Reklama

Jasna Góra

Tu zawsze byliśmy wolni – wystawa na Jasnej Górze na 100-lecie Niepodległości

Unikatowe fotogramy z jasnogórskiego archiwum, biżuteria patriotyczna, pamiątki po zesłańcach syberyjskich – m.in. takie eksponaty można już oglądać na nowej wystawie w Arsenale na 100-lecie Niepodległości. Tworzą one opowieść o losach Jasnej Góry od mrocznych czasów zaborów i okresu powstania styczniowego, aż po współczesność. Wystawę otworzył dziś abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP.

2018-05-02 17:52

[ TEMATY ]

Jasna Góra

wystawa

abp Stanisław Gądecki

Michał Janik/TV NIEDZIELA

Przesłanie wystawy brzmi: „Tu zawsze byliśmy wolni. Jasnej Góry droga do niepodległości 1882 -1918”. Na nierozerwalne związki polskiego narodu z Cudownym Wizerunkiem Matki Bożej wskazał o. Arnold Chrapkowski, przełożony generalny Zakonu Paulinów.

Abp Stanisław Gądecki otwierając wystawę zwrócił uwagę wolność człowieka w wymiarze indywidualnym i prawe sumienie. - To, co niesie ze sobą wolność wewnętrzna jest sprawą zasadniczą, która determinuje także byt człowieka w każdych okolicznościach – podkreślił przewodniczący KEP. Zauważył też, że tylko sumienie może ocalić człowieka i ocalić państwo . - Jeśli odchodzimy od prawego sumienia, tracimy naszą wolność, stajemy się niewolnikami, i to niewolnikami dzisiaj bardzo wyraźnie widocznymi – relatywizmu moralnego i konsumizmu – mówił.

Zobacz zdjęcia: Tu zawsze byliśmy wolni

- Sanktuarium od ponad sześciu wieków pozostaje złączone z pulsem narodu, że wszystko co ważne dzieje się wśród Polaków, znajduje tu swoje odzwierciedlenie – mówił z kolei kurator wystawy i kustosz Zbiorów Wotywnych Jasnej Góry o. Stanisław Rudziński.

Reklama

- Rola Jasnej Góry polegała na przygotowaniu polskiego społeczeństwa do odzyskania niepodległości, pielęgnowaniu uczuć religijnych i budzeniu ducha narodowego – wyjaśniał o. Rudziński. Zdaniem paulina zasadnicze znaczenie miało przywrócenie w wielkiej skali ruchu pielgrzymkowego, odbudowa charakteru Jasnej Góry jako sanktuarium narodowego oraz przywrócenie do powszechnej świadomości tytułu Matki Bożej jako Królowej Korony Polskiej.

Zebrane na wystawie dokumenty i pamiątki tworzą opowieść o losach Jasnej Góry od czasów zaborów i okresu powstania styczniowego, aż niemal do współczesności. - Poprzez carskie szykany, odrodzenie pielgrzymek okresu międzywojennego, wielkie postaci polskiej i europejskiej historii goszczące w klasztorze, tragiczne lata okupacji i okresu komunizmu po role Prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówi o zamyśle wystawy jej kurator.

Jasnogórska droga do niepodległości rozpoczęła się w roku 1882, kiedy to klasztor obchodził jubileusz 500-lecia fundacji. To niezwykle symboliczne wydarzenie – zwrócił uwagę o. Rudziński. Wtedy to został ustawiony pod Jasną Górą pomnik cara Aleksandra II. Stał w miejscu dzisiejszej figury Matki Bożej Niepokalanej, tam, gdzie piesi pielgrzymi wchodzą przed Szczyt i padając na kolana, oddają hołd Matce Najświętszej.

Jak przypomniał paulin, był to czas kulminacji rusyfikacji i prześladowań Polaków pod zaborem, a jednocześnie czas wzmagającej się mobilizacji polskiego Kościoła i społeczeństwa. W ciągu 20 lat paulini przygotowali Jasną Górę do pełnienia Sanktuarium Narodu w wolnej Polsce. Te dzieje w sposób szczególny opowiadają fotografie w postaci dużych rozmiarów fotogramów a także przygotowana specjalna multimedialna prezentacja. Niektóre zdjęcia są prezentowane po raz pierwszy jak np. fotografie pokazujące Jasną Górę końca XIX w. noszące ślady po wielkim pożarze wieży, który wybuchł w nocy z 15 na 16 sierpnia 1900 r.

Fotogramy pokazują także zmiany jakie zachodziły w architekturze Jasnej Góry pod wpływem poszukiwań stylu narodowego w Polsce przed 1918 r. i tuz po odzyskaniu niepodległości, szczególnie dzięki działaniom znakomitego architekta Stefana Szyllera.

Cennym eksponatem wystawy jest figura Matki Bożej Niepokalanej, która została postawiona na placu zaraz potem, jak rozebrano pomnik cara.

W centrum wystawy znajduje się obraz - wotum częstochowskiego malarza Aleksandra Markowskiego zatytułowany „ W środku nocy”. Wśród płonących serc, otaczających Matkę Bożą w Jasnogórskim Wizerunku i przybyłą do Niej Matkę Bożą z Ostrej Bramy, wśród różnorakich wotów-znaków polskiej historii artysta umieścił także krzyże Katynia i Sybiru – symbole Golgoty Wschodu.

- Jasna Góra jest prawdziwym skarbcem pamiątek, które noszą wyraźne ślady martyrologii polskiego narodu – zauważa o. Rudziński. Do tych szczególnych darów należy duża grupa tzw. biżuterii patriotycznej. Biżuteria ta ze względu na występujące na niej symbole i hasła ma charakter specyficznie polski nieznajdujący precedensu w dziejach biżuterii innych krajów. Odgrywała ona rolę i znaczenie symbolu demonstracji uczuć patriotycznych i religijnych.

Do rzadkich i cennych pamiątek należy tzw. krzyżyk Olszynki Grochowskiej. W polskich kolekcjach muzealnych znajduje się tylko kilka podobnych krzyżyków. Jest wykonany z gałązek olszyny i oprawiony w złoto. Na środkowym złotym okuciu łączącym ramiona krzyża, ma wygrawerowany napis: „25 lutego 1831, z Olszynki", czyli datę bitwy w Olszynce Grochowskiej stoczonej w pobliżu Pragi (obecnie część dzielnicy Praga-Południe w Warszawie) w czasie powstania listopadowego 1831 r. Ich powstanie wiązane jest z postacią znanej z działalności dobroczynnej i patriotycznej Klaudyny z Działyńskich Potockiej, która zainicjowała wykonanie krzyżyków w Dreźnie, gdzie przebywała po upadku powstania listopadowego opiekując się polskimi wychodźcami. Było ich, jak się przypuszcza, około 200. Przez wiele lat po upadku powstania listopadowego były niemal patriotyczną relikwią.

Kolejna grupa biżuterii patriotycznej pochodzi z lat z 1860—1861 r. z okresu żałoby narodowej, kiedy to Polki nosiły czarną, żałobną biżuterię z symbolami męczeństwa i niewoli. W zbiorach jasnogórskich z tego czasu zachowało się kilka charakterystycznych obiektów. Z chwilą wybuchu powstania w 22 stycznia 1863 r. obok żałobnych elementów pojawiły się ozdoby z trójpolowym herbem polskim (Orzeł, Pogoń, Archanioł), a na wielu z nich występował symbol nadziei — kotwica. Z tego okresu w zbiorach jasnogórskich znajduje się m.in. duża srebrna brosza w formie krzyża, na którym jest umieszczona kotwica z orłem polskim i palmą męczeńską w otoku wieńca cierniowego, a także kilkanaście pierścieni o tej samej symbolice. Wśród tego okresu są także srebrne brosze z charakterystycznym dla biżuterii patriotycznej napisem: „Boże zbaw Polskę". Niektóre z nich można zobaczyć na wystawie.

Z jasnogórskich zbiorów wydobyte zostały również na ekspozycję oryginalne kajdany, w które zakuwani byli Sybiracy, także fragmenty odzieży zesłańców.

- To są pamiątki, które wzruszają, szczególnie ta biżuteria związana z czasami zaborów, z walką o wolność, przypomina nam o tym, jak bardzo Polacy utożsamiali się z losami swojej Ojczyzny – powiedział przeor klasztoru o. Marian Waligóra.

Wśród wyjątkowych znaków ducha religijno – patriotycznego Polaków czasów II wojny światowej zobaczyć można np. obozowy różaniec z medalikiem wyrzeźbionym przez więźnia w kawałku szczoteczki do zębów.

- Przeszłość ta pragnie zapewnić nas, że jest żywa i że z niej narodzić się musi przyszłość dla nas, Polaków, dokładnie tak samo, tak jak narodziła się 100 lat temu – powiedział kustosz wystawy o. Rudziński. Ekspozycja została przygotowana przez pracowników Zbiorów Sztuki Wotywnej na Jasnej Górze, wśród nich o. Cyryla Motyla, paulina i Marka Soczyka.

Podczas otwarcia wystawy obecni byli m.in. bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP, o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów, o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, o. Stanisław Rudziński, kustosz Zbiorów Sztuki Wotywnej na Jasnej Górze, który czuwał nad realizacją wystawy oraz o. Jan Golonka, były wieloletni kustosz jasnogórskich zbiorów wotywnych.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pracownicy hospicjów i Wadowiczanie na modlitwie z Janem Pawłem

2020-01-17 17:00

[ TEMATY ]

Jasna Góra

opieka paliatywna

hispicjum

Artur Stelmasiak

Kaplica Matki Bożej. Msza św. z udziałem pielgrzymów z Wadowic i uczestników konferencji hospicyjnej

Pod hasłem: „Nie lękajcie się prawdy” (Jan Paweł II) przebiega tegoroczna 23. Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Opieki Paliatywnej i Zespołów Hospicyjnych. W spotkaniu w dniach 16-18 stycznia udział biorą lekarze, psychologowie, pielęgniarki oraz ci, którym bliska jest idea opieki hospicyjnej i realizują na co dzień świadczenia opieki paliatywnej i hospicyjnej, w sumie ok. 300 osób.

Konferencja, trwająca w dniach 16-18 stycznia, odbywa się w Hotelu Arche przy ul. Oleńki 20. Tam prowadzane są warsztaty, wykłady oraz sesje plenarne. W ciągu dwóch dni zaplanowano cykl sześciu sesji.

Wśród zagadnień pojawią się tematy związane z medycznymi aspektami opieki paliatywnej, prawami i potrzebami osób nieuleczalnie chorych.
W trakcie wykładów omówione zostaną również aktualne wyzwania zespołów opieki paliatywnej i hospicyjnej w Polsce. Tradycyjnie konferencję od strony duchowej uzupełniają Msze św. oraz Apel na Jasnej Górze.

Na zakończenie konferencji co roku odbywa się Pielgrzymka Hospicjów Polskich. „To ważny moment zjazdu, kiedy wspólnie możemy się spotkać w Kaplicy Matki Bożej, aby zawierzać swoje oraz naszych pacjentów intencje” - mówi w rozmowie z Radiem Jasna Góra Izabela Kaptacz, sekretarz zarządu Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, wiceprzewodnicząca komitetu naukowego Konferencji. W sobotę, 18 stycznia, o godz. 7.30 w Kaplicy Matki Bożej Mszę św. w ramach dorocznej Pielgrzymki Hospicjów Polskich odprawi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Uczestnicy konferencji modlili się już podczas Mszy św. odprawionej w czwartek, 16 stycznia przed Cudownym Obrazem Matki Bożej. Eucharystii przewodniczył ks. inf. Jakub Gil, który jak w każdy 16. dzień miesiąca przybył wraz z wiernymi z Wadowic do sanktuarium podziękować za dar wielkiego papieża pochodzącego z ich rodzinnego miasta - św. Jana Pawła II.

„Co miesiąc przybywamy na Jasną Górę, żeby dziękować Matce Bożej za dar Wielkiego Papieża pochodzącego z Wadowic, za św. Jana Pawła II” - mówił ks. inf. Jakub Gil.

Homilię wygłosił ks. Tomasz Knop, kapelan Hospicjum Częstochowskiego.

Zobacz także: JG1-2020

„Dla nas członków ruchu hospicyjnego ta Eucharystia jest początkiem konferencji naukowo-szkoleniowej, którą tu będziemy przeżywać, jest także początkiem naszego pielgrzymowania - mówił ks. Knop - Przychodzimy w tym roku, by rozważać słowa 'Nie lękajcie się prawdy' - słowa wielkiego wadowiczanina, Karola Wojtyły, a właściwie Jana Pawła II. To On na początku pontyfikatu powiedział to słynne: ‘nie lękajcie się’. Pamiętamy, że chodziło o to, że papież przekazywał światu, by się nie lękał Chrystusa. Nie lękajcie się, to Jego wielkie przesłanie, które do nas wraca dziś echem, i słyszymy je, jako także: ‘nie lękajcie się prawdy’”.

„Wiemy, że ludzie w tych ostatnich miesiącach, tygodniach swojego życia bardzo potrzebują prawdy, że prawdą leczy się tak, jak lekami, że okłamywanie chorych w tych okolicznościach już nie pomaga im, a szkodzi. Ale i my, pracownicy potrzebujemy prawdy dla naszego życia, potrzebujemy sił, potrzebujemy życia szczęśliwego i spójnego, potrzebujemy być prawdziwi. I znowu wracamy do Jana Pawła II, który mówił, że aby człowiek poznał prawdę o sobie, potrzebuje Chrystusa, bo w Chrystusie Bogu-człowieku ukryta jest prawda o człowieku, to Chrystus wie najlepiej, co to znaczy być człowiekiem, jak być człowiekiem, jak jako człowiek także żyć prawdą. Chcesz wiedzieć, kim jesteś? Chcesz wiedzieć i poznać prawdę o sobie? Popatrz w oczy Chrystusowi, spójrz w oczy prawdzie, a wtedy zobaczysz, kim jesteś”.

Ks. Tomasz Knop poprowadził także modlitwę Apelu Jasnogórskiego.

Zobacz także: JG2-2020

Przewodnictwo naukowe nad Konferencją objęła prof. dr hab. n. med. Krystyna de Walden-Gałuszko. Głównym organizatorem jest Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, współorganizatorami Zakład Medycyny i Opieki Paliatywnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach i Polskie Towarzystwo Pielęgniarstwa Opieki Paliatywnej.

CZYTAJ DALEJ

Pomieszani w miłości

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

małżeńskie

Ks. Adrian Put

Życie z osobą innej wiary czasem różni się od tego, które prowadziłem wcześniej, przyznaje Scott, na zdjęciu z żoną Hanną

W większości nie przypuszczali, że poślubią nie katolika. To, że są w tym miejscu i w takiej konfiguracji, to kwestia miłości, wiary, że ona jest silniejsza od wszystkiego, i zaufania, że to Boży plan.

Agnieszka i Tomasz. Ona – katoliczka, on – wyznania prawosławnego. Małżeństwo z 18-letnim stażem, dwoje dzieci. Mieszkają w Hajnówce.

Hanna i Scott. Ona – katoliczka, on – baptysta. Na początku drogi małżeńskiej. Miejscem ich wspólnego życia jest Zielona Góra.

Dwie pary, dwie zupełnie inne historie i dwa miasta w Polsce na dwóch biegunach – wschodzie i zachodzie.

Tło

Małżeństwa mieszane to – zgodnie z prawem kanonicznym (Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1124) – związek zawarty przez dwie osoby ochrzczone, z których jedna przyjęła chrzest w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta po chrzcie przez publiczne wyznanie wiary i nie wystąpiła z niego formalnym aktem (czyli jest katolikiem), druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nieutrzymującej pełnej jedności z Kościołem katolickim. Dla jednych – coś zupełnie zwyczajnego, dla innych – sytuacja trudna do zaakceptowania. Obok zwykłych problemów, z którymi mierzą się wszystkie rodziny, oni mają jeszcze jedno wyzwanie: akceptacji wiary i podejścia do niej współmałżonka. A z tym wiążą się dojrzałość i otwartość na jego praktyki, często odmienne od swoich, choćby w przypadku codziennej modlitwy czy uczestnictwa w obrządkach we własnej świątyni. I wychowanie dzieci, pytania o przynależność wyznaniową rodziców. Każde małżeństwo trochę do siebie podobne, ale związane z inną historią, inną rzeczywistością. Łączą je miłość, zaufanie, że u podstaw tej relacji jest Pan Bóg – ten sam dla obojga.

Czego więc konkretnie wymaga taki związek od małżonków? Jak swoją rzeczywistość jako małżeństwa mieszane postrzegają bohaterowie artykułu?

Czy życie w rodzinie, w której mieszają się nie tylko tradycje i przyzwyczajenia, ale i wyznawana wiara, jest trudniejsze?

Różnice

Dla Agnieszki i Tomasza ich małżeństwo od początku było czymś naturalnym. Oboje pochodzą z Hajnówki, gdzie 70% mieszkańców jest wyznania prawosławnego, zaś 25% to rzymscy katolicy, a więc małżeństwo takie jak ich nie jest wyjątkiem. W takiej społeczności dorastali i tam mieszkają do dziś. Od początku mieli świadomość wyznania drugiej strony. – Nie mieliśmy z tym większego problemu, ponieważ w naszych rodzinach i w naszym regionie często można spotkać małżeństwa mieszane wyznaniowo: katolicko-prawosławne – opowiada Agnieszka. – Kiedy nadszedł odpowiedni czas, zaczęliśmy rozmawiać, w jakim kościele będzie zawarte małżeństwo. Były, oczywiście, pewne obawy ze strony męża i mojej, wynikające z kilku osobistych przyczyn, np. jak na tę sytuację zareaguje jego rodzina, szczególnie mama, która chciała, aby jej jedyny syn wziął ślub w cerkwi. Nie wiedzieliśmy, jak będziemy się czuć w kwestii braku pełnego uczestnictwa we Mszy św. w obu kościołach – chodzi o wspólne przyjęcie Komunii św. Wspólnie z mężem podjęliśmy jednak decyzję, że ślub oraz chrzciny przyszłych dzieci będą w Kościele katolickim, natomiast my pozostaniemy przy swoich wyznaniach.

CZYTAJ DALEJ

Książka dla ambitnych katolików

2020-01-20 17:51

[ TEMATY ]

książka

Artur Stelmasiak/Niedziela

Książka „Jutro Niedziela” to wspólne dzieło ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego

W Sekretariacie KEP odbyła się prezentacja książki pt. „Jutro Niedziela”, która pomaga osobom świeckim i duchownym lepiej przygotować się do niedzielnej Eucharystii. - To książka dla ambitnych, którzy chcą bardziej świadomie przeżyć niedzielę - mówił kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

"Jutro Niedziela" jest rozszerzonym zbiorem rozważań, które od kilku lat co tydzień publikowane są na portalu internetowym Stacja7. Autorem publikacji jest rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński oraz biblista ks. Marcin Kowalski.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Książka „Jutro Niedziela” to wspólne dzieło ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego

Podczas prezentacji książki kard. Kazimierz Nycz mówił, że jest to lektura dla ambitniejszych osób, które pragną głębiej i świadomie świętować niedzielę.

- To książka dla ambitniejszych świeckich. Myślę, że będą po nią sięgać świeccy, ale także wielu księży przygotowujących się do kazania - podkreślił kard. Nycz.

Książka zawiera dużo najnowszej wiedzy biblijnej, ale jest napisana w języku zrozumiałym dla współczesnych ludzi. Ks. prof. Henryk Witczyk mówił, że siłą tej publikacji jest ukazanie jedności planu Bożego, w którego centrum zawsze stoi Chrystus - To także skarbnica wiedzy historycznej, geograficznej i filologicznej. Publikacja chroni przed niebezpieczeństwem podejścia do Pisma Świętego jak do legendy, zawiera pomocne komentarze tłumaczące tło historyczne - mówił ks. prof. Henryk Witczyk, kierownik Katedry Teologii Biblijnej Nowego Testamentu KUL. – Ta publikacja zachwyciła mnie formą prezentacji, bogactwem i logiką. Czytając nie pogubimy się w szczegółach – dodał.

Autorzy "Jutro Niedziela" znają się przez wiele lat od czasów studiów w Rzymie. - Razem też pracowaliśmy w Nowym Yorku, gdzie bardzo często głosiliśmy kazania, a amerykańskie homilie muszą być bardzo mocno osadzone w Piśmie Świętym. Zawsze dużo rozmawialiśmy na ten temat i pytaliśmy się nawzajem, jaka ma być treść tych kazań - mówił ks. Marcin Kowalski. - Naszym celem jest wejście w świat biblijny i odkrycie tam drogocennej perły Słowa Bożego, które przenosimy w nasz świat, ciesząc się nim podczas Eucharystii, szukając w nim światła i inspiracji - podkreślił ks. dr hab. Marcin Kowalski.

Publikacja powstała pod patronatem Komisji Duszpasterskiej KEP, zawiera analizy czytań do każdej niedzieli w roku liturgicznym A, z trzyletniego cyklu lekcjonarza, obowiązującego obecnie w Kościele. W następnej kolejności ukażą się tomy na rok B i rok C. - Zastanawiamy się także nad wydaniem czwartego tomu świątecznego, który będzie pomagał lepiej zrozumieć liturgię słowa ważnych świąt chrześcijańskich. Te czytania mają bowiem swoją ważną logikę - mówił ks. Przemysław Śliwiński.

Książka „Jutro Niedziela” powstała z myślą o osobach świeckich i duchownych. Przybliżając niedzielną liturgię słowa, ma pomóc przygotować się do świętowania niedzieli. - To nie miał być kolejny komentarz, tylko lektura pomagająca przygotować się do słuchania i zrozumienia niedzielnych czytań.

Chcieliśmy przede wszystkim pokazać co Słowo Boże ma nam dziś do powiedzenia – wyjaśnił ks. Śliwiński.

Publikacja posiada Imprimatur Kurii Metropolitalnej Warszawskiej i jest objęta honorowym patronatem metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca, przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. - Ta książka jest zbiorem wiedzy i głębokiej analizy, ale także ma wiele odniesień do współczesnych czasów i popkultury - mówiła podczas prezentacji Anna Liberacka, prezes Fundacji Medialnej 7.

Patronat nad książką objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję