Reklama

Kościół

Watykan: Podano datę kanonizacji Pawła VI

28 października b.r., na zakończenie XV Zgromadzenia Ogólne Synodu Biskupów, obradującego wokół tematu „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” będzie miała miejsce kanonizacja bł. Pawła VI – powiedział dziś sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin.

[ TEMATY ]

papież

Paweł VI

Informując o tym amerykański watykanista John Allen dodaje, że kard. Parolin mówił dziś podczas spotkania plenarnego Międzynarodowej Katolickiej Komisji ds. Migracji. Przy tej okazji przypomniał, że Paweł VI jako substytut w Sekretariacie Stanu za pontyfikatu Piusa XII miał swój udział w wypracowaniu statutów tej organizacji w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Paweł VI będzie trzecim papieżem kanonizowanym przez Franciszka, po wspólnej kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II 27 kwietnia 2014 roku.

Reklama

W najbliższych dniach należy oczekiwać opublikowania przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych dekretu o cudzie za przyczyną Pawła VI – dokumentu otwierającego drogę do jego kanonizacji. W sprawie tej wypowiedzą się także kardynałowie zgromadzeni na konsystorzu.

Przeczytaj także: Cud, który umożliwi kanonizację bł. Pawła VI
2018-03-06 11:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: 150 lat temu ogłoszono dogmaty o prymacie i nieomylności papieża

2020-07-19 16:19

[ TEMATY ]

papież

Watykan

Margita Kotas

Przed 150 laty, na zakończenie Soboru Watykańskiego I, 18 lipca 1870 ogłoszono konstytucję dogmatyczną „Pastor Aeternus”, zawierający dwa wzajemnie uzupełniające się dogmaty: o prymacie papieża i o jego nieomylności w sprawach wiary i moralności. Zatwierdziło ją jednogłośnie 535 ojców soborowych, obecnych w sali obrad „po długich, gwałtownych i namiętnych dyskusjach”, jak to określił prawie sto lat później św. Paweł VI w czasie audiencji ogólnej 10 grudnia 1969. W głosowaniu nie wzięło udziału 83 pozostałych delegatów.

Ogłoszenie konstytucji nastąpiło w bardzo dramatycznych okolicznościach, gdyż już nazajutrz wybuchła wojna francusko-pruska i np. biskupi francuscy i niemieccy musieli wracać do swoich krajów; ponadto dobiegały końca działania na rzecz zjednoczenia ziem włoskich, zakończone wkroczeniem do Rzymu 20 września tegoż roku zwolenników zjednoczenia Włoch, co oznaczało kres istnienia Państwa Kościelnego. Sobór został przerwany i zawieszony bez formalnego zamknięcia go. Konstytucja o Wieczystym Pasterzu odzwierciedlała wspomniane długie i zażarte dyskusje i w pewnym sensie miała charakter kompromisowy, gdyż np. odmawiała nieomylności encyklikom i innym dokumentom papieskim o charakterze doktrynalnym.

Treść obu dogmatów oznaczała sformalizowanie odwiecznego przekonania, obecnego w Kościele powszechnym już od czasów apostolskich, że św. Piotr i jego następcy – biskupi Rzymu – sprawują pełną władzę w Kościele oraz że są i mają być nieomylni w sprawach wiary i moralności. Taka bowiem była wyraźna wola Jezusa, gdy powiedział swemu uczniowi Szymonowi, że jest on opoką, na której powstanie Kościół i gdy zapewnił go, że modlił się za niego, aby nie ustała jego wiara i że ma on „utwierdzać [w niej] braci” (por. Łk 22, 32). Jednocześnie należy pamiętać, że również od początku nie wszyscy chrześcijanie podzielali w pełni ten pogląd, szczególnie na Wschodzie, gdzie zwracano większą uwagę na kolegialność biskupów i ich równość w sprawowaniu władzy.

Obie prawdy wiary wyrastały z innego ważnego dogmatu – o racjonalności i nadprzyrodzoności wiary, zawartego we wcześniejszej soborowej konstytucji dogmatycznej, zatytułowanej „Dei Filius” i ogłoszonej 24 kwietnia 1870. W punkcie 20. stwierdzała ona m.in., że „Boga, początek i cel wszystkich rzeczy, na pewno można poznać z rzeczy stworzonych naturalnym światłem rozumu ludzkiego, «albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła»”.

Dogmat ten, jak przypomniał w 1969 św. Paweł VI, przyznaje, iż „rozum własnymi swymi siłami może dojść do niezawodnego poznania Stwórcy na podstawie stworzeń”. Kościół broni w ten sposób „w wieku racjonalizmu wartości rozumu”, uznając z jednej strony „wyższość objawienia i wiary nad rozumem i jego zdolnościami", z drugiej zaś głosząc, że „nie ma sprzeczności między prawdą wiary a prawdą rozumu, gdyż to Bóg jest źródłem jednej i drugiej” – podkreślił papież Montini.

Konstytucja „Pastor Aeternus” składa się z 4-punktowego wprowadzenia i 4 rozdziałów, z których trzy pierwsze poświęcone są prymatowi apostolskiemu św. Piotra i biskupa Rzymu, a czwarty – najdłuższy (13 punktów) – mówi „o nieomylnym nauczaniu biskupa Rzymu”; łącznie cały dokument liczy 37 punktów. Na początku papież przypomina modlitwę Jezusa do Ojca, aby Jego uczniowie stanowili jedno, podkreślając, że Piotr i jego następcy tworzą „trwałą zasadę i widzialny fundament” jedności Kościoła.

Dlatego już w pierwszym (a piątym konstytucji, licząc od wstępu) punkcie I rozdziału (O ustanowieniu prymatu apostolskiego [w osobie] św. Piotra) jego autor naucza i wyjaśnia, iż „Chrystus Pan bezpośrednio i wprost przyrzekł oraz udzielił św. Piotrowi Apostołowi prymatu jurysdykcji nad całym Kościołem Bożym”. I tylko jemu „udzielił Jezus po swym zmartwychwstaniu jurysdykcji najwyższego pasterza i zarządcy całej owczarni, mówiąc: «Paś baranki moje... Paś owce moje»” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie zauważył, że „tej, jakże jasnej nauce Pisma Świętego, zawsze w ten sposób rozumianej, otwarcie sprzeciwiają się fałszywe opinie tych, którzy odrzucając formę rządów, ustanowionych przez Chrystusa w Jego Kościele, przewrotnie zaprzeczają, że tylko sam Piotr przed pozostałymi apostołami (…) został przez Chrystusa wyposażony w prawdziwy i właściwy prymat jurysdykcyjny”.

W drugim rozdziale (O ciągłości prymatu św. Piotra w biskupach Rzymu) papież zaznaczył, że „to, co książę pasterzy i wielki pasterz owiec, Jezus Chrystus, ustanowił w [osobie] św. Piotra dla zbawienia wiecznego i trwałego dobra Kościoła, musi ustawicznie trwać w Kościele, który z Jego woli założony na skale, nieprzerwanie będzie stał mocno aż do końca wieków”. Dlatego też każdy, „ktokolwiek na tej katedrze [rzymskiej] następuje po Piotrze, ten z ustanowienia samego Chrystusa otrzymuje prymat Piotra w Kościele powszechnym”. Oznacza to także, iż „cały Kościół, to znaczy ci, którzy gdziekolwiek są wierzącymi”, winni przyłączać się do Kościoła rzymskiego „za względu na jego znamienitsze pierwszeństwo” – podkreślił Pius IX.

W rozdziale III (O wartości i zasadzie prymatu biskupa Rzymu) wskazał on na obowiązek „hierarchicznego podporządkowania się i prawdziwego posłuszeństwa wszystkich duszpasterzy i wiernych wszelkiego obrządku i godności biskupowi Rzymu, i to nie tylko w tym, co należy do wiary i moralności, ale także w sprawach dotyczących dyscypliny i kierowania Kościołem rozproszonym po całym świecie”. W ten sposób, zachowując jedność „zarówno wspólnoty, jak i wyznawania tej samej wiary z biskupem Rzymu, Kościół Chrystusowy będzie jedną owczarnią wokół jednego najwyższego pasterza”. „To jest nauka prawdy katolickiej, od której nikt nie może odstąpić bez utraty wiary i zbawienia” – dodał papież.

I wreszcie w rozdziale IV (O nieomylnym nauczaniu biskupa Rzymu) zaznaczył, że „w prymacie apostolskim, posiadanym w całym Kościele przez biskupa Rzymu jako następcy św. Piotra, Księcia Apostołów, zawiera się także najwyższa władza nauczania”. Potwierdzały to zawsze Stolica Święta, stała praktyka Kościoła i sobory powszechne, przede wszystkim te, na których Wschód i Zachód spotykały się w jedności wiary i miłości” – przypomniał Ojciec Święty.

Przywołał w tym kontekście orzeczenie Soboru Konstantynopolskiego [Chalcedońskiego; 451] o tym, iż „w Stolicy Apostolskiej zawsze była wiernie zachowywana religia katolicka i publicznie podawana święta nauka”, jak również uchwały późniejszych soborów, z II tysiąclecia. Wszystkie one jednoznacznie wskazywały na głoszenie przez biskupów Rzymu „zbawiennej nauki Chrystusa wobec wszystkich ludów ziemi i z jednakową troską czuwali nad tym, aby tam, gdzie została [ona] przyjęta, była zachowywana czysta i bez skazy”.

W tej sytuacji „my, zatem, wiernie zachowując tradycję otrzymaną od początku wiary chrześcijańskiej, na chwałę Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i dla zbawienia narodów chrześcijańskich, za zgodą świętego soboru, nauczamy i definiujemy jako dogmat, objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathaedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego autorytetu apostolskiego określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu [w osobie] św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności” – tak brzmi pełny tekst samego dogmatu o nieomylności papieża. Dodatkowo podkreśla on, że „takie definicje biskupa Rzymu są nieomylne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła”.

Wszystkim stwierdzeniom konstytucji „Pastor Aeternus” towarzyszą łącznie cztery groźby wyklęcia z Kościoła tych, którzy podważaliby którekolwiek z powyższych postanowień tego dokumentu.

W tym miejscu należy przypomnieć i podkreślić, że nieomylność w Kościele oznacza taką cechę osoby, społeczeństwa czy dzieła, która pozwala rozeznawać i przekazywać prawdę jako charyzmat, pochodzący od Boga i związany z obecnością (asystencją) Ducha Świętego. Tak rozumiana i przekazywana prawda jest wolna od błędu w sprawach dotyczących wiary i moralności, a charyzmat ten Pan Jezus przekazał Kościołowi, przede wszystkim papieżowi i pozostającemu z nim w łączności kolegium biskupów. Nieomylne są dogmaty, określane i ogłaszane przez papieży i/lub sobory powszechne, a także Pismo Święte jako teksty powstałe pod natchnieniem Bożym tam, gdzie chodzi o zbawienie ludzi. Pozbawiony błędu jest również Kościół jako Ciało Mistyczne, założony przez Jezusa, choć jednocześnie tworzą go ludzie grzeszni i pełni wad.

W tym kontekście warto przywołać wypowiedź św. Jana Pawła II, który podczas audiencji ogólnej 24 marca 1993 podkreślił, że „nieomylność przysługuje Biskupowi Rzymu nie jako osobie prywatnej, ale [tylko wtedy], gdy pełni on urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan. Ponadto cieszy się on nią nie na mocy władzy samej w sobie i przez siebie samego sprawowanej, ale «ze względu na swą najwyższą władzę apostolską»” oraz „z Bożą pomocą, obiecaną mu w św. Piotrze”.

Mimo tych wszystkich zastrzeżeń i uwarunkowań ogłoszenie dogmatu o nieomylności papieża wywołało głęboki podział w ówczesnym Kościele i doprowadziło do powstania nowego odłamu w chrześcijaństwie w postaci starokatolicyzmu. Jest to nurt, wywodzący się wprawdzie z katolicyzmu rzymskiego, który jednak w ciągu wieków z różnych powodów, zarówno doktrynalnych, jak i ambicjonalnych, zrywał z papiestwem i niektórymi podstawami wiary katolickiej. Przez wiele lat były to na ogół małe grupki duchownych i wiernych, nieodgrywające większej roli w chrześcijaństwie zachodnim. Dopiero w 1716 doszło do pierwszych święceń kapłanów bez zgody Rzymu w Utrechcie w Holandii a w 8 lat później – 15 października 1724 został konsekrowany pierwszy biskup tego miasta, niezależny od papieża, ale z ważną sukcesją apostolską. Tak powstał niezależny, narodowy Kościół katolicki Utrechtu, który stał się później „matką” innych podobnych, odrębnych od papiestwa Kościołów narodowych.

I do niego odwołali się później przeciwnicy uchwał Vaticanum I, tworząc wspomniany starokatolicyzm. Chociaż chronologicznie jest najmłodszym odłamem chrześcijaństwa, ma w sobie przymiotnik „stary”, gdyż – jak wyjaśnił jeden z jego twórców, niemiecki teolog i historyk Kościoła ks. Ignaz von Döllinger (1799-1890) – na Soborze powstał „nowy Kościół”, toteż jego przeciwnicy wracają do korzeni, czyli do „starego” katolicyzmu. Gwoli sprawiedliwości należy zaznaczyć, że początkowo przeciwnikami nowego dogmatu byli też niektórzy biskupi, głównie niemieckojęzyczni (m.in. Karl Josef von Hefele [1809-93) z Rottenburga i Josip Juraj Strossmayer [1815-1905] z Đakova w Chorwacji), którzy jednak później pogodzili się z papieżem i nie przystąpili do starokatolicyzmu. Zresztą sam von Döllinger również nie stał się wyznawcą nowej wiary, nie wierzył bowiem w jej trwałość.

Z czasem do starokatolicyzmu dołączyło kilka innych niezależnych od Rzymu grup katolickich, które jednak zerwały z papiestwem nie na znak sprzeciwu wobec dogmatu z 1870, ale z powodów administracyjno-narodowych, np. dzisiejszy Polski Narodowy Kościół Katolicki w USA i Kanadzie, powstały na przełomie XIX i XX w. wskutek sporów z biskupem i duchowieństwem pochodzenia niemieckiego i irlandzkiego w diecezji Scranton. Na podobnych zasadach narodziły się inne Kościoły narodowe, np. w Czechach, Szwajcarii, we Francji i w innych krajach.

Dodajmy jeszcze na zakończenie jako ciekawostkę, że w chwili ogłaszania dogmatów o prymacie i nieomylności papieskiej nad Rzymem, w tym nad bazyliką św. Piotra, przeszła gwałtowna burza z piorunami. Niektórzy odebrali to jako Boże potwierdzenie konstytucji „Pastor Aeternus”, inni – przeciwnie – jako znak sprzeciwu z nieba. Ci ostatni, dla potwierdzenia słuszności swego poglądu, powołują się na to, że papież sam zdawał się ulegać takiej interpretacji, dlatego pospiesznie zakończył obrady soborowe.

CZYTAJ DALEJ

Ksiądz, powstaniec, patriota. Powieszony przez Niemców na swojej własnej stule

2020-08-01 16:26

[ TEMATY ]

ksiądz

Powstanie Warszawskie

wikipedia.org

W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej, wzięli w nim udział również duchowni, którzy stale towarzyszyli walczącym.

Zajmowali się organizowaniem Eucharystii i wspólnych modlitw, udzielali sakramentów, towarzyszyli poległym na ostatniej drodze, a niejednokrotnie oddawali własne życie w walce o wolność Ojczyzny.

Jednym z nich był pallotyn ks. Józef Stanek – kapelan powstańców na Czerniakowie, zamordowany przez hitlerowców 23 września, wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Obecnie trwają modlitwy o rychłą kanonizację niezłomnego kapłana.

Ks. Józef Stanek, noszący pseudonim “Rudy”, w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego posługiwał jako kapelan w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach. Od 1 sierpnia 1944 uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. W trudnych warunkach odprawiał nabożeństwa, udzielał pomocy rannym i umierającym, wspierał ludność cywilną i personel medyczny w szpitalach polowych. W drugiej połowie sierpnia zajął się towarzyszeniem żołnierzom zgrupowania AK “Kryska”, walczącym na Czerniakowie.

Duchowny z oddaniem i gorliwością służył powstańcom. Jego zaangażowanie w sprawowanie sakramentów i zwykłe rozmowy z wiernymi, miały niebagatelny wpływ na morale walczących. Wielokrotnie znosił z pola walki rannych powstańców, posługując niemal w każdym miejscu walczącego Czerniakowa. Zjawiał się nawet w najbardziej niebezpiecznych punktach oporu powstania, by wspierać załamanych cywili, głosić Ewangelię i udzielać sakramentów.

Podczas trwania powstania duchowny dostał propozycję przeprawy na prawy brzeg, co miało zapewnić mu bezpieczeństwo. Ustąpił jednak miejsca w pontonie rannemu żołnierzowi, rezygnując z przeprawienia się przez Wisłę. Nie zdecydował się na opuszczenie walczących powstańców i do końca pozostał w ruinach konającego Czerniakowa.

Był dla nich wsparciem do ostatnich chwil. Świadkowie życia młodego pallotyna podkreślają jego heroiczną miłość bliźniego. Nazywano go „niestrudzonym Samarytaninem”. Śmierć poniósł mając zaledwie 28 lat, po 5 latach kapłaństwa. Jego altruistyczna i bohaterska postawa sprawiła, że zyskał wielki szacunek i uznanie ze strony wszystkich walczących.

W dniu kapitulacji Czerniakowa 23 września, duchowny dostał się w ręce SS. Odważnie pertraktował z wrogiem, aby ocalić jak najwięcej powstańców. Był poddawany wielu szczególnie brutalnym torturom, a następnie powieszony na własnej stule. Kiedy na szyję duchownego nałożono pętlę, pobłogosławił on jeszcze powstańców i ludność cywilną prowadzoną przez Niemców do obozów.

Jednym ze świadków jego egzekucji był inny wybitny kapelan powstania jezuita, o. Józef Warszawski. Ks. Stanek ściągnął na siebie szczególną nienawiść m.in. dlatego, że polecił żołnierzom polskim zniszczyć broń, ponieważ hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce Niemców i służyła zabijaniu powstańców.

Ks. Stanek święcenia kapłańskie przyjął już w latach okupacji w 1941 roku. Po święceniach studiował na tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Zwłoki duchownego ekshumowano i złożono w zbiorowej mogile przy ul. Solec w Warszawie 14 kwietnia 1945 r. Następnie w 1946 roku przeniesiono je na cmentarz Powązkowski. 4 listopada 1987 w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Zagórnej odbyło się nabożeństwo żałobne połączone z ekshumacją i pogrzebem, 5 listopada 1987 szczątki pallotyna złożono w powązkowskiej kwaterze zgrupowania AK „Kryska”. W 1994 roku przy skrzyżowaniu ulic Wilanowskiej i Solec postawiono pomnik ku czci ks. Józefa Stanka oraz innych bohaterów walczących na tym terenie w oddziałach Armii Krajowej i Wojska Polskiego.

13 czerwca 1999 roku w Warszawie Jan Paweł II ogłosił ks. Józefa Stanka błogosławionym w gronie 108 męczenników II wojny światowej oraz drugim pallotynem – ks. Józefem Jankowskim.

Kaplicę im. bł. ks. Józefa Stanka można odwiedzić w Muzeum Powstania Warszawskiego. Poświęcił ją kard. Józef Glemp podczas otwarcia Muzeum 31 lipca 2004 r. Do kaplicy wniesiono wówczas relikwie kapelana powstańców na Czerniakowie.

„Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami” – tak mówił o bł. ks. Józefie Stanku, pallotynie i męczenniku ks. dr Jan Korycki SAC w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w 74. rocznicę śmierci duszpasterza Powstańców Warszawskich.

CZYTAJ DALEJ

VII Ogólnopolska Pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia

2020-08-04 10:11

plakat

W niedzielę, 23 sierpnia, w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach już po raz siódmy odbędzie się Ogólnopolska Pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia.

Hasłem spotkania będą słowa zaczerpnięte z Aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu „Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka”.

Jak mówi ks. Zbigniew Bielas, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, obecny rok przejdzie do historii jako czas naszego zmagania się z pandemią koronawirusa i naszej modlitwy o Boże Miłosierdzie dla całego świata. – Tegoroczne Święto Miłosierdzia przeżywaliśmy w ograniczonym wymiarze, ale z nadzieją, że tradycyjna sierpniowa pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia zgromadzi już liczne grono wiernych. Ufamy, że tak będzie – przypomina ks. Bielas.

W czasie Mszy św. sprawowanej o godz. 12 pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego zostaną poświęcone Dzwony Nadziei dla kościołów na trzech kontynentach: katedry Niepokalanego Poczęcia w Manili na Filipinach, sanktuarium Boga Ojca Przedwiecznego w Trindade w Brazylii i bazyliki Bożego Miłosierdzia w Krakowie. – W ten sposób połączymy się duchowo z Czcicielami Bożego Miłosierdzia na całym świecie, aby umocnić w ich sercach nadzieję, że w „miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście!”. W tym roku szczególne zaproszenie do udziału w pielgrzymce kierujemy do parafii Miłosierdzia Bożego w całej Polsce. Pragniemy, aby to sierpniowe spotkanie gromadziło wielką rodzinę około 250 wspólnot, które noszą to wezwanie. Mamy nadzieję, że przynajmniej przedstawiciele niektórych z nich przybędą do Łagiewnik na wspólną modlitwę – mówi kustosz łagiewnickiego sanktuarium.

Pozostałe Msze św. sprawowane będą w porządku niedzielnym. Homilie wygłosi ks. Wojciech Węgrzyniak. Przed bazyliką zostaną zaprezentowane różne dzieła miłosierdzia podejmowane przy sanktuarium. Tradycyjnie w auli św. Jana Pawła II odbędzie się pokaz filmów dla rodzin – o godz. 10 i 14 „Najświętsze Serce”, a o godz. 12 „Czekając na motyle”. Natomiast o godz. 16.30 będzie można obejrzeć monodram o Bożym Miłosierdziu „Jezu ufam Tobie”.

Pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia jest przede wszystkim dziękczynieniem za dar konsekracji bazyliki Bożego Miłosierdzia, której dokonał św. Jan Paweł II. Ojciec Święty modlił się wtedy, aby ten nowy kościół był zawsze miejscem głoszenia orędzia o miłosiernej miłości Boga; miejscem nawrócenia i pokuty; miejscem sprawowania ofiary eucharystycznej — źródła miłosierdzia; miejscem modlitwy — wytrwałego błagania o miłosierdzie Boże dla nas i całego świata.

Pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia powstała również, aby upamiętnić to wielkie wydarzenie jakim było uroczyste zawierzenie świata Bożemu Miłosierdziu przez Jana Pawła II 17 sierpnia 2002 r. Codziennie w czasie każdej Mszy św. odprawianej w naszej Bazylice po Komunii św. odmawiamy wspólnie ten akt, a od marca tego roku, gdy nastał czas pandemii, czynimy to również podczas modlitwy w Godzinie Miłosierdzia. Natomiast od 2014 r. gromadzimy się na łagiewnickim wzgórzu zawsze w niedzielę po 17 sierpnia, aby przypominać znaczenie tego wydarzenia i modlić się, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tutaj zostało ogłoszone za pośrednictwem Siostry Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją.

Abp Marek Jędraszewski obejmując patronat honorowy nad pielgrzymką, napisał: „Ojciec Święty Jan Paweł II Wielki w encyklice „Dives in Misericordia” podkreślał: »W żadnym czasie, w żadnym okresie dziejów – a zwłaszcza w okresie tak przełomowym, jak nasz – Kościół nie może zapomnieć o modlitwie, która jest wołaniem o miłosierdzia Boga wobec wielorakiego zła, jakie krąży nad ludzkością i jakie jej zagraża«. Niech pielgrzymowanie do sanktuarium Bożego Miłosierdzia pozwoli wszystkim tam podążającym na nowo zaczerpnąć ze źródła mocy i nadziei, którym jest eucharystyczna obecność Chrystusa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję