Pustynia i rajski ogród Zawsze będą dla mnie miejscem pokusy By zająć miejsce Pana Boga By samemu dla siebie Nim się stać Żeby kamienie chlebem się stały Żeby oczy zamykać i w dół skakać Żeby kłaniać się w zamian Za karierę Za sukces Za wygodne życie Za spełnione marzenia Nieważne komu i nieważne kiedy Kręgosłup mamy giętki - cóż to szkodzi Mały dyg Głębszy skłon Całkiem niskie chapeau bas Tylko że gdy się z kolan podniesie I oczy otworzy Zobaczy się ze strachem Że jestem nagi
>
Napisane jest, powiedziane jest…
I co z tego Życie, Panie Boże Nie jest takie proste, jak napisałeś, powiedziałeś
Nie dziw się więc Że na pustyni, w ogrodzie Ulegamy złudzeniom W które wierzymy bardziej niż w Ciebie Tobie wystarczy nasze „kłaniamy Ci się i błogosławimy Ciebie” Ty przez Krzyż i Mękę świat odkupiłeś Ale to my go uczynimy piękniejszym Po naszemu Według naszych upodobań Zamiarów I pragnień
Napisane jest, powiedziane jest...
Daj nam to zrozumieć Zanim kolejny raz oczy się nam otworzą Na naszą bolesną nagość Na samotność Na życie bez Ciebie Na beznadziejne za późno Gdy wargi dotkną owocu zakazanego I kamiennego chleba Który w gardle nam stanie Niespełnioną obietnicą „będziecie jak bogowie”
W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem
Duchowny Marios Khairallah powrócił do kościoła św. Jerzego w Tibnin po zawieszeniu broni i znalazł konsekrowaną Hostię dokładnie tam, gdzie zostawił ją kilka tygodni wcześniej, bez żadnych oznak pogorszenia - informują portale hiszpańskojęzyczne infocatolica.com oraz aciprensa.com.
W wiosce Tibnin, w ogarniętym wojną południowym Libanie, zniszczony kościół był miejscem tego, co jego proboszcz bez wątpienia nazywa znakiem niezniszczalnej obecności Chrystusa. Melchicki ksiądz greckokatolicki Marios Khairallah, powrócił do kościoła św. Jerzego 17 kwietnia – po wejściu w życie rozejmu – i zastał tam odkrycie, które zaparło dech w piersiach całej społeczności: Chleb Eucharystyczny, który zostawił w kościele kilka tygodni wcześniej, pozostał nienaruszony, bez śladu zepsucia, po 47 dniach przymusowego opuszczenia.
Krytyczne oświadczenie w związku z publikacjami autorstwa ks. Beniamina Sęktasa wydała Kuria Diecezjalna w Drohiczynie. Czytamy w nim, że wspomniane treści są wyłącznie prywatnymi opiniami autora, na których wyrażanie nie miał zgody. Oświadczenie informuje, że kapłan został upomniany przez biskupa drohiczyńskiego oraz wezwany do naprawienia wyrządzonych krzywd i wywołanego zamętu. Otrzymał również zakaz publikowania podobnych treści w przyszłości.
W związku z publikacjami autorstwa ks. Beniamina Sęktasa i zapytaniami o reakcję władzy kościelnej, Kuria Diecezjalna w Drohiczynie oświadcza, że są one wyłącznie prywatnymi opiniami autora, na których wyrażanie nie miał zgody.
Trzech księży katolickich, obywateli Polski, którzy przez wiele lat pełnili posługę na Białorusi, zostało zmuszonych do opuszczenia tego kraju. Wszyscy pełnili posługę w diecezji witebskiej - donosi portal Znad Niemna.
Jednym z nich jest znany ksiądz, ks. Stanisław Mrzygłód, salwatorianin, który od wielu lat pełni funkcję proboszcza w Brasławiu, w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Królowej Jezior.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.