Reklama

Zwycięski ministrant

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 13/2005

Bycie ministrantem, czy lektorem, to z pewnością wyróżnienie. Po pierwsze dlatego, że jest się blisko samego Chrystusa, blisko ołtarza. Po drugie zaś dlatego, że staje się niejako w miejscu publicznym - „na świeczniku”, na oczach wspólnoty parafialnej. Ale przynależność do służby liturgicznej to przecież także obowiązek. Poranne wstawanie na wczesne Msze św., czasem dłuższa droga do kościoła, służba w wyznaczonych terminach, chodzenie na zbiórki ministranckie - wszystko to wymaga od chłopców dyscypliny i samozaparcia. Ministranci wychodzą z zakrystii przed kapłanem. Jedni ubrani w długie, białe alby, inni w komże z kołnierzykami w liturgicznym kolorze, jeden za drugim podążają w stronę ołtarza. Potem ze złożonymi rękami, wyprostowani stoją przy ołtarzu, oczekując na czas posługi. Niektórzy, zazwyczaj ci starsi, stają za ambonką, by czytać Boże Słowo zgromadzonemu ludowi, by zaśpiewać psalm responsoryjny. Młodsi dzwonią dzwonkami, usługują przy podawaniu wina i wody, biorą do ręki patenę, by usługiwać przy rozdzielaniu Komunii św. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do widoku ministrantów przy ołtarzu. A oto czym niektórzy z nich zajmują siępoza służbą liturgiczną.

Uścisnąć rękę Małysza

Imię i nazwisko: Damian Żyła. Wiek: 10 lat. Parafia: św. Michała Archanioła w Wilkowicach. W kościele: kandydat na ministranta, przy ołtarzu od listopada 2004 r. Szkoła: podstawowa w Wilkowicach. Dyscyplina: skoki narciarskie (trenuje od 2004 r.). Najdłuższy skok: 45 m. na skoczni k 65. Największe osiągnięcie: I miejsce w Konkursie o Puchar Fundacji Małyszów (kategoria dzieci), 2005 r.
Narty, które trzyma Damian w rękach, są bodaj dwa razy wyższe niż ich właściciel. Elan: 2 metry i 20 centymetrów. Dostał je w LKS-ie Klimczok Bysta. Najbardziej podobają mu się duże skocznie. Czasem trener puści go na większą skocznię, bo Damian się nie boi. Skakał już na k 65, a czasem nawet o trzy lata starsi chłopcy boją się z takiej skoczni skoczyć. Przed każdym skokiem musi się przeżegnać. Zawsze. Do parafialnego kościoła idzie 20 minut. - Jego nie trzeba specjalnie nakłaniać, przypominać - mówi mama Daniela. - Jeśli nie ma skoków, to każdego dnia idzie do ołtarza, gdy po południu ma trening, idzie do kościoła rano - dodaje tata. Dziesięciolatek zapytany o to, co najbardziej lubi robić przy ołtarzu, odpowiada: „Dzwonić na wejście i odbierać znak pokoju od księdza”. Przy ołtarzu znak pokoju, przy skoczni, na podium medale i gratulacje. A jakże - od samego Małysza…

Reklama

Na ringu

Imię i nazwisko: Kamil Martyniak Wiek: 16 lat. Wzrost: 180 cm, Waga: ciężka (80 kg). Parafia: Nawiedzenia Najświetszej Maryi Panny w Hałcnowie. W kościele: lektor. Szkoła: Liceum Ogólnokształcące Zgromadzenia Córek Bożej Miłości w Bielsku-Białej. Dyscyplina: boks (trenuje od 3 lat). Największe osiągnięcie: mistrzostwo Polski w kategorii juniorów wagi ciężkiej (do 80 kg).
Tylko trzy lata treningu i już mistrzostwo Polski. Kamil trenuje Góralu-Żywiec, musi więc dwa razy w tygodniu dojeżdżać z Hałcnowa do Żywca. Sporo czasu ćwiczy sam, u siebie w domu, w przygotowanej do tego piwnicy. Przy ołtarzu czyta Słowo Boże, najczęściej w niedzielę.

Na parkiecie

Imię i nazwisko: Piotr Skoczylas. Wiek: 19 lat. Parafia: Najświętszej Rodziny w Małych Kozach. W kościele: lektor. Szkoła: I Liceum Ogólno kształcące w Bielsku-Białej, klasa maturalna. Dyscyplina: taniec towarzyski standardowy i latynoamerykański (trenuje 7 lat). Największe osiągnięcie: I miejsce w jednym z konkursów o puchar świata młodzieży, Kanada. Kategoria taneczna: najwyższa z możliwych - S.
Piotr tańczy z młodszą o rok siostrą Agatą. Trenują w Ostrawie pod okiem czeskich i polskich trenerów. Na treningi najpierw dowozili ich rodzice dwa razy w tygodniu. - Teraz mam na głowie maturę, ale w ubiegłym roku to był maraton - wspomina Piotr. - Wyjeżdżaliśmy o 16.00, a wracaliśmy po 23.00. Do treningów trzeba dodać turnieje. Było ich blisko 200. Para rodzeństwa tańczyła już w Niemczech, Austrii, na Węgrzech, Słowacji, na Ukrainie, w Kanadzie. - Służba przy Ołtarzu? Chyba miałem taryfę ulgową, bo nie zawsze mogłem być na wyznaczonych Mszach św.- uśmiecha się Piotrek. Mimo tak wielu zajęć zdołał znaleźć czas dla najmłodszych ministrantów, bo ksiądz wikary poprosił go o opiekę nad nimi. W szczególny sposób docenia Piotr zasługi i wielkie serce swoich rodziców. - Bez nich naprawdę nie byłoby to wszystko możliwe.

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47


Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piękno, które prowadzi do Spotkania. Festiwal Musica Divina ponownie zachwyci!

2019-07-18 09:15

Informacja prasowa

Festiwal Musica Divina stanowi próbę stworzenia przestrzeni dla prawdziwego spotkania z Bogiem poprzez piękno muzyki. Jako najważniejszy projekt Fundacji inCanto w pełni wyraża myśl organizatorów o muzyce rozumianej jako sposób wyrażania najgłębszych emocji.

Już w sierpniu Kraków po raz drugi będzie gościł grono znakomitych europejskich wykonawców kochających muzykę sakralną. Zabytkowe, uświęcone wielowiekową tradycją wnętrza kościołów wypełnią dźwięki kompozycji z różnych stron kontynentu, których wspólną inspiracją jest chęć wyrażenia tego, co wymyka się pełnemu poznaniu. Sacrum.

Festiwal Musica Divina stanowi próbę stworzenia przestrzeni dla prawdziwego spotkania z Bogiem poprzez piękno muzyki. Jako flagowy projekt Fundacji inCanto w pełni wyraża myśl organizatorów o muzyce rozumianej jako sposób wyrażania najgłębszych emocji: od miłości po poczucie opuszczenia, od pasji po acedię, od uwielbienia po cierpienie. Te zaś emocje, wypowiedziane w kontekście sakralnym, uzupełnione geniuszem autora i wykonawcy otwierają nas na coś więcej niż błahe wzruszenie – prowadzą nas do Spotkania, które przemienia.

Druga edycja Musica Divina przyniesie sześć koncertów dających barwny obraz bogactwa sakralnego świata muzycznego. Warto podkreślić, że w tym roku po raz pierwszy usłyszymy zespoły specjalizujące się w muzyce baroku: Le Nuove Musiche ze Słowacji zaprezentuje repertuar Monteverdiego i twórców jemu współczesnych, dziś już nieco zapomnianych. Natomiast Ensemble Barocum z wybitną sopranistką Stephanie True w składzie, sięgnie po kantaty o tematyce starotestamentowej na sopran, skrzypce i basso continuo. Będzie to równocześnie koncert promujący najnowszą płytę zespołu, która już wkrótce ukaże się nakładem Fundacji inCanto.

Friman-Ambrosini-Vicens Trio to jeden z nowszych projektów muzycznych Anny Marii Friman, znanej festiwalowej publiczności z ubiegłorocznych koncertów Trio Mediaeval i Alternative History Quartet. Natomiast niecodziennej interpretacji klasyka polifonii renesansowej ‒ Orlando di Lasso, możemy spodziewać się po belgijskiej grupie Graindelavoix zrzeszającej śpiewaków wielu nacji i tradycji wokalnych.

Będziemy mieli również okazję zetknąć się z muzyką sięgającą w głąb nie tylko dawnych wieków, ale tą bliską korzeni żywej, oryginalnej, „nieskażonej” tradycji w wykonaniu muzyków z Korsyki (Tavagna) oraz Rosji (Sirin).

Koncertom będą towarzyszyć warsztaty wokalne. Tegoroczne zajęcia w dwóch osobnych grupach poprowadzą Anna Maria Friman wraz z Anitą Pyrek-Nąckiewicz (śpiew wielogłosowy) oraz Andriej Kotov (śpiew wschodni).

Do udziału w warsztatach zaproszeni są wszyscy chętni wokaliści, którzy czują się zdolni do intensywnej pracy nad wymagającym, niecodziennym repertuarem.

Motywem przewodnim tegorocznego festiwalu, przeplatającym się w repertuarze każdego koncertu, będzie Księga Psalmów. Artyści zaprezentują bogactwo modlitwy śpiewanej różnych epok i kultur – od średniowiecznej Ave Generosa Hildegardy z Bingen, poprzez klasyczne aranżacje Orlando di Lasso czy kompozytorów francuskiego baroku, aż po tradycję chrześcijańskiego wschodu.

Warto podkreślić, że koncerty w ramach Musica Divina są całkowicie nieodpłatne.

W odróżnieniu od ubiegłego roku, dla większego komfortu publiczności festiwalu wprowadzono system dystrybucji bezpłatnych wejściówek umożliwiających wcześniejsze wejście na koncert, które można wygodnie pobrać na stronie festiwalu. Ich ilość jest ograniczona, dlatego warto się spieszyć. – wyjaśnia Łukasz Serwiński, dyrektor Festiwalu.

Wierzymy, że kolejna edycja festiwalu ponownie zostanie obdarzona dużym zaufaniem i życzliwością publiczności z całej Polski, a Musica Divina stanie się istotnym punktem w kalendarzu koncertowym wszystkich pasjonatów piękna wyrażonego w dźwiękach.

Program tegorocznego festiwalu przedstawia się następująco:

Koncerty:


6 sierpnia - Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, Le Nouve Musiche, Selva morale e spirituale
8 sierpnia - Bazylika Franciszkańska, Graindelavoix, Psalmy Orlando di Lasso
10 sierpnia - Bazylika Jezuitów, Tavagna, Cor di memoria
12 sierpnia - Bazylika Paulinów na Skałce, Trio: Anna Maria Friman & Marco Ambrosini & Catalina Vicens, Nordic Psalms
13 sierpnia - Bazylika Paulinów na Skałce, Ensemble Barocum, Lekcje Starego Przymierza
14 sierpnia - Bazylika Mariacka, Sirin, Angels and people

Wydarzenia towarzyszące:


7 sierpnia - wystawa „Ps” przygotowana przez artystów zrzeszonych w VeraIcon
9 sierpnia - wykład Bjorna Schmelzera, lidera Graindelavoix
Msze Święte festiwalowe (Opactwo Tynieckie, Bazylika Mariacka, kościół oo. Franciszkanów)

Szczegółowy program i zapisy na warsztaty na stronie: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem