Reklama

Jeszcze raz zacznij od nowa...

Niedziela warszawska 40/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy do zbawienia wystarczy słuchanie fragmentów Pisma Świętego na niedzielnej Mszy św.? Pierwszy rok nowego tysiąclecia nieprzypadkowo Stolica Apostolska określiła Rokiem Biblii. Rozmawiamy z biblistą ks. dr. Piotrem Klimkiem.

IRENA ŚWIERDZEWSKA: - Jaki cel ma ogłoszenie przez Stolicę Apostolską obchodów Roku Biblii?

KS. DR PIOTR KLIMEK: - Ogłoszenie Roku Biblii jest wezwaniem, zachętą, aby chrześcijanie odkrywając na nowo Biblię, odkryli na nowo Jezusa. Pismo Święte jest narzędziem do poznania Jezusa. Ogłoszenie Roku Biblii jest nie tylko postawieniem diagnozy, że Biblii nie czytamy, jest raczej sposobem na zintensyfikowanie chrześcijaństwa. Jan Paweł II w dokumencie Novo millennio ineunte zaprasza nas do zaangażowania się w kontakt z Jezusem. Wymaga to z naszej strony wysiłku. Wchodzimy w III Tysiąclecie, stają przed nami nowe wyzwania, więc kontemplujmy Jezusa, sięgnijmy do Biblii, zacznijmy od początku.

- Fragmenty Biblii najczęściej słyszymy podczas niedzielnej Mszy św. w Liturgii Słowa. Czy oznacza to podkreślenie wagi Pisma Świętego?

- Sobór Watykański II w konstytucji Sacrosanctum Concilium w 56 punkcie mówi o dwóch częściach liturgii Mszy św.: Liturgii Słowa i Liturgii Eucharystii. Obydwie "tak ściśle wiążą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu". Wynika to z wcielenia Jezusa, który stając się człowiekiem zamieszkał między nami i zostawił siebie w Eucharystii, ale również w Swoim słowie. Nie znaczy to, że nie ma różnicy pomiędzy tą dwojaką obecnością Jezusa.

- Jaka jest więc relacja pomiędzy stołem Słowa a Stołem Eucharystycznym?

- Słowo Boże przygotowuje nas do spotkania Chrystusa. Po wtóre jest słowem samego Jezusa, który nas poucza. Wymowny jest śpiew "Alleluja" przed Ewangelią. Stanowi radosne powitania Chrystusa, który do nas przychodzi w Eucharystii. Przybywa nie po to, aby dać nam wskazania odnośnie wiary czy moralności. Chodzi raczej o Jego obecność pośród nas. W ten sposób nie tylko wyjaśnia nam jak mamy żyć, ale pokazuje nam Siebie, maluje Swój obraz Swoim słowem. Tego samego Chrystusa spotykamy w Najświętszym Sakramencie. Istnieje ścisły związek pomiędzy obrazem Chrystusa nakreślonym Słowem i Chrystusem obecnym w Sakramencie.

Kolejna relacja Liturgii Słowa i Eucharystycznej wynika z faktu, że Słowo Boże jest naszą odpowiedzią na obecność Chrystusa. Potwierdza to na przykład psalm nieprzypadkowo śpiewany pomiędzy czytaniami biblijnymi. Po pierwszym czytaniu zastanawiamy się nad tym, co usłyszeliśmy, widzimy Jezusa, Boga który działa, przygotowujemy się na spotkanie z Nim. Odpowiadamy słowami psalmu na to, co Bóg nam mówi w Swoim Słowie. Następuje więc dialog. Dalej cała Liturgia Eucharystyczna jest swojego rodzaju dialogiem: w prefacji po "Pan z wami...", a w przeistoczeniu po "Oto wielka tajemnica wiary" jest miejsce na odpowiedź wiernych. Sobór Watykański II podkreśla ten charakter dialogu pomiędzy kapłanem a ludem. Powinna znaleźć się tam nasza odpowiedź. Dlatego relacja pomiędzy Słowem Bożym a Eucharystią dotyczy kolejnego aspektu. Uczestniczący w Eucharystii indywidualnie stają przed Chrystusem.

Można użyć jaskrawego porównania: gdyby Eucharystia pozbawiona była Liturgii Słowa, przypominałaby spotkanie z milczącym Jezusem. Oczywiście takie spotkanie może się dokonać. Jednak czytania wpływają na łatwiejsze przyjmowanie Jezusa. Czujemy wówczas, że bardziej uczestniczymy w historii zbawienia.

- Czytania z Pisma Świętego mają nas przygotować na spotkanie Jezusa w Eucharystii. Czemu jeszcze mają służyć?

- Celem naszego życia chrześcijańskiego jest zjednoczenie z Bogiem. Całkowicie dokona się ono w niebie, ale w ziemskim życiu mamy przygotować się do tego etapu. Dlatego zjednoczenie z Bogiem dokonujące się w Komunii św. dopełnione jest przez czytanie Słowa Bożego. My uczestnicząc w nim, nabywamy umiejętność bycia z Chrystusem. Obecność z Jezusem nie zamyka się do przeżywania Eucharystii. Przyjmując Chrystusa żyjemy Nim dalej w ciągu całego tygodnia. Chłonąc Słowo Boże na Eucharystii mamy możliwość bliższego spotkania z Jezusem i umocnienia Jego obecnością. Jeśli dokonuje się to stale zostajemy przesyceni Jezusem.

- A co oznacza "przesycenie Jezusem"?

- Jeżeli kochamy drugą osobę, to miłość nie ogranicza się tylko do zewnętrznych aktów. Poprzestając z osobą kochaną zaczynamy ją lepiej rozumieć, a ona nas. Zaczynamy myśleć jak ona, używać takich samych słów, upodabniać się do siebie. Jest to analogia do naszych bliskich relacji z Jezusem.

- Liturgia Słowa jest przygotowaniem do Liturgii Eucharystii. Czy do słuchania Słowa Bożego na niedzielnej Mszy powinniśmy się przygotowywać?

- Łatwiej jest żyć Słowem Bożym, jeżeli jesteśmy przygotowani do jego odbioru. Zanim pójdziemy na Eucharystię dobrze byłoby zaznajomić się z fragmentami Pisma Świętego przypisanymi na dany dzień. Można je znaleźć w wielu miejscach, drukowane są w pismach katolickich, kalendarzykach. Kazanie nawiązuje do czytań, które mamy rozważać po powrocie do domu, aby móc nim żyć.

- Czy zatem tak przeżywane słowo staje się jak mówi Biblia "Słowem skutecznym", którego efektów nie sposób nie zauważyć?

- Spotkanie z Chrystusem dokonuje się podczas Mszy św. w sposób wspólnotowy, w gronie wiernych. Ale zjednoczenie z Chrystusem dokonuje się w sercu każdego człowieka indywidualnie. Nie zawsze na zewnątrz widać, że ten człowiek w tym momencie spotkał Chrystusa. Działanie Boże kojarzymy zwykle z gwałtowną siłą, zstępującą jak grom z jasnego nieba. Tymczasem Bóg działa w sercu człowieka subtelnie, powoli, raczej w sposób zwyczajny niż niezwykły. To działanie Jezusa w człowieku przekłada się potem na jego czyny. Słowo Boże jest bardzo mocne. Niesie ze sobą siłę przemieniającą człowieka niczym zaczyn drożdżowy powodujący wyrastanie ciasta czy szczypta soli zmieniająca smak potrawy. Słowo Boże zmienia jakość życia w sposób niezauważalny, na zewnątrz widzimy już tylko efekty.

Podczas spowiedzi w konfesjonale słychać wiele razy jak pod wpływem Słowa Bożego ludzie korygują swoje życie, odczytują powołanie, widzą inaczej swoje problemy.

- Czy chodzi o efekt, wynikający z zaznajomienia się z prawdami zapisanymi w Biblii, tak jak np. z poznania dobrej lektury...

- W pewnym sensie tak. Tekst napisany niesie ze sobą poznanie. Słuchając, zaczynam rozważać i konfrontować tekst z moim życiem. Nie zawsze dzieje się tak, że człowiek rozważa coś własną siłą i własną wolą. Czasem może być do tego niezdolny. W przypadku Biblii istnieje drugi aspekt oddziaływania. Czytamy słowo Jezusa. W słowie biblijnym działa Duch Święty, który uzdalnia człowieka do głębszego zrozumienia, może zaabsorbować czymś, przyciągnąć myśli i pozwolić zrozumieć je. Można porównać to Słowo do ciepła, które ogrzewa człowieka. Natura Słowa Bożego związana jest z Duchem Świętym, który jest jak łagodny powiew wiatru, jak ogień, który raczej ogrzewa niż spala. Duch Święty nie lubi działań gwałtownych, widowiskowych.

- Co powinniśmy robić, aby Słowo Boże działało w nas owocnie?

- Znane są przypadki, kiedy Słowo Boże niezależnie od woli człowieka dokonało czegoś ważnego w jego życiu. Są to jednak sytuacje nadzwyczajne. Zwykle potrzebne jest współdziałanie człowieka, świadomy odbiór Słowa Bożego. Niezbędna jest odpowiedź na działanie Ducha Świętego: nasza zgoda na Jego działanie i zaangażowanie się najpierw w jego przyjęcie, a potem w wysiłek wprowadzenia go w życie. Naszym nadrzędnym celem powinno być poszukiwanie Jezusa. Słowo Boże daje nam zrozumienie i mówi, jak mamy postępować. Być bliżej Jezusa, to znaczy nie sprawiać mu przykrości, spełniać przykazania, próbować zmieniać swoje złe postępowanie. Pole do działania jest bardzo duże. Mamy prowadzić dialog z Jezusem. Jak? Na to pytanie każdy powinien szukać odpowiedzi indywidualnie.

- Niedzielnym Słowem Bożym powinniśmy żyć cały tydzień, tymczasem codzienne Msze św. dostarczają nam kolejną porcję czytań. Jak to rozumieć?

- Czytania niedzielne układają się w cykl powtarzany co trzy lata: w pierwszym A, w następnym roku B, a kolejnym C. Przez ten cykl poznajemy najważniejsze wydarzenia z całego Pisma Świętego. W dniach powszednich roku są dwa cykle. W sumie mają one więcej czytań niż niedziela. Cykle Wielkiego Postu, Adwentu, mają własne czytania, ściśle określone do danego okresu liturgicznego.

W przypadku okresu zwykłego spotykamy się z cyklem przeznaczonym dla dwóch rodzajów grup uczestniczących we Mszy św. Jeden dla tych, które mają tyle czasu, żeby przyjść tylko w niedzielę, drugi dla tych, którzy mogą przyjść na Mszę św. w ciągu tygodnia. Kościół w obydwu przypadkach przekazać chce jak najwięcej: przedstawia najważniejsze wydarzenia. Czasem czytania niedzielne i z dnia powszedniego powtórzą się. Dają więc dodatkowo możliwość spotkania Jezusa, ale nie są konkurencją dla czytań niedzielnych. Poza spotkaniem z Jezusem w Słowie Bożym można wskazać jeszcze wiele innych sposobów i zachęcić do korzystania z nich. Powinniśmy się starać, aby były jak najczęstsze.

- Jak należy traktować - jedną z praktykowanych form czytania Pisma Świętego - otwieranie Biblii i czytanie dowolnie wybranego fragmentu?

- W tego rodzaju praktyce istnieje pewna trudność związana ze sposobem traktowania Pisma Świętego. Czytanie Biblii na "chybił trafił" można odbierać jako Słowo Boże skierowane do mnie. Spełnionych musi być jednak kilka warunków: potrzebna jest obecność Ducha Świętego, a więc wcześniejsza modlitwa jako element rozmowy z Bogiem oraz przyjmowanie Słowa Bożego w sposób racjonalny. Bóg przede wszystkim mówi poprzez nasze sumienie, z udziałem sumienia podejmujemy decyzje.

Niebezpieczeństwem jest traktowanie tego rodzaju czytania Pisma Świętego jako sposobu magicznego: kiedy nie wiem co zrobić otwieram Pismo Święte, potem wykonuję to, co jest tam napisane. Ginie tu gdzieś akt wolności człowieka. Zostaję w pewien sposób zmuszony do określonego zachowania. Taka postawa magicznego traktowania Pisma Świętego przypomina rzut monetą albo czytanie horoskopu. Niestety, wiele osób w ten sposób traktuje Pismo Święte. Wynika to z zagubienia tych osób. Nie potrafią ocenić sytuacji, nie wiedzą jaką drogą dalej pójść, więc decyzję wyboru przerzucają na coś lub na kogoś innego. Tymczasem Bóg pokazuje nam drogi wyboru, a decyzja ma należeć do nas i nikt nie może nam jej narzucić.

- Czy dla osiągnięcia zbawienia wystarczy słuchanie Pisma Świętego tylko w niedzielnej Mszy św.?

- Oczywiście nie, ale do tego, aby być zbawionym nie wystarczą też studia teologiczne. Chrześcijaństwo jest czymś wspaniałym, bo wymaga ciągłego szukania, studiowania. Do obecności Pisma Świętego w liturgii trzeba się przygotować, bo jest to bardzo ważny element, jeden z wielu w przybliżaniu się do Boga. Dużo można też powiedzieć o roli Pisma Świętego w codziennej modlitwie człowieka, w wyborze wartości. Pismo Święte nie jest tylko ciągłym elementem odniesienia, ale ciągłym dialogiem Boga z nami. Chrześcijanina, który chce się rozwijać zachęcam, aby kupił komentarz do Pisma Świętego czy zależnie od możliwości, wybrał się na studia teologiczne. Najważniejsze, aby pójść dalej, chcieć rozumieć więcej. Pomocą w spotkaniach z Jezusem będzie poznawanie Jemu współczesnego świata, rozumienie odniesień zawartych w Ewangelii. Poznawanie wymaga nakładu pracy, ale przynosi duże owoce. Układa się w wiedzę, która pomaga nam w spotkaniach z Jezusem.

- Czy obchody Roku Biblii wiążą się ze szczególnymi inicjatywami podejmowanymi przez Kościół?

- Ogłoszenie Roku Biblii zbiega się z różnymi inicjatywami, np. wydaniem ekumenicznego przekładu Nowego Testamentu. Jest to ciekawa inicjatywa, ukazująca, że my jako chrześcijanie podzieleni możemy sięgnąć do korzeni, jakimi jest Pismo Święte. Możemy razem je odczytywać, a przez to poszukiwać jedności. Podkreślony zostaje tu aspekt, że Pismo Święte jest narzędziem do odpowiadania na wyzwania współczesnego Kościoła. W tym przypadku wyzwaniem jest ekumenizm. Takich wyzwań może być jednak o wiele więcej.

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rekolekcje Papieża: Chwała, którą objawi Bóg

2026-02-25 20:44

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Chwała objawi się dopiero przed Obliczem Boga. W każdym z nas jest ona wyciśnięta, jednak może zostac przysypana warstwami ciemności, które trzeba usunąć. Obecna przeciętność i rozpacz z powodu uporczywych porażek nie muszą być ostateczne; Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny - mówił bp Erik Varden w siódmej nauce rekolekcji wielkopostnych, głoszonych dla Papieża i Kurii Rzymskiej.

Kiedy Jezus wyjaśnił, co znaczy trwać przy Nim i wejść do Królestwa, ku któremu wskazywał, „wielu spośród Jego uczniów wycofało się i już z Nim nie chodziło”. Nie chcieli przyjąć Jego nauki o realizmie sakramentalnym, nierozerwalności małżeństwa i konieczności Krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Nasza dobroć ma wypływać z tego, że sami żyjemy z dobroci Boga

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 7, 7-12.

Czwartek, 26 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Francuski biskup po głosowaniu w parlamencie ws. eutanazji: nic nie jest jeszcze przesądzone

2026-02-26 14:04

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

Dyskusja będzie nadal trwała, nic nie jest jeszcze przesądzone - oświadczył francuski biskup Matthieu Rougé po wczorajszym głosowaniu z Zgromadzeniu Narodowym. Stosunkiem głosów 299 „za” przy 226 „przeciw” przyjęło ono projekt ustawy o „pomocy w umieraniu”. Jednocześnie deputowani jednogłośnie przyjęli projekt ustawy o rozwoju opieki paliatywnej.

Biskup diecezji Nanterre zachęcił do dalszego zaangażowania przeciwko prawu, które legalizuje we Francji wspomagane samobójstwo i eutanazję. Wskazał, że było to drugie czytanie projektu ustawy, a nie ostateczne głosowanie. Dlatego jest jeszcze czas, żeby podjąć działania, tym bardziej, że w stosunku do pierwszego czytania, w maju 2025 roku, znacznie wzrosła liczba deputowanych głosujących przeciwko projektowi. Wówczas „za” opowiadało się 305, a „przeciw” 199. Mamy więc do czynienia z „prawdziwą erozją głosów wspierających ustawę o eutanazji”, choć nie jest to jeszcze „odwrócenie tendencji”, lecz ewolucja, która zobowiązuje do podtrzymywania nadziei na pozytywny ostateczny wynik końcowego głosowania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję