religijnych, co gwarantuje konstytucyjna Pierwsza Poprawka.

Zarządzenie urzędników ogranicza liczbę uczestników liturgii do 10 osób w pomieszczeniach i do 250 na zewnątrz. Modlący się muszą zachowywać między sobą odległość, nosić maski, nie wolno im przekazywać znaku pokoju poprzez uścisk dłoni. Zabronione jest także zbieranie ofiar na tacę. Przepisy mówią, że „śpiew jest dozwolony, ale nie zalecany”.

Archidiecezja Baltimore, której terytorium obejmuje hrabstwo Howard, ogłosiła 27 maja własne plany ponownego otwarcia świątyń. Niektóre z tych wytycznych są podobne zarządzeń hrabstwa Howard, jednak nie ma w nich mowy o „zakazie dystrybucji żywności lub napojów przed, po lub podczas Mszy św.”. Mówi się tylko o konieczności przestrzegania odległości w kolejce do komunii świętej, zachęca się także do przyjmowania jej na rękę. Nie ma mowy o innych ograniczeń w przyjmowaniu komunii, poza tymi, które wynikają z zasad prawa kanonicznego.

W pierwszej fazie planu ponownego otwarcia archidiecezji, który obecnie obowiązuje, kościoły pozostają otwarte na prywatną modlitwę, ale Msza św. jest odprawiana bez udziału wiernych. W fazie drugiej, która ma się rozpocząć na niektórych obszarach w weekend, 30-31 maja, wierni będą mogli wypełnić świątynię w jednej trzeciej miejsc siedzących, pod warunkiem, że lokalne ograniczenia pozwalają na udział ponad 10 osób na mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Sudański biskup apeluje do świata: nie zostawiajcie nas samych!

2020-05-29 20:41

[ TEMATY ]

katolicy

Sudan

pandemia

Vatican News

Katolicy Sudanu Południowego modlą się o pokój i przezwyciężenie pandemii. Właśnie tej intencji poświęcona jest nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego odmawiana tym razem nie w kościołach, które wciąż pozostają zamknięte, ale w domach wiernych. „Bez ufności pokładanej w Bogu nie przetrwalibyśmy” – podkreśla bp Edward Hiboro Kussala. Apeluje zarazem do świata: „Nie zostawiajcie nas samych! Potrzebujemy waszej pomocy”.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

„Przedłużanie kryzysu epidemicznego może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania” – mówi Radiu Watykańskiemu bp Kussala. Podkreśla, że właśnie dlatego w tych dniach Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Hierarcha wskazuje, że z dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję