Reklama

UNICEF: 1,2 mln młodych ludzi, głównie dziewczęta – nosicielami HIV

2018-07-27 15:48

ts, kg (KAI) / Amsterdam

Co godzinę 30 nastolatków zaraża się wirusem HIV – alarmuje Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF), dodając, że dwie trzecie nowych zakażeń przypada na dziewczęta. Mówi o tym raport „Women at the Heart of the HIV. Response for Children”, przedstawiony 25 lipca na odbywającej się w dniach 23-27 lipca w Amsterdamie międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS. Uczestniczą w niej lekarze, politycy i działacze społeczni, a także liczni przedstawiciele Kościołów i stowarzyszeń religijnych.

W czasie spotkania podkreślano wielokrotnie, że światowa epidemia „będzie jeszcze długo występować” i „jeszcze długo nie znajdzie się pod kontrolą”.

W ubiegłym roku od wirusa HIV zmarło na świecie 130 tys. dzieci i młodzieży, a dalszych 430 tys. zaraziło się nim. Wprawdzie od 2010 zmniejszyła się liczba zgonów wśród chorych na AIDS, ale nie dotyczy to młodzieży. Za to od 2000 systematycznie spada ilość nowych infekcji, choć nadal jest ona wysoka (w 2000 było 800 tys. zarażeń).

Według UNICEF, w 2017 na świecie żyło 1,2 mln młodych ludzi w wieku 15-19 lat – nosicieli HIV; przy czym znaczną większość z nich (720 tys.) stanowiły dziewczęta. Organizacja ostrzega, że „jeśli nie dotrze się do dorastających pokoleń z propozycjami zapobiegania i pomocy, to zniweczy to postępy w walce z AIDS, osiągnięte w minionych dziesięcioleciach”. Oblicza się, że bez dodatkowych inwestycji do 2030 roku chorobą tą zarazi się na świecie 3,7 mln dzieci i młodocianych, a 1,2 mln umrze z tego powodu.

Reklama

W krajach afrykańskich AIDS pozostaje jedną z głównych przyczyn śmierci wśród nieletnich, stwierdza dalej UNICEF. Fakt, że zaraża się tak wiele dziewcząt i młodych kobiet, organizacja tłumaczy przede wszystkim „wczesnymi lub wymuszonymi kontaktami seksualnymi”. Osoby zarażone często ani nie są ani w stanie decydować o swojej seksualności, ani nie mają dostępu do zaufanego poradnictwa i możliwości zrobienia testów. „Jest to kryzys ochrony zdrowia, ale także kryzys samookreślenia” – powiedziała Henrietta Fore z kierownictwa UNICEF.

W tym kontekście Fundusz NZ Pomocy Dzieciom zaapelował o większą akcję uświadamiającą oraz o dostęp do leków i możliwości pomocy. W ub. roku tylko 52 proc. zarażonych dzieci i nieletnich mogło korzystać z leków antywirusowych, podczas gdy dostęp ten miało zapewniony 59 proc. dorosłych. Należy też działać na rzecz ograniczenia przenoszenia HIV dzieciom przez matki. Przedstawicielka UNICEF zapowiedziała, że poprzez prowadzone przez jej organizację programy. W Botswanie i Afryce Południowej udało się w ostatnich latach zmniejszyć wskaźnik tych zarażeń o 5 procent.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne) powoduje całkowite załamanie systemu odpornościowego organizmu. Wywołuje go HIV – ludzki wirus niedoboru odporności. Według szacunków ONZ-owskiej organizacji do walki z tą chorobą – UNAIDS pod koniec 2016 zaraziło się wirusem HIV bądź już zachorowało na AIDS niemal 37 mln ludzi. W ub.r. liczba nowych infekcji na świecie wyniosła 1,8 mln. UNICEF ostrzegł, że nowe zarażenia wirusem HIV mogą wzrosnąć w skali rocznej z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

Liczbę zmarłych na AIDS od początku epidemii na początku lat osiemdziesiątych XX wieku organizacja ta ocenia na 35 mln. Jednocześnie zmniejsza się liczba osób zmarłych wskutek powikłań związanych z AIDS. W porównaniu z najwyższą dotychczas liczbą zanotowaną w 2005 roku umieralność spadła o ok. 48 proc. i w dalszym ciągu najczęstszą przyczyną zgonów jest gruźlica.

Tagi:
HIV

Mozambik: Papież dotknie bolesnego problemu AIDS

2019-09-04 16:35

vaticannews / Maputo (KAI)

Papieska wizyta w Mozambiku zwróci uwagę na jeden z najdotkliwszych problemów tego kraju, a mianowicie na epidemię AIDS. Będzie też świadectwem obecności Kościoła pośród osób dotkniętych tą chorobą.

typographyimages/pixabay.com

Mozambik należy do krajów o najwyższej liczbie osób zarażonych wirusem HIV. Według danych ONZ jest ich 2,2 mln. W ubiegłym roku zmarło tam na AIDS 54 tys. osób. W kategorii wiekowej od 15 do 49 roku życia zarażonych jest 12 proc. populacji. W ubiegłym roku odnotowano 150 tys. nowych zakażeń. Szacuje się jednak, że jedynie 70 proc. zakażonych jest tego świadomych.

W piątek Franciszek odwiedzi ośrodek DREAM w Zimpeto, prowadzony przez mozambijski Kościół przy wsparciu Wspólnoty św. Idziego. Udziela on pomocy osobom zarażonym wirusem HIV, a w szczególności kobietom. W całym Mozambiku jest dziś 13 takich ośrodków. Działają od 2002 r. Aktualnie obejmują one terapią 3,8 tys. chorych.

"Od samego początku chcieliśmy uruchomić program, który nie polegałby jedynie na rozdawaniu lekarstw, ale miał na celu zapewnienie chorym prawa do opieki zdrowotnej, chorym na AIDS, ale nie tylko. Dziś bowiem nie zajmujemy się samym tylko AIDS, ale również chorobami przewlekłymi i zapobieganiem nowotworom, bo nowotwory w Afryce to nowy problem, w ostatnim czasie rozwijają się w bardzo szybkim tempie. Od samego początku nasz program skupił się na zakażonych kobietach w ciąży i na ochronie ich dzieci, aby mogły narodzić się zdrowe. Okazało się to bardzo ważne, bo z perspektywy lat mamy dziś już ogromną rzeszę młodych, którzy nie są już dziećmi, są zdrowi i stanowią przyszłość tego kraju" - mówi Paola Germano, dyrektor sieci DREAM w Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wniosek o odwołanie Biejat

2019-11-20 11:26

Artur Stelmasiak

Współrządzący Posłowie ugrupowania Zbigniewa Ziobry domagają się odwołania z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji Polityki Społecznej i Rodziny Magdaleny Biejat. - Solidarna Polska wnioskuje do Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości i współkoalicjantów o odwołanie z funkcji przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Magdaleny Biejat – poinformował rzecznik Solidarnej Polski Jan Kanthak.

Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik
Biejat Magdalena

W jego ocenie, pełnienie przez poseł tej funkcji to kpina z państwa i obywateli. „Nie możemy pozwolić, by na straży tych naturalnych praw i oczywistych prawd stały osoby, które nie mają szacunku dla ludzkiego życia, które wyśmiewają nasze wartości” – wyjaśnił rzecznik ugrupowania.

Jak podkreślono, „ktoś kto okazuje brak elementarnego szacunku dla życia poczętego, dla rodzin, niszczy fundament na którym oparte jest nasze państwo". "Nie możemy się zgadzać, by ideologie, eksperymenty społecznej inżynierii, uderzały w podstawy naszej cywilizacji, tradycji i tożsamości. Nie możemy pozwolić, by na straży tych naturalnych praw i oczywistych prawd stały osoby, które nie mają szacunku dla ludzkiego życia, które wyśmiewają nasze wartości" – przekonują parlamentarzyści i dodają, że z tego właśnie względu nie można pozwolić, "by poseł Magdalena Biejat – osoba, która niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości – nadal pełniła zaszczytną funkcję szefowej komisji polityki społecznej i rodziny w polskim Sejmie".

W nocy także Konfederacja złożyła wniosek o odwołanie poseł z partii Razem. - Konfederacja idzie za ciosem! Składamy wniosek o odwołanie przew. Komisji Polityki Społecznej i Rodziny M.Biejat z partii Razem. Dla naszej ideowej prawicy jest nie do zaakceptowania fakt oddania przez PiS tak istotnych kwestii jak rodzina i ochrona życia w ręce skrajnej lewicy!" – poinformowano na Twitterze. Do postu załączono wniosek skierowany do prezydium komisji podpisany przez posła Grzegorza Brauna.

Magdalena Biejat (Lewica Razem) została wybrana w czwartek na przewodniczącą sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Kandydaturę Biejat na przewodniczącą komisji w głosowaniu poparło 25 posłów w tym większość posłów PiS, przeciw było trzech ( z PiS Elżbieta Duda, Dominika Chorośńska oraz Grzegorz Braun z Konfederacji ), czterech wstrzymało się od głosu. Biejat w ławach poselskich zasiada pierwszy raz. Jest członkiem skrajnie lewicowej partii Razem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weszły w życie przepisy zwalczające nielegalne adopcje

2019-11-20 13:50

ar, lk, Ministerstwo Sprawiedliwości / Warszawa (KAI)

Weszła w życie nowelizacja, zgodnie z którą za nielegalne lub przeprowadzone z obejściem prawa adopcje dzieci, grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Zmiana ta ma pomóc w zwalczaniu procederu oddawania dzieci do nielegalnych adopcji za pieniądze.

Agnieszka Bugała

Po tym, jak nowe prawo zwalczające nielegalne adopcje 16 października 2019 r. jednogłośnie przyjął Sejm, a dwa dni później bez poprawek Senat, 25 października przepisy o karach za nielegalne adopcje podpisał Prezydent RP. Dziś weszły one w życie.

Dziecko nie może być przedmiotem transakcji. - Stawiamy dobro dzieci na pierwszym miejscu. Zapełniamy lukę w prawie, która pozwalała na groźny proceder nielegalnych adopcji. Podejmujemy zdecydowaną walkę z szarą strefą adopcyjną – podkreślał Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik, który nadzorował prace nad ustawą.

Do tej pory odpowiedzialność karna groziła jedynie za organizowanie nielegalnych adopcji na szeroką skalę. Można za to trafić do więzienia na okres od 3 miesięcy do 5 lat. Dlatego konieczne były zmiany w prawie.

Nowelizacja Kodeksu karnego powoduje, że bezkarne nie pozostaną również „pojedyncze” nielegalne adopcje. Karę poniesie zarówno matka, jak i osoba przyjmująca dziecko. Nowy przepis stanowi, że kto odda lub przyjmie dziecko do adopcji z pominięciem odpowiedniego postępowania sądowego (np. poprzez fałszywe wskazanie ojcostwa), może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Taka sama kara będzie grozić osobie, która zatai przed sądem, że oddała dziecko za pieniądze lub inną korzyść. Jeśli to zatai, narazi się na 5 lat więzienia. Jeśli nie zatai – sąd uzna, czy doszło do transakcji, która wyklucza możliwość adopcji, czy jedynie do nieznaczącej gratyfikacji.

Chodzi o to, by nie przekreślać adopcji w przypadkach, gdy matka przyjmie od przyszłych rodziców adopcyjnych drobny prezent, np. pieluszki czy mleko dla niemowlęcia.

Zdaniem ministerstwa sprawiedliwości, nie można tolerować sytuacji, w której bezpieczeństwo dziecka w wielu aspektach życiowych, psychologicznych i prawnych jest zagrożone. A takie są konsekwencje bezprawnych adopcji. Groźne zjawisko rozszerzyło się do tego stopnia, że państwowe ośrodki zajmujące się znajdowaniem rodzin dla samotnych dzieci alarmowały o istnieniu w Polsce szarej strefy adopcyjnej.

Według szacunkowych ocen, w Polsce może dochodzić rocznie nawet do 2 tys. przypadków handlu dziećmi, przy około 3 tys. legalnych adopcji. Część dzieci nielegalną drogą trafia za granicę.

Nowe regulacje uderzą w szarą strefę adopcyjną, przeciwdziałając ogromnemu ryzyku dla dzieci. Legalni rodzice adopcyjni są sprawdzani w państwowych ośrodkach, przechodzą szkolenia, muszą spełniać odpowiednie wymogi prawne i etyczne. W szarej strefie nie obowiązują natomiast żadne zasady, rządzi jedynie pieniądz.

Nowe rozwiązania mają umożliwić skuteczne ściganie uczestników groźnego procederu. Będą też miały skutek prewencyjny: surowe kary powinny odstraszyć od zawierania bulwersujących transakcji, w których dziecko jest „żywym towarem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem