Reklama

Zmarł ks. prof. Jan Kowalski

2018-02-15 17:37

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

W 88. roku życia, 14 lutego zmarł w Częstochowie ks. inf. prof. dr hab. Jan Kowalski, wybitny polski teolog moralista.

Ks. prof. dr hab. Jan Kowalski urodził się 4 czerwca 1930 r. we wsi Krępa k. Miechowa, w parafii Gołcza. Edukację podstawową zdobywał w rodzinnej miejscowości oraz w Gołczy. Szkołę średnią ukończył w Miechowie. Wstąpił do Częstochowskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Jako alumn seminarium był zarazem studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Formację teologiczną uwieńczył magisterium z teologii, uzyskanym na podstawie pracy nt. „Bp Teodor Kubina o kapitalizmie”, napisanej pod kierunkiem ks. prof. Władysława Wichra. Święcenia kapłańskie przyjął 27 czerwca 1954 r. z rąk bp. Zdzisława Golińskiego. Jako motto swoje posługi kapłańskiej wybrał słowa:

Zobacz zdjęcia: Eksporta śp. ks. prof. Jana Kowalskiego

„Pan moim przeznaczeniem i dziedzictwem. On mój los zabezpiecza… niczego się nie boję” (Ps. 16). Po święceniach pracował kolejno w dwóch parafiach: w Mierzycach (1954-56) i w Konopiskach (1956-57). W latach 1957-59 odbył studia specjalistyczne na KUL w zakresie teologii moralnej, uwieńczone najpierw licencjatem nt. „Główne problemy moralno- społeczne w pismach bp. Teodora Kubiny” (1959 r.), napisanym pod kierunkiem ks. doc. dr hab. Władysława Poplatka, a następnie w 1967 r. doktoratem nt. „Nauka Mikołaja z Mościsk o modlitwie wewnętrznej”. Promotorem rozprawy był również ks. doc. dr hab. Władysław Poplatek, w tym czasie dziekan Wydziału Teologicznego KUL. Recenzentami pracy byli: ks. prof. dr hab. Władysław Wicher, profesor b. Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, oraz ks. prof. dr hab. Wincenty Granat, późniejszy rektor KUL (1965-70).

W roku 1959 podjął wykłady z teologii moralnej i nauk pokrewnych w Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Z czasem podjął także zajęcia w Wyższym Seminarium Duchownym Ojców Paulinów (1961-66), w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym (1966-68), w Wyższym Seminarium Misyjnym Księży Sercanów w Stadnikach (1967-68). Po doktoracie, w latach 1968-71, przebywał na stypendium naukowym we Fryburgu Szwajcarskim, gdzie miał sposobność zapoznać się z ówczesnymi nurtami posoborowej teologii moralnej, a także pogłębić znajomość języka francuskiego i niemieckiego, co dla pracy naukowej miało duże znaczenie. We Fryburgu Szwajcarskim studiował również w Instytucie Dziennikarstwa przy Uniwersytecie we Fryburgu.

Reklama

Po powrocie do kraju ks. dr Jan Kowalski wznowił wykłady z teologii moralnej w Częstochowskim Seminarium Duchownym, zaś w 1978 r. zaangażowano go z wykładami z teologii moralnej ogólnej na studium podstawowym w Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. Stał się tu następcą kard. Karola Wojtyły na Katedrze Teologii Moralnej. W roku 1984 uzyskał stopień doktora habilitowanego na swojej macierzystej uczelni. 8 maja 1986 r. otrzymał nominację na docenta, a 5 lat później został profesorem nadzwyczajnym, zaś w 1997 r. profesorem zwyczajnym.

Był zastępcą profesora na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie i we Wrocławiu (od 1971). Ojcem duchownym (1962-63), wicerektorem, prefektem studiów (1974-78) i rektorem Wyższego Częstochowskiego Seminarium Duchownego (1978). Habilitacja w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (1984), docent od 1985, od 1991 profesor nadzwyczajny, a od 1997 zwyczajny tej Uczelni. Dyrektor Archidiecezjalnego Wydawnictwa "Regina Poloniae" w Częstochowie. Ks. prof. Kowalski był Krajowym Duszpasterzem Nauczycieli i Wychowawców (1985 – 2002) i przez ten czas co roku organizował pielgrzymkę tego środowiska na Jasną Górę, sekretarz Polskiego Towarzystwa Teologicznego (1965-77), zastępca redaktora naczelnego Ruchu Biblijnego i Liturgicznego (od 1967), cenzor pism i programów katolickich w Archidiecezji Częstochowskiej, członek Archidiecezjalnej Rady Kapłańskiej i Kolegium Konsultorów.

Kapelan Honorowy Ojca św. (1976). Kanonik gremialny (teolog) Kapituły Bazyliki Archikatedry w Częstochowie (1995), kanonik honorowy Metropolitalnej Kapituły Wrocławskiej (1996). Natomiast w 2010 r. został podniesiony do godności protonotariusza apostolskiego. W 2002 r. otrzymał Doktorat honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu, w 2007 r. od prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w kształtowaniu etyki, etosu pracy i doskonaleniu umiejętności warsztatu pracy nauczycieli i wychowawców.

Od początku swojej drogi naukowej ks. prof. Kowalski przejawiał żywe zainteresowanie europejską myślą moralną, mając do niej jednak krytyczny stosunek. Aktywnie uczestniczył w licznych kongresach międzynarodowych etyków i teologów, zwłaszcza obszaru języka francuskiego i niemieckiego. Nie tylko sam korzystał z ich przemyśleń i dorobku, ale też przekazywał teologom zachodnim dorobek polskiej teologii moralnej. Stąd bywał nazywany przez polskie środowisko teologiczne „teologiem europejczykiem”.

Kierunkami poszukiwań naukowych ks. prof. Jana Kowalskiego były m. in.: problematyka współczesnych wyzwań, chrystocentryzm we współczesnej teologii moralnej, sprawiedliwość społeczna, sytuacja współczesnego człowieka, etyka rynku, etyka życia, kapłaństwo i formacja kapłanów. Najwięcej uwagi poświęcił współczesnym kwestiom etycznym, takim jak: problematyka wojny i zbrojeń, inżynieria genetyczna, kara śmierci, eutanazja, moralne aspekty kultury i mediów, choroby AIDS, zagrożenia ze strony sekt i gnozy. Zawsze również chciał, aby klerycy i jego studenci byli ludźmi dobrze wykształconymi. Dbał dla nich o stypendia zagraniczne, szczególnie do Niemiec i Szwajcarii.

Ks. prof. J. Kowalski był autorem ponad 300 publikacji teologicznych, w tym książek m. in. „Wyzwania stawiane współczesnej teologii moralnej” (1996), „Źrenica oka diecezji. Siedemdziesięciopięciolecie Wyższego Seminarium Duchownego Kościoła Częstochowskiego (1926-2001) (2001).

Uroczystości pogrzebowe ks. prof. Jana Kowalskiego odbędą się kolejno 16 lutego o godz. 19.00 Mszy św. w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Częstochowie będzie przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, 17 lutego o godz. 11.00 Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie będzie przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Następnie 19 lutego o godz. 11.00 Mszy św. w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP w Gołczy k. Miechowa będzie również przewodniczył abp Wacław Depo. Po Mszy św. złożenie ciała ks. prof. Jana Kowalskiego na cmentarzu parafialnym.

Tagi:
śmierć

Reklama

Portoryko: tragiczna śmierć polskiego misjonarza

2019-08-19 14:19

vaticannews / San Juan (KAI)

W Portoryko tragicznie zginął polski misjonarz ks. Stanisław Szczepanik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wiele wskazuje na to, że poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności bada jednak policja, ponieważ nieprzytomnego kapłana znaleziono leżącego na chodniku z rozbitą głową. Obok stał rower, którym misjonarz jechał na poranną Eucharystię. Nie było żadnych świadków zdarzenia. Do wypadku doszło 16 sierpnia w Ponce, gdzie ostatnio pracował. Dwa dni później zmarł w miejscowym szpitalu. Zgodnie z ostatnią wolą ks. Szczepanika, zawartą w testamencie napisanym zakonnym zwyczajem przed wyjazdem na misje, jego narządy przekazano do przeszczepu.

pixel2013/pixabay.com

„Był człowiekiem niezwykle przyjacielskim, otwartym na ludzi, którym służył, ale i braci, z którymi dane mu było pracować” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Jarosław Lawrenz, którego zmarły kapłan wprowadzał w realia pracy misyjnej w Zairze. Następnie w 2000 r. razem zakładali placówkę misyjną na Haiti.

"Ks. Stanisław przede wszystkim był otwartym człowiekiem, poszukującym zawsze najlepszego rozwiązania dla dobra drugiego. Był bardzo pracowity i bardzo od siebie wymagał. Zawsze chciał się dobrze przygotować do pełnionej funkcji. Pamiętam, jak kończył pracę w terenie i poproszono go, żeby poprowadził kierownictwo duchowe w seminarium w Kinszasie. Zwrócił się wówczas do przełożonych, by wysłali go na studia. I w Paryżu u jezuitów skończył duchowość. Z kolei gdy szedł do buszu uczył się lokalnego języka, by móc z się porozumiewać z ludźmi, którzy zostali mu powierzeni. Pamiętam, że gdy w 2000 roku razem wyjechaliśmy na Haiti, zajął się klerykami będącymi na początku formacji. Pierwszą rzeczą, od której zaczął tych ludzi przygotowywać do kapłaństwa i otwierać na sens i bogactwo powołania było Słowo Boże i liturgia. Dla niego Eucharystia była bardzo ważna i myślę, że ktokolwiek go z tego czasu pamięta, to będzie wskazywał na znaczenie kaplicy w jego życiu. Dla niego miejsce spotkania z Panem było bardzo ważne. Zawsze odwoływał się do łaski Pan. Mówił, że jeżeli Bóg nas tutaj wysłał i jeżeli Bóg chciał byśmy tu byli, to On nam pomoże” - wspomina w rozmowie z papieską rozgłośnią ks. Lawrenz.

Ks. Szczepanik miał 63 lata. W 1981 r. wstąpił do Zgromadzenia Księży Misjonarzy, a w 1985 r. przyjął święcenia kapłańskie. Rok potem wyjechał na misje najpierw do dawnego Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga), a następnie na Haiti, Dominikanę i do Portoryko. Współbracia wspominają go jako oddanego ludziom kapłana, niestrudzonego spowiednika i kierownika duchowego. Był też wielkim promotorem kultu Bożego Miłosierdzia. Wolą misjonarza było zostać skremowanym i spocząć w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Edukacja seksualna a prawo rodziców do wychowania dzieci

2019-08-20 13:10

Łukasz Kasper / Warszawa (KAI)

Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, we wczorajszym apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy zajęć dodatkowych z edukacji seksualnej i edukacji antydyskryminacyjnej w placówkach oświatowych. Prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami zagwarantowane jest w Konstytucji RP i wielu międzynarodowych aktach prawnych - a publiczny system edukacji prawo to musi szanować.

micromonkey/Fotolia.com

Fundamentalne prawo do wychowania dzieci

Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Takie gwarancje daje im Konstytucja RP. Mówi o tym wprost jej art. 53 ust. 3, który stwierdza: "Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami", odsyłając od razu do art. 48 ust. 1, który dodaje, że: "Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania".

Ustawa Prawo oświatowe z 14 grudnia 2016 w swej preambule zaznacza, że oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wspólne dobro całego społeczeństwa, a nauczanie i wychowanie - "respektując chrześcijański system wartości - za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki". Szkoła powinna "przygotować ucznia do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności".

W art. 1 jest mowa o tym, że system oświaty zapewnia prawo każdego obywatela do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki "odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju" (pkt 1), a ponadto "wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny" (pkt 2).

Prawa rodzicielskie są gwarantowanie także w międzynarodowych aktach prawnych. W Deklaracji Praw Człowieka, uchwalonej przez ONZ 10 grudnia 1948 r. w art. 26 ust. 3 czytamy: "Rodzice mają prawo pierwszeństwa w wyborze nauczania, które ma być dane ich dzieciom".

Analogicznie, Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, którego stroną jest także Polska (uchwalony w 1966, ratyfikowany przez Polskę w 1977), podkreśla w art. 18 ust. 4, że państwa-sygnatariusze "zobowiązują się do poszanowania wolności rodziców lub, w odpowiednich przypadkach, opiekunów prawnych do zapewnienia swym dzieciom wychowania religijnego i moralnego zgodnie z własnymi przekonaniami".

Z kolei na mocy Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych Polska (1966; 1977) zobowiązała się do "poszanowania wolności rodziców lub w odpowiednich przypadkach opiekunów prawnych, wyboru dla swych dzieci szkół innych niż szkoły założone przez władze publiczne, ale odpowiadających minimalnym wymaganiom w zakresie nauczania, jakie mogą być ustalone lub zatwierdzone przez Państwo, jak również zapewnienia swym dzieciom wychowania religijnego i moralnego, zgodnie z własnymi przekonaniami".

Ponadto Protokół Dodatkowy do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (z 20 marca 1952) wskazuje w art. 2 na powszechne prawo do nauki, ale przy poszanowaniu woli rodziców: "Nikt nie może być pozbawiony prawa do nauki. Wykonując swoje funkcje w dziedzinie wychowania i nauczania, Państwo uznaje prawo rodziców do zapewnienia tego wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi".

Konwencja o Prawach Dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1989 r. stanowi, że należy respektować "prawo dziecka do swobody myśli, sumienia i wyznania" (art. 14 ust. 1), a ponadto szanować "prawa i obowiązki rodziców lub, w odpowiednich przypadkach, opiekunów prawnych odnośnie do ukierunkowania dziecka w korzystaniu z jego prawa w sposób zgodny z rozwijającymi się zdolnościami dziecka" (ust. 2).

Ten sam art. 14 w ust. 3 dodaje, że swoboda wyrażania wyznawanej religii lub przekonań "może podlegać tylko takim ograniczeniom, które są przewidziane prawem i są konieczne do ochrony bezpieczeństwa narodowego i porządku publicznego, zdrowia lub moralności społecznej bądź podstawowych praw i wolności innych osób".

Art. 29 tejże Konwencji wskazuje z kolei, że nauka dziecka powinna być ukierunkowana m.in. na rozwijanie szacunku dla rodziców, tożsamości kulturowej, języka i wartości kulturowych kraju oraz dla innych kultur.

Kontrowersyjne standardy WHO

Podpisanie 1 marca br. przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklaracji pt. ”Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+” miało charakter politycznego zobowiązania prezydenta wobec warszawskiej społeczności LGBT+. Deklaracja stanowi obietnicę realizacji (w trakcie kadencji 2018-2023) wielu konkretnych działań. Przewiduje m.in. specjalny pakiet praw mających chronić mniejszości seksualne przed dyskryminacją w sferach bezpieczeństwa, kultury i sportu, pracy i administracji, a także edukacji.

Największe wątpliwości wywołał właśnie postulat wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach. Miałoby to zostać zrealizowane w oparciu o standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Zgodnie z tymi standardami, szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat m.in. takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedzę o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”. Z kolei dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają zgłębiać tematykę „związków osób tej samej płci”, a w wieku od 6 do 9 lat mają być nauczane o antykoncepcji oraz poznawać „seks w mediach” (włącznie z Internetem).

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być m.in. „przyjemność, masturbacja, orgazm” oraz „miłość wobec osób tej samej płci” czy także przekonywanie ich o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”. W wieku 12 do 15 lat - tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być "coming out", czyli publiczne ogłoszenie tego faktu. Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku, gdy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „otwartość na różnego rodzaju związki seksualne i style życia”.

Wykreślone "działania antydyskryminacyjne"

Warszawska deklaracja nie ma - i z prawnego punktu widzenia nie może mieć - charakteru obowiązkowego. Wprowadzenie w każdej szkole "edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej" uwzględniającej "kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej" wykracza bowiem poza kompetencje organów jednostki samorządu terytorialnego. Dotyczy to wszystkich samorządów w Polsce, nie tylko stolicy.

Art. 47 ustawy Prawo oświatowe stanowi, że podstawę programową dla wszystkich placówek szkolnych, od wychowania przedszkolnego, poprzez kształcenie ogólne dla szkoły podstawowej do szkół policealnych określa minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, a nie arbitralnie lokalne samorządy.

Prawo oświatowe w art. 51 ust. 1 wyjaśnia, że zadania i kompetencje w zakresie oświaty określone w ustawie i odrębnych przepisach na obszarze województwa wykonuje kurator oświaty. Jest on powoływany na wniosek wojewody przez ministra edukacji narodowej. Kurator oświaty (art. 51 ust. 1 pkt 5) "realizuje politykę oświatową państwa, a także współdziała z organami jednostek samorządu terytorialnego w tworzeniu i realizowaniu odpowiednio regionalnej i lokalnej polityki oświatowej, zgodnych z polityką oświatową państwa".

Instytut Ordo Iuris w swojej analizie prawnej warszawskiego dokumentu na rzecz osób LGBT+ wskazał, że ani Prawo oświatowe, ani wydane na podstawie tej ustawy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej nie przewidują prowadzenia osobnej „edukacji antydyskryminacyjnej” w ramach edukacji szkolnej.

Wprawdzie krótko, przez dwa lata, przeznaczone dla szkół „działania antydyskryminacyjne” figurowały w polskim porządku prawnym - wprowadzone rozporządzeniem MEN z dnia 6 sierpnia 2015 r. w sprawie wymagań wobec szkół i placówek - ale resort wycofał ten zapis dwa lata później, gdyż godził on w konstytucyjne gwarancje co do wychowania, które powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania (art. 53 ust. 3 w związku z art. 48 ust. 1 zdanie 2 Konstytucji RP).

Trzeba zauważyć, że warszawska deklaracja stosuje słownictwo, które może budzić niepokój, gdyż w części poświęconej edukacji wspomina o dotychczasowym ignorowaniu kwestii równościowych i antydyskryminacyjnych i że Warszawa (...) "musi to zmienić" - zgodnie z wizją kontroli w szkołach sprawowanej przez tzw. latarników, pełnionej przez osoby wyznaczane m. in. przez organizacje LGBT+.

Tymczasem władze samorządowe Warszawy jako organ władzy publicznej są konstytucyjnie obowiązane do zachowania bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Powinny też zapewnić swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Mówi o tym art. 25 ust. 2 ustawy zasadniczej.

Szkoła uczy o seksualności

Wiedzę o seksualności wprowadzono do polskich szkół na początku lat 90. Art. 4 ust. 1 ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży brzmi: "Do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji".

Zgodnie z tą ustawą, sposób nauczania szkolnego i zakres treści tego przedmiotu ustali minister właściwy do spraw oświaty i wychowania (art. 4 ust. 3). W warszawskiej deklaracji nie ma jednak mowy o tym, by władze stolicy konsultowały swój pomysł z organem odpowiedzialnym za kształtowanie podstawy programowej, czyli z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

Pozostaje zatem niezrozumiałe, czemu miałoby służyć postulowane przez władze Warszawy wprowadzenie przedmiotu poświęconego niemal wyłącznie seksualności osób nieheteroseksualnych. Wprawdzie władze Warszawy utrzymują w deklaracji, że na takie i inne działania czeka "nawet 200 tys. osób" tworzących społeczność LGBT+, ale nie wiadomo skąd czerpie się informacje, jakoby aż jedna dziesiąta mieszkańców stolicy (z 2 mln zamieszkałych) miała być członkami tego środowiska.

Wspomniany wyżej, zarysowany w standardach WHO program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017. Trzeba jednak zauważyć, że zapis ten dotyczy przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie, który realizowany jest jako przedmiot nieobowiązkowy i nieoceniany. Rodzice mogą więc zwolnić ucznia z zajęć, wypełniając w szkole odpowiednią deklarację.

Warto jednak poświęcić nieco miejsca omówieniu założeń programowych wychowania do życia w rodzinie, choćby po to, by pokazać, że sfera seksualności człowieka jest od dawna przedmiotem edukacji szkolnej w polskim systemie oświaty i wprowadzanie kolejnego przedmiotu, do tego wzbudzającego tak liczne kontrowersje, byłoby bezpodstawne.

Program "Wychowanie do życia w rodzinie" realizowany jest w klasach IV-VIII szkoły podstawowej, a także w szkołach ponadpodstawowych: branżowej szkole I stopnia, w klasach I-III liceum ogólnokształcącego i w klasach I-III technikum. Jeśli uczeń na nie uczęszcza, informacja o tym pojawi się na świadectwie, lecz w miejscu przewidzianym na ocenę wpisane będzie tylko „uczestniczył” lub „uczestniczyła”.

Zgodnie z założeniami, zajęcia z wychowania do życia w rodzinie mają wspierać rodziców w wychowywaniu dzieci głównie w tych obszarach, o których w wielu domach nie mówi się wiele, albo nie rozmawia się wcale. Lekcje trwają jeden semestr, w sumie jest to 14 godzin w każdym roku szkolnym, w trakcie których część zajęć (po pięć godzin) realizowana jest osobno dla chłopców i dla dziewcząt.

Treść nauczania w ramach WDŻ pogrupowano w sześć bloków tematycznych: rodzina, dojrzewanie, seksualność człowieka, życie jako fundamentalna wartość, płodność i postawy. Co do seksualności,

Uczeń uczy się, czym jest płciowość i seksualność; poznaje, na czym polega identyfikacja z własną płcią; rozpoznaje różnice m.in. między rodziną pełną a niepełną; wskazuje odmienności w rozwoju psychoseksualnym dziewcząt i chłopców; potrafi też scharakteryzować i ocenić różne odniesienia do seksualności: permisywne, relatywne i normatywne.

Do zadań szkoły w zakresie realizacji WDŻ należy natomiast m. in. "wzmacnianie procesu identyfikacji z własną płcią", "pomoc we właściwym przeżywaniu okresu dojrzewania" czy "promowanie integralnej wizji seksualności człowieka".

O seksualności na biologii i etyce

Pewne elementy dotyczące seksualności poruszane są także na lekcjach biologii, szczególnie dotyczące rozmnażania i rozwoju ssaków, w tym człowieka. Uczeń uczy się na schemacie m.in. rozpoznawać elementy budowy układu rozrodczego męskiego i żeńskiego, opisywać fazy cyklu miesiączkowego kobiety, wymienia etapy rozwoju prenatalnego (zygota, zarodek, płód), poznaje cechy dojrzewania człowieka i zasady profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową.

Oprócz WDŻ i biologii wiedza o seksualności jest omawiana także na lekcjach etyki. Podstawa programowa MEN dotycząca tego przedmiotu wskazuje, że uczeń uczy się m.in. dlaczego seksualność jest wartością oraz, że akty seksualne podlegają moralnej ocenie.

W opinii organizacji rodzinnych, takich jak Związek Dużych Rodzin "Trzy Plus", wszelkie inicjatywy władz publicznych mające wpływ na rozwój i osobowość dziecka, w tym poprzez wychowanie seksualne, powinny być poddane szerokim konsultacjom społecznym, które uwzględniałyby przede wszystkim zdanie rodziców jako osób, którym przysługuje pierwszorzędna rola w wychowaniu dzieci.

Aby zyskać pewność, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości oraz wykraczające poza podstawę programową obowiązującą na danym etapie kształcenia, należy złożyć w szkole specjalne oświadczenie. Wzór takiego oświadczenia można pobrać na stronie Komisji Wychowania Katolickiego KEP: www.katecheza.episkopat.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezwykłe tajemnice Wrocławia!

2019-08-20 21:39

Agata Pieszko

Dziś we Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej odbyło się spotkanie autorskie Wojciecha Chądzyńskiego, historyka, przewodnika i nauczyciela, który opowiedział gościom o swojej najświeższej publikacji „Wrocław. Wydarzenia niezwykłe”.

Agata Pieszko

Pan Wojciech jest także autorem takich pozycji jak „Wrocław, jakiego nie znacie”, czy „Tajemnice wrocławskiej katedry i Ostrowa Tumskiego”, zawierających fakty i legendy o miejscach, którymi przechodzą codziennie setki mieszkańców oraz turystów. Spotkanie z Wojciechem Chądzyńskim poprowadziła Adrianna Sierocińska, redaktorka Radia Rodzina, która od poniedziałku do piątku o godz. 10:10 prowadzi na antenie cykl „Książka na wakacje”. Legendy Wojciecha Chądzyńskiego stały się sposobem na przekazywanie suchych faktów historycznych, a tym samym inspiracją dla wielu wrocławskich przewodników.

– Jestem przewodnikiem po Wrocławiu. Bardzo często podczas wycieczek grupy zwiedzające niezbyt uważnie słuchały części historycznej. Wpadłem wtedy na pomysł, żeby opowiadać legendy, które stały się taką wisienką na torcie – mówi Wojciech Chądzyński – Wrocław w 1945 r. opuścili Niemcy, ze wschodu przyjechali ludzie ze swoją kulturą, w związku z czym miasto nie miało zbyt wielu swoich legend, przynajmniej takich dotyczących zachowanych zabytków, więc postanowiłem stworzyć aktualne legendy. Nie pamiętamy, kiedy wybudowano Wawel, ale legendę o Smoku Wawelskim zna każdy.

Autor dodaje, że w szkołach niegdyś nauczano o patriotyzmie lokalnym, dużo mówiono o mieście, jego historii i mieszkańcach, a dziś ten zwyczaj niestety zanikł. Warto więc sięgać po książki pana Wojciecha, żeby zgłębiać swoją wiedzę o mieście, w którym się żyje, ale także po to, by móc oprowadzić po nim swoich najbliższych bez pomocy przewodnika. Jeśli chcesz poznać historię schadzek Brahmsa, opowieść o sprycie wrocławskich mniszek, i przeczytać o powstaniu Hali Targowej z wiśnióweczką pani Adeli w tle – daj się porwać w świat wyobraźni Wojciecha Chądzyńskiego!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem