Reklama

Kard. Parolin w Warszawie: chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym

2019-03-13 19:02

mip (KAI) / Warszawa

episkopat.pl

Chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym, lecz jest spotkaniem, wydarzeniem, historią miłości, zbawienia - powiedział kard. Pietro Parolin. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej wygłosił homilię w warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej z okazji 6. rocznicy wyboru papieża Franciszka na Stolicę Piotrową.

Publikujemy tekst homilii kard. Pietro Parolina:

Czcigodni i drodzy Koncelebransi,

Panie Prezydencie Rzeczpospolitej Polskiej i szanowne Władze,

Reklama

Panowie Ambasadorowie,

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie,

W Psalmie responsoryjnym wyraziliśmy naszą ufność w Bogu, całkowicie oddając się w Jego ręce. Prosiliśmy z wiarą, aby Pan pozwolił nam, nawet na trudnych ścieżkach naszych czasów, zawsze kroczyć Jego drogami jak posłuszna trzoda, a On przyjmie nas w swoim domu i przy swoim stole!

Przede wszystkim chcemy wspólnie dziękować Panu za szóstą rocznicę wyboru Ojca Świętego Franciszka, łącząc się z Nim, z miłością synów, i z jego współpracownikami w Kurii Rzymskiej, którzy uczestniczą w rekolekcjach na początku Wielkiego Postu. Dobrze wiemy, że nasze dziękczynienie jest niewielkie w obliczu wielkiego dobra otrzymanego jako poszczególni wierni i jako Kościół: dlatego włączamy się w wielkie dziękczynienie Jezusa wobec Ojca, jakim jest Eucharystia.

W Papieżu Franciszku Pan dał nam pokornego i jednocześnie mocnego przewodnika. Do niego możemy odnieść cechy Pasterza, które pojawiają się w Psalmie responsoryjnym. On w istocie nieustannie prowadzi powierzoną mu trzodę, dzieląc z nią życie, czas posuchy, jałowości, ale i krzepiących oaz, trudy drogi jak i umacniające postoje, a jednocześnie staje na przodzie, aby wyznaczyć bezpieczną drogę, drogę nadziei.

W tym szczególnym okresie historycznym, Kościołem wstrząsa wiele gwałtownych burz od wewnątrz i od zewnątrz: znamy je dobrze tak jak znamy ich negatywne skutki, jakie mają na wiernych i na społeczeństwo. Jednakże, według wymownych słów św. Augustyna, Kościół, choć wzburzany i wstrząsany wydarzeniami historii, „nie zawala się, ponieważ opiera się na skale, od której Piotr wywodzi swoje imię. To nie skała bierze swoją nazwę od Piotra, ale to Piotr bierze swoje imię od skały; tak samo słowo Chrystus nie pochodzi od chrześcijanina, ile słowo chrześcijanin pochodzi od Chrystusa. [...] Skałą jest Chrystus, na fundamencie którego także Piotr został wzniesiony” (In Joh 124, 5: PL 35, 1972).

Słowami wielkiego biskupa z Hippony weszliśmy już w dzisiejszą Ewangelię, która przytacza wyznanie Piotra w okolicach Cezarei Filipowej. Jezus zapytał swoich uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”. On dobrze wiedział, co ludzie o Nim mówili; jeśli zadawał to pytanie, to miało ono przygotować drugie: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

To ostatnie pytanie jest zadawane każdemu uczniowi Jezusa: „Kim jestem dla ciebie?”. „Za kogo Mnie uważasz?”. Nasze odpowiedzi podążają rożnymi drogami i czasami, zawsze są osobiste, ale wszystkie muszą się utożsamiać i łączyć w odpowiedzi Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

Mistrz zwraca się do nas bezpośrednio, wyciąga nas z tłumu, sprawia, że czujemy się jako osoby ze swoją wyjątkowością i niepowtarzalnością; zwraca się do nas w głębi naszego serca, gdzie są złożone prawdziwe pragnienia, i kieruje nas ku miejscu, ku owemu „Ty” gdzie te pragnienia mogą zostać spełnione.

„Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”: oto miejsce, oto „Ty” tego spełnienia!

Piotr dostrzega, nawet jeśli nie w pełni rozumie tego znaczenie, osobliwość, wyjątkowość, nowość Jezusa. On jest Mesjaszem, On jest Tym, któremu możemy naprawdę powiedzieć: „Nigdy nie spotkaliśmy takiego człowieka”; nie tylko nauczyciela, założyciela religii, ale „Mesjasza”, Zbawiciela,

jedynego, który może zbawić człowieka, może dać mu szansę na zrealizowanie wielkiego pragnienia życia i szczęścia, które nosi w sercu.

Kiedy tak się dzieje, tajemnica spowijająca człowieka staje się żywą obecnością, w której można się zakochać; wiara jaśnieje całym swoim znaczeniem i pięknem.

Jak może się to stać? Jak możemy spotkać Jezusa Chrystusa, tak aby to spotkanie stało się decydującym, zbawczym wydarzeniem całego naszego życia? Potrzebujemy obecności kogoś, kto jest świadkiem, ponieważ ze swej strony doświadczył tej żywej obecności. Potrzebujemy sieci relacji, potrzebujemy Kościoła.

To jest człowieczeństwo wiary. Chrześcijaństwo nie jest systemem intelektualnym, jest spotkaniem, wydarzeniem, historią miłości, zbawienia.

„A wy za kogo Mnie uważacie?”, pyta Jezus. „Wy”. „Ty” znajduje się wewnątrz „wy”, wewnątrz „my”, uosobionych przez Piotra, który przypomina o jedności, komunii Kościoła pod przewodnictwem Papieża.

Dzisiaj ten Kościół, piękna i wierna oblubienica Chrystusa Oblubieńca, który nieustannie daje się jej cały, uważa troskę o głoszenie i ochronę godności i niezbywalnych praw każdej osoby, a także promowanie dobra poszczególnych osób i wspólnoty narodów, w celu dojścia do realizacji wielkich nadziei ludzkości, pokoju między narodami oraz wewnętrznego spokoju i postępu każdego kraju (por. SOE Przedmowa), za ważną część swojej misji. Należy pamiętać o tym aspekcie podczas obchodów 100. rocznicy przywrócenia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską.

Autentyczny sens stosunków dyplomatycznych znajdujemy w słowach, które święty Jan Paweł II skierował się do nowego Ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej nominowanego po wznowieniu relacji w lipcu 1989 r. Oczywiście między 1919 r. i 1989 r. sytuacja uległa głębokim zmianom, uwzględniając również długi okres, w którym Kościół stanął w obliczu ideologii materializmu dialektycznego, wspierany siłą państwa totalitarnego, które uważało każdą religię za czynnik wyobcowujący ludzi. Stosunki dyplomatyczne mają jednak zawsze na celu rozpoczęcie i promowanie tej zdrowej współpracy, która wypływa z zaufania, dobrej woli i wzajemnego poszanowanie praw każdej ze Stron. I znajdują swoje miejsce spotkań w człowieku, w jego godności, w jego wymiarze egzystencjalnym i transcendentnym, w jego niezbywalnych prawach: są w służbie człowiekowi i w nich spotykają się Kościół i wspólnota polityczna!

Konkretny wkład Kościoła w tę zdrową współpracę jest umiejscowiony zwłaszcza po stronie wartości, aby pomóc w rozwoju wrażliwości sumienia, poczucia odpowiedzialności indywidualnej i zbiorowej, odnowy rodziny, nowego „etosu” pracy, stosunku do wspólnego dobra, jedności w działalności społecznej i politycznej, przywrócenia człowiekowi poczucia osobistej godności.

Wraz ze stuleciem stosunków dyplomatycznych, upamiętniamy dzisiaj również stulecie Konferencji Episkopatu Polski.

Trudno jest określić dokładną datę rozpoczęcia aktywności Konferencji Episkopatu Polski jako instytucji, ale można powiedzieć, że jest związana z pierwszymi trzema krajowymi zebraniami plenarnymi, które odbyły się w Polsce po odzyskaniu niepodległości.

Konferencje Episkopatów – jak wiemy – narodziły się z potrzeby współpracy między biskupami danego terytorium w celu wspólnego, a co za tym idzie bardziej skutecznego reagowania na wspólne wyzwania duszpasterskie dotyczące życia Kościoła, jego misji ewangelizacyjnej i jego obecności w społeczeństwie. Są one wyrazem potrzeby i piękna tego „przebywania drogi razem”, o którym papież Franciszek przypominał z mocą w przemówieniu poświęconym 50. rocznicy ustanowienia Synodu Biskupów w 2015 r.

I wydaje mi się, że właśnie to przesłanie płynie z tego stulecia, jak powiedział przy tej okazji Ojciec Święty: „Powinniśmy dalej iść tą drogą. Świat, w którym żyjemy, a jesteśmy powołani, by go kochać i mu służyć, również przy jego sprzecznościach, wymaga od Kościoła wzmożenia współdziałania we wszystkich zakresach jego misji. Właśnie droga synodalności jest drogą, której Bóg oczekuje od Kościoła trzeciego tysiąclecia”.

Na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, św. Jan Paweł II stwierdził, że wielkim wyzwaniem stojącym przed nami w trzecim tysiącleciu jest uczynienie Kościoła „domem i szkołą komunii”. Tylko odpowiadając na to wyzwanie w odpowiedni sposób możemy być wierni Bożemu zamysłowi i wychodzić naprzeciw głębokim oczekiwaniom świata (por. NMI 43).

Jubileusz stulecia Konferencji Episkopatu jest mocnym zaproszeniem do wzrastania w „duchowości komunii” i do zdecydowanego pójścia drogą synodalności, która wyraża, moim zdaniem, przede wszystkim aspekt dynamiczny (tj. wspólne kroczenie drogą) komunii (czyli bycia razem).

Przestrzenie komunii i synodalności powinny być pielęgnowane i rozszerzane dzień po dniu w strukturach życia Kościoła. Na wszystkich poziomach. Między Papieżem a Biskupami. Tutaj obecna jest także funkcja Przedstawicielstw Papieskich, aby powrócić do upamiętnienia 100. rocznicy stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską, ponieważ „podstawowym i szczególnym celem misji Papieskiego Przedstawiciela jest budowanie coraz bliższych i bardziej aktywnych więzi, które łączą Stolicę Apostolską i Kościoły lokalne” (SOE IV, 1).

Następnie komunia i synodalność muszą być widoczne w relacjach biskupów między nimi, między biskupami, prezbiterami i diakonami, między pasterzami a całym Ludem Bożym, między duchownymi a zakonnikami, między stowarzyszeniami a ruchami kościelnymi.

Niech te rocznice, które świętujemy z radością i dziękczynieniem, coraz mocniej stawiają Kościół w Polsce na drogach komunii i synodalności.

Popłyną z tego obfite i pozytywne rezultaty również dla społeczeństwa i całego świata: Kościół „domem i szkołą komunii”, który „przebywa drogę razem”, będzie mógł pomóc społeczeństwu obywatelskiemu w budowaniu sprawiedliwości i braterstwa, czynić świat piękniejszym i godnym człowieka dla pokoleń, które przyjdą po nas (por. Franciszek, Przemówienie z okazji 50. rocznicy ustanowienia Synodu Biskupów, 17 października 2015 r.). W rzeczywistości, Kościół „jest przecież potężnym zalążkiem jedności, nadziei i zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego” (KK 9).

Najświętszej Maryi Pannie pragniemy raz jeszcze zawierzyć całą Polskę, tak jak uczynił to św. Jan Paweł II w Sanktuarium na Jasnej Górze 17 czerwca 1999 r.: „Proszę Cię, Pani Jasnogórska, Matko i Królowo Polski, abyś cały mój naród ogarnęła Twoim macierzyńskim sercem; (…) niech jeszcze mocniej przylgnie do Twojego Syna Jezusa Chrystusa i do Jego Kościoła zbudowanego na fundamencie apostołów. Amen”.

Tagi:
Polska kard. Parolin

Trwa inauguracyjne posiedzenie IX kadencji Sejmu RP

2019-11-12 13:54

twitter.com/@KancelariaSejmu / KAI

Marszałek Senior Antonii Macierewicz otworzył 1. posiedzenie IX kadencji Sejmu. Posłowie uczcili chwilą ciszy pamięć zmarłego posła na Sejm VI, VII i VIII kadencji Stefana Strzałkowskiego oraz parlamentarzystów, którzy odeszli w ostatnim czasie.

twitter.com/@KancelariaSejmu

Inauguracyjne posiedzenie w południe otworzył marszałek senior Antoni Macierewicz, witając wszystkich parlamentarzystów oraz m.in. członków rządu, byłych prezydentów, korpus dyplomatyczny i przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski, a także przedstawicieli wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych funkcjonujących w Polsce, po czym głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, nawiązując z jednej strony do ostatnich wyborów parlamentarnych, a z drugiej do obchodzonej wczoraj 101. rocznicy odzyskania niepodległości, że w najistotniejszych dla Polski sprawach najważniejsza jest jedność. Tłumaczył, że Polska jest jedna i wspólna, a on sam jest przekonany, iż "w wielu ważnych sprawach da się znaleźć porozumienie i wspólne zdanie".

Przypomniał, że Rzeczpospolitą zawsze tworzyli obywatele różnych religii, wyznań i kultur, ale mimo tych różnic znajdowali porozumienie w sprawach dla Ojczyzny kluczowych. - Nasza wielka tradycja opiera się na korzeniach chrześcijańskich, ale jest to tradycja wielkiego szacunku wobec wszystkich innych, którzy mają odmienne poglądy religijne czy ideowe. To wielka istota tej wspólnoty, że wszyscy żyjemy w Polsce i nazywamy się Polakami - powiedział prezydent.

Marszałek senior Antoni powiedział z kolei, że zdecydowana większość Polaków chce jedności opartej na wartościach narodowych i chrześcijańskich. - Polacy dali temu wyraz, wybierając najbardziej reprezentatywny Sejm czasów najnowszych - dodał.

Zaznaczył ponadto, że nowy Sejm jest bardzo zróżnicowany, ale absolutna większość wyborców wsparła te ugrupowania, które jednoznacznie odwoływały się do wartości narodowych, katolickich i niepodległościowych.

Aktualnie w Sejmie trwa ślubowanie poselskie. Rotę przysięgi odczytał Marszałek Senior Antonii Macierewicz. Ślubowanie złożyli już posłowie klubu PiS.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świątynia Opatrzności Bożej: Msza św. w intencji Ojczyzny

2019-11-11 09:48

tk, lk, kos / Warszawa (KAI)

Prezydent, przedstawiciele rządu i parlamentarzyści, nuncjusz apostolski i przedstawiciele Episkopatu uczestniczyli we Mszy św. sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej w 101. rocznicę odzyskania niepodległości. Homilię wygłosił biskup polowy Józef Guzdek, który apelował, aby przyszłość narodu budować na prawdzie i zaufaniu. W południe przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbędzie się uroczysta zmiana warty.

Łukasz Krzystofka/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Msza św. w intencji Ojczyzny

Na początku Mszy św. odśpiewano hymn narodowy. – Wolność została wywalczona, ale też przez Pana Boga została Polakom dana i zadana – powiedział kard. Kazimierz Nycz rozpoczynając liturgię. Metropolita warszawski podkreślił, że uczestnicząc w Eucharystii chcemy „dziękować za sukcesy i modlić się o jej szczęśliwą przyszłość”. Przypomniał, że podczas Eucharystii zapłonie Świeca Niepodległości ofiarowana Warszawie przez Piusa IX w 1867 r. z życzeniem, by zapalono ją dopiero wówczas, gdy Polska będzie już wolna. – Ta świeca będzie przypominać to, co wydarzyło się w 1918 ale też ma uświadamiać Polakom, że wolność została wywalczona, ale została Polakom przez Pana Boga dana i zadana – powiedział, dodając: „Jesteśmy pokoleniem troski o niepodległość”.

W 1920 r. kard. Edmund Dalbor wraz z arcybiskupem metropolitą warszawskim kard. Aleksandrem Kakowskim, przywieźli świecę z Watykanu do archikatedry warszawskiej, gdzie podczas uroczystej Eucharystii zapalił ją marszałek Sejmu Ustawodawczego Wojciech Trąmpczyński na znak tego, że Ojczyzna odzyskała wolność. Ten historyczny moment przerodził się już w tradycję zapalania świecy w czasie Święta Niepodległości. Jest ona symbolem spełnienia marzeń wielu poprzedzających nas pokoleń, które w czasach zaborów przechowały w sercach ideę wolnej Ojczyzny i tej idei poświęcały swe wysiłki, a nieraz także życie.

Homilię wygłosił biskup polowy Józef Guzdek, który podkreślił, że wśród licznych przyczyn, które umożliwiły odzyskanie przez Polskę niepodległości było wzajemne zaufanie. – Polacy z trzech zaborów, o różnych przekonaniach politycznych, wierzący i niewierzący, katolicy, prawosławni i ewangelicy oraz wyznawcy innych religii wznieśli się ponad wszelkie podziały. Stanęli w jednym szeregu. Odzyskanie niepodległości oraz służbę odradzającej się Rzeczpospolitej uznali za cel, który wszystkich zjednoczył – powiedział.

Przypomniał, że w „polskiej armii walczyli żołnierze z różnych zaborów, a dowodzili nimi oficerowie, którzy kończyli wojskowe szkoły w Petersburgu, Wiedniu i w Berlinie”. – Zaufali sobie wzajemnie. Razem odnosili sukcesy poszerzając granice Rzeczpospolitej, a zwłaszcza odnosząc spektakularne zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej – powiedział.

Biskup Guzdek podkreślił, że gdy w historii narodu panowały „zgoda, współpraca i wzajemne zaufanie oraz poszanowanie godności i podstawowych praw mieszkańców kraju, Polska rozwijała się i umacniała swoją pozycję międzynarodową a Polakom żyło się dostatniej”. – Gdy zaufanie zostało zdominowane przez podejrzliwość, budziły się demony fałszywych oskarżeń, zapełniały się więzienia, wobec niewinnych wykonywano karę śmierci – powiedział. Zwrócił uwagę, że w powojennej Polsce na liście podejrzanych znaleźli się m.in. członkowie Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze Armii Krajowej oraz wracający z emigracji żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. – Na tej liście znalazł się także Kościół katolicki, o czym świadczy uwięzienie kard. Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski i innych biskupów oraz pokazowe procesy, kary więzienia i brutalne mordy dokonane na wielu kapłanach – powiedział.

Ordynariusz Wojskowy podkreślił, że zaufanie Bogu jest fundamentem, „na którym wznosi się gmach naszej wiary”. – Zaufanie drugiemu człowiekowi jest warunkiem niezbędnym udanego życia w małżeństwie i rodzinie oraz wychowania młodego pokolenia – powiedział.

Zdaniem bp. Guzdka w Narodowe Święto Niepodległości „trzeba z całą mocą powiedzieć, że również w życiu naszego narodu bardzo potrzeba zgody i wzajemnego zaufania”. – Jedności nie zbudujemy krótkowzrocznym i lekkomyślnym „zapomnieniem” lub „grą w przebaczenie”. Nie wolno bagatelizować win, ale też należy odrzucić ducha zemsty. Pamięć – tak, ale nigdy pamiętliwość. Trzeba mozolnie dążyć do prawdy, wszak rozmycie granicy pomiędzy dobrem i złem prowadzi do pozornej jedności – powiedział.

Biskup Guzdek zwrócił uwagę, że „na drodze budowania wzajemnego zaufania w naszej Ojczyźnie mamy wielu wspaniałych przewodników”. Przypomniał osoby kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia oraz św. Jana Pawła II. – Przed czterema laty ważne słowa o współpracy, zaufaniu i służbie narodowi padły z sejmowej mównicy. Ówczesny Marszałek Senior apelował: „Mamy obowiązek mówić wspólnym głosem. Mamy obowiązek, spierając się, dochodzić do porozumienia i służyć Polsce, służyć wszystkim obywatelom. To nasza wielka odpowiedzialność i nasze wyzwanie” – przypomniał słowa Kornela Morawieckiego bp Guzdek.

Ordynariusz Wojskowy powiedział, że „każde z tych przesłań zostało przyjęte ze zrozumieniem i nagrodzone głośnymi brawami”. – Dziś trzeba zapytać: Czy potrafimy słowa proroków naszych czasów zamieniać w czyn? Na ile posiane ziarno wydało plon większego zaufania, wzajemnego szacunku i współpracy dla dobra umiłowanej Ojczyzny? – zachęcał do refleksji bp Guzdek.

Hierarcha zaapelował, aby „powstrzymali się od wszelkich działań i zamilkną głosy tych, którzy mówią: »Jeśli Polska ma być urządzona nie według moich myśli, lepiej żeby jej nie było«. Oby w naszej Ojczyźnie już bezpowrotnie zaprzestano rzucać kamieniami w tych, którzy mają inne pomysły na zagospodarowanie przestrzeni wolności. Potrzebne są dialog, bliskość i zaufanie – zachęcał. Dodał, że misją Kościoła „jest budowanie mostów porozumienia i wzajemnego zaufania”. – Zatem widząc zdradę Ewangelii, brak zaufania i poszanowania drugiego człowieka, Kościół ma prawo powtarzać do córek i synów katolickiej wspólnoty skargę Jezusa: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Mt 15,8) – powiedział.

Na koniec podkreślił, że od zaufania zbudowanego na prawdzie zależy przyszłość naszej Ojczyzny. – Pamiętajmy, że ponad sto lat temu wzajemne zaufanie stało się dźwignią odrodzenia Niepodległej. Nie wolno nam o tym zapomnieć! Dlatego „Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu”. Zaufaj mu! Od zaufania zbudowanego na prawdzie zależy bowiem przyszłość naszej Ojczyzny. Niech nam Bóg błogosławi! – zakończył.

Po homilii odbył się akt zapalenia przez prezydenta RP Andrzeja Dudę świecy Piusa IX. Eucharystię koncelebrowali abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, biskupi obydwu diecezji warszawskich, kapelani Ordynariatu Polowego oraz archidiecezji warszawskiej. Uczestnikami liturgii Eucharystii byli prezydent Andrzej Duda z małżonką, marszałkowie Sejmu i Senatu Elżbieta Witek i i Stanisław Karczewski, członkowie rządu, a także licznie zgromadzeni parlamentarzyści, duchowni i wierni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaduszkowa zaduma nad Ofiarami Katynia i Smoleńska

2019-11-12 14:20

Redakcja

Jadwiga Wiśniewska Poseł do Parlamentu Europejskiego po raz 7. zorganizowała w Częstochowie Zaduszki Katyńskie, podczas których 20 młodych ludzi z województwa śląskiego odebrało z jej rąk pamiątkowe publikacje, będące owocem Jubileuszowego Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, który Europoseł Jadwiga Wiśniewska organizuje od 10 lat. Konkurs jest szansą dla młodzieży na debiut literacki. Najlepsze eseje publikowane są w pokonkursowych tomikach, a ich promocja corocznie odbywa się podczas Zaduszek Katyńskich.

Archiwum organizatorów

Pomysł organizacji Konkursu „Prawda i kłamstwo o Katyniu” zrodził się w 2009 r., kiedy zbliżała się 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej. Rozstrzygnięcie I edycji, nad którą patronat honorowy objął Prezydent RP Prof. Lech Kaczyński, odbyło się w cieniu Tragedii Smoleńskiej. W dotychczasowych X edycjach, wzięło udział 2385 uczniów z całego województwa śląskiego.

- Autorami publikacji są wrażliwi młodzi ludzie, którzy w swoich sercach pielęgnują pamięć o Ofiarach Katynia i innych miejscach Golgoty Wschodu. Poszukują światła prawdy o Zbrodni Katyńskiej i niosą je do swoich rodzin, szkół, miast i miasteczek. Kruszą tym samym mur katyńskiego kłamstwa, jasno wskazując kto jest ofiarą, a kto katem. I choć minęło 10 lat, wciąż towarzyszy mi wzruszenie i poczucie dumy z młodego pokolenia Polaków, które nie dezerteruje, nie uchyla się od powinności, jaką jest docieranie do prawdy – podkreślała Europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Archiwum organizatorów

Sala częstochowskiego Muzeum wypełniła się po brzegi. Przybyłych gości w zaduszkową zadumę wprowadził koncert „A świadkami były drzewa…” w wykonaniu młodzieży z I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie. Na scenie wybrzmiała także „Modlitwa Smoleńska” znajdująca się na Epitafium Smoleńskim na Jasnej Górze. Szczególnie wzruszającym momentem było odczytanie przez Kacpra Męcka, ucznia VII Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Częstochowie, fragmentów niewygłoszonego przemówienia Śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przygotowanego na obchody 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej.

Modlitwie w intencji Ofiar Katynia i Smoleńska, które połączyły wspólne epitafia, przewodniczył Arcybiskup dr Wacław Depo Metropolita Częstochowski. W imieniu młodzieży głos zabrał Jarosław Bełza, uczeń z Sosnowca, laureat i dwukrotny finalista, który podkreślił, że Konkurs jest ważną częścią jego młodzieńczego, szkolnego życia.

Z perspektywy X edycji widać, że Konkurs stał się szczególnym projektem edukacyjnym, o wysokim poziomie merytorycznym i naukowym, co podkreślał w swojej wypowiedzi dr Andrzej Sznajder Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach.

W Zaduszkach Katyńskich wzięli udział parlamentarzyści, samorządowcy, rektorzy śląskich uczelni wyższych, członkowie Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Częstochowie, przedstawiciele służb mundurowych, mediów, członkowie Komisji Konkursowej, dyrektorzy i nauczyciele szkół, a przede wszystkim mieszkańcy województwa śląskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem