Reklama

Lubelscy święci

Święty dwojga narodów

Jest głównym patronem Litwy, ale spontanicznie czci się go także jako patrona Polski, gdyż z tymi państwami są nierozerwalnie związane jego losy. W obu krajach jego imię jest bardzo popularne zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Niewielu jednak ma świadomość, że św. Kazimierz jest także związany z Lublinem, który był jego drugim domem.

Niedziela lubelska 10/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyszedł na świat na Wawelu 3 października 1458 r., jako drugi z sześciu synów króla Kazimierza Jagiellończyka i jego żony Elżbiety. Przez dziewięć lat pozostawał pod opieką matki, a potem jego edukacją zajął się Jan Długosz. Młody królewicz był bardzo zdolny, skoro jego sławny nauczyciel wydaje o nim takie świadectwo: „Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu”. Zdobył wszechstronne wykształcenie humanistyczne, teologiczne i rycerskie. Do sakramentu bierzmowania miał go przygotować sam św. Jan Kanty. Jego duchowość charakteryzowało nabożeństwo do Matki Bożej i czystość, do której prawdopodobnie zobowiązał się dozgonnym ślubem. Razem z rodzicami pielgrzymował do różnych sanktuariów, zwłaszcza Częstochowy, gdzie zapisał się do konfraterni zakonu paulinów. Kazimierz często przebywał na zamku lubelskim, gdzie piękną przemową, wygłoszoną po łacinie, powitał weneckiego dyplomatę Ambrożego Contrariniego. W 1471 r. na czele wojska został wysłany na Węgry, aby uciszyć rozruchy i objąć tamtejszy tron. Długosz napisał wtedy, że „raczej powinno zachować się go dla ojczystej ziemi, niż oddawać obcym”. Chociaż królewicz dotarł do Budapesztu, to cała wyprawa okazała się fiaskiem. Mimo tego niepowodzenia nie wycofał się z życia politycznego, wręcz przeciwnie, stał się prawą ręką ojca w rządzeniu krajem, a w latach 1481-83 sprawował urząd administratora i namiestnika Polski w zastępstwie króla przebywającego na Litwie. Wezwany przez ojca do Wilna, zmarł w Grodnie 4 marca 1484 r. z powodu gruźlicy, mając zaledwie 26 lat. Pochowano go w wileńskiej katedrze, która rychło stała się ośrodkiem kultu królewicza.
Rodzony brat Kazimierza, Zygmunt I Stary, wystąpił do Rzymu z prośbą o kanonizację. Stosowną bullę wydał papież Leon X już w 1521 r., ale - niestety - zaginęła w drodze. Potwierdzenie kanonizacji nastąpiło w 1602 r. Kiedy z tej okazji otwarto grób świętego, okazało się, że po ponad stu latach, mimo dużej wilgotności grobu, ciało królewicza pozostało nienaruszone. Przy zwłokach znaleziono tekst ulubionego łacińskiego hymnu Kazimierza, Omni die dic Mariae (Dnia każdego sław Maryję). W dobie rządów komunizmu srebrna trumienka z relikwiami Świętego znajdowała się w kościele Świętych Piotra i Pawła, a dziś religijny skarb Litwinów i Polaków jest na swoim dawnym miejscu w katedrze. W 1636 r. papież Urban VIII ogłosił Kazimierza patronem Litwy, a Pius XII w 1948 r. patronem młodzieży litewskiej. Za swojego głównego patrona obrali go także kawalerowie maltańscy (1960 r.). Wcześniej, bo w roku 1907, w Stanach Zjednoczonych służebnica Boża Maria Kazimiera Kaupas (1880 - 1940), litewska emigrantka, założyła zgromadzanie Sióstr św. Kazimierza. Trzeba też dodać, że do końca XX w. św. Kazimierz był jedynym patronem osób noszących to imię (w gronie 108 męczenników z okresu II wojny światowej znajduje się aż trzech błogosławionych noszących to imię). Atrybutem Świętego jest lilia, niekiedy krucyfiks; przedstawiany jest w stroju królewskim, często ukazuje się go modlącego wczesnym rankiem przed drzwiami kościoła.
Polski królewicz nie został ogłoszony świętym ani za swoje pochodzenie, ani zdolności, ani wiek. Zasadniczą przyczyną kanonizacji było jego chrześcijańskie życie, wypełnione modlitwą, pokutą, dobrymi uczynkami i sumiennym wypełnianiem obowiązków społecznych. Dlatego jest on aktualnym wzorem dla wszystkich, ale szczególnie dla tych, którym powierzono władzę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: mozaiki ks. Rupnika pozostaną na stałe zakryte po wizycie Leona XIV

2026-08-20 13:45

[ TEMATY ]

ks. Marek Rupnik

Adobe Stock

Mozaiki autorstwa byłego jezuity ks. Marko Rupnika, zdobiące fasadę Bazyliki Matki Bożej Różańcowej w sanktuarium w Lourdes, które mają zostać całkowicie zakryte na czas wizyty Leona XIV we wrześniu br., pozostaną zasłonięte również po wyjeździe papieża. Informację taką podała w czwartek, 20 sierpnia, gazeta „La Dépêche du Midi”, cytując biskupa diecezji Tarbes i Lourdes Jeana-Marca Micasa.

Marko Rupnik, były jezuita, a obecnie kapłan diecezji koperskiej w Słowenii, to artysta, którego mozaiki znajdują się w licznych sanktuariach katolickich. Jest on oskarżany przez kilka kobiet, w tym byłe zakonnice, o wykorzystywanie seksualne, duchowe i psychiczne. W Watykanie wciąż toczy się postępowanie kanoniczne w jego sprawie.
CZYTAJ DALEJ

„Głębia matczynego bólu” – koncert w Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej [Zaproszenie]

2026-08-20 21:23

ks. Łukasz Romańczuk

W niedzielę 4 października 2026 r. o godz. 16.00 w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy odbędzie się koncert muzyki sakralnej zatytułowany „Głębia matczynego bólu”. Wydarzenie zainauguruje doroczne uroczystości odpustowe ku czci Patronki Śląska.

Trzebnickie Sanktuarium to nie tylko miejsce modlitwy, lecz również ważny ośrodek dziedzictwa kulturowego. W jego murach spotykają się świadectwa historii, sztuki i duchowości wielu narodów, tworząc swoistą syntezę kultury chrześcijańskiej. Od 2019 roku odbywają się tam międzynarodowe koncerty muzyki sakralnej z udziałem Dominiki Zamara, światowej sławy sopranistki pochodzącej z Wrocławia, oraz artystów z Polski, Włoch, Kuby, USA i Ukrainy. Dzięki premierom światowym i transmisjom online wydarzenia te zyskały międzynarodowy zasięg.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję