Reklama

Katedra wita Maryję

17 września 2004 r. - ta data wiąże się z wieloma wydarzeniami historycznymi, lecz dla naszej diecezji był to dzień, w którym kopia Jasnogórskiego Obrazu nawiedziła ostatnią parafię na trasie swojego pielgrzymowania - parafię katedralną w Zamościu. Dzień był wyjątkowo piękny, ciepły, rozświetlony promieniami słońca.
Już po godz. 15.00 zaczęli przychodzić pierwsi wierni. Na podwórku przed domem parafialnym stał niebieski samochód-kaplica. Nie był potrzebny, bo tego dnia Obraz na swych ramionach przenieśli wierni parafii katedralnej z kościoła św. Katarzyny. Jeszcze ostatnie przygotowania. Zmęczony pracą nad dekoracjami ks. Marek sprawdził gotowość asysty liturgicznej, ks. Jarek i ks. Krzysztof ustawili procesję, ks. Roman czuwał nad porządkiem, a nad wszystkim - ks. prał. Czesław Grzyb - proboszcz parafii.
Zgodnie z przewidzianym porządkiem o. Ireneusz Homoncik, redemptorysta, rozpoczął nabożeństwo oczekiwania. Przybył pasterz diecezji bp Jan Śrutwa, który przewodniczył uroczystościom. O godz. 15.45 rozległ się niepowtarzalny dźwięk katedralnych dzwonów i o godz. 16.20 ul. Akademicką wyruszyła procesja aż do ronda Hetmana J. Zamoyskiego, gdzie nastąpiło przekazanie Obrazu z kościoła rektoralnego św. Katarzyny. Ks. prał. Czesław Grzyb ze czcią ucałował Obraz, który przejęli ojcowie z parafii katedralnej. Wyruszyła procesja do katedry. Kolejno przejmowały Obraz matki, później młodzież, a na końcu niezawodni strażacy z Mokrego, którzy wnieśli świętą Ikonę do katedry i ustawili na „gwieździstym” podwyższeniu, skąd przez najbliższy czas Maryja spoglądać będzie na swój „wierny, zamojski lud”.
Nastąpiło okadzenie Obrazu przez Księdza Proboszcza. Ewangelię o Nawiedzeniu św. Elżbiety zaśpiewał ks. Maciej Lewandowski - rodak parafii katedralnej. Po raz ostatni w tej peregrynacji telegram Ojca Świętego odczytał ks. kan. Janusz Romańczuk, wicedziekan dekanatu zamojskiego. Do Obrazu podeszła delegacja wspólnoty kościoła św. Katarzyny z rektorem ks. Zdzisławem Ciżmińskim i złożyła kwiaty w podzięce za dar nawiedzenia.
Jako pierwszy w imieniu parafii katedralnej powitał Maryję ks. prał. Czesław Grzyb, który powiedział: „Matko Najświętsza, Matko Boga i Człowieka, Pani Częstochowska, oczekiwana Matko, moja kochana Matko!
Kiedy w mroźny poranek 6 marca bieżącego roku, po Mszy św. koncelebrowanej w kaplicy cudownego Obrazu na Jasnej Górze, przy udziale diecezjalnej delegacji oraz grona ojców paulinów wnosiliśmy ową kopię Jasnogórskiej Pani do samochodu-kaplicy, Ojciec Przeor Jasnogórskiego Klasztoru podszedł do mnie i powiedział: »Księże prałacie! Peregrynacja rozpoczęta! Będzie to zapewne wielkie i pożyteczne świętowanie całej diecezji - tego z całego serca życzę!«. A u mnie, jako proboszcza katedry, pojawiła się wówczas nieco nostalgiczna myśl - kiedy my, parafianie katedralni, będziemy Cię, Matko, gościć w naszej świątyni, bo wiadomo było, że będzie to ostatnia parafia w wyznaczonej kolejności.
I czekaliśmy, z wielką tęsknotą patrząc, jak odwiedzasz kolejne wspólnoty naszej diecezji, kolejne parafie, wnosząc tak wiele radości. To nasze oczekiwanie nie było bezczynne, ale wypełnione modlitwą indywidualną i wspólnotową; nowenną przed Twoim cudownym Wizerunkiem czczonym w tej katedrze jako Matka Bożej Opieki, zwaną Odwachowską. Bezpośrednim przygotowaniem były rekolekcje prowadzone przez ojca redemptorystę, zakończone sakramentem pokuty i pojednania. I wreszcie dziś nastąpił ten upragniony dzień i czas. Kochana, oczekiwana i po dziecięcemu wyglądana Matko, witam Cię w tej katedralnej świątyni, w której modlił się także Twój wielki czciciel Jan Paweł II.
Witam Cię w imieniu duchowieństwa tu pracującego, sióstr zakonnych i całej społeczności parafii katedralnej. Tych, którzy są zawsze blisko Ciebie, tych, którzy Cię sporadycznie spotykają, tych którzy udają, że Cię nie znają, omijając Twoje sanktuarium. Wszyscy oni to przecież Twoje dzieci, które pragniesz przygarnąć do swojego Matczynego Serca i wskazać na największy skarb, jakim jest Jezus Chrystus, Twój Syn, a nasz Pan.
Matko Odkupiciela, Królowo wszystkich serc! Przekraczając drzwi tej historycznej świątyni katedralnej, niegdyś kolegiaty, przyszłaś do siebie. Ta 400-letnia świątynia to przecież Twoje sanktuarium, gdzie wierny lud zamojski oddaje Ci cześć jako Matce Bożej Opieki. O tym, że jesteś u siebie, świadczy architektura tej świątyni - ołtarze, obrazy i rzeźby, a także napisy jako wyraz wielkiej miłości i czci ku Tobie wypowiedzianej przez fundatorów tego kościoła - wielki i zacny ród Zamoyskich. Osobiście także chcę Ci gorąco podziękować, stojąc w pokorze przed Tobą. Dane mi było uczestniczyć w tajemnicy krzyża Twojego Syna, kiedy odprawiałem bardzo wyjątkowe rekolekcje szpitalne, kiedy walczyłem ze śmiercią... Wierzyłem wtedy mocno, że wszystko skończy się dobrze, bo Ty byłaś bardzo blisko. Dziękuje Ci, Matko, za taki mój udział w peregrynacji i za to, że mogę dzisiaj wypowiedzieć te słowa.
Matko ukochana o czarnym obliczu, w którym znajduje odbicie twarz każdego człowieka! Polecam Twojej Matczynej opiece całą wspólnotę parafialną, wszystkich chorych, smutnych i samotnych. Polecam Ci nasze rodziny, szczególnie te, które przeżywają swój czas kryzysów i rozstania w poszukiwaniu pracy. Wszystkie stany i zawody, bezrobotnych i zagubionych. Ludzi będących w jesieni życia, młodzież i dzieci, wszystkich razem i każdego z osobna. Pamiętaj o nich, o najlepsza z Matek!
Prowadź nas, Matko, Twoją wiarą w ten nowy czas, który się przed nami otwiera. I bądź z nami, z Twoim Synem Jezusem Chrystusem, który chce być dla nas Drogą, Prawdą i Życiem. Matko, bądź z nami w każdy czas!”.
Następnie słowa powitania wypowiedziała Maria Gmyz, przewodnicząca Rady Miasta Zamościa, parafianka katedralnej parafii: „Maryjo, Piękna Pątniczko, wędrująca po Polsce krętymi drogami, po których błądzi tylu zagubionych ludzi. Witamy Cię dzisiaj w naszej zamojskiej katedrze w imieniu władz samorządowych miasta Zamościa.
(...) Pani Jasnogórska, przed trzema wiekami król Jan Kazimierz oddał Tobie nasz naród w opiekę, a śluby te odnowił Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński. To Ty, Matko, byłaś naszą ostoją w czasie najazdu szwedzkiego, rozbiorów, powstań, niemieckiej okupacji, a potem w latach komunistycznego zniewolenia. Nikt jak Ty nie zna i nie rozumie naszych polskich problemów. Ty nigdy nas nie opuściłaś w potrzebie i zawsze roztaczałaś nad nami swoją Matczyną opiekę.
(...) Maryjo, Królowo Polski, Tobie dziś zawierzamy naszą małą Ojczyznę, wszystkich mieszkańców i nasze piękne miasto. Kształtuj nasze sumienia, rozjaśnij nam drogę, prowadź nas w poszukiwaniu sprawiedliwości, bądź ostoją odwagi i pozostań z nami w każdy czas”.
W imieniu rodzin wypowiedzieli słowa powitania państwo Matwiejczukowie: „Matko nasza, Polski Królowo w kopii Jasnogórskiego Obrazu! Przybywasz dzisiaj do zamojskiej katedry, gdzie w katedralnym sanktuarium jesteś czczona jako Matka Bożej Opieki, na zakończenie pielgrzymiego szlaku po diecezji zamojsko-lubaczowskiej.
(...) Matko Najmilsza! W Twoim Jasnogórskim wizerunku Matki z Dzieckiem wyraża się troska o każdą rodzinę, o każdą duszę, o dziecko i człowieka dorosłego. Nie przestawaj być z nami pomimo słabości i grzechów. Pomóż nam odbudować rodziny, aby były święte, jako sakramentalne przymierze osób, jako ostoję pokoleń. Spraw, aby rodziny naszej parafii, kierując się wzorem Rodziny Świętej, budowały swoje życie na fundamencie wiary i miłości Boga, stając się Kościołem domowym. Niech nasze rodziny będą prawdziwym środowiskiem miłości i życia. Naucz nas najpełniej realizować małżeńskie, ojcowskie i macierzyńskie powołanie. Przynieś miłość tam, gdzie jej brakuje, pociesz smutnych, uproś u Twego Syna wsparcie biednym, pracę bezrobotnym, dom bezdomnym, siły upadającym.
Matko Pielgrzymująca! Spraw, aby nasze rodziny stały się pierwszą szkołą wielkiego przykazania miłości oraz kolebką wiary i umiłowania Ojczyzny. Bądź naszą Matką i Wspomożycielką dzisiaj i na zawsze”.
Również od młodzieży były słowa pełne nadziei i wiary na przyszłe lata: „Matko Boska Częstochowska, gdy w 1971 r. w czasie nawiedzenia Twojego wizerunku nasi rodzice i dziadkowie witali Cię w zamojskiej kolegiacie, prosili cię o wolność i pomyślność dla naszej Ojczyzny. Dzisiaj na progu trzeciego tysiąclecia młodzież nowego wieku wita Cię w tej samej historycznej już katedrze, w wolnej Polsce.
33 lata od poprzedniego nawiedzenia przyniosły naszej Ojczyźnie wiele zmian na lepsze, lecz przyniosły również nowe zagrożenia i pokusy laicyzacji życia. Matko Jasnogórska, bądź drogowskazem na drogach naszego życia.
Stolico Mądrości, pomóż nam, młodym ludziom, kroczyć drogą, która prowadzi do Twojego Syna. Opiekuj się nami w szkole, na uczelni i w pracy. Błogosław tym, którzy są wierni nauce Chrystusa, a tym, którzy znaleźli się na rozdrożu, wskaż drogę powrotu do społeczności dzieci Bożych. Matko Dobrej Rady, pomóż nam, młodzieży, dokonać dobrych wyborów, strzec tradycji i wiary przodków naszych”.
Dzieci z wrodzoną miłością i ufnością powitały Matkę i złożyły przed Jej Obliczem kwiaty.
Rozpoczęła się liturgia Mszy św. pod przewodnictwem Pasterza diecezji, podczas której okolicznościowe kazanie wygłosił o. Stanisław Kiełbasa, przełożony klasztoru Ojców Redemptorystów w Zamościu, który mówił o błogosławionych skutkach nawiedzenia i zachęcał, abyśmy zawsze byli wierni wezwaniu z Jasnej Góry: „Jestem, pamiętam, czuwam!”. Po modlitwie wiernych zostały przyniesione przez wiernych z serca płynące dary ołtarza jako dziękczynienie za łaski i wysłuchane prośby. Bardzo długo była udzielana Komunia św. wiernym zgromadzonym w katedrze i na zewnątrz. Wielka liczba wiernych witających Maryję w Jej Jasnogórskim Obrazie przerosła nasze oczekiwanie. To Jej zasługa i Jej chwała.
Po Mszy św. chór katedralny pod przewodnictwem organisty Mieczysława Antoniuka wykonał śpiewany od wieków Akatyst ku czci Matki Bożej. Dalej czuwanie pod przewodnictwem ks. Romana poprowadziła młodzież z Ruchu „Światło-Życie”.
Nadszedł niezapomniany czas Apelu Jasnogórskiego, na który przybył bp Jan Śrutwa. Katedra dosłownie pękała w szwach, również na zewnątrz byli wierni. Rozległy się fanfary jasnogórskie, a potem wszyscy odśpiewali Bogurodzicę i Apel Jasnogórski. W ostatni wieczór pobytu Obrazu Częstochowskiego w diecezji zamojsko-lubaczowskiej Biskup Ordynariusz, klęcząc przed Obrazem, wypowiedział swoje rozważanie:
„Matko Odkupiciela, Pani Jasnogórska!
Pół roku temu rozpoczęła się Twoja peregrynacja po naszej diecezji. W dniu jutrzejszym to święte nawiedzenie dobiegnie już końca. Twoi czciciele i wielbiciele mówią, że na wizytę u nas wybrałaś sobie najpiękniejszy czas wiosny i lata. Gdy więc nadchodzi jesień, a z nią także zakończenie tej peregrynacji, w duchu dziękczynienia dokonamy teraz, o wieczornej porze Apelu Jasnogórskiego małego choćby podsumowania tego zjawiska, które w tych stronach Polski, w tak powszechnym wymiarze, powtórzy się - być może - dopiero po upływie przynajmniej 30 lat.
W sobotnie, marcowe popołudnie powitaliśmy czcigodny Obraz z Częstochowy w mieście Biłgoraju. Czuć było wtedy jeszcze ostatnie oddechy zimy, pod nogami skrzypiały bowiem resztki śniegu. Ale w sumie pogoda na powitanie Matki Bożej Jasnogórskiej była wymarzona. Tłumnie stawili się mieszkańcy Biłgoraja, a także goście, duchowni i świeccy, z dalekich nieraz stron. Po uroczystościach w kościele św. Marii Magdaleny zaczęła się Twoja, Panno Mądra, wędrówka od parafii do parafii, od kościoła do kościoła - po całej naszej diecezji.
W rejonie biłgorajskim spotkałaś, Święta Boża Rodzicielko, głęboką wiarę tamtejszych mieszkańców, widoczną np. w masowym uczestnictwie w rekolekcjach i innych ćwiczeniach duchownych. Dostrzegłaś także na pewno pracowitość i zapobiegliwość tych ludzi, co m.in. owocuje większą zamożnością oraz nieco mniejszą niż gdzie indziej stopą bezrobocia. Mieszkańcy tej części diecezji posiadają przy tym dobrą pamięć historyczną, czego dowodem jest np. troska o rozrzucone po Puszczy Solskiej cmentarze i mogiły partyzantów. Z pewnością nie zapomniano tam również o upływającej dzisiaj 65. rocznicy napaści Sowietów na Polskę, co ponuro zaowocowało Katyniem i całym łańcuchem innych wobec nas nieprawości. Dzisiaj rejon biłgorajski tętni modlitwą i życiem. Młodzież i dzieci garną się do nauki. Młodsi i starsi lubią tańczyć i śpiewać. Twoja wizyta, Przyczyno naszej radości, umocniła tam nadzieję i spotęgowała zbawienną pogodę ducha!
W rejonie lubaczowskim widziałaś, Matko Łaskawa, kościoły rozbrzmiewające modlitwą, nie tylko w niedziele i święta. Jest tam konkatedra naszej diecezji, a po przeciwległej stronie Lubaczowa strzela w niebo nowiutki kościół św. Karola Boromeusza, który przypomina o apostolskiej wizycie Papieża Jana Pawła II w tym mieście przed 13 laty. W tamtych okolicach przebywał 100 lat temu św. Brat Albert. Stamtąd zabrał on do pracy nad ubogimi bł. Marię Bernardynę Jabłońską. Stamtąd też, a dokładnie z Horyńca, pochodzi nasz biskup pomocniczy Mariusz Leszczyński. Przyroda uśmiecha się tam pięknem Roztocza Wschodniego, gdzie szumią zielone lasy, a spod każdej niemal skały tryska źródełko z przeczystą wodą. Także w tym rejonie diecezji umocniłaś, Matko Najczystsza, zbawienną nadzieję pośród ludzi!
W rejonie tomaszowskim, Panno Mądra, spotkałaś prawdziwe pokłady wiary, nadziei i miłości. Na okolicznych polach widnieją tam tajemnicze kurhany, które mówią swą obecnością o długich i bogatych dziejach tej krainy. Liczne strumienie i rzeki biorą tam swoje początki, i płyną dosłownie na 4 strony świata. Pracowity rolnik pochyla się tam jednakowo troskliwie nad glebą tak I jak i VI klasy - a jedynie czasem boleje nad obecnym stanem rzeczy, gdy wiele zagonów, szumiących niegdyś bujnym zbożem, na jego oczach ogarnia i zajmuje zdobywczy las. Z licznych kościołów i kaplic promieniuje tam jednak życie sakramentalne i nieustannie rozlega się wołanie do szukania najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości. Sanktuarium maryjne w Tomaszowie zachęca do wnikania w głębię spraw duchowych, a Wydział Zamiejscowy KUL-u świadczy o potrzebie rzetelnej wiedzy, która także pomaga w dziele poprawy warunków codziennego życia i otwiera oczy na Boga. To właśnie przez Twoje nawiedzenie, Orędowniczko nasza, przybyło tam ludziom otuchy i nadziei!
W rejonie hrubieszowskim, Królowo Męczenników, widziałaś ślady wielkiej przeszłości oraz trudną rzeczywistość chwili obecnej. Rozciągały się tam kiedyś sławne Grody Czerwieńskie, a po ostatniej wojnie zostały i takie mogiły, które wołają pod niebo o przelanej obficie krwi niewinnej. Czas łagodzi tę bolesną pamięć, a przebaczeniu sprzyja obecność sprowadzonej niedawno temu do Hrubieszowa cudownej ikony sokalskiej. Pochodzą z tamtych stron wielce utalentowani ludzie, tacy jak choćby ów znany specjalista od „piórka i węgla”, który rozsławia po Polsce i jeszcze dalej uroki świątyń, pałaców i cudownych miejsc. Ufamy, że jeszcze przyjdzie taki czas, kiedy to hrubieszowskie czarnoziemy radośniej zaszumią od końca do końca łanami zbóż. Również taką nadzieje zasiałaś tam ludziom, Matko Dobrej Rady!
W rejonie zamojskim widziałaś, Królowo Polski, Twoje sanktuarium w Krasnobrodzie - otoczone szczególnym nimbem cudowności i piękna. Byłaś też w Radecznicy, gdzie czci doznaje św. Antoni Padewski. Słyszałaś szum lasów zwierzynieckich, gdzie na każdym niemal kroku spotkać można znaki i symbole naszej świętej wiary. Dla wielu tutejszych mieszkańców Ewangelia stała się już dawno temu po prostu kulturą, czyli sposobem życia człowieka, który na co dzień czuje i myśli według nauki Jezusa Chrystusa. Goście z daleka i zwyczajni turyści doświadczają tam na każdym kroku owej ludzkiej łagodności, która najlepiej kiełkuje i owocuje na gruncie pobożności maryjnej. Po takiej wizycie, Matko Łaski Bożej, jesteśmy mocni nadzieją, że te dobre tendencje będą rzutowały także na przyszłość!
A w samym Zamościu - gdzie w tej chwili przebywasz, Królowo Apostołów, w znaku swej Częstochowskiej Ikony - na każdym kroku, począwszy od katedry, jawi się oczom pielgrzyma wielka przeszłość dziejowa. Zderza się ona i tutaj z trudną współczesnością. Wielu mieszkańców nęka zwykły brak perspektyw życiowych. Duch większości zamościan jest jednak zdrowy, ponieważ został uformowany w szkole Chrystusa. Dowodem na to są i tutaj świątynie, pełne modlitwy i aktów pokuty, co się uwidoczniło zarówno podczas przygotowawczych rekolekcji, jak i w chwilach powitania Obrazu Jasnogórskiego. W tym mieście mnóstwo ludzi korzysta z sakramentów świętych. Widać dużo miłości bliźniego i życzliwości społecznej. Przez Twoje święte nawiedzenie, o Matko Przedziwna, ożywiło się także w Zamościu serdeczne zainteresowanie sprawami i potrzebami Kościoła Bożego. Umocniła się i wzrosła nasza nadzieja!
Na jutro zamojski Rynek Wielki już przywdział odświętną szatę. Pragniemy właśnie tutaj w katedrze i tam na mieście - gdzie 5 lat temu stawiał swoje stopy Ojciec Święty Jan Paweł II - w atmosferze radosnej modlitwy podsumować wydarzenia ostatnich miesięcy i podziękować tak Bogu, jak i ludziom za łaskę maryjnej peregrynacji. Tą samą co niegdyś trasą - niemal dokładnie jak przy końcu XIV wieku, gdy wędrowałaś, Matko Zbawiciela, z Bełżca nad dobrze nam znaną rzeką Sołokiją do odległej Częstochowy - udasz się jutro do Lublina, by pocieszać, pomagać i wskazywać drogę do nieba.
O tej wieczornej godzinie, gdy kończy się czas pobytu Obrazu Jasnogórskiego w Zamościu i całej naszej diecezji, dziękujemy z głębi serca szlachetnym Ojcom Paulinom za użyczenie nam niezwykłego skarbu, jakim jest ten Cudowny Obraz, na pełne 6 miesięcy. Wdzięczność naszą wypowiadamy zarówno pod adresem najwyższych Władz zakonnych w Częstochowie, jak i wobec przemiłego Ojca Hieronima - z nami w katedrze teraz obecnego - oraz wszystkich jego pomocników i zmienników poprzez cały czas peregrynacji.
Spoglądamy na Obraz umiłowany - na Dzieciątko Jezus i Jego Matkę. I w ten ostatni wieczór nawiedzenia za wszystkie łaski dziękujemy Ci, »Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy«. Prosimy także o dalszą opiekę nad naszą ziemią rodzinną i nad zamojskim miastem biskupim »z jego wiernym ludem« (A. Mickiewicz). Amen”.
Następnie o. Hieronim Leśniewski, paulin, razem ze zgromadzonymi wiernymi odmówił tajemnicę Różańca św. Nawiedzenie św. Elżbiety, włączając w modlitwę wszystkie intencje naszej diecezji. Po błogosławieństwie Pasterz diecezji poświęcił obrazy, które będą nawiedzać rodziny parafii katedralnej. Nastąpiło dotknięcie obrazów do Jasnogórskiej Ikony. Już od niedzieli 19 września rozpocznie się „mała peregrynacja” w naszej parafii.
Po Apelu czuwaniu przed Obrazem przewodniczyła Akcja Katolicka, a o godz. 23.00 cmentarz parafialny przy ul. Peowiaków rozjaśniał blaskiem zapalonych zniczy. O. Ireneusz Homoncik przewodniczył pełnemu zadumy nabożeństwu za zmarłych. O północy znowu katedra napełniła się wiernymi. Mszę św. w intencji powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego celebrowali kapłani rodacy i ci, którzy pracowali w parafii katedralnej. Uroczystej celebrze przewodniczył ks. prał. Eugeniusz Goliński, a homilię wygłosił ks. prof. Leszek Adamowicz. W koncelebrze wzięło udział 26 kapłanów, a sióstr zakonnych z różnych zgromadzeń przybyło ponad 30.
Całą noc trwało czuwanie wiernych z poszczególnych osiedli pod przewodnictwem kapłanów. To była niepowtarzalna noc, tylko Maryja wie o wszystkich sprawach przemodlonych tej nocy. O godz. 5.30 wierny lud odśpiewał Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, a później Msza św. dla tych, którzy muszą pracować, bądź wyjechać. Na 7.30 przybyli, bądź zostali przywiezieni chorzy, starsi i samotni. Pełne nadziei i otuchy kazanie wygłosił do nich o. Ireneusz, a po Mszy św. pobłogosławił Najświętszym Sakramentem. O godz. 9.00 katedrę wypełniły dzieci.
Następnie rozpoczęły się przygotowania do procesji na Rynek Wielki. I znowu krzątanina kapłanów i wszystkich zaangażowanych w uświetnienie Liturgii. Przybywają pierwsi biskupi, kapłani i goście...

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

5 lat temu papież Franciszek przyleciał do Polski

[ TEMATY ]

ŚDM w Krakowie

Franciszek w Polsce

27.07

episkopat.pl

Samolot włoskich linii lotniczych „Alitalia” A321 z papieżem Franciszkiem na pokładzie wylądował o godz. 15.50 na Międzynarodowym Lotnisku im. św. Jana Pawła II w Krakowie-Balicach. Na Ojca Świętego czekali już m.in. prezydent RP z małżonką, kard. Stanisław Dziwisz oraz liczni wierni.

Owacjami przywitali Franciszka młodzi pielgrzymi, którzy już od kilku godzin czekali na jego przylot. "Witamy Cię Ojcze Święty w Krakowie" - wykrzykiwała młodzież i mieszkańcy Krakowa.

CZYTAJ DALEJ

Sześć medali zdobyli polscy uczniowie na 62. Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej

2021-07-29 17:48

[ TEMATY ]

uczniowie

medal

olimpiada matematyczna

Karol Porwich

Jeden złoty i pięć srebrnych medali zdobyli polscy uczniowie na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej – poinformowało w czwartek MEiN. Z powodu pandemii odbyła się ona w formule zdalnej. Rywalizowali w niej uczniowie ze 107 krajów.

Złoty medal zdobył Radosław Żak z V Liceum Ogólnokształcącego im. Augusta Witkowskiego w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Solidarni z Bejrutem

2021-07-30 12:36

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum Caritas Archidiecezji Łódzkiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję