Reklama

Niedziela Małopolska

Uniwersytet wierny swemu powołaniu

Rozpoczynając opłatkowe spotkanie rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, ks. prof. dr hab. Wojciech Zyzak w słowach powitania podziękował ks. abp. Markowi Jędraszewskiemu, Wielkiemu Kanclerzowi UPJPII za obecność na wszystkich ważnych uroczystościach uczelni, także i tym razem, w dniu tak szczególnego świętowania.

2018-12-21 15:29

[ TEMATY ]

opłatek

Uniwersytet Papieski

Archiwum UPJPII

Była to też okazja, by po raz pierwszy wspólnota UPJPII mogła podziękować i pogratulować ks. bp. nominatowi Januszowi Mastalskiemu, wieloletniemu profesorowi, dziekanowi, prorektorowi UPJPII. Ks. rektor dziękując za dotychczasowe zaangażowanie w sprawy uczelni nie krył nadziei, że nadal tak będzie. Dziękujemy za wszystko co było dotąd, prosimy o jeszcze więcej, bo ksiądz biskup będzie mógł jeszcze więcej, prawda księże biskupie? – zakończył humorystycznie wywołując serdeczny śmiech wszystkich zgromadzonych. Gratulując nowego stanowiska, zapewnił o wsparciu modlitewnym.

Ks. rektor wspomniał o październikowej pielgrzymce archidiecezji krakowskiej do Rzymu, w której również uczestniczyli przedstawiciele Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Powracając do przeżycia przez siebie tej drogi pielgrzymiej, podzielił się refleksją i przypomniał pierwszą wspólną Mszę św., która została odprawiona w bazylice Santa Maria Maggiore, w której od VII wieku przechowywany jest Żłóbek Pana Jezusa, a przed nim na murze wyrzeźbiony błogosławiony papież Pius IX. Według tradycji ten żłóbek, znany jako Sacra Culla (Święta Kołyska) odnalazła św. Helena w miejscu, w którym Maryja złożyła swoje nowonarodzone dziecię. W czasie wypraw napoleońskich żłóbek zaginął, ale błogosławiony papież Pius IX na nowo odkrył dla świata tę relikwię. A teraz jakby spogląda na tych kilka skromnych deseczek, – mówił dalej ks. rektor – które wspominają o początkach naszego zbawienia, o jakże skromnym początku. Był to pierwszy papież, za którego utracono państwo kościelne, i który przeżywał tę utratę jako wielką niesprawiedliwość, żeby nie powiedzieć tragedię. Sam siebie nazywając „więźniem Watykanu” zmarł w 1878 roku. - I któż mógł wtedy pomyśleć, że 100 lat później na Stolicy Piotrowej zasiądzie biskup z Polski, i że to będzie okres największego autorytetu stolicy apostolskiej. Pozbawiony wprawdzie tej władzy ziemskiej, świeckiej nad państwem kościelnym, ale za to jakże wielki duchowo, jakże wielki w wymiarze moralnym.

– Życzę, żebyśmy przeżywając te święta, a w nowym roku przeżywając sukcesy, pamiętali o skromnych początkach historii naszego zbawienia, a pokonując trudności, przed którymi staje uczelnia, wszystkie polskie uczelnie w związku z wprowadzaniem reform, żeby były przyjmowane w tym duchu wiary, w którym patrzymy na te doświadczenia, które były udziałem papieża Piusa IX, gdzie Bóg potrafił po wielu latach z niesprawiedliwości, krzywdy, zła wyciągnąć wielkie błogosławieństwo jakim był pontyfikat naszego papieża Jana Pawła II, który swojego poprzednika beatyfikował. Przyjmijmy w duchu wiary, abyśmy potrafili cieszyć się tym, co wielkie w gronie naszych bliskich, rodzinie. ale i podjąć w przyszłym roku kalendarzowym te wszystkie wielkie wyzwania, które stoją przed nami jako społecznością uniwersytetu z księdzem arcybiskupem jako Wielkim Kanclerzem na czele.

Reklama

Po odczytaniu fragmentu Ewangelii wg. św. Łukasza ks. arcybiskup zwrócił uwagę jak pięknym pogłębieniem zawartej w nim prawdy, jej uzupełnieniem jest prolog z Ewangelii św. Jana: - Na początku było Słowo, Słowo było od Boga, Bogiem było Słowo. A potem stało się jednym z nas. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Tam brzmi dosłownie „rozbiło namiot pośród nas”. Ewidentna aluzja do namiotu spotkania Izraelitów zdążających do Ziemi Obiecanej. Chrystus zamieszkując pośród nas rozbił poprzez swoje człowieczeństwo namiot spotkania.

- Uniwersytet Papieski Jana Pawła II to szczególne miejsce, gdzie słowo Boże też rozbiło swój namiot – mówił dalej arcybiskup – też chce tutaj być rozważane, adorowane, przyjmowane, głoszone i stąd moje najbardziej głębokie i najbardziej serdeczne życzenia, żeby Uniwersytet Papieski Jana Pawła II ze swoim rektorem, wicerektorami, całą kadrą profesorską, dydaktyczną, nauczycielską, ale także ze studentami służyli głoszeniu światu Chrystusa, który jak wielokrotnie to powtarzał Jan Paweł II, jest kluczem dla człowieka, by mógł siebie zrozumieć . Pozbawiony tego klucza nie wie ani skąd jest, ani dokąd zmierza, ani dlaczego ma kochać, poświęcać się , cierpieć, być bezinteresownym, być otwartym na drugiego, bez Chrystusa my naprawdę nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Z Chrystusem otwiera się dla nas nowe życie bożych dzieci. Takiego odkrywania bycia dzieckiem bożym, odkrywania swojej godności, ukazywania światu, że tylko w Chrystusie jest fundament sensownego życia. Tego wszystkiego życzę tej wielkiej, wspaniałej akademickiej wspólnocie jakim jest Uniwersytet Papieski. Jesteśmy wszyscy przekonani, że jak długo będzie wierny temu swojemu przesłaniu, niezależnie od różnych okoliczności, które się zmieniają , jak długo uniwersytet będzie wierny swemu powołaniu, tym bardziej będzie prawdziwym światłem pośród ciemności tego świata. Światłem, które przyciąga, które ogrzewa, które rozświetla, które prowadzi dalej.

Po tych słowach wszyscy złożyli sobie życzenia, podzielili opłatkiem, zasiedli do wigilijnego stołu. Świątecznego klimatu dopełniły kolędy wyśpiewane, jak zwykle pięknie, przez uniwersytecki chór „Psalmodia”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Udany bal

2020-01-08 08:09

Niedziela legnicka 2/2020, str. I

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

Legnica

bal

sylwester

opłatek

Ks. Waldemar Wesołowski

To już kolejne spotkanie osób niepełnosprawnych i ich przyjaciół na świątecznym balu w Legnicy

Tradycyjnie już przed zakończeniem starego roku osoby niepełnosprawne z diecezji legnickiej oraz ich przyjaciele spotykają się na balu opłatkowo-sylwestrowym.

Również tym razem gościny udzieliło Centrum Spotkań im. Jana Pawła II w Legnicy. Były osoby indywidualne, ale też grupy – uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej, członkowie wspólnoty św. Ojca Pio i innych wspólnot działających w diecezji. Nie zabrakło też przyjaciół i wolontariuszy, a także przedstawicieli władz miasta.

Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kościele Matki Bożej Królowej Polski, której przewodniczył bp Marek Mendyk. Przy ołtarzu stanęli również księża z legnickiej Caritas – Robert Serafin i Marcin Uryga.

Po wspólnej modlitwie w Centrum Spotkań odbył się koncert kolęd w wykonaniu zespołu Pastuszki z Gogołowic. Kolejnym momentem było łamanie się opłatkiem i składanie życzeń. Po tej części rozpoczął się prawdziwy bal, prowadzony przez profesjonalny zespół muzyczny.

– Już od lat wszyscy czekają na to spotkanie z niecierpliwością. Zarówno osoby niepełnosprawne, jak i ich bliscy, wolontariusze i duszpasterze. Wszystko po to, by doświadczyć takiej ludzkiej dobroci, miłości, życzliwości, szacunku. To jest to, do czego w tym świątecznym czasie jesteśmy szczególnie zaproszeni – powiedział bp Marek Mendyk, wieloletni duszpasterz osób niepełnosprawnych.

Ponad 200 osób z różnych stron diecezji przybyło do Legnicy 27 grudnia 2019 r.

Taki bal to również duże wyzwanie organizacyjne. Dzięki legnickiej Caritas oraz Centrum Spotkań, jak i władzom miasta, można było wszystkich ugościć. Nieocenioną pomoc świadczą przy takich okazjach wolontariusze. Tym razem było ich kilkudziesięcioro, z różnych szkół legnickich. – Naszym zadaniem jest pomoc w przygotowaniu posiłku, posprzątaniu sali, a później opiekowanie się osobami niepełnosprawnymi podczas wspólnej zabawy – mówią Barbara i Agata. – Takie spotkanie to okazja do wzajemnego ubogacania się. My jesteśmy dla gości, oni zaś uczą nas szczerej radości z prostych rzeczy – podkreśla Agata.

Tradycją spotkań jest obecność przedstawicieli Straży Miejskiej, którzy na ten czas zamieniają mundury na świąteczne stroje. Również tym razem strażnicy obdarowali wszystkich słodkościami.

– Na ten bal czekamy cały rok. Przychodzimy, by razem się modlić, bawić i składać sobie życzenia, by poznawać nowych przyjaciół – mówią uczestnicy zabawy.

Tradycyjnie spotkanie opłatkowo-sylwestrowe zakończył pokaz sztucznych ogni.

W miesiącu styczniu w różnych innych miejscach diecezji odbywają się spotkania świąteczne dla osób niepełnosprawnych i ich przyjaciół. Odbędą się one: w Mysłakowicach (11 stycznia, godz. 10.00), w Jeleniej Górze w parafii św. Jana Ewangelisty (12 stycznia, godz. 15.00), w Bogatyni (16 stycznia, godz. 16.00) i w Bolesławcu (25 stycznia, godz. 11.00).

CZYTAJ DALEJ

Dlaczego chrzcimy dzieci, a nie dorosłych?

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 11

[ TEMATY ]

chrzest

Internet

Chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego więc pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach?

Kto naprawdę wierzy w skutki sakramentu, ten wie, że chrzest sprawia, iż stajemy się dziećmi Bożymi, otrzymujemy Ducha Świętego i zostajemy włączeni do Kościoła, w którym z czasem możemy przyjąć kolejne sakramenty. Skoro – w myśl słów św. Grzegorza z Nazjanzu – chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach? To przecież dzięki Niemu będą mogły kiedyś świadomym aktem wiary przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela, bo „chrzest dzieci domaga się katechumenatu pochrzcielnego” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1231). Ziarno wiary jest łaską, a ta może być przyjęta, jeśli spadnie na właściwie przygotowany grunt.

Duch Święty działający w duszy dziecka może je łatwiej przygotować na świadome przyjęcie wiary w wieku dojrzałym.

Jasne świadectwa tego, że chrztu udzielano dzieciom pochodzą z II wieku. Czy mogło tak być wcześniej? Wszystko na to wskazuje.

Biblijnych argumentów za chrztem dzieci jest kilka. W starożytności pod pojęciem „dom” rozumiano nie tylko wszystkich członków rodziny, w tym dzieci i niemowlęta, ale nawet sługi i niewolników (Dz 11, 14). Gdy Korneliusz wraz z całym domem przyjął chrzest, oznacza to także chrzest dzieci (Dz 10, 47-48). Wraz z całym domem chrzest przyjęli niejaka Lidia w Filippi (Dz 16, 15), strażnik więzienia, w którym przetrzymywani byli Paweł i Sylas (Dz 16, 33), Tycjusz Justus, przełożony synagogi w Koryncie (Dz 18, 8) czy Stefanas, mieszkający w tym samym mieście (1 Kor 1, 16). Trudno przypuścić, aby w żadnym z tych „domów” przyjmujących chrzest nie było ani jednego dziecka.

Z czasem, gdy Kościół się rozwijał, praktyka udzielania chrztu niemowlętom upowszechniała się coraz bardziej. Chrześcijanie odwoływali się do słów Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Już w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po raz pierwszy Piotr głosił najpiękniejszą wieść o zbawieniu, dodał: „Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych” (Dz 2, 39).

Inny argument za chrztem niemowląt wynika z faktu, że Jezus był Żydem i nauczał wśród Żydów, a ci przecież obrzezywali niemowlęta. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego Jezus – Żyd miałby zmieniać ten zwyczaj inicjacji niemowląt, który wywodzi się z Jego własnej religii, i nakazywać przyjmowanie do Kościoła tylko dorosłych. To raczej nieprawdopodobne. Gdyby takie było Jego pragnienie, z pewnością znalazłoby ono wyraz w Ewangelii.

Jest także bardziej egzystencjalny argument za chrztem dzieci. Bardzo poruszyło mnie świadectwo egzorcysty, który wiele lat spędził w Afryce. Zdarzało się, że dwie rodziny pokłóciły się ze sobą. Członkowie jednej z nich szli do czarownika, by ten rzucił urok lub przekleństwo na wrogów. Gdy urok padał na rodzinę chrześcijańską, dzieci nigdy nie doznawały uszczerbku. Jeśli czary skierowane były przeciw rodzinie pogańskiej, dzieci często zapadały na trudne do zdiagnozowania słabości. „Nie potrzeba mi innych dowodów, że chrzest dzieci jest potrzebny” – mówił egzorcysta. „Dziecko ochrzczone nie jest w stanie popełnić grzechu śmiertelnego, gdyż nie ma jeszcze pełnej świadomości winy. To oznacza, że od chwili chrztu zawsze mieszka w nim Duch Święty. I dlatego rzucane uroki nie mają żadnej mocy”. I dodawał: „Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś ochrzczony zrywa z Duchem Świętym przez grzech śmiertelny. Wówczas naraża się na działanie złego”.

Odmowa chrztu dzieciom nie ma egzystencjalnego uzasadnienia. Czy osobom, które rodzą się niepełnosprawne umysłowo i nigdy nie dojdą do świadomego przeżywania wiary, należy odmówić chrztu? Czy należy odmówić namaszczenia chorych osobom nieprzytomnym, nieświadomym, dotkniętym amnezją? Są przecież równie nieświadome jak dzieci. Czy posunięta miażdżyca jest podstawą do odmówienia Komunii św.? Oczywiście, że nie. Podobnie jest z sakramentem chrztu.

Nie jest więc tak, że chrztu nie udzielano niemowlętom w pierwotnym Kościele i protestanci przywrócili ten stan rzeczy, lecz odwrotnie – to właśnie niektóre wspólnoty protestanckie odeszły od praktyki udzielania chrztu dzieciom. Praktyki, która ma solidne podstawy biblijne i świadectwa nieprzerwanej Tradycji Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Auschwitz to szczyt nienawiści do człowieka

2020-01-26 14:39

[ TEMATY ]

Auschwitz

Mazur/episkopat.pl

Auschwitz-Birkenau

Auschwitz-Birkenau to „szczyt nienawiści do człowieka” – napisali biskupi europejscy w liście z okazji 75-ej rocznicy wyzwolenia obozu. Sprzeciwiają się w nim wszelkim przejawom deptania godności człowieka, w tym rasizmowi, ksenofobii i antysemityzmowi.

Hierachowie zaapelowali do współczesnego świata o pojednanie i pokój oraz o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia, a także do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Zauważyli, że mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości, świat, w którym żyjemy, ciągle jest pełen zagrożeń i przemocy. „Nadal mają miejsce okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, ale rodzi cierpienie i śmierć” – czytamy w liście.

Następnie biskupi przypomnieli słowa wypowiedziane przez kolejnych Papieży w miejscu zagłady. „Nigdy jeden naród nie może rozwijać się kosztem drugiego, za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę eksploatacji, za cenę jego śmierci” – powiedział, zatrzymując się przed tablicą w języku hebrajskim, Jan Paweł II, podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Z kolei Benedykt XVI, 27 lat później, zauważył, że ofiary nazistów nie chcą „wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest jej dzieło”. Papież Franciszek odwiedził obóz w 2016 r., ale nie wygłosił tam przemówienia. Zostawił za to wpis w księdze pamiątkowej: „Panie miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie przebacz tak wielkie okrucieństwo”. W liście biskupi cytują też słowa Franciszka, wypowiedziane kilka dni temu, w których wzywa, aby rocznica wyzwolenia obozu stała się dla każdego okazją do zatrzymania, zamilknięcia i powrotu do pamięci. „Potrzebujemy tego, aby nie stać się obojętnymi” – mówił Ojciec Święty.

Przypomnieli wymowny znak pojednania, którym był list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. „Chociaż po II wojnie światowej pojednanie między narodami wydawało się po ludzku niemożliwe, to jednak – zjednoczeni w miłości do Jezusa Chrystusa – potrafiliśmy przebaczać i prosić o przebaczenie. Doświadczenia z przeszłości uczą, jak ważne i owocne jest budowanie Europy narodów pojednanych i wybaczających sobie nawzajem” – czytamy w liście.

Na koniec zapraszają, aby 27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, zapalić świecę i pomodlić się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady ze wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich. „Niech nasza modlitwa pogłębi pojednanie i braterstwo, którego przeciwieństwem jest wrogość oraz niszczycielskie konflikty i podsycane nieporozumienia. Niech zwycięża w nas moc miłości Jezusa Chrystusa” – zaapelowali biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję