Reklama

Wiara bez uczynków jest martwa

Głodnych nakarmić

Prawie 5 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie.
Prawie 23 mln ma na przeżycie miesiąca mniej niż wynosi minimum socjalne.
Tak wyglądają oficjalne dane GUS w 2005 r.
W Wielkim Poście w kościołach więcej niż zazwyczaj mówi się o miłosierdziu, o jałmużnie, o wspieraniu biednych.
Na naszych łamach przyglądamy się konkretnemu wymiarowi takiej pomocy - miejscom, gdzie głodni, biedni i porzuceni znajdą jedzenie, dach nad głową i pomocną dłoń.
W tym tygodniu: jak Kościół karmi głodnych?

Niedziela częstochowska 10/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Szczęście człowieka na ziemi zaczyna się dlań wtedy, gdy, zapominając o sobie, zaczyna żyć dla bliźnich” - pisał Mikołaj Gogol. Te słowa pozwalają nam lepiej zrozumieć motywy działania ludzi niosących pomoc głodnym, bezdomnym, samotnym i zepchniętym na margines społeczeństwa. Tysiące darmowych bochenków chleba, hektolitry gorącej zupy, setki kilogramów odzieży, pomoc w wykupieniu leków, a często zwykłe słowa ludzkiej życzliwości i otuchy - to praca wielu cichych bohaterów, dostrzegających w drugim człowieku Chrystusa. Od innych akcji nagłaśnianych w mediach ich pomoc różni się tym, że jest dyskretna. Do każdego daru dokładają odrobinę ludzkiego serca i żarliwą modlitwę. Oto kilka zaledwie „punktów dobroci”, które tej zimy pozwoliły przetrwać wielu biednym czy bezdomnym.
Akcja Katolicka przy parafii św. Zygmunta w Częstochowie. Koordynatorem pomocy jest tu Halina Adamicka. Wolontariusze działają w 12 parafiach, w oparciu o lokalną zbiórkę żywności, dostawy z zewnątrz, fundusze pozyskane z opieki społecznej i te wrzucane do puszek w kościołach. Wydają chleb i inne produkty żywnościowe, odzież i obuwie. Osobom szczególnie dotkniętym biedą opłaca się rachunki za energię elektryczną, wykupuje niezbędne lekarstwa. Wolontariusze AK penetrują środowisko i - w razie potrzeby - natychmiast reagują w sprawach na pozór nie do załatwienia. O ich sukcesie decyduje szybki obieg informacji i nawiązanie odpowiednich kontaktów.
Kuchnia św. Antoniego przy parafii Świętych Piotra i Pawła w Zawierciu. Codziennie etatowa kucharka wraz z wolontariuszami m.in. z Żywego Różańca i Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego, przygotowują z ofiarowanych darów pożywny posiłek dla ponad 100 osób. Radością proboszcza ks. kan. Zenona Gajdy jest integracyjna świetlica „Betania”, w której ok. 60 dzieci spędza wolny czas, znajdując tam atmosferę rodzinnego ciepła.
Pośród wielu zgromadzeń zakonnych, które mimo swoich skromnych środków na utrzymanie dzielą się z głodnymi, nie sposób pominąć Zgromadzenia Sióstr Nazaretanek z częstochowskiej ul. Dąbrowskiego. Stąd nikt nie odchodzi głodny, a „siostrzana” zupa często stanowi dla wielu jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Stałe wsparcie, na miarę możliwości Zgromadzenia, otrzymują też wielodzietne rodziny. Do tradycji prowadzonego przez Siostry przedszkola weszło pośrednictwo w rozdzielaniu darów, przynoszonych dla potrzebujących przez rodziców i byłych wychowanków przedszkola.
Parafia św. Jakuba Apostoła w Częstochowie. Tutaj zgodnie z zasadą proboszcza ks. Józefa Franelaka, która mówi że „nędza materialna ściśle związana jest z nędzą duchową”, duży nacisk położono na życie duchowe najuboższych parafian. Wolontariuszki z parafialnego oddziału Caritas znają doskonale swoje środowisko, a ich posługa to, oprócz pomocy rzeczowej, dostarczanie prasy katolickiej i posiłków osobom obłożnie chorym, a także wsparcie duchowe przez niesienie otuchy i przypominanie w każdej sytuacji o Bożym Miłosierdziu.
Parafialny Zespół Caritas przy parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myszkowie-Mijaczowie. Tutejsi wolontariusze opiekują się rodzinami wielodzietnymi. Parafia opłaca obiady w szkolnej stołówce, organizowane są paczki świąteczne, a także rozdzielane produkty żywnościowe, odzież i obuwie. Szczególną opieką objęto dzieci z rodzin najuboższych. Prowadzona jest pomoc doraźna w formie wykupywania leków, zakupu opału, opłaty niezbędnych rachunków. Dzięki ofiarności parafian i otwartego serca proboszcza ks. kan. Jana Batorskiego mogą być prowadzone wszyskie te akcje. Tegoroczna kwota pomocy przekroczyła już 47 tys. zł.
To tylko mały przykład miejsc, w których Bóg przez drugiego człowieka okazał swoje miłosierdzie. Warto, abyśmy szczególnie w okresie Wielkiego Postu uświadomili sobie cel naszego ziemskiego pielgrzymowania: żyjemy nie po to, aby nam było dobrze, lecz aby czynić dobro dla bliźnich - dając tym samym świadectwo wiary.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fatima spodziewa się w tym roku milionów pątników. Znaczna ich część to Polacy

2026-10-06 10:00

[ TEMATY ]

Fatima

Polacy

miliony pątników

Adobe Stock

Łącznie ponad 6 mln pielgrzymów przybędzie tym roku do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie - przekazał rektor tego słynnego miejsca kultu maryjnego ksiądz Carlos Cabecinhas. Według portugalskiego duchownego, w najbliższych dniach powinna się utrzymać wysoka frekwencja ze strony zarówno rodzimych, jak i zagranicznych pątników. Dodatkowo Cabecinhas spodziewa się napływu wielu tysięcy pielgrzymów w związku z zaplanowanymi na 12 i 13 października tego roku uroczystościami 109. rocznicy ostatniego objawienia maryjnego w Fatimie. Szczególnie wielu pątników może przybyć z Polski.

Ks. Cabecinhas, który pod koniec września przebywał na Litwie, zaprezentował tegoroczną sytuację w portugalskim sanktuarium. Poinformował, że nie słabnie napływ zagranicznych pielgrzymów. Wskazał, że wśród nich szczególnie liczni są Polacy, co wpłynęło na wprowadzenie przez sanktuarium codziennych Mszy św. w języku polskim.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Niemieccy biskupi w ogniu pytań w Rzymie. „Czy to wszystko nadal jest katolickie?”

2026-10-07 09:51

[ TEMATY ]

niemiecka droga synodalna

niemieccy biskupi

pytania

katolickość

Joanna Popławska/Niedziela

„Czy to wszystko nadal jest katolickie?” oraz „Co właściwie robicie, Niemcy?” - takie pytania mieli usłyszeć w Rzymie dwaj niemieccy biskupi pomocniczy podczas kursu dla nowo mianowanych hierarchów. Ich relacje pokazują, że kontrowersje wokół niemieckiej „drogi synodalnej” budzą poważne pytania także wśród biskupów z innych krajów.

Joshy Pottackal, biskup pomocniczy Moguncji, przyznał w rozmowie z katholisch.de, że niemiecka „droga synodalna” jest za granicą postrzegana krytycznie. Jak powiedział, pytano go, czy Niemcy rzeczywiście uczestniczą w międzynarodowym procesie synodalnym i „czy to wszystko nadal jest katolickie”. Hierarcha odpowiadał, że Kościół w Niemczech jest częścią Kościoła powszechnego, zastrzegając jednocześnie, że wokół niemieckich debat krąży „wiele fake newsów”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję