Reklama

Chciałam sprawdzić Maryję – świadectwo z Niepokalanowa

2018-09-19 20:21

Agnieszka Bugała
Kaplica w Niepokalanowie

Na nocne czuwania przed Najświętszym sakramentem w Niepokalanowie przed pierwszą sobotą miesiąca przyjeżdżam już od roku. Wcześniej słyszałam często jak o. Mirosław Kopczewski OFMConv zachęcał do takiej formy modlitwy. Myślałam sobie: to nie dla mnie, nie czułam się na siłach. Bałam się, czy starczy mi sił, czy podołam fizycznie tak czuwać w nocy. (Swoją drogą dziwne te lęki, bo przecież na weselu tańczy się całą noc i siły się znajdują).

Przekonały mnie jednak słowa o. Mirosława o tym, że jak ofiarujesz Matce Bożej jajko, Ona w zamian odda ci kurę, a jeśli podarujesz kurę, Ona da tobie wołu, jeśli ofiarujesz wołu Ona odda ci farmę, a jeśli Maryi ofiarujesz farmę…?

Pomyślałam, że sprawdzę na własnej skórze, we własnym życiu, czy to prawda, czy ta zasada działa, czy rzeczywiście Maryja jest tak hojna. I tak to się zaczęło, od sprawdzenia Matki Bożej, a Ona ze swoim Synem, powolutku lecz dostrzegalnie, przemieniała i nadal przemienia moje przekupne serce i życie.

Reklama

W czasie adoracji Pan Jezus sam wyznacza co będzie tematem spotkania. Ja daję Mu do dyspozycji czas, samą siebie i ..... dzieje się. Bóg hojnie odpowiada na moją dyspozycyjność wg. zasady: DAR za dar.... Często na adoracji dotyka mnie mocno jakiś fragment z Pisma św., czasem jest to jakiś obraz, a czasem jest tylko cisza, tak bardzo kojąca cisza... Na samym początku czuwania były dla mnie jakby jałowe. Piszę „jakby jałowe”, ponieważ nie przynosiły rewolucyjnych zmian w moim życiu, jednak zawsze dawały pokój, ukojenie i nowe siły.

Teraz za każdym spotkaniem już tęsknię. Czasami łapię się na tym, że już po przyjeździe do domu, czy w połowie miesiąca, myślę o kolejnej adoracji, by móc odpocząć przy Jezusie, tak słodko, tak w milczeniu. Coraz mocniej odczuwam w sercu brak tych spotkań i Obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie w tygodniu, gdy daleko jeszcze do wyjazdu. To niesamowite, jak Jezus słucha naszych pragnień i delikatnie na nie odpowiada, zapraszając do spotkania, do głębszej relacji.

Na rozpoczęcie mojego urlopu pewien znajomy życzył mi dużo wakacyjnego wypoczynku na słonecznej plaży. Uśmiechnęłam się i podziękowałam za życzenia. Nie wiem jak to się stało, ale od razu w mojej głowie pojawiła się myśl, złota myśl: przecież to jest super pomysł, że też sama na to nie wpadłam! Mogę przez całe wakacje spotykać się z Jezusem przed Najświętszym Sakramentem. Nigdy dotąd nie spędzałam tak wakacji!

Złotą myśl wprowadziłam w czyn i słów zachwytu mi brakuje, by opisać jak wspaniałomyślnie Jezus odpowiedział na ten dar codziennych adoracji.

Owocem tych adoracji jest m.in coraz to głębsze poznawanie samej siebie, życie w prawdzie o sobie , o swoim życiu, o moim grzechu. To dzięki tym spotkaniom wiem co jeszcze muszę wyznać na spowiedzi, za co jeszcze nie żałowałam, za co nie zadośćuczyniłam ludziom i Bogu. Dzięki tym spotkaniom Jezus pomógł mi rozeznać, po blisko 20. latach modlitw i próśb, jakie jest moje powołanie… Chwała Panu! Jezus pomaga dostrzec ślady Jego obecności w mojej codzienności i całym moim życiu...

Im więcej, częściej i na dłuższy czas spotykam się z Jezusem na adoracji, tym więcej jeszcze pragnę nabierać przy Nim sił - TO DZIAŁA JAK MAGNES, przyciąganie gwarantowane. I widzę jak Jezus pomaga mi w życiu realizować te pragnienia.

Sprawdziła się zasada: Im więcej dasz, tym więcej otrzymasz...

DAR ZA DAR, MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ, CIERPIENIE ZA CIERPIENIE....

I im więcej dasz, tym więcej i bardziej pragnąć będziesz – tak to działa.

Czasami jednak „ktoś mi w głowie myśli” inaczej i zaciemnia wszystko... Przychodzą wtedy chwile niechęci, myślenia typu: Może już starczy tych adoracji? Po co ich tyle? To nic nie daje (mimo, iż mam realne, odczuwalne skutki działania tej modlitwy). Kiedy jednak przychodzę na adorację, mimo zwątpienia i czarnych myśli, to Jezus jak zawsze działa z mocą, pokrzepia ducha i ciało. I często sama się dziwię, że będąc bierna, zmęczona, siedzę tylko w ławce, a Jezus leczy i przemienia to, co we mnie mroczne i ciemne. Zawsze wychodzę z adoracji inna niż przyszłam, bardziej radosna, lżejsza jakaś.

Jaka moc, jaka siła ukryta jest w tym małym kawałku Chleba! Wciąż mnie to zadziwia…

Chwała Panu za wszystkie Jego cuda....
Chwała Panu za wszystkie Jego dary...
Chwała Panu, za Jego nieustanną, uzdrawiającą Obecność...
Dobrze, że jesteś Panie. Dobrze, że jesteś...

Świadectwo Marty udostępnione o. Mirosławowi Kopczewskiemu OFMConv

Tagi:
Niepokalanów

Reklama

Po prostu zawierzyć

2019-08-13 12:55

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 33/2019, str. 5

W Niepokalanowie trwa Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi. – Nie chodzi tu o słowa, ale przede wszystkim o akt woli, o proste dziecięce zaufanie do Matki – mówi o. Mirosław Kopczewski

Łukasz Krzysztofka
Podczas Mszy św. w czasie pierwszego dnia Wielkiego Zawierzenia kazanie wygłosił ks. Wojciech Drab, egzorcysta diecezji świdnickiej

Tegoroczne Wielkie Zawierzenie odbywa się już po raz trzeci. Rozpoczęło się 6 sierpnia, w święto Przemienienia Pańskiego. Był to pierwszy dzień nowenny przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ale też 92. rocznica poświęcenia figurki Niepokalanej, gdy św. Maksymilian z kilkoma osobami oddali Matce Bożej cały teren, na którym dziś mieści się Niepokalanów.

Piedestał egoizmu

Każdy dzień Wielkiego Zawierzenia to około trzy godziny modlitwy, na które składają się Różaniec przed Najświętszym Sakramentem, Msza św. z Aktem Zawierzenia oraz spotkanie z zaproszonym gościem. – Przychodzimy do Maryi jako do Matki w prostym zawierzeniu, bo nie chodzi tu o słowa, ale przede wszystkim o akt woli, o proste dziecięce zaufanie do Tej, która bardzo nas kocha czystą, bezinteresowną miłością – niezależnie od tego czy na to zasługujemy czy nie. Ona jest Matką każdego z nas. Wielkie Zawierzenie jest po to, aby jeszcze głębiej wejść w tę relację dziecka do Matki, pełnego, szczerego, bezwarunkowego oddania Maryi losów naszej Ojczyzny i naszych rodzin – podkreśla o. Mirosław Kopczewski OFMConv, wikariusz klasztoru.

Wielkie Zawierzenie w Niepokalanowie trwać będzie do 22 sierpnia – w ostatni dzień oktawy uroczystości Wniebowzięcia NMP. W tym dniu z postanowienia papieża Piusa XII powinno być odnowione poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu NMP. Pius XII dokonał takiego poświęcenia po licznych prośbach siostry Łucji w 1942 r. i postanowił, żeby co roku ponawiać to poświęcenie w święto Maryi Królowej, które obecnie przypada właśnie 22 sierpnia.

Cykl nabożeństw u ojców franciszkanów można traktować także jako dni maryjnego skupienia, albo letnie rekolekcje. Codziennie głoszone są kazania, konferencje oraz spotkania z gośćmi. – Fundamentalnym problemem współczesnego świata jest postawienie na piedestale własnego egoizmu. Dopóki jestem wpatrzony w Boże oblicze i oddaję cześć Bogu, to jestem w sytuacji takiej, jak Jezus na Górze Przemienienia, czyli wpatrzony w oblicze prawdziwego Boga na prawdziwym tronie zajmuję swoje właściwe miejsce – w adoracji, oddając Mu chwałę. Natomiast jeśli poświęcam czas i życie na adorowanie zachcianek mojego egoizmu i jego wymysłów, to podążam za wymyślonymi mitami. To droga do tragicznego końca człowieka – przestrzegał ks. Wojciech Drab, egzorcysta diecezji świdnickiej. – Popularną i jednocześnie wysublimowaną formą egoizmu jest bycie „zbieraczem” różnych dóbr. Jestem egoistą, gdy zbieram dobra materialne, ale niebezpieczeństwo tkwi też w tym, że takim „dobrem” może być też kariera czy stanowisko.

Zawierzenie ojczyzny

Każdego dnia na zakończenie Mszy św. jest akt Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Matki Bożej, podczas którego ludzie w ciszy swojego serca przedstawiają Maryi swoje troski. – Przyjechała specjalnie do Niepokalanowa z pielgrzymką z Wrześni, aby powierzyć Maryi losy naszej Ojczyzny – mówi Maria Przybylska. – Teraz nareszcie mamy rząd, który robi to, że Polska jest taka, jaka powinna być.

Także jej koleżanka modli się za ojczyznę i zawierzyła Niepokalanej losy Polski. – Zawsze uważałam, że sprawa polska jest bardzo ważna i kiedy trzeba było angażowałam się w latach osiemdziesiątych w „Solidarność”. Okazuje się, że wciąż trzeba być czujnym, pilnować wielu spraw i przede wszystkim się modlić – mówi Izabela Bednarek.

Takiej miłości do Ojczyzny i modlitwy za nią można uczyć się od św. Maksymiliana, którego dziedzictwo przetrwało tragiczny czas II wojny światowej i komunizmu. – Dzięki niemu około 5 mln Polaków stykało się z prasą, która wychodziła z Niepokalanowa. To były w czasie wojny jedyne teksty po polsku, który można było czytać. Dzieci uczyły się czytać na „Rycerzu Niepokalanej” – podkreślił o. Paulin Sotowski OFMConv.

W czasie pierwszego dnia Wielkiego Zawierzenia powierzano Maryi całe dziedzictwo kolbiańskie. Ta wielka spuścizna założyciela Niepokalanowa rozprzestrzeniła na cały świat. – Po miesiącu pobytu w Japonii św. Maksymilian wydał tam pierwszy numer „Rycerza Niepokalanej”, a później założył japoński Niepokalanów. Bóg mu błogosławił. Jego dzieło misyjne rozwinęło się tak, że dzisiaj na misjach jest więcej ojców franciszkanów niż w Europie – przypomniał o. Sotowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katoliku sprawdź posła przed głosowaniem!

2019-10-10 17:24

Artur Stelmasiak

Katolicki Latarnik Wyborczy to proste narzędzie do sprawdzenia posła nt. tego jak głosował. W minionej kadencji Sejmu było kilka głosowań ważnych dla katolików. W prosty sposób można sprawdzić jak poseł głosował ws. aborcji, in vitro i wolnej niedzieli.

Strona www.latarnik.info zawiera aktualne dane posłów, którzy pełnili mandaty w kadencjach Sejmu od 2007 roku. Można sprawdzać zarówno całą partię procentowo jak i poszczególnych kandydatów ze swojego okręgu. Ostatnia aktualizacja z 23 wrzenia 2019 roku odpowiada na pytanie: Czy poseł poparł w pierwszym czytaniu projekt ustawy dotyczącej in vitro, m.in. ograniczającej liczbę tworzonych zarodków do jednego?

Katolicki Latarnik Wyborczy to inicjatywa Zbigniewa Kaliszuka i Pawła Parysa, którzy sprawdzają, jak w kadencji posłowie poszczególnych partii głosowali w kwestiach ważnych dla katolików i czy czynili to zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego. W czasie wyborów rozstrzyga się wiele kwestii światopoglądowych. Gdy już zostaną wybrane osoby reprezentujące wartości sprzeczne z naszymi, to potem może być już za późno, by cokolwiek uratować.

Zebrane dane autorzy ujęli liczbowo i procentowo, wyliczając ilu średnio posłów danego klubu parlamentarnego opowiedziało się za lub przeciw konkretnemu projektowi ustawy. Na stronie dostępna jest mapka z okręgami wyborczymi oraz wewnętrzna wyszukiwarka pozwalająca dowiedzieć się, skąd kandyduje poseł lub senator i jak głosował w ubiegłej kadencji. Do nazwisk można też dotrzeć, klikając na jeden z 41 okręgów wyborczych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Kaczyński: Mamy zwycięstwo!

2019-10-14 07:14

wpolityce.pl

Mamy zwycięstwo; mimo potężnego frontu przeciwko nam zdołaliśmy wygrać - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników wyborów parlamentarnych.

Tvp info

Święto demokracji! Polacy wybierają swoich przedstawicieli do Parlamentu. Do godz. 17 zagłosowało prawie 46 proc. wyborców

Kaczyński wskazywał, że PiS w minionej kadencji radykalnie poprawiło stan finansów publicznych.

I tak będzie to trwało dalej, jeśli będziemy rządzić — zapewnił.

Ale trzeba jeszcze dotrzeć z tą prawdą do społeczeństwa, do całego społeczeństwa, do wszystkich grup—powiedział.

Jak podkreślił, walka polityczna to jedna sprawa, a inną jest sytuacja poszczególnych grup społecznych i obywateli.

Do nich właśnie musimy się jeszcze raz z naszym przekazem, z naszym wezwaniem do jedności i do spokoju, i z tą perspektywą polskiego państwa dobrobytu, polskiej wersji państwa dobrobytu zwrócić—powiedział prezes PiS.

Krótko mówiąc: kończymy pewien etap, zaczynamy nowy. Wcale nie łatwiejszy, może trudniejszy. Ale mam nadzieję, że będzie zakończony jeszcze większym sukcesem—wskazał Kaczyński.

Prezes PiS wyraził nadzieję, że wynik exit pool utrzyma się; jak mówił, jeśli tak się stanie, to „będzie trwała także dobra zmiana”.

Jeśli przed nami kolejne cztery lat rządzenia, to czeka nas najpierw refleksja nad tym wszystkim, co się udało, o czym mówiliśmy, ale także nad tym, co się nie udawało i co spowodowało, że poważna część społeczeństwa jednak uznała, że nie należy nas popierać mimo przecież zupełnie ewidentnych i oczywistych osiągnieć—powiedział lider Prawa i Sprawiedliwości.

Jak dodał, to jest powód, aby dążyć do tego, by sytuację w kraju poprawić, by politycy Zjednoczeniowej Prawicy stali się „lepsi z punktu widzenia społeczeństwa”.

By te wszystkie rzeczy, które osłabiają nasze możliwości, zostały wyeliminowane—mówił.

Nie jest to moment, by to rozważać. Musimy o tym pamiętać, bo jesteśmy formacją, która zasługuje na więcej, otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej—oświadczył Kaczyński. Dodał, że oznacza to przede wszystkim zobowiązanie do lepszej pracy, jeszcze większej ilości pomysłów i przyjrzenia się potrzebom grup, które nie poparły PiS.

To jest perspektywa. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie potwierdzeniem tego naszego sukcesu. Jesteśmy o tym głęboko przekonani. Przed nami wobec tego cztery lata ciężkiej pracy, bo Polska musi się zmieniać dalej i musi się zmieniać na lepsze—powiedział prezes PiS.

Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów podkreślił, że PiS musi ciężej pracować. Jak dodał, jednym z powodów, dla których partia musi ciężej pracować jest obawa, „że pewna część społeczeństwa tego nie zauważyła”.

Ten stereotyp, że jesteśmy dobrzy, prospołeczni, uczciwi, patriotyczni, ale na gospodarce to może oni się lepiej znają - to jest w drugiej części bzdura, której ciężko wysłuchać—mówił.

Zaznaczył, że na to wskazują liczby i wyniki.

Wszystko przemawia za nami, ale stereotyp trwa i musimy go przełamać, a wtedy będzie nawet 55 proc.—dodał Kaczyński.

Zwrócił uwagę, że rząd PiS bardzo ciężko pracował i w bardzo wielu dziedzinach dużo zrobił - „także w tych, w których na ogół sądzono, że to nie jest nasza specjalność. Okazało się, że to też jest nasza specjalność” - wskazał prezes PiS.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem